Вікікрыніцы
bewikisource
https://be.wikisource.org/wiki/%D0%93%D0%B0%D0%BB%D0%BE%D1%9E%D0%BD%D0%B0%D1%8F_%D1%81%D1%82%D0%B0%D1%80%D0%BE%D0%BD%D0%BA%D0%B0
MediaWiki 1.47.0-wmf.15
first-letter
Мультымедыя
Адмысловае
Размовы
Удзельнік
Размовы з удзельнікам
Вікікрыніцы
Размовы пра Вікікрыніцы
Файл
Размовы пра файл
MediaWiki
Размовы пра MediaWiki
Шаблон
Размовы пра шаблон
Даведка
Размовы пра даведку
Катэгорыя
Размовы пра катэгорыю
Аўтар
Размовы пра аўтара
Старонка
Размовы пра старонку
Індэкс
Размовы пра індэкс
TimedText
TimedText talk
Модуль
Размовы пра модуль
Event
Event talk
Zyla Karalewič (1937)
0
118165
295505
278837
2026-08-16T18:21:25Z
Gleb Leo
2440
295505
wikitext
text/x-wiki
{{Загаловак
| назва = Zyla Karalewič
| аўтар = Сцяпан Васільчанка
| год = 1937 год
| пераклад = Мікола Шыла
| секцыя = П’еса
| папярэдні =
| наступны =
| анатацыі =
}}
<pages index="Zyla Karalewič (1937).pdf" from="1" to="1" />
{{разрыў старонкі|тэкст=}}
<pages index="Zyla Karalewič (1937).pdf" from="3" to="3" />
{{разрыў старонкі|тэкст=}}
{{Выроўніваньне-пачатак}}
<pages index="Zyla Karalewič (1937).pdf" from="5" to="5" />
{{Выроўніваньне-канец}}
{{разрыў старонкі|тэкст=}}
{{Выроўніваньне-пачатак}}
<pages index="Zyla Karalewič (1937).pdf" from="7" to="29" />
{{Выроўніваньне-канец}}
{{разрыў старонкі|тэкст=}}
<pages index="Zyla Karalewič (1937).pdf" from="32" to="32" />
{{Пераклад-ліцэнзія|арыгінал={{PD-old-70}}|пераклад={{PD-old-70}}}}
[[Катэгорыя:П’есы Сцяпана Васільчанкі]]
[[Катэгорыя:Пераклады Міколы Шылы]]
[[Катэгорыя:Пераклады з украінскай мовы]]
[[Катэгорыя:Творы на лацінцы]]
[[Катэгорыя:Творы 1937 года]]
[[Катэгорыя:Творы, выдадзеныя ў Вільні]]
are2ocsfo7u0fjh8n0z1lw9m3418xyx
Zabojstwa ŭ domie Nr. 37 (1936)
0
118985
295504
295402
2026-08-16T18:20:58Z
Gleb Leo
2440
295504
wikitext
text/x-wiki
{{загаловак
| назва = Zabojstwa ŭ domie Nr. 37
| аўтар = Фадзей Руткоўскі
| год = 1936 год
| пераклад = Мікола Шыла
| секцыя = П’еса
| папярэдні =
| наступны =
| анатацыі =
}}
<pages index="Zabojstwa ŭ domie Nr. 37 (1936).pdf" from="1" to="1" />
{{разрыў старонкі|тэкст=}}
<pages index="Zabojstwa ŭ domie Nr. 37 (1936).pdf" from="3" to="3" />
{{разрыў старонкі|тэкст=}}
{{Выроўніваньне-пачатак}}
<pages index="Zabojstwa ŭ domie Nr. 37 (1936).pdf" from="4" to="18" />
{{Выроўніваньне-канец}}
{{Пераклад-ліцэнзія|арыгінал={{PD-old-70}}|пераклад={{PD-old-70}}}}
[[Катэгорыя:П’есы Фадзея Руткоўскага]]
[[Катэгорыя:Пераклады Міколы Шылы]]
[[Катэгорыя:Пераклады з украінскай мовы]]
[[Катэгорыя:Творы на лацінцы]]
[[Катэгорыя:Творы 1936 года]]
[[Катэгорыя:Творы, выдадзеныя ў Вільні]]
9z8bmrr5w8q15h8mmlrgcn5qu8rhavr
Старонка:Biełarus. 1913. № 15.pdf/5
104
127731
295535
295232
2026-08-17T08:33:47Z
RAleh111
4658
295535
proofread-page
text/x-wiki
<noinclude><pagequality level="1" user="RAleh111" /></noinclude><section begin="Kaścielnyja"/>{{перанос канец|Wo|robiej}}. Usie pašla spaǔnieńnia farmalnościaŭ, wosieńju buduć pryniatyje na 1-szy kurs seminaryi. Niedaŭna pamior kleryk 1 kursu Juljan Woszczuk 21 hodu.</br>
{{gap|1.5em}}Kab pastupić u seminaryju na kleryka, ciapier wymahaje ŭrad, kab pastupajuczy akonczyǔ najmieńsz 4 klasy himnazii, realnaj szkoły, abo haradzkuju szkołu, paśla czaho treba umieć dobra pa łacinie, s czaho zdajuć ahzamin pry samoj seminaryi. Daǔniej można było pastupać zdaŭszym ahzamin na aptekarskaho wucznia, ale ministr nidaǔna zabaraniǔ hetakich prymać u seminaryju.
{{накіравальная рыса|5em|height=1px}}
<section end="Kaścielnyja"/>
<section begin="Szto"/>{{c|'''Szto czuwać.|памер=160%}}
<div class="paragraphbreak" style="margin-top:-1.5em"></div>
{{gap|1.5em}}'''Wilnia.''' Sałdata 120-ho wiackaho połku — Prakofjewa za kradzież siarebranaho hadzińnika zasudzili na poŭtreécia hodu ŭ arysztanskija roty.
{{gap|1.5em}}'''Siało Siamionoŭskaje,''' Arłoŭskaj hubernii.
Paśla śmierci tutejszaho wałasnoha pisara, pryjszłosia wybirać nowaho. Sabrali schod i pakazałosia, szto nima ni adnaho hramatnaho mużczyny ŭ wołości, katory moh by zaniać hety abawiazak. Schod wybraŭ hramatnuju sielanku Marju Kaniukowu.</br>
{{gap|1.5em}}Padciahnicisia chłopcy, kab i nam czasam nie dażyć hetkaho soramu!
{{накіравальная рыса|5em|height=1px}}
<section end="Szto"/>
<section begin="Sielec"/>{{c|''Piszuć da nas.|памер=180%}}
<div class="paragraphbreak" style="margin-top:-0.5em"></div>
<center>'''Sielec, Hrodz. huberni.</center>
<div class="paragraphbreak" style="margin-top:-0.5em"></div>
{{gap|1.5em}}28 krasawika pa zahadu W. P. ks. Admistratara dyjecezyi Wilenskaj odbywałasia tut uraczystaja pracesija u pamiać 1600 hadaǔszczyny wydańnia wolnaści wiery chreścijanskaj. Naproci hetaj pracesii wyjszoǔ miejscowy asesor
i dzierżacy ruku na szabli zahadaŭ ksiandzu, niasuczamu Pr. Sakrament źwiarnucca ŭ kaścioł. Asesar hety pastupiǔ proci rozparadżeńnia nawat ministra i tłumaczycca, szto bytcym niawiedaŭ ab hetym i szczytaŭ procesiju nieduzwolanaj.</br>
{{gap|1.5em}}Mnie zdajecca, szto kab i nia było pozwaleńnia na procesiju, dyk tak, jak pracesija nikomu nijakaj kryǔdy i szkody ni pryczyniłab, asesaru trebab było jej nie pieraszkadzać, a lepsz paśla, zaskarżyć heta, kamu treba.
{{справа|''Z. S.{{gap|1em}}}}
<section end="Sielec"/>
<section begin="Jałucewiczy"/>{{gap|1.5em}}'''W. Jałucewiczy,''' Hrodz. hub. Wołk. paw. U wioscy hetaj znajszoŭsia taki czaławiek-źwier, pra katoraha, kab usiu praŭdu napisać, to ludzi hatowy padumać, szto niejkuju bajku raskazwaju, a toż nie bajka, a praŭdziwaja praŭda.</br>
{{gap|1.5em}}Hety czaławiek-źwier wielmi nia lubiǔ swajej daczki iszcze kali jana była małaja. Ździekawaŭsia nad joj, jak moh: to kary roznyja naznaczaŭ, to biŭ jaje czym i dzie papała: puhaǔjom, dziahaj, palenam pa placzoch, pa haławie, ci tak dzie — ŭsio roŭna. Adnak biednaje dzicianio niejak wytrywała hetu katarhu: padkaczałasia dziaŭczynioszka, ǔżo takaja-siakaja i pomacz była z jej u haspadarcy — to ŭ aharodzie kapałasia, to skacinku paświla, ale baćka na heta nie zważaŭ — biǔ, jak daŭniej datul, pakul nie adbiŭ zusim rozumu biednaj dziaŭczyncy.</br>
{{gap|1.5em}}Pryżdaŭszy hetkaj paciechi, źwier-baćka ǔziaǔ swaju daczku na łancuh i ǔ letku prywiazywaŭ jaje pad pawietkaj, ci u chlewie, a zimoj — u ciomnym kutku — ŭ chacie. Usiej adzieżyny była adna-adniusieńka czornaja padranaja kaszulina; usiej jady — chleb, a to i padhniǔszaja, syrawataja bulba.</br>
{{gap|1.5em}}Hetak muczyłasia na łancuhu biednaja, adyjszoŭszaja ad rozumu dziaŭczyna praz dwa hady. A choć susiedzi czuli nie raz jaje stohny ad puhaŭja, ci dziahi; wiedali i baczyli ǔsielakije zdzieki źwiera-czaławieka nad rodnaj doczkaj, — usie maŭczali. I, tolki dziakujuczy tamu, szto ludzi dalszyje — sa starany, dawiedaŭszysia ab tym, jak heny baćka haduje swaich dziaciej, usia sprawa uspłyła na wierch. Źbituju chworuju zabrali u szpital, baćku sudziebny śledawaciel adprawiŭ u pawiet, nu i razumiejecca, pojdzie paśla pad sud.</br>
{{gap|1.5em}}Najcikawiejszaje toje, szto kali spytalisia sielanoŭ, czamu jany, wiedajuczy ab hetkich ździekach, maŭczali, — tyje atkazali, szto bajalisia adazwacca, kab heny źwier pasla pa złości nie zabiǔ, ci nie spaliŭ danoszczyka.</br>
{{gap|1.5em}}Kożny danos, razumiejecca, sprawa śmiardziuczaja i nie nam — Biełarusam hetym zajmacca, ale tut byŭ by nie danos, a zastupstwo za słabiejszaje, pakryǔdzanaje stwareńnie Bożaje: heta ǔżo nia tolki nia soram, a abawiazak. A szto da strachu, dyk — waǔka bajacca — to i ŭ les nie chadzić.
{{справа|''Wakulary.{{gap|1.5em}}}}
<section end="Jałucewiczy"/><noinclude></noinclude>
8xoiy9d74h2j0zkytyzk9acmky8agmb
Старонка:Abrazki żyćcia (1937).pdf/5
104
127777
295521
295307
2026-08-17T06:22:45Z
Gabix
3485
295521
proofread-page
text/x-wiki
<noinclude><pagequality level="1" user="RAleh111" /></noinclude>
{{c|{{larger|{{разьбіўка|ZJAWA}} I.}}}}
<center>Niańka i pakajoŭka Marysia.</center>
<div class="paragraphbreak" style="margin-top:-0.5em"></div>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Niańka}}. O-cho cho-choch, i što heta budzie?
Lepiej wočy maje nia bačyli-b soramu dy hora takoha. Na staraści hadoú što zadumaŭ. Biez małoha 16 hadkoŭ pražyli… Kali-b żyła Wolęńka 14 hadkoŭ użo mieła-b, a Mikołka 12. Pamierli aniołki. I biada, jak pan z paniaju ŭbiwalisia. Paniu z piatli wyniali. I chwareje, hałubka, z taje pary.</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Marysia}}. A dzie ciapier pani?</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Niańka}}. U ciopłych krajoch, miłaja. Blizu skora hod. Kożny dzień listy prysyłaje. Markocica, biednieńkaja, pa chacie. Dušačka jaje bytcam pračuwaje, što tut niadobraje robicca. Och, och… A i heta-ż hrech, i ŭsio heta niačyścik robić.</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Marysia}}. A čamu-ż heta wašaje pani nichto tut nia wiedaje.</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Niańka}}. Usich, miłaja, raźličyli, kab wačej nie mazolili. Jak-nijak, a stydna. Što dnia i mianie wyhaniajuć, a kudy ja pajdu, chiba ŭ syruju ziamielku. Wyniančyła dzietak, a potym i na toj<noinclude></noinclude>
qsff0nhu5e1t5nrhdklwkap1vzg1pbn
Старонка:Abrazki żyćcia (1937).pdf/6
104
127778
295522
295311
2026-08-17T06:23:10Z
Gabix
3485
295522
proofread-page
text/x-wiki
<noinclude><pagequality level="1" user="RAleh111" /></noinclude>świet ubirała. Pani, jak pamieršaja lażała. Kudy mnie iści. Nie pajdu… Dačakajusia jaje biednuju.</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Marysia}}. Nu, nia wiedaju ci pryjedzie. Ja ŭčora niešta čuła jak pani Aleksandra kazała panu, kab jon napisaŭ wašaj pani ab usim i damahaŭsia razwodu. I jon abiacaŭ, zdajecca, učora napisaŭ.</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Niańka}}. ({{fine|Uspleskwaje rukami}}). Och, matuchna maja! Dabjuć jany jaje, dabjuć. Jana dušu hatowa za jaho addać. Kali wyjeżdżała — rakoju raźliwałasia.</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Marysia}}. Prywyknie. Nie jana pieršaja, šmat jość pakinienych.
{{c|{{larger|{{разьбіўка|ZJAWA}} II}}}}
<center>Tyja i Aleksandra ({{fine|U kapocie, pryhoż. maład. kab.}})</center>
<div class="paragraphbreak" style="margin-top:-0.5em"></div>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Aleks}}. ({{fine|Da niańki}}). Wy iznoŭ tut? Kolki razoŭ ja hawaryła, kab wy siudy nie zachodzili.</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Niańka}}. ({{fine|Zło}}). Marysi pamahała.</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Aleks}}. Jana i biaz wašaje dapamohi zdoleje. Tolki pieraškadżajecie wašaju haworkaju. Apošni raz ja wam każu, kab wy siudy nia śmieli pakazwacca. ({{fine|Niańka wychodzić}}).
{{c|{{larger|{{разьбіўка|ZJAWA}} III}}}}
<center>{{разьбіўка|Aleksandra i Marysia}}.</center>
<div class="paragraphbreak" style="margin-top:-0.5em"></div>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Aleks}}. Ab čym jana tut baŭtała?</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Marysia}}. ({{fine|Uśmichajučysia i wolna}}). Dy ŭsio pra paniu. Što i dobraja, dyj pana lubić, jak {{перанос пачатак|ubi|wałasia}}<noinclude></noinclude>
fnlciexeb7aari4i6n49fk3aqy3btyg
Старонка:Abrazki żyćcia (1937).pdf/7
104
127779
295523
295310
2026-08-17T06:23:48Z
Gabix
3485
295523
proofread-page
text/x-wiki
<noinclude><pagequality level="1" user="RAleh111" /></noinclude>{{перанос канец|ubi|wałasia}}, kali dzieci pamierli. Ruki na siabie chacieła nałażyć.</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Aleks}}. ({{fine|Cynična}}). Kiepska, što nie pawiesiłasia. Usio roŭna joj tut ciapier niama miejsca. Jury ŭčora napisaŭ da jaje list, damahajecca razwodu.</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Marysia}}. A jana pryhożaja?</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Aleks}}. Mnie nie padabajecca — chudaja, blednaja.</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Marysia}}. Mużčyny chudych nia lubiać. Ja służyła ŭ adnych panoŭ, dyk pan usich chudych
prazywaŭ „piernikami“, nie paśpieješ uziać u rot, a jaho ŭżo i niama, i smaku nie pačuješ.</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Aleks}}. Zrazumieła. Dyj da taho adna jada
askominu nabiwaje. Pażyła ŭ bahaćci 16 hadoŭ, dosyć. Daj i drubim pażyć.</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Marysia}}. Heta praŭda.</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Aleks}}. Pasłuchajcie, Marysia, kab wy jaje nie puščali ŭ pakoi. Ciarpieć jaje nie mahu. Zaŭsiody z chaŭturnym nastrojem.</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Marysia}}. Dobra. Dy ja joj niekalki razoŭ kazała. Nia słuchaje. Wy paskardziciesia panu.</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Aleks}}. Tak, ale nia łoŭka z kożnaju puściakowinaju leźci. I tak usich adhetul wyturyła. Ale i da jaje dabiarusia.
{{c|{{larger|{{разьбіўка|ZJAWA}} IV}}}}
<center>{{разьбіўка|Tyja i Jury}}.</center>
<div class="paragraphbreak" style="margin-top:-0.5em"></div>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Jury}}. ({{fine|Šparka padychodzić, całuje joj ruku}}). Dobraje ranicy. Daŭno ŭstała?</br><noinclude></noinclude>
ee76gi1cy7hddpg1nthkyq7356s4uvi
Старонка:Abrazki żyćcia (1937).pdf/8
104
127780
295524
295309
2026-08-17T06:24:33Z
Gabix
3485
295524
proofread-page
text/x-wiki
<noinclude><pagequality level="1" user="RAleh111" /></noinclude>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Aleks}}. ({{fine|Kapryzna}}). Niahodnik. Zmusiŭ mianie doŭha čakać na siabie.</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Jury}}. Daruj, ja daŭno pryšoŭ-by, ale paśla ahladu koniaŭ, pieraapratywaŭsia.</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Aleks}}. Marysia, padawajcie śniedańnie.</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Marysia}}. ({{fine|Z pašanaju}}). Słuchaju. ({{fine|Wychodzić}})
{{c|{{larger|{{разьбіўка|ZJAWA}} V}}}}
<center>Tyja-ż biez Marysi.</center>
<div class="paragraphbreak" style="margin-top:-0.5em"></div>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Aleks}}. ({{fine|Padbiahaje da jaho, całuje}}). Hadki, hadki, zmusiŭ swaju Alesiu sumawać.</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Jury}}. ({{fine|Radasna ŭśmichajučysia}}).
Darahaja, ja ŭsioj dušoju imknuŭsia da ciabie. Ale nia można było. A tut jašče zahadčyk pryjechaŭ z horadu — prywioz šmat pakupak, treba było ŭsio prahladzieć, prawieryć, padrachawać. Usiudy, miłaja, patrebna haspadarskaje woka. Pa darozie ŭ małačarniu zajšoŭ. Brud strašenny. Aż strach, pakul nowych ludziej prywučyš da paradku.
{{c|{{larger|{{разьбіўка|ZJAWA}} VI}}}}
<center>({{fine|Marysia prynosić tarełki, kawu i wychodzić}}).</center>
{{c|{{larger|{{разьбіўка|ZJAWA}} VII}}}}
<div class="paragraphbreak" style="margin-top:-1.5em"></div>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Aleks}}. I tabie nie abrydła wazicca z hetym brudam? Stajnia, chlawy. Kiń.</br><noinclude></noinclude>
r0i69568y8sosmqu69uwvva7pr0mjb5
Старонка:Abrazki żyćcia (1937).pdf/9
104
127781
295525
295312
2026-08-17T06:25:48Z
Gabix
3485
295525
proofread-page
text/x-wiki
<noinclude><pagequality level="1" user="RAleh111" /></noinclude>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Jury}}. ({{fine|Śmiajecca}}) Heta tabie haradzkoj nie cikawa, a nam haspadaram, kali my bywajem u chlawoch — uwieś hety kancert zdajecca italjanskaj muzykaj! ({{fine|Jaduć.}})</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Aleks}}. Dobry kancert. A dla mianie lepš opera.</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Jury}}. Tabie sumna?</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Aleks}}. ({{fine|Paśpiešna.}}) Zły, zły. I nia dumała nawat. Ja tolki zaŭważyła, što dla mianie cikawiejšy italjanski kancert, čym bydlačy. ({{fine|Sadzicca
jamu na kaleni.}}) A ŭ mianie da ciabie jość prośba. Daj słowa, što ty wypaŭniš adno majo żadańnie. Jano malusieńkaje, malusieńkaje.</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Jury}}. Bač jakaja? Ty-ż wiedaješ što ja tabie nikoli ni ŭ čym nie admowiŭ. Złaja.</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Aleks}}. Dobry. ({{fine|Całuje.}}) Dobry. Uch jaki dobry.</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Jury}}. Nu?</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Aleks}}. Raźličy staruju, jana nerwuje mianie.</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Jury}}. ({{fine|Ustaje zjerytawana.}}) Ach, Sania, nu što tabie pieraškadżaje wyżyŭšaja z rozumu staraja. Kudy joj iści. Usio żyćcio ŭ nas prasłużyła.
Wiernaja, jak sabaka.</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Aleks}}. Ale jana mianie nerwuje. Ja nie mahu jaje widzieć. Niaŭżo-ż my za jaje pawinny swarycca. Woś što. Jury, miły, jaje dzie-niebudź można prystroić. Wydawaj joj pensiju, jana hetym budzie tolki zadawolena. Kali łaska, zrabi.</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Jury}}. ({{fine|Wahajučysia, paśla karotkaje paŭzy.}}) Kali ty chočaš!..</br><noinclude></noinclude>
4t0yv41nesrip44lsswblyuozuotvnq
Старонка:Abrazki żyćcia (1937).pdf/10
104
127804
295526
295395
2026-08-17T06:27:33Z
Gabix
3485
295526
proofread-page
text/x-wiki
<noinclude><pagequality level="1" user="RAleh111" /></noinclude>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Aleks}}. Wielmi, wielmi chaču, ty mianie hetym wielmi zadawoliš.</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Jury}}. ({{fine|Skinuŭšy haławoju.}}) Dobra.</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Aleks}}. Dziakuju, dziakuju miły, dobry. ({{fine|Zwonić.}})
{{c|{{larger|{{разьбіўка|ŹJAWA}} VIII}}}}
<center>{{разьбіўка|Tyja-ż i Marysia}}</center>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Aleks}}. Pakličcie siudy staruju.</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Marysia}}. Słuchaju ({{fine|Wychodzić.}})</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Jury}}. Ty zadawolena mnoju. Kožnuju twaju prośbu ja wypaŭniŭ. Tolki kachaj mianie.</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Aleks}}. A ci-ż ja mała ciabie lublu. Hadki. Kolki razoŭ ja ciabie prasiła napisać twajoj żoncy i {{Абмылка|usio|ŭsio}} wyświatlić. Piać miasiacaŭ, jak ty wahaješsia; i tolki ŭčora parašyŭ ab usim napisać joj. Ty
dumaješ, što pry takich umowach mnie soładka żyć. Ty ŭsio nia wieryš mnie. A ci-ż ja nie dakazała tabie swajho kachańnia, usio kinuła, ad usich schawałasia, zamknułasia ŭ ciabie ŭ dwary. Mała tabie hetaha…</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Jury}}. Ach, usio heta nia toje… jak ty, Sania, nia chočaš mianie zrazumieć. Nia można-ż nie padhatawaŭšy, prażyŭšy z kabietaju stolki hadoŭ, nanieści joj taki ŭdar. Jana ciapier chworaja. Daktary nia wypuściać jaje z Šwajcaryi jašče hod, začym dabiwać jaje.</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Aleks}}. Woś jak ({{fine|naduŭšysia,}}) wy ab joj<noinclude></noinclude>
codfiux1oektmz9zrp6lftjq8o7khn1
Старонка:Abrazki żyćcia (1937).pdf/11
104
127805
295527
295393
2026-08-17T06:28:10Z
Gabix
3485
295527
proofread-page
text/x-wiki
<noinclude><pagequality level="1" user="RAleh111" /></noinclude>rupiciesia, a aba mnie i zabylisia. Jakoje majo ŭ was stanowišča. Kożny cham możą kinuć mnie ŭ wočy maju hańbu. Kali-b ja wiedała ni zawošta nie zhadziłasia-b siudy jechać.</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Jury}}. Daruj, ja zusim nia dumaŭ abrażać ciabie. Kali-b ty nia była dla mianie darahoju, ci-ż ja zryzykawaŭ-by ŭsio pastawić na kartu. Ty bačyš jaki ja pierad taboju biazwolny.
{{c|{{larger|{{разьбіўка|ŹJAWA}} IX}}}}
<center>Tyja, Niańka i Marysia, jakaja prybiraje sa stała</center>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Niańka}}. ({{fine|Kłaniajučysia}}) Wy mianie, panie, klikali?</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Jury}}. ({{fine|Ździecinawaŭšysia.}}) Tak, niania, ty bačyš, ciapier tut lišniaja. Ja najmu tabie kwateru, budu za ŭsio płacić i ty na staraści hadoŭ adpačynieš. A tut ty nie patrebnaja.</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Niańka}}. ({{fine|Kłaniajučysia.}}) Dziakuju, baciuška panok, dziakuju. Adudziačyŭ. Matušku-paniu wykarmiła, dzietak twaich, upakoj Boża ich dušački, wyniančyła, woś hetymi rukami na świet toj ubirała i ŭ trunu ŭkładała. A ty mianie, jak paršywuju sabaku wyhaniaješ. ({{fine|Walicca ŭ nohi.}}) Dziakuju tabie, baciuška, dziakuju.</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Aleks}}. Dy prahanicie jaje. Što wy na jaje hladzicie!</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Niańka}}. Ciabie, dyk, miłaška, ja zusim nia wiedaju i hawaryć z taboju achwoty nia maju,<noinclude></noinclude>
dz9590lwvwlyuq98vcos9g1ppqr3rhx
Старонка:Abrazki żyćcia (1937).pdf/14
104
127811
295528
295391
2026-08-17T06:29:56Z
Gabix
3485
295528
proofread-page
text/x-wiki
<noinclude><pagequality level="1" user="RAleh111" /></noinclude>({{fine|Pachisnułasia, chapiła siabie za hrudzi}}) Woś što! Chto heta! ({{fine|Aleksandra pawoli ŭwachodzić i stanowicca kala Juraha.}})</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Jury}}. Pani Aŭhieńnia, jak nia ciażka hawaryć, ja sam mučusia, ale wy pawinny prymirycca z faktam. Ja was bolš nie kachaju. Što parobiš, z sercam nie dasi rady. Wam treba ŭstupić miejsca druhoj.</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Aŭhieńnia}}. Mianie, mianie mianiaješ na ŭsiakuju. Ja twaja żonka, jakaja addała tabie lepšyja hady. Ci-ż ja nie chwareła twaimi chwarobami, nia płakała twaimi slozami. Ci-ż ja nia była twaim wiernym tawaryšam u hory i radaści. A ciapier, kali ja tak patrabuju adpačynku i łaski, ty wykidwaješ mianie, jak staroje niepatrebnaje rupiaćcio z kufra. Pramianiać mianie za toje, što wočy maje ŭtracili blisk junactwa. Twar nie taki świeży, jak u hetaje. A na kaho pašło majo junactwa? majo zdaroŭje! I niaŭżo-ż kabieta, jakaja ŭsio swajo żyćcio addaje mužčynie, wiečna pawinna być u jaho rukach cackaju? Bačyć u joj tolki zabaŭku, prywiaredliwaść, a nie čaławieka, z jakim jana ruka ab ruku pawinna prajści żyćciowy šlach! Starejučy jana pawinna bajacca, što ŭ adzin pryhoży dzień jaje haniebnym sposabam mohuć wyhnać z domu, dzie dla jaje kożny kut darahi.</br>
{{gap|2.5em}}{{разьбіўка|Aleks}}. Nie razumieju, na wošta ŭsie hetyja razumawańni. Usio roŭna jany ni da čaho nia prywiaduć.</br><noinclude></noinclude>
rim72s7cagcogjnh2lietzo7bvj123w
Abrazki żyćcia (1937)
0
127814
295503
295404
2026-08-16T18:20:36Z
Gleb Leo
2440
295503
wikitext
text/x-wiki
{{загаловак
| назва = Abrazki żyćcia
| аўтар = Ганна Саксаганская
| год = 1936 год
| пераклад = Мікола Шыла
| секцыя = Драматычны абразок
| папярэдні =
| наступны =
| анатацыі =
}}
<pages index="Abrazki żyćcia (1937).pdf" from="1" to="1" />
{{разрыў старонкі|тэкст=}}
<pages index="Abrazki żyćcia (1937).pdf" from="3" to="3" />
{{разрыў старонкі|тэкст=}}
{{Выроўніваньне-пачатак}}
<pages index="Abrazki żyćcia (1937).pdf" from="4" to="4" />
{{Выроўніваньне-канец}}
{{разрыў старонкі|тэкст=}}
{{Выроўніваньне-пачатак}}
<pages index="Abrazki żyćcia (1937).pdf" from="5" to="15" />
{{Выроўніваньне-канец}}
{{разрыў старонкі|тэкст=}}
<pages index="Abrazki żyćcia (1937).pdf" from="17" to="17" />
{{разрыў старонкі|тэкст=}}
<pages index="Abrazki żyćcia (1937).pdf" from="20" to="20" />
{{Пераклад-ліцэнзія|арыгінал={{PD-old-70}}|пераклад={{PD-old-70}}}}
[[Катэгорыя:П’есы Ганны Саксаганскай]]
[[Катэгорыя:Пераклады Міколы Шылы]]
[[Катэгорыя:Пераклады з рускай мовы]]
[[Катэгорыя:Драматычныя абразкі]]
[[Катэгорыя:Творы на лацінцы]]
[[Катэгорыя:Творы 1937 года]]
[[Катэгорыя:Творы, выдадзеныя ў Вільні]]
a073pq6ijzfmvknvq562op2wf6543ui
Старонка:Biełarus. 1913. № 18.pdf/1
104
127863
295495
2026-08-16T14:03:57Z
RAleh111
4658
/* Не правераная */ Новая старонка: « {|style="margin:auto;" |{{Калёнтытул|left='''I. Hod'''|center='''Wilnia 17 Czerwienia 1913 hodu'''|right='''№ 18'''}} |- |style="border-style: solid; border-width: 2px 0px 2px 0" | |- | style="font-size:500%;" |<center>'''{{разьбіўка|BIEŁARUS}}</center> |- |<center>{{larger|'''tydniowaja katalickaja hazeta.}}</center> |- |style="border-style: solid; border-width: 2px 0px 2px 0" | |- |<center>'''Kasztuje s pierasyłkaj: na hod 1 rb. 50...»
295495
proofread-page
text/x-wiki
<noinclude><pagequality level="1" user="RAleh111" /></noinclude>
{|style="margin:auto;"
|{{Калёнтытул|left='''I. Hod'''|center='''Wilnia 17 Czerwienia 1913 hodu'''|right='''№ 18'''}}
|-
|style="border-style: solid; border-width: 2px 0px 2px 0" |
|-
| style="font-size:500%;" |<center>'''{{разьбіўка|BIEŁARUS}}</center>
|-
|<center>{{larger|'''tydniowaja katalickaja hazeta.}}</center>
|-
|style="border-style: solid; border-width: 2px 0px 2px 0" |
|-
|<center>'''Kasztuje s pierasyłkaj: na hod 1 rb. 50 kap. na 6 miesiacau 80 kap.</br>addzielny numer 3 kapiejki.</center>
|-
|style="border-style: solid; border-width: 0px 0px 2px 0" |
|-
|<center>{{smaller|Rukapisy pawinny być padpisany praudziwaj familijej dziela wiedama redakcii, inaksz nia buduć</br>drukawany; rukapisy nie zwiertajucca. Hroszy można pasyłać pacztowymi markami.}}</center>
|-
|style="border-style: solid; border-width: 0px 0px 2px 0" |
|-
|<center>{{smaller|'''Usio adresawać:''' Wilnia Wilenskaja wulica, № 18 kw. 6. Redakcija „Biełarusa“.}}</center>
|-
|style="border-style: solid; border-width: 2px 0px 2px 0" |
|-
|'''Szkada mnie hetaho narodu… bo nie maje czaho jeści''' <sub>{{larger|({{разьбіўка|słowy Chrystusa}}).}}</sub>
|-
|style="border-style: solid; border-width: 2px 0px 2px 0" |
|}
{{c|''Busły.|памер=250%}}
<div class="paragraphbreak" style="margin-top:-2.5em"></div>
{{block center/s}}
''U sadoczku pry darozie</br>
''Z daǔnych czasaǔ na biarozie</br>
{{gap|2.5em}}''Busły zawialisia.
''Wielmi było darahoje</br>
''Im swajo hniazdo staroje —</br>
{{gap|2.5em}}''Na wiek z nim zżylisia;
''Ale ludzi zachacieli,</br>
''Kab to busły pierasieli</br>
{{gap|2.5em}}''Na druhi bok sadu;
''Dla taho słup ukapali,</br>
''Baranu prymacawali —</br>
{{gap|2.5em}}''Roznuju {{абмылка|prłyadu|pryładu}}.
''Tyje-ż busły bolsz canili</br>
''Hniazdo, szto dziady zrabili:</br>
{{gap|2.5em}}''Na nim zastalisia.
''Wielmi było darahoje</br>
''Im swajo hniazdo staroje —</br>
{{gap|2.5em}}''Na wiek z nim zżylisia.
{{водступ|-0.8|em}}.{{gap|0.8em}}.{{gap|0.8em}}.{{gap|0.8em}}.{{gap|0.8em}}.{{gap|0.8em}}.{{gap|0.8em}}.{{gap|0.8em}}.{{gap|0.8em}}.{{gap|0.8em}}.{{gap|0.8em}}.{{gap|0.8em}}.{{gap|0.8em}}.{{gap|0.8em}}.
''Lepsz, milej swaja ruina</br>
''Czymsia pieknaja czużyna…</br>
''Białarus! swoj rodny kraj</br>
''Na czużyje nie mieniaj!
{{справа|'''''Hrymot.}}
{{накіравальная рыса|5em|height=1px}}
{{block center/e}}
{{c|'''Zmahajmosia s pażarami.|памер=160%}}
<div class="paragraphbreak" style="margin-top:-1.5em"></div>
{{gap|1.5em}}Nima dnia, kab dzie koleczy ni zdaryǔsia pażar, dy, abwiarnuŭszy ŭ popiał i dym budynki, ni pakinuŭ haspadaroŭ u wialikaj biadzie. Tym horej, szto hetyje pażary zabirajuć ni adnu budyninu, a najczaściej bolszuju paławinu, a to i cełuju wiosku.</br>
{{gap|1.5em}}Iszcze horsz, szto kali zaharycca adna budynina, dyk, ni haworaczy użo ab tym, kab jaje hasić, dla ratunku druhich najczaściej ni robicca niczoha, bo anijakich da hetaho pryładaŭ nima.</br>
{{gap|1.5em}}Uwieś ratunak konczycca na tym, szto wynosiać z budynkaŭ toje, szto dajecca i uśpiewajuć wyniaści, a szto da reszty, dyk tolki łamajuć ruki, dy hałosiać, szto ich Boh pakaraŭ nima wiedama za szto.</br>
{{gap|1.5em}}Woś na hetki lamant dyk można byłob adkazać, szto heta nia Boh, a my sami siabie karajem za naszyje ułasnyje hrachi: laniŭstwa, niezaradnaść i niaściarożnaść.</br>
{{gap|1.5em}}Laniǔstwa — bo my nia rupimsia prydbać drabiny, boczki s sikaŭkaj i druhich pryładaŭ, patrebnych pry haszeni pażaru. Niezaradnaść - tamu, bo stawim naszy budynki adzin pry adnym, zabywajuczysia, szto pry niszczaści ǔsie razam stanucca achwiaraj niamiłasernaho ahniu. Niaściarożnaść — dziela taho, szto duża czasta harać naszy wioski praz niaściarożnuju chadniu z ahniom. Pry hetym czasta bywajuć winawaty papirosy i pjanstwa.</br>
{{gap|1.5em}}A les szto raz darażeje i nowuju budyninu pastawić bywaje wielmi ciażka. Da taho ŭ budynkach czasta zharajuć<noinclude></noinclude>
irasbnm52hqan8g81gb9d2bowk6cpxj
295508
295495
2026-08-16T18:32:31Z
Gleb Leo
2440
295508
proofread-page
text/x-wiki
<noinclude><pagequality level="1" user="RAleh111" /></noinclude><section begin="Верхавіна"/>
{|style="margin:auto;"
|{{Калёнтытул|left='''I. Hod'''|center='''Wilnia 17 Czerwienia 1913 hodu'''|right='''№ 18'''}}
|-
|style="border-style: solid; border-width: 2px 0px 2px 0" |
|-
| style="font-size:500%;" |<center>'''{{разьбіўка|BIEŁARUS}}</center>
|-
|<center>{{larger|'''tydniowaja katalickaja hazeta.}}</center>
|-
|style="border-style: solid; border-width: 2px 0px 2px 0" |
|-
|<center>'''Kasztuje s pierasyłkaj: na hod 1 rb. 50 kap. na 6 miesiacau 80 kap.</br>addzielny numer 3 kapiejki.</center>
|-
|style="border-style: solid; border-width: 0px 0px 2px 0" |
|-
|<center>{{smaller|Rukapisy pawinny być padpisany praudziwaj familijej dziela wiedama redakcii, inaksz nia buduć</br>drukawany; rukapisy nie zwiertajucca. Hroszy można pasyłać pacztowymi markami.}}</center>
|-
|style="border-style: solid; border-width: 0px 0px 2px 0" |
|-
|<center>{{smaller|'''Usio adresawać:''' Wilnia Wilenskaja wulica, № 18 kw. 6. Redakcija „Biełarusa“.}}</center>
|-
|style="border-style: solid; border-width: 2px 0px 2px 0" |
|-
|'''Szkada mnie hetaho narodu… bo nie maje czaho jeści''' <sub>{{larger|({{разьбіўка|słowy Chrystusa}}).}}</sub>
|-
|style="border-style: solid; border-width: 2px 0px 2px 0" |
|}
<section end="Верхавіна"/>
<section begin="Busły"/>{{c|''Busły.|памер=250%}}
<div class="paragraphbreak" style="margin-top:-2.5em"></div>
{{block center/s}}
''U sadoczku pry darozie</br>
''Z daǔnych czasaǔ na biarozie</br>
{{gap|2.5em}}''Busły zawialisia.
''Wielmi było darahoje</br>
''Im swajo hniazdo staroje —</br>
{{gap|2.5em}}''Na wiek z nim zżylisia;
''Ale ludzi zachacieli,</br>
''Kab to busły pierasieli</br>
{{gap|2.5em}}''Na druhi bok sadu;
''Dla taho słup ukapali,</br>
''Baranu prymacawali —</br>
{{gap|2.5em}}''Roznuju {{абмылка|prłyadu|pryładu}}.
''Tyje-ż busły bolsz canili</br>
''Hniazdo, szto dziady zrabili:</br>
{{gap|2.5em}}''Na nim zastalisia.
''Wielmi było darahoje</br>
''Im swajo hniazdo staroje —</br>
{{gap|2.5em}}''Na wiek z nim zżylisia.
{{водступ|-0.8|em}}.{{gap|0.8em}}.{{gap|0.8em}}.{{gap|0.8em}}.{{gap|0.8em}}.{{gap|0.8em}}.{{gap|0.8em}}.{{gap|0.8em}}.{{gap|0.8em}}.{{gap|0.8em}}.{{gap|0.8em}}.{{gap|0.8em}}.{{gap|0.8em}}.{{gap|0.8em}}.
''Lepsz, milej swaja ruina</br>
''Czymsia pieknaja czużyna…</br>
''Białarus! swoj rodny kraj</br>
''Na czużyje nie mieniaj!
{{справа|'''''Hrymot.}}
{{накіравальная рыса|5em|height=1px}}
{{block center/e}}
<section end="Busły"/>
<section begin="Zmahajmosia"/>{{c|'''Zmahajmosia s pażarami.|памер=160%}}
<div class="paragraphbreak" style="margin-top:-1.5em"></div>
{{gap|1.5em}}Nima dnia, kab dzie koleczy ni zdaryǔsia pażar, dy, abwiarnuŭszy ŭ popiał i dym budynki, ni pakinuŭ haspadaroŭ u wialikaj biadzie. Tym horej, szto hetyje pażary zabirajuć ni adnu budyninu, a najczaściej bolszuju paławinu, a to i cełuju wiosku.</br>
{{gap|1.5em}}Iszcze horsz, szto kali zaharycca adna budynina, dyk, ni haworaczy użo ab tym, kab jaje hasić, dla ratunku druhich najczaściej ni robicca niczoha, bo anijakich da hetaho pryładaŭ nima.</br>
{{gap|1.5em}}Uwieś ratunak konczycca na tym, szto wynosiać z budynkaŭ toje, szto dajecca i uśpiewajuć wyniaści, a szto da reszty, dyk tolki łamajuć ruki, dy hałosiać, szto ich Boh pakaraŭ nima wiedama za szto.</br>
{{gap|1.5em}}Woś na hetki lamant dyk można byłob adkazać, szto heta nia Boh, a my sami siabie karajem za naszyje ułasnyje hrachi: laniŭstwa, niezaradnaść i niaściarożnaść.</br>
{{gap|1.5em}}Laniǔstwa — bo my nia rupimsia prydbać drabiny, boczki s sikaŭkaj i druhich pryładaŭ, patrebnych pry haszeni pażaru. Niezaradnaść - tamu, bo stawim naszy budynki adzin pry adnym, zabywajuczysia, szto pry niszczaści ǔsie razam stanucca achwiaraj niamiłasernaho ahniu. Niaściarożnaść — dziela taho, szto duża czasta harać naszy wioski praz niaściarożnuju chadniu z ahniom. Pry hetym czasta bywajuć winawaty papirosy i pjanstwa.</br>
{{gap|1.5em}}A les szto raz darażeje i nowuju budyninu pastawić bywaje wielmi ciażka. Da taho ŭ budynkach czasta zharajuć
<section end="Zmahajmosia"/><noinclude></noinclude>
t5g6p4grwim5r8wkwudotlod4jm69zo
Старонка:Biełarus. 1913. № 18.pdf/2
104
127864
295496
2026-08-16T14:50:22Z
RAleh111
4658
/* Не правераная */ Новая старонка: « i druhija bolej, abo mieniej darahija reczy; czasam skacina, a nawat ludzi i tady bywajuć straty, katorych nijak ni naprawisz.</br> {{gap|1.5em}}Adnym słowam treba kanieszna uziacca za sarjoznaje zmahańnie s pażarami.</br> {{gap|1.5em}}Dyk sztoż rabić dziela hetaho? Pa wioskach i miasteczkach, dzie budynki stajać husta, treba kanieszna arhanizawać pażarnyja drużyny, kab chłopcy i mużczyny umieli chadzić kala pażaraǔ; treba prydbać boczku s s...»
295496
proofread-page
text/x-wiki
<noinclude><pagequality level="1" user="RAleh111" /></noinclude>
i druhija bolej, abo mieniej darahija reczy; czasam skacina, a nawat ludzi i tady bywajuć straty, katorych nijak ni
naprawisz.</br>
{{gap|1.5em}}Adnym słowam treba kanieszna uziacca za sarjoznaje zmahańnie s pażarami.</br>
{{gap|1.5em}}Dyk sztoż rabić dziela hetaho? Pa wioskach i miasteczkach, dzie budynki stajać husta, treba kanieszna arhanizawać pażarnyja drużyny, kab chłopcy i mużczyny umieli chadzić kala pażaraǔ; treba prydbać boczku s sikaŭkaj i druhimi pryładami.</br>
{{gap|1.5em}}Najlepiej, kab hetyja drużyny byli zarhanizowany pa ustanowie, katoru można dastać hatowuju, napisaŭszy ab tym pa woś jakim adresie:</br>
{{gap|1.5em}}С.-Петербургъ, Дворцовая Набережная, № 28, въ Совѣтъ Императорскаго Общества.</br>
{{gap|1.5em}}Majuczy hetu ustanowu, treba sklikać schod i napisaŭszy pryhawor ab atkryćci pażarnaj drużyny, padpisać jaho i pierasłać heta hubernataru. Za jakije dwa miesiacy pastanaǔleńnie heta budzie zaćwierdżana, a tady można czasam dastać hroszy na padmohu, abo jakija pażarnyja pryłady.</br>
{{gap|1.5em}}Adnakże choć i jak dobra umiejuczy hasić pażary, usioż tyki najlepiej, kalib hetych pazaraǔ zusim nia było.</br>
{{gap|1.5em}}Dyk woś treba bylob, tam, dzie stawiacca nowyje budynki rabić ich nia z drewa, a z hliny, abo s piasku z wapnaj, szto i taniej kasztuje, czym biarwieńni i pażaru ni baiacca.</br>
{{gap|1.5em}}A kali stawiacca dzieraǔlanyje, dyk treba kab budynki byli czym najradziej, a pamiż ich sadzić drewy: wiszni, ihruszy, jabłani, abo lipy, klon, aby ni jeki, albo sosny, bo tyja i sami dobra harać.</br>
{{gap|1.5em}}Kaliż sialiby wuskija, dyk treba budawacca tak, kab adna chata była pry wulicy, a druhaja dalej, a kala wulicy sadok.</br>
{{gap|1.5em}}Wulica pawinna być szyrokaja i pa bakoch absadżena drewami. Hetak wioska najdzicca ǔsia ǔ sadzie i kali niszczaściami zaharycca adna budynina, dyk druhija ni tak lohka zajmucca i lahczej ich budzie uścierahczy.</br>
{{gap|1.5em}}A najlepsz dyk byłob tady, kab wioski pakasawać, dy razyjścisia na zaścienki, bo nidarma naszaja prykazka każe: „Na adnasieli, jak na wiasieli, a ǔ siale, jak u smale“.</br>
{{gap|1.5em}}Iszcze skażu ab tych abmyłkach, jakija czasta robiacca pry haszeńni pażaroǔ.</br>
{{gap|1.5em}}Kali zaharycca, skażym, stracha, dyk czasta skubuć zahareǔszujusia sałomu, dumajuczy, szto hetak lahczej abaranić usiu strachu, a tymczasam hetak sałoma
uskudłacicca i tady ahoń skarej iszcze
szyryссa tak sama, kali zaharycca stoh siena, kudziela, ci szto inszaje… Najlepsz u hetych razach da ahniu niczym druhim ni czapacca akrom wady, abo ziamli. Kali wadoj zalijesz ahoń u katorym miejscy, dyk jon tam nia woźmiecca pakul spiersza nia wysuszyć taho miejsca, a kali jaho zasypisz piaskom, abo zalijesz bałotam, dyk tudy ǔżo i zusim ahoń nia wiernicca.</br>
{{gap|1.5em}}Kab mieć bliska wadu, dyk treba pry kożnaj chacie mieć studniu. Wiodry, caberki peŭna znojducca i tak u kożnaho haspadara, tolki ich nia treba szkadawać, jak czasam heta bywaje, szto nia choczuć dawać wiodraǔ, kab ich ni pabili pry pażary. Paszkadujesz wiadra na dwa złotych, a praz heta może pażar strawić budyninu na 200 rubloŭ i bolej.</br>
{{gap|1.5em}}Bywaje iszcze i tak: kali zaharycca u wioscy adzin budynak, dyk kożyn lacić tudy: adny hasić, a druhije tolki paladzieć. Abo, ni abdumaŭszy, szto wypadałab rabić, wynosiać z bydynkaŭ skryni, paduszki i dr.</br>
{{gap|1.5em}}A treba rabić tak, kab i pażar było kamu hasić i pry swaich budynkach kab była choć adna asoba.</br>
{{gap|1.5em}}Najlepsz kab na strasie praz usio leta stajaŭ cebar z wadoj, a jak zdarycca pażar, dyk bolszyje nichaj iduć hasić jaho, dy wynosić toje szto użo bliska ad ahniu, a mienszyje nichaj pauzlezajuć na strechi s pamiałom, dy, moczuczy jaho u wadu, tuszuć iskry, katoryja buduć zaletać na strachu, zahnanyja wietram ad pażaru.
{{справа|''P—ko.{{gap|1.5em}}}}
{{накіравальная рыса|5em|height=1px}}
{{c|'''Ś-ty Antoni s Padwy.|памер=160%}}
<div class="paragraphbreak" style="margin-top:-1.5em"></div>
{{gap|1.5em}}Ś-ty Antoni radziŭsia u 1195 roku ŭ stalicznym horadzie Portuhalii — Lizbonie. Chryszczonaja jaho imia było Ferdynand, a kali, ustupiŭszy ŭ zakon, pryjmaŭ zakonnuju sukienku (habit) tady i wybraŭ sabie imia Antoniaho.</br>
{{gap|1.5em}}Baćki jaho byli bahatyje i szlachotnyje, a pry tym i pabożnyje, dyk i syn ich zmałku staŭ dbać pierad usim ab toje, kab prypadabacca Bohu.</br>
{{gap|1.5em}}Antoni majuczy 15 hadoŭ ustupiŭ u zakon Aŭhustyjanoŭ.</br>
{{gap|1.5em}}Czytajuczy ab pracach i mukach, jakija prychodzicca ciarpieć misjonaram, katoryje nawaroczajuć pahancaŭ na {{перанос пачатак|wie|ru}}<noinclude></noinclude>
2v4pf4g1ck6axdshbqlhphucr33wh2j
295510
295496
2026-08-16T18:36:26Z
Gleb Leo
2440
295510
proofread-page
text/x-wiki
<noinclude><pagequality level="1" user="RAleh111" /></noinclude><section begin="Zmahajmosia"/>i druhija bolej, abo mieniej darahija reczy; czasam skacina, a nawat ludzi i tady bywajuć straty, katorych nijak ni
naprawisz.</br>
{{gap|1.5em}}Adnym słowam treba kanieszna uziacca za sarjoznaje zmahańnie s pażarami.</br>
{{gap|1.5em}}Dyk sztoż rabić dziela hetaho? Pa wioskach i miasteczkach, dzie budynki stajać husta, treba kanieszna arhanizawać pażarnyja drużyny, kab chłopcy i mużczyny umieli chadzić kala pażaraǔ; treba prydbać boczku s sikaŭkaj i druhimi pryładami.</br>
{{gap|1.5em}}Najlepiej, kab hetyja drużyny byli zarhanizowany pa ustanowie, katoru można dastać hatowuju, napisaŭszy ab tym pa woś jakim adresie:</br>
{{gap|1.5em}}С.-Петербургъ, Дворцовая Набережная, № 28, въ Совѣтъ Императорскаго Общества.</br>
{{gap|1.5em}}Majuczy hetu ustanowu, treba sklikać schod i napisaŭszy pryhawor ab atkryćci pażarnaj drużyny, padpisać jaho i pierasłać heta hubernataru. Za jakije dwa miesiacy pastanaǔleńnie heta budzie zaćwierdżana, a tady można czasam dastać hroszy na padmohu, abo jakija pażarnyja pryłady.</br>
{{gap|1.5em}}Adnakże choć i jak dobra umiejuczy hasić pażary, usioż tyki najlepiej, kalib hetych pazaraǔ zusim nia było.</br>
{{gap|1.5em}}Dyk woś treba bylob, tam, dzie stawiacca nowyje budynki rabić ich nia z drewa, a z hliny, abo s piasku z wapnaj, szto i taniej kasztuje, czym biarwieńni i pażaru ni baiacca.</br>
{{gap|1.5em}}A kali stawiacca dzieraǔlanyje, dyk treba kab budynki byli czym najradziej, a pamiż ich sadzić drewy: wiszni, ihruszy, jabłani, abo lipy, klon, aby ni jeki, albo sosny, bo tyja i sami dobra harać.</br>
{{gap|1.5em}}Kaliż sialiby wuskija, dyk treba budawacca tak, kab adna chata była pry wulicy, a druhaja dalej, a kala wulicy sadok.</br>
{{gap|1.5em}}Wulica pawinna być szyrokaja i pa bakoch absadżena drewami. Hetak wioska najdzicca ǔsia ǔ sadzie i kali niszczaściami zaharycca adna budynina, dyk druhija ni tak lohka zajmucca i lahczej ich budzie uścierahczy.</br>
{{gap|1.5em}}A najlepsz dyk byłob tady, kab wioski pakasawać, dy razyjścisia na zaścienki, bo nidarma naszaja prykazka każe: „Na adnasieli, jak na wiasieli, a ǔ siale, jak u smale“.</br>
{{gap|1.5em}}Iszcze skażu ab tych abmyłkach, jakija czasta robiacca pry haszeńni pażaroǔ.</br>
{{gap|1.5em}}Kali zaharycca, skażym, stracha, dyk czasta skubuć zahareǔszujusia sałomu, dumajuczy, szto hetak lahczej abaranić usiu strachu, a tymczasam hetak sałoma
uskudłacicca i tady ahoń skarej iszcze
szyryссa tak sama, kali zaharycca stoh siena, kudziela, ci szto inszaje… Najlepsz u hetych razach da ahniu niczym druhim ni czapacca akrom wady, abo ziamli. Kali wadoj zalijesz ahoń u katorym miejscy, dyk jon tam nia woźmiecca pakul spiersza nia wysuszyć taho miejsca, a kali jaho zasypisz piaskom, abo zalijesz bałotam, dyk tudy ǔżo i zusim ahoń nia wiernicca.</br>
{{gap|1.5em}}Kab mieć bliska wadu, dyk treba pry kożnaj chacie mieć studniu. Wiodry, caberki peŭna znojducca i tak u kożnaho haspadara, tolki ich nia treba szkadawać, jak czasam heta bywaje, szto nia choczuć dawać wiodraǔ, kab ich ni pabili pry pażary. Paszkadujesz wiadra na dwa złotych, a praz heta może pażar strawić budyninu na 200 rubloŭ i bolej.</br>
{{gap|1.5em}}Bywaje iszcze i tak: kali zaharycca u wioscy adzin budynak, dyk kożyn lacić tudy: adny hasić, a druhije tolki paladzieć. Abo, ni abdumaŭszy, szto wypadałab rabić, wynosiać z bydynkaŭ skryni, paduszki i dr.</br>
{{gap|1.5em}}A treba rabić tak, kab i pażar było kamu hasić i pry swaich budynkach kab była choć adna asoba.</br>
{{gap|1.5em}}Najlepsz kab na strasie praz usio leta stajaŭ cebar z wadoj, a jak zdarycca pażar, dyk bolszyje nichaj iduć hasić jaho, dy wynosić toje szto użo bliska ad ahniu, a mienszyje nichaj pauzlezajuć na strechi s pamiałom, dy, moczuczy jaho u wadu, tuszuć iskry, katoryja buduć zaletać na strachu, zahnanyja wietram ad pażaru.
{{справа|''P—ko.{{gap|1.5em}}}}
{{накіравальная рыса|5em|height=1px}}
<section end="Zmahajmosia"/>
<section begin="Ś-ty"/>{{c|'''Ś-ty Antoni s Padwy.|памер=160%}}
<div class="paragraphbreak" style="margin-top:-1.5em"></div>
{{gap|1.5em}}Ś-ty Antoni radziŭsia u 1195 roku ŭ stalicznym horadzie Portuhalii — Lizbonie. Chryszczonaja jaho imia było Ferdynand, a kali, ustupiŭszy ŭ zakon, pryjmaŭ zakonnuju sukienku (habit) tady i wybraŭ sabie imia Antoniaho.</br>
{{gap|1.5em}}Baćki jaho byli bahatyje i szlachotnyje, a pry tym i pabożnyje, dyk i syn ich zmałku staŭ dbać pierad usim ab toje, kab prypadabacca Bohu.</br>
{{gap|1.5em}}Antoni majuczy 15 hadoŭ ustupiŭ u zakon Aŭhustyjanoŭ.</br>
{{gap|1.5em}}Czytajuczy ab pracach i mukach, jakija prychodzicca ciarpieć misjonaram, katoryje nawaroczajuć pahancaŭ na {{перанос пачатак|wie|ru}}
<section end="Ś-ty"/><noinclude></noinclude>
ccaoridiwy7wzhbvbegxy72aod9pp2d
Старонка:Narbutt T. Pomniki do dziejów Litewskich (1846).pdf/7
104
127865
295497
2026-08-16T15:40:32Z
Vearthy
1042
/* Не правераная */ Новая старонка: «{{Цэнтар|'''PRZEDMOWA.'''|памер=120%}} Dowiedziawszy się po raz pierwszy z Noworocznika Wileńskiego na rok 1835, że się znajduje u JW. ''Alexandra Bychowca'' b. Prezydenta Gran. Appell. Powiatu Wołkowyskiego, Kronika Litewska; i będąc wielce zciekawionym wyjątkiem umieszczonym w tymże Noworoczniku, od str. 91 do 102; przy zdarzonéj zręczności wyborów gubernialnych w Grodnie, starałem się osobiście poznać zacnego męża, miłośnik...»
295497
proofread-page
text/x-wiki
<noinclude><pagequality level="1" user="Vearthy" /></noinclude>{{Цэнтар|'''PRZEDMOWA.'''|памер=120%}}
Dowiedziawszy się po raz pierwszy z Noworocznika Wileńskiego na rok 1835, że się znajduje u JW. ''Alexandra Bychowca'' b. Prezydenta Gran. Appell. Powiatu Wołkowyskiego, Kronika Litewska; i będąc wielce zciekawionym wyjątkiem umieszczonym w tymże Noworoczniku, od str. 91 do 102; przy zdarzonéj zręczności wyborów gubernialnych w Grodnie, starałem się osobiście poznać zacnego męża, miłośnika Literatury i Dziejów krajowych, który z prawdziwie obywatelską chęcią udzielił rękopism dla użytku powszechnego; winniśmy mu przeto największą podziękę i za ocenienie tego szacownego zabytku historycznego i troskliwe przechowanie wśród zaburzeń krajowych i za łaskawe udzielenie dla dobra ogólnego.
{{Водступ|2|em}}Nie jest mnie wiadomo, jaką koleją ten rękopism dostał się do biblioteki JW. Bychowca, powiémy tylko, jak z obejrzenia zewnętrznego rękopism wygląda.
{{Водступ|2|em}}Pisany literami polskiemi, pismem należącém najpoźniej dopoczątku wieku siedmnastego, a najraniej do drugiej połowy wieku piętnastego<ref>Obaczyć Facsimile dołączone.</ref>, wystawuje jakoby przekład z języka ruskiego, ponieważ na ostatniej stronicy, jest napisano ręką spółczesną z przepisywaniem, ale odmienną. „''Kronika Litewska z ruskiego języka na polski przetłumaczona;'' gdy tymczasem żadnego nie ma tłumaczenia, tylko przepisanie, słowo w słowo, textu ruskiego polskiemi literami. Pismo polskie dość poprawne, wyrazne, czytelne, wprawną ręką wykonywane, i od końca do końca tąż samą. Format in quarto, z załamanemi marginesami, jak do oprawy, bez żadnej numeracyi stronie, których następstwo tylko custodiami odznaczone. Na nieszczęście ten {{Перанос пачатак|ręko|pism}}<noinclude></noinclude>
rbl82jl6f0hdhcdcybr9hqtquraq8mo
295501
295497
2026-08-16T16:19:03Z
Vearthy
1042
295501
proofread-page
text/x-wiki
<noinclude><pagequality level="1" user="Vearthy" /></noinclude>{{Цэнтар|'''PRZEDMOWA.'''|памер=120%}}
{{накіравальная рыса|5em|height=1px}}<br>
Dowiedziawszy się po raz pierwszy z Noworocznika Wileńskiego na rok 1835, że się znajduje u JW. ''Alexandra Bychowca'' b. Prezydenta Gran. Appell. Powiatu Wołkowyskiego, Kronika Litewska; i będąc wielce zciekawionym wyjątkiem umieszczonym w tymże Noworoczniku, od str. 91 do 102; przy zdarzonéj zręczności wyborów gubernialnych w Grodnie, starałem się osobiście poznać zacnego męża, miłośnika Literatury i Dziejów krajowych, który z prawdziwie obywatelską chęcią udzielił rękopism dla użytku powszechnego; winniśmy mu przeto największą podziękę i za ocenienie tego szacownego zabytku historycznego i troskliwe przechowanie wśród zaburzeń krajowych i za łaskawe udzielenie dla dobra ogólnego.
{{Водступ|2|em}}Nie jest mnie wiadomo, jaką koleją ten rękopism dostał się do biblioteki JW. Bychowca, powiémy tylko, jak z obejrzenia zewnętrznego rękopism wygląda.
{{Водступ|2|em}}Pisany literami polskiemi, pismem należącém najpoźniej dopoczątku wieku siedmnastego, a najraniej do drugiej połowy wieku piętnastego<ref>Obaczyć Facsimile dołączone.</ref>, wystawuje jakoby przekład z języka ruskiego, ponieważ na ostatniej stronicy, jest napisano ręką spółczesną z przepisywaniem, ale odmienną. „''Kronika Litewska z ruskiego języka na polski przetłumaczona;'' gdy tymczasem żadnego nie ma tłumaczenia, tylko przepisanie, słowo w słowo, textu ruskiego polskiemi literami. Pismo polskie dość poprawne, wyrazne, czytelne, wprawną ręką wykonywane, i od końca do końca tąż samą. Format in quarto, z załamanemi marginesami, jak do oprawy, bez żadnej numeracyi stronie, których następstwo tylko custodiami odznaczone. Na nieszczęście ten {{Перанос пачатак|ręko|pism}}<noinclude></noinclude>
dtj55je6tgud9ciho9i2679gyai3neh
Старонка:Narbutt T. Pomniki do dziejów Litewskich (1846).pdf/8
104
127866
295498
2026-08-16T15:49:40Z
Vearthy
1042
/* Не правераная */ Новая старонка: «{{Перанос канец|ręko|pism}} widać już był spisywany z oryginału wielce uszkodzonego, bo nie tylko początku braknie, ale i we środku wielkie są przerwy i końca nie ma; ze znacznej liczby stronic brakujących można postrzegać, że ten ułamek zaledwo może połowę oryginału zawiera. W papierze, który krajowej litewskiej fabryki, znajduje się znak wodny ryba Karaś w obwódce, a na drugim półarkuszu litery G G, taki samy papier na t...»
295498
proofread-page
text/x-wiki
<noinclude><pagequality level="1" user="Vearthy" /></noinclude>{{Перанос канец|ręko|pism}} widać już był spisywany z oryginału wielce uszkodzonego, bo nie tylko początku braknie, ale i we środku wielkie są przerwy i końca nie ma; ze znacznej liczby stronic brakujących można postrzegać, że ten ułamek zaledwo może połowę oryginału zawiera. W papierze, który krajowej litewskiej fabryki, znajduje się znak wodny ryba Karaś w obwódce, a na drugim półarkuszu litery G G, taki samy papier na tranzakcyach szlacheckich, z drugiej połowy wieku XVI i początku wieku XVII, postrzegać się daje.
{{Водступ|2|em}}Co do wartości wewnętrznej nie będziemy tu czynić obszérnego rozbioru, dość jest powiedzieć, że choćby kilka szczegółów historycznych zawierał zkąd inąd niewiadomych jeszcze, już tém samém wart zachowania od zagłady czasu, przez upowszechnienie drukiem. Lecz gdy takich szczegółów jest w nim niemało, albo potwierdzających rzeczy w drukowanych kronikach zawarte i cytacyami nie udowodnione, albo wykrywających związek rzeczy odrywkowie w nich wyłożonych, poplątanych z wyjątków nagromadzonych z wielu kronik, już za zaginione uważanych, których ciąg niniejszą do porządku przywodzi.
{{Водступ|2|em}}Autor ani przepisywacz nie są wiadomi, ani też w całym tym ułamku nie ma wyrazu, z którego jakikolwiek domysł w tej mierze, powziąć można było. Z rzeczy zaś pokazuje się: że autor czerpał początek, z innej kroniki nierównie starszej, która o początkach narodu Litewskiego traktowała, wywodząc ród dawnych Litwinów od Rzymian przybyłych z Palemonem, którego nazywa na samym wstępie Apolonem, z mylnego przepisywania znać wyczytawszy, bo później mówi o Palemonie i jego potomkach. Ciągle aż do stronicy rękopismu 45, prowadzi rzecz bardzo skróconym sposobem, widocznie z wyjątków robiąc wyjątki. Tu przepisywacz polskiemi literami nie szczędzi tytułów artykułom, na brzegu dopisując w języku polskim. Następnie zarywa z innych źródeł. Bydź może, iż stara oryginalna Kronika, już się kończyła na śmierci Mendoga, czyli raczej na latach ostatnich jego panowania, gdyż odtąd rzeczy poczyna w treściach rozleglej opowiadanych wykładać. Chociaż i tak skróconych bardzo, aż do panowania Gedymina. Ze wszystkiego zaś widać, że inna Kronika była, w tym okresie zasadą {{Абмылка|jejego|jego}} pracy, obok drugich, nawet Latopisca Wołyńskiego<ref>Wołyńska czyli Ipatiewska Kronika.</ref> naprzykład, m którego początek okresu tego bierze, jak słusznie postrzegł sam JW. {{Перанос пачатак|By|chowiec}}<noinclude></noinclude>
2pniu4xiqs64kss1rtbxcexb7izuji5
Старонка:Narbutt T. Pomniki do dziejów Litewskich (1846).pdf/9
104
127867
295499
2026-08-16T15:52:39Z
Vearthy
1042
/* Не правераная */ Новая старонка: «{{Перанос канец|By|chowiec}}, i na brzegu nanotował. Lecz i tu w rękopismie niniejszym są przerwy i niedostatki. {{Водступ|2|em}}Dalszy ciąg Kroniki, to jest: od początku panowania Gedymina do ostatniego roku życia Alexandra króla polskiego i wielkiego książęcia litewskiego, pokazuje się bydź ciągle wypracowaném dziełem przez autora, opartém na różnych tranzakcyach politycznych, dziejach pisanych i podaniach miejscowych....»
295499
proofread-page
text/x-wiki
<noinclude><pagequality level="1" user="Vearthy" /></noinclude>{{Перанос канец|By|chowiec}}, i na brzegu nanotował. Lecz i tu w rękopismie niniejszym są przerwy i niedostatki.
{{Водступ|2|em}}Dalszy ciąg Kroniki, to jest: od początku panowania Gedymina do ostatniego roku życia Alexandra króla polskiego i wielkiego książęcia litewskiego, pokazuje się bydź ciągle wypracowaném dziełem przez autora, opartém na różnych tranzakcyach politycznych, dziejach pisanych i podaniach miejscowych. Nie widać jednak z tego co mamy przed sobą, żeby z własnego widzenia lub spółczesnych sobie świadectw co opowiadał; z tego wnosić należy, że jeszcze ciągnęły się dzieje dalej cokolwiek; rękopism urywa się raptownie, i zapowiedziane ''dywnyie reczy'' o Hlińskim zaginęły z resztą Kroniki.
{{Водступ|2|em}}Cały zamiar dzieła jest oddanie Dziejów Narodu Litewskiego wyłącznie i odrębnie, chociaż bowiem zakrawa rzeczy ruskich i polskich, nie dotyka ich, tylko tyle, ile się spływają z jego przedmiotem.
{{Водступ|2|em}}Nie będziemy w niniejszém wydaniu tego ułamku, robić krytycznych postrzeżeń, albo sprostowań i tym podobnych prac pomnażających przypisy, dla tego, żeby czytelnik miał własną rozrywkę, w dochodzeniu wartości rękopismu, przez porównanie ze znajomemi już źródłami {{Абмылка|histroryi|historyi}} Litewskiej. Dodamy tylko gdzie niegdzie postrzeżenia objaśniające rzeczy, nieodbicie tego potrzebujące.
{{Водступ|2|em}}Przypisy na brzegach są ręki przepisywacza z ruskiego oryginału, które zostawujemy tak jak są.
{{Водступ|2|em}}Naostatek winniśmy zwrócić uwagę czytelnika na to, że Stryjkowski, który miał pod ręką, te same źródła, z których czerpał autor naszego rękopismu, w niektórych miejscach nagania go i poprawia, albo rozmijają się z sobą, nie w rzeczy samej, lecz w sposobie jej wyrozumienia. Nie przeto jednak piérwszy traci wiarę, lub na fałszerza wychodzić może, owszem wiele miejsc tu się znajdzie, które podnoszą cenność pracy jego. Wielkiemi przykładami słynne, szczególnej wielkości narodu cechami odznaczone, niepospolitéj waleczności i miłości kraju zawierające pamiątki, z rzadkich przymiotów osobistych i zasług w kraju pamiętnych monarchów zachowujące czyny, dzieje narodu Litewskiego miały te nieszczęśliwe przeznaczenie, że będąc zebrane i pomieszczone w pismach znanych powszechnie w kraju do wieku szesnastego; później podległy zatraceniu. Jakiemi uwagami zajęci, poświęcamy ziomkom rodakom {{Абмылка|nininiejszy|niniejszy}} ułamek rozbitego źwierciadła przeszłości narodowej Litewskiej.<noinclude></noinclude>
rft8ies9tsx7516wr5ij873venslcfl
Старонка:Narbutt T. Pomniki do dziejów Litewskich (1846).pdf/10
104
127868
295500
2026-08-16T15:53:29Z
Vearthy
1042
/* Не правераная */ Новая старонка: «{{Водступ|2|em}}Co się tycze wydania: druk został z samego oryginału wykonany, że wszelką poprawnością, nawet zachowaniem omyłek pisarskich, któreby przeinaczając, potrzeba było nót i przypisów udzielnych, a dla czytelnika łatwych do postrzeżenia i poprawy; dla tego, iżby zachować zupełność pomnika historycznego, jaki on jest w swoim składzie. Rękopism zawiera stronie zapisanych 159, ostatnia z nich do jednej trzeciej części za...»
295500
proofread-page
text/x-wiki
<noinclude><pagequality level="1" user="Vearthy" /></noinclude>{{Водступ|2|em}}Co się tycze wydania: druk został z samego oryginału wykonany, że wszelką poprawnością, nawet zachowaniem omyłek pisarskich, któreby przeinaczając, potrzeba było nót i przypisów udzielnych, a dla czytelnika łatwych do postrzeżenia i poprawy; dla tego, iżby zachować zupełność pomnika historycznego, jaki on jest w swoim składzie. Rękopism zawiera stronie zapisanych 159, ostatnia z nich do jednej trzeciej części zapisana, a sto sześćdziesiąta biała, tylko nadpis wyżej spomniany z góry mająca; liczby na brzegu stronie położone, obok znaku w texcie || oznaczają stronice rękopismu.
{{справа|''T. N.{{gap|1.5em}}}}
{{Водступ|2|em}}Pisałem 1834.<br>
{{Водступ|2|em}}Grudnia 15 d.<br>
{{Водступ|2|em}}w Szawrach.<br><noinclude></noinclude>
aktd80pbqk6ukttqlycgut6aepnzr8v
Старонка:Biełarus. 1913. № 18.pdf/3
104
127869
295502
2026-08-16T17:35:01Z
RAleh111
4658
/* Не правераная */ Новая старонка: «{{перанос канец|wie|ru}} chryścijanskuju, jon zażadaǔ być zamuczanym za sprawu Chrystusa i z hetaj myślaj pierajszoŭ u zakon ''bratoǔ'' mienszych, bo u toj czas najbolsz hety zakon zajmaǔsia pracaj misijonarskaj miż pahańcami.</br> {{gap|1.5em}}Kali jon adychodziŭ ad Aŭhustyjanoŭ, prydźwierny s kpinami skazaŭ: „Idzi, idzi, tam peŭna światym stanieszsia!“</br> {{gap|1.5em}}A Antoni spakojna atkazaǔ: „Szakże i ty z hetaho c...»
295502
proofread-page
text/x-wiki
<noinclude><pagequality level="1" user="RAleh111" /></noinclude>{{перанос канец|wie|ru}} chryścijanskuju, jon zażadaǔ być zamuczanym za sprawu Chrystusa i z hetaj myślaj pierajszoŭ u zakon ''bratoǔ'' mienszych, bo u toj czas najbolsz hety zakon zajmaǔsia pracaj misijonarskaj miż pahańcami.</br>
{{gap|1.5em}}Kali jon adychodziŭ ad Aŭhustyjanoŭ, prydźwierny s kpinami skazaŭ: „Idzi, idzi, tam peŭna światym stanieszsia!“</br>
{{gap|1.5em}}A Antoni spakojna atkazaǔ: „Szakże i ty z hetaho cieszyŭsiab“.</br>
{{gap|1.5em}}Starszyje bratoǔ mienszych, zhadżajuczysia na prośby Antoniaho, wysłali jaho na misiju, ale widać wola Bożaja była inszaja: Antoni spiersza zachwareǔ u darozie, a paśla wiecier zanios karabiel, na katorym jon jechaŭ zusim u druhi bok — na bierah Sycylii.</br>
{{gap|1.5em}}Tut starszy zakonu zahadaŭ Antoniamu astacca ŭ Italii i praznaczyǔ u klasztar u Romanii.</br>
{{gap|1.5em}}Hwardyan taho klasztaru niachwotna pryniaŭ Antoniaho, bo hlanuǔszy na jaho, dumaŭ, szto jon da nijakaj bolszaj pracy niezdacien.</br>
{{gap|1.5em}}Adhetul Antoni uprasiǔsia pierajechać u klasztar miż horami, dzie zakonniki żyli jak pustelniki.</br>
{{gap|1.5em}}Tam cionhle paściǔ i maliǔsia i uwieś addaŭsia Bohu. Uskoraści pierawiali jaho z druhimi klerykami ǔ Forlu, dzie ich mieli wyświenczywać na ksiandzoǔ.</br>
{{gap|1.5em}}A tym czasam Antoniaho praznaczyli na pasłuhi u kuchni klasztornaj.</br>
{{gap|1.5em}}Ale zdaryłosia raz tak, szto zakonniki dominikany byli u hościach u bratoŭ mienszych i paprasili, kab katory z zakonnikaŭ skazaŭ da ich kazanie. Usie admaŭlalisia, szto niapryhatowanyje i tady prałażony zahadaǔ Antoniamu pajści na kazalnicu i skazać toje, szto Boh padaść da serca. Światy uzyjszoŭ i skazaŭ tak piekna, szto ŭsie zdumielisia jaho wuczonaściaj i razumam.</br>
{{gap|1.5em}}Ad hetaj pary św. Antoniamu byǔ dadzieny abawiazak kazać nawuki i jon staŭ takim kaznadziejam, jakich mała było na świecie.</br>
{{gap|1.5em}}Najbolszyje kaścioły nie mahli źmiaścić ludziej, sabirajuczychsia słuchać nawukaŭ, dyk najbolsz ustrajwali amboniju na placy, abo prosta u poli i tam jon nawuczaǔ narod, jak maje żyć pa bożamu. Boh daŭ byǔ jamu taki dar, szto nawat i najdalej stajaczyje jaho czuli i razumieli, a adna kabieta u Francii, kali muż jej nie dazwoliŭ pajści na kazanie św. Antoniaho, wyjszła s chaty
i hladzieła tolki ǔ toj bok, dzie było kazanie, dyk i paczuła jaho słowy, a kali i muż da jaje pryjszoǔ, to i jon czuǔ hetu nawuku.</br>
{{gap|1.5em}}Kazaniami swaimi św. Antoni szmat hresznikaŭ, nidawierkaŭ i zaŭziatych niepryjacielaŭ kaścioła św. nawiarnuǔ na darohu zbaǔlenia.</br>
{{gap|1.5em}}Paczuǔszy, szto u Weronie panuje tyran, swiaty Antoni pajszoǔ u toj horad i spatkaŭszysia z hetym tyranam, prosta ŭ woczy skazaŭ jamu praŭdu i hraziǔ strasznaj karaj Boha za jaho pastupki.</br>
{{gap|1.5em}}Usie dumali, szto Antoni zapłacie żyćciom za swaju adwahu, tymczasam tyran zahadaŭ padać wiaroǔku, uzłażyǔ jaje sabie na szyju i paŭszy da noh św. Antoniaho skazaŭ: „Winawaty, chaczu adpakutawać“. I sapraŭdy ad tej pary zrabiǔsia zusim inakszym czaławiekam.</br>
{{gap|1.5em}}U Tuluzie (Francija) adzin nidawierak skazaŭ Antoniamu, szto pawieryć tolki tady, szto jość praŭdziwy Boh u Pr. Sakramencie, kali asioł zhaładany praz try dni, majuczy prad saboj awios i konsekrawanuju Hostyju, nia woźmiecca da aŭsa, ale addaść jakuju koleczy cześć Hostyi.</br>
{{gap|1.5em}}Tak i zrabili. Na treci dzień św. Antoni pryjszoǔ s Pr. Sakramentam, a heretyk z aŭsom, asioł śpiersza braŭsia da aŭsa, ale św. Antoni skazaŭ: „Addaj piersz cześć Bohu!“ Dyk asioł pawiarnuǔsia da św. Hostyi upaǔ prad Jej na kalenki.</br>
{{gap|1.5em}}Pry hetym cudzie, zdaryǔszymsia na atkrytym placy, uwieryli u tajnicu Pr. Sakramentu mnoha heretykoŭ razam s tym, szto damahaŭsia cudu.</br>
{{gap|1.5em}}Adnaho razu kali św. Antoni horacza maliǔsia, pakazałasia jamu Maci Bożaja z dziciatkam Jezus na ruce i dała swaho Syna na ruki Antoniamu, katory piestawaŭ Bożaho Syna praz kolki hadzin. Upamiać hetaho cudu św. Antoniaho malujuć zaǔsiody z dziciam Jezus.</br>
{{gap|1.5em}}Prad śmierciaj św. Antoni pakinuǔ pracu misjonarskuju i zaniaǔsia tolki swajej duszoj.</br>
{{gap|1.5em}}Pamior 13 czerwienia 1231 roku majuczy tolki 36 hadoŭ, bo apastolskaja praca zaŭczasu padarwała jaho zdaroǔje. U hod pa śmierci jon użo byŭ abwieszczany światym praz Papieża Hryhora IX.</br>
{{gap|1.5em}}Byǔszy cudoǔnym pry żyćci, św. Antoni i da hetych por nie pierastaje upraszywać cudy dla tych, szto jaho ab tym szczyra prosiać. Najbolsz da Jaho zwaroczywajucca tady, kali choczuć znajści jakuju zhubu.
{{справа|''B.{{gap|1.5em}}}}
{{накіравальная рыса|5em|height=1px}}<noinclude></noinclude>
mg72jc2fm0he2uvaht78o29vr96preb
295512
295502
2026-08-16T18:37:01Z
Gleb Leo
2440
295512
proofread-page
text/x-wiki
<noinclude><pagequality level="1" user="RAleh111" /></noinclude><section begin="Ś-ty"/>{{перанос канец|wie|ru}} chryścijanskuju, jon zażadaǔ być zamuczanym za sprawu Chrystusa i z hetaj myślaj pierajszoŭ u zakon ''bratoǔ'' mienszych, bo u toj czas najbolsz hety zakon zajmaǔsia pracaj misijonarskaj miż pahańcami.</br>
{{gap|1.5em}}Kali jon adychodziŭ ad Aŭhustyjanoŭ, prydźwierny s kpinami skazaŭ: „Idzi, idzi, tam peŭna światym stanieszsia!“</br>
{{gap|1.5em}}A Antoni spakojna atkazaǔ: „Szakże i ty z hetaho cieszyŭsiab“.</br>
{{gap|1.5em}}Starszyje bratoǔ mienszych, zhadżajuczysia na prośby Antoniaho, wysłali jaho na misiju, ale widać wola Bożaja była inszaja: Antoni spiersza zachwareǔ u darozie, a paśla wiecier zanios karabiel, na katorym jon jechaŭ zusim u druhi bok — na bierah Sycylii.</br>
{{gap|1.5em}}Tut starszy zakonu zahadaŭ Antoniamu astacca ŭ Italii i praznaczyǔ u klasztar u Romanii.</br>
{{gap|1.5em}}Hwardyan taho klasztaru niachwotna pryniaŭ Antoniaho, bo hlanuǔszy na jaho, dumaŭ, szto jon da nijakaj bolszaj pracy niezdacien.</br>
{{gap|1.5em}}Adhetul Antoni uprasiǔsia pierajechać u klasztar miż horami, dzie zakonniki żyli jak pustelniki.</br>
{{gap|1.5em}}Tam cionhle paściǔ i maliǔsia i uwieś addaŭsia Bohu. Uskoraści pierawiali jaho z druhimi klerykami ǔ Forlu, dzie ich mieli wyświenczywać na ksiandzoǔ.</br>
{{gap|1.5em}}A tym czasam Antoniaho praznaczyli na pasłuhi u kuchni klasztornaj.</br>
{{gap|1.5em}}Ale zdaryłosia raz tak, szto zakonniki dominikany byli u hościach u bratoŭ mienszych i paprasili, kab katory z zakonnikaŭ skazaŭ da ich kazanie. Usie admaŭlalisia, szto niapryhatowanyje i tady prałażony zahadaǔ Antoniamu pajści na kazalnicu i skazać toje, szto Boh padaść da serca. Światy uzyjszoŭ i skazaŭ tak piekna, szto ŭsie zdumielisia jaho wuczonaściaj i razumam.</br>
{{gap|1.5em}}Ad hetaj pary św. Antoniamu byǔ dadzieny abawiazak kazać nawuki i jon staŭ takim kaznadziejam, jakich mała było na świecie.</br>
{{gap|1.5em}}Najbolszyje kaścioły nie mahli źmiaścić ludziej, sabirajuczychsia słuchać nawukaŭ, dyk najbolsz ustrajwali amboniju na placy, abo prosta u poli i tam jon nawuczaǔ narod, jak maje żyć pa bożamu. Boh daŭ byǔ jamu taki dar, szto nawat i najdalej stajaczyje jaho czuli i razumieli, a adna kabieta u Francii, kali muż jej nie dazwoliŭ pajści na kazanie św. Antoniaho, wyjszła s chaty
i hladzieła tolki ǔ toj bok, dzie było kazanie, dyk i paczuła jaho słowy, a kali i muż da jaje pryjszoǔ, to i jon czuǔ hetu nawuku.</br>
{{gap|1.5em}}Kazaniami swaimi św. Antoni szmat hresznikaŭ, nidawierkaŭ i zaŭziatych niepryjacielaŭ kaścioła św. nawiarnuǔ na darohu zbaǔlenia.</br>
{{gap|1.5em}}Paczuǔszy, szto u Weronie panuje tyran, swiaty Antoni pajszoǔ u toj horad i spatkaŭszysia z hetym tyranam, prosta ŭ woczy skazaŭ jamu praŭdu i hraziǔ strasznaj karaj Boha za jaho pastupki.</br>
{{gap|1.5em}}Usie dumali, szto Antoni zapłacie żyćciom za swaju adwahu, tymczasam tyran zahadaŭ padać wiaroǔku, uzłażyǔ jaje sabie na szyju i paŭszy da noh św. Antoniaho skazaŭ: „Winawaty, chaczu adpakutawać“. I sapraŭdy ad tej pary zrabiǔsia zusim inakszym czaławiekam.</br>
{{gap|1.5em}}U Tuluzie (Francija) adzin nidawierak skazaŭ Antoniamu, szto pawieryć tolki tady, szto jość praŭdziwy Boh u Pr. Sakramencie, kali asioł zhaładany praz try dni, majuczy prad saboj awios i konsekrawanuju Hostyju, nia woźmiecca da aŭsa, ale addaść jakuju koleczy cześć Hostyi.</br>
{{gap|1.5em}}Tak i zrabili. Na treci dzień św. Antoni pryjszoǔ s Pr. Sakramentam, a heretyk z aŭsom, asioł śpiersza braŭsia da aŭsa, ale św. Antoni skazaŭ: „Addaj piersz cześć Bohu!“ Dyk asioł pawiarnuǔsia da św. Hostyi upaǔ prad Jej na kalenki.</br>
{{gap|1.5em}}Pry hetym cudzie, zdaryǔszymsia na atkrytym placy, uwieryli u tajnicu Pr. Sakramentu mnoha heretykoŭ razam s tym, szto damahaŭsia cudu.</br>
{{gap|1.5em}}Adnaho razu kali św. Antoni horacza maliǔsia, pakazałasia jamu Maci Bożaja z dziciatkam Jezus na ruce i dała swaho Syna na ruki Antoniamu, katory piestawaŭ Bożaho Syna praz kolki hadzin. Upamiać hetaho cudu św. Antoniaho malujuć zaǔsiody z dziciam Jezus.</br>
{{gap|1.5em}}Prad śmierciaj św. Antoni pakinuǔ pracu misjonarskuju i zaniaǔsia tolki swajej duszoj.</br>
{{gap|1.5em}}Pamior 13 czerwienia 1231 roku majuczy tolki 36 hadoŭ, bo apastolskaja praca zaŭczasu padarwała jaho zdaroǔje. U hod pa śmierci jon użo byŭ abwieszczany światym praz Papieża Hryhora IX.</br>
{{gap|1.5em}}Byǔszy cudoǔnym pry żyćci, św. Antoni i da hetych por nie pierastaje upraszywać cudy dla tych, szto jaho ab tym szczyra prosiać. Najbolsz da Jaho zwaroczywajucca tady, kali choczuć znajści jakuju zhubu.
{{справа|''B.{{gap|1.5em}}}}
{{накіравальная рыса|5em|height=1px}}
<section end="Ś-ty"/><noinclude></noinclude>
ksci5y4v7jg0roohe5dusnpt6mpmios
Катэгорыя:Пераклады Міколы Шылы
14
127870
295506
2026-08-16T18:22:19Z
Gleb Leo
2440
Новая старонка: «[[Катэгорыя:Пераклады паводле перакладчыкаў|Шыла, Мікола]] [[Катэгорыя:Мікола Шыла]]»
295506
wikitext
text/x-wiki
[[Катэгорыя:Пераклады паводле перакладчыкаў|Шыла, Мікола]]
[[Катэгорыя:Мікола Шыла]]
im5gf0bar2z00mtpl3okh8wbj8kl1fp
Biełarus (1913)/1913/18
0
127871
295507
2026-08-16T18:31:57Z
Gleb Leo
2440
Новая старонка: «{{загаловак | назва = Biełarus. № 18 | безаўтара = | год = 17 чэрвеня 1913 году | пераклад = | секцыя = Газэта | папярэдні = [[Biełarus (1913)/1913/17|№ 17]] | наступны = [[Biełarus (1913)/1913/19|№ 19]] | анатацыі = }} <pages index="Biełarus. 1913. № 18.pdf" from="1" to="1" onlysection="Верхавіна" /> * ''Аўтар:Леапо...»
295507
wikitext
text/x-wiki
{{загаловак
| назва = Biełarus. № 18
| безаўтара =
| год = 17 чэрвеня 1913 году
| пераклад =
| секцыя = Газэта
| папярэдні = [[Biełarus (1913)/1913/17|№ 17]]
| наступны = [[Biełarus (1913)/1913/19|№ 19]]
| анатацыі =
}}
<pages index="Biełarus. 1913. № 18.pdf" from="1" to="1" onlysection="Верхавіна" />
* ''[[Аўтар:Леапольд Родзевіч|Hrymot]]''. [[Biełarus (1913)/1913/18/Busły|Busły]]
* ''[[Аўтар:Баляслаў Пачопка|P—ko]]''. [[Biełarus (1913)/1913/18/Zmahajmosia s pażarami|Zmahajmosia s pażarami]]
* ''[[Аўтар:Баляслаў Пачопка|B]]''. [[Biełarus (1913)/1913/18/Ś-ty Antoni s Padwy|Ś-ty Antoni s Padwy]]
* '''[[Biełarus (1913)/1913/18/Kaścielnyja wiedamaści|Kaścielnyja wiedamaści]]'''
* '''[[Biełarus (1913)/1913/18/Szto czuwać|Szto czuwać]]'''
* '''Piszuć da nas.'''
** ''[[:Катэгорыя:Творы невядомых аўтараў|W. Tryczko]].'' [[Biełarus (1913)/1913/18/Piszuć da nas/Plaszywiczy|Plaszywiczy]]
** ''[[:Катэгорыя:Творы невядомых аўтараў|Wokabaczny]]''. [[Biełarus (1913)/1913/18/Piszuć da nas/St. Biniakoni|St. Biniakoni]]
** ''[[:Катэгорыя:Творы невядомых аўтараў|Piatrukoŭ M]].'' [[Biełarus (1913)/1913/18/Piszuć da nas/W. Babrowiczy|W. Babrowiczy]]
** ''[[:Катэгорыя:Творы невядомых аўтараў|Swoj]]''. [[Biełarus (1913)/1913/18/Piszuć da nas/Zaścien. Zahornaja|Zaścien. Zahornaja]]
** ''[[:Катэгорыя:Творы невядомых аўтараў|Padrukojnczyk]]''. [[Biełarus (1913)/1913/18/Piszuć da nas/M. Rukojni|M. Rukojni]]
* '''[[Biełarus (1913)/1913/18/Wiestki z zahranicy|Wiestki z zahranicy]]'''
* ''[[:Катэгорыя:Творы невядомых аўтараў|Lu—k]]''. '''[[Biełarus (1913)/1913/18/Nasza haspadarka|Nasza haspadarka]]'''
* '''[[Biełarus (1913)/1913/18/Usiaczyna|Usiaczyna]]'''
* [[Biełarus (1913)/1913/18/Usiaczyna/Zahadki|Zahadki]]
* [[Biełarus (1913)/1913/18/Usiaczyna/Żarty i prykazki|Żarty i prykazki]]
* [[Biełarus (1913)/1913/18/Swaja poczta|Swaja poczta]]
<pages index="Biełarus. 1913. № 18.pdf" from="8" to="8" onlysection="Рэдактар" />
{{PD-Расейская імпэрыя}}
sduf51l6ptgi3bt5mygwba4ntkm2uwu
Biełarus (1913)/1913/18/Busły
0
127872
295509
2026-08-16T18:35:01Z
Gleb Leo
2440
Новая старонка: «{{загаловак | назва = Busły | аўтар = Леапольд Родзевіч | год = 17 чэрвеня 1913 году | пераклад = | секцыя = Верш | папярэдні = | наступны = [[Biełarus (1913)/1913/18/Zmahajmosia s pażarami|Zmahajmosia s pażarami]] | анатацыі = }} {{Выроўніваньне-пачатак}} <pages index="Biełarus. 1913. № 18.pdf" from="1" to="1...»
295509
wikitext
text/x-wiki
{{загаловак
| назва = Busły
| аўтар = Леапольд Родзевіч
| год = 17 чэрвеня 1913 году
| пераклад =
| секцыя = Верш
| папярэдні =
| наступны = [[Biełarus (1913)/1913/18/Zmahajmosia s pażarami|Zmahajmosia s pażarami]]
| анатацыі =
}}
{{Выроўніваньне-пачатак}}
<pages index="Biełarus. 1913. № 18.pdf" from="1" to="1" fromsection="Busły" tosection="Busły" />
{{Выроўніваньне-канец}}
{{DEFAULTSORT:Busły (Родзевіч)}}
[[Катэгорыя:Вершы Леапольда Родзевіча]]
[[Катэгорыя:Птушкі ў паэзіі]]
[[Катэгорыя:Патрыятычная паэзія]]
ik4i85mo4lriz44bfwogd7nnyqvx5f6
Biełarus (1913)/1913/18/Zmahajmosia s pażarami
0
127873
295511
2026-08-16T18:36:44Z
Gleb Leo
2440
Новая старонка: «{{загаловак | назва = Zmahajmosia s pażarami | аўтар = Баляслаў Пачопка | год = 17 чэрвеня 1913 году | пераклад = | секцыя = Публіцыстыка | папярэдні = [[Biełarus (1913)/1913/18/Busły|Busły]] | наступны = [[Biełarus (1913)/1913/18/Ś-ty Antoni s Padwy|Ś-ty Antoni s Padwy]] | анатацыі = }} {{Выроўніваньне-пач...»
295511
wikitext
text/x-wiki
{{загаловак
| назва = Zmahajmosia s pażarami
| аўтар = Баляслаў Пачопка
| год = 17 чэрвеня 1913 году
| пераклад =
| секцыя = Публіцыстыка
| папярэдні = [[Biełarus (1913)/1913/18/Busły|Busły]]
| наступны = [[Biełarus (1913)/1913/18/Ś-ty Antoni s Padwy|Ś-ty Antoni s Padwy]]
| анатацыі =
}}
{{Выроўніваньне-пачатак}}
<pages index="Biełarus. 1913. № 18.pdf" from="1" to="2" fromsection="Zmahajmosia" tosection="Zmahajmosia" />
{{Выроўніваньне-канец}}
{{DEFAULTSORT:Zmahajmosia s pażarami}}
[[Катэгорыя:Публіцыстыка Баляслава Пачопкі]]
[[Катэгорыя:Пажары]]
jtamizyo6v75qzl5nr699z1lxlln73h
Biełarus (1913)/1913/18/Ś-ty Antoni s Padwy
0
127874
295513
2026-08-16T18:37:58Z
Gleb Leo
2440
Новая старонка: «{{загаловак | назва = Ś-ty Antoni s Padwy | аўтар = Баляслаў Пачопка | год = 17 чэрвеня 1913 году | пераклад = | секцыя = Жыццьяпіс | папярэдні = [[Biełarus (1913)/1913/18/Zmahajmosia s pażarami|Zmahajmosia s pażarami]] | наступны = [[Biełarus (1913)/1913/18/Kaścielnyja wiedamaści|Kaścielnyja wiedamaści]] | анатацыі = }} {{...»
295513
wikitext
text/x-wiki
{{загаловак
| назва = Ś-ty Antoni s Padwy
| аўтар = Баляслаў Пачопка
| год = 17 чэрвеня 1913 году
| пераклад =
| секцыя = Жыццьяпіс
| папярэдні = [[Biełarus (1913)/1913/18/Zmahajmosia s pażarami|Zmahajmosia s pażarami]]
| наступны = [[Biełarus (1913)/1913/18/Kaścielnyja wiedamaści|Kaścielnyja wiedamaści]]
| анатацыі =
}}
{{Выроўніваньне-пачатак}}
<pages index="Biełarus. 1913. № 18.pdf" from="2" to="3" fromsection="Ś-ty" tosection="Ś-ty" />
{{Выроўніваньне-канец}}
{{DEFAULTSORT:Ś-ty Antoni s Padwy}}
[[Катэгорыя:Публіцыстыка Баляслава Пачопкі]]
[[Катэгорыя:Творы пра аўтараў]]
a0080p7mjyrazvz3oiqlairuvousmxp
Старонка:Biełarus. 1913. № 18.pdf/4
104
127875
295514
2026-08-16T18:38:32Z
RAleh111
4658
/* Не правераная */ Новая старонка: « {{c|'''Kaścielnyja wiedamaści.|памер=160%}} <div class="paragraphbreak" style="margin-top:-0.5em"></div> <center>{{larger|'''Pieramieny ksiandzoǔ.}}</center> <div class="paragraphbreak" style="margin-top:-0.5em"></div> {{gap|1.5em}}Z rasparadzeńnia W. Pr. ks. Administratara pamiż duchawienstwam dyecezii wilenskaj stalisia takija pieramieny: ks. Joz. Fordon pa swajej prośbie zwalniajecca z wikarjatu u Starych Trokach i kapelanii u Wace, a na jaho...»
295514
proofread-page
text/x-wiki
<noinclude><pagequality level="1" user="RAleh111" /></noinclude>
{{c|'''Kaścielnyja wiedamaści.|памер=160%}}
<div class="paragraphbreak" style="margin-top:-0.5em"></div>
<center>{{larger|'''Pieramieny ksiandzoǔ.}}</center>
<div class="paragraphbreak" style="margin-top:-0.5em"></div>
{{gap|1.5em}}Z rasparadzeńnia W. Pr. ks. Administratara pamiż duchawienstwam dyecezii wilenskaj stalisia takija pieramieny: ks. Joz. Fordon pa swajej prośbie zwalniajecca z wikarjatu u Starych Trokach i kapelanii u Wace, a na jaho miejsce
naznaczajecca ks. Bol. Korń z Wilni.
Ks. Witold Sarosiek wik. z Goniondza
zwalniajecca na papraŭku zdaroŭja; na jaho miejsce naznaczajecca ks. M. Żołudziewicz. Ks. Michał Piatroŭski wik. z Sakołki budzie wik. u Żałudku, a da Sakołki na wik. naznaczany ks. Fel. Kaczmarek wikary z Halszan. Ks. Piotra Waluszkis, prob. z Widzianiszak budzie prob. u Darsuniszkach, a ks. kan. Eŭstachy Jeleniewicz budzie mans. u Pareczy.
<center>{{larger|'''Śmierć ks. I. Mokrzeckaho.}}</center>
<div class="paragraphbreak" style="margin-top:-0.5em"></div>
{{gap|1.5em}}5-ho czerwienia u parachwii ciechanoŭskaj płockaj dyecezii u swajho brata pamior kanonik hanarowy wilenski ks. Jan Mokrzecki.</br>
{{gap|1.5em}}Praz doŭhi czas niaboszczyk byŭ probaszczam u Lipniszkach, dzie wybudawaŭ piekny kamienny kaścioł, na miejscy daŭniejszaho dzieraŭlanaho, katory pierad tym zhareŭ; paśla byŭ prob. u
Wostraj Bramie i dziekanam wilenskim,
adkul administracyjnym paradkam byŭ wysłany na wiosku, dzie byŭ praz niejki czas biaz miejsca, paśla naznaczyli tam że wikarym i probaszczam.
<center>{{larger|'''Pryjezd biskupa.}}</center>
<div class="paragraphbreak" style="margin-top:-0.5em"></div>
{{gap|1.5em}}U niadzielu 16 czerw. byŭ u Wilni biskup s Sejnaŭ W. Pr, ks. Karaś i wyświańciŭ na ksiandzoŭ wilenskich klerykoŭ: Sad. Akscina, Al. Antuchlewicza, Jazepa Bajku, Wacława Draba, Jaz. Harasimowicza, Mik. Ikanowicza, Ant. Jaskiela, Kaz. Łobacza, Jaz. Mincewicza, Jarosława Rokickaho, Wacława Romanoŭskaho, Wikt. Szutowicza i Ant. Udalskaho.</br>
{{gap|1.5em}}Jak nowawyswienezanyje ksiandzy, tak i usie kleryki 17 czerw. razjechalisia na wakaciju.
<center>{{larger|'''Pracesija Bożaho Cieła.}}</center>
<div class="paragraphbreak" style="margin-top:-0.5em"></div>
{{gap|1.5em}}U czaćwierh 20 czerw. a 6-aj hadzinie wieczara adbyłasia ŭ Wilni uraczystaja pracesija, katoraja nie mahła adbycca ŭ niadzielu s pryczyny dażdżu.
<center>{{larger|'''Nowy kaścioł.}}</center>
<div class="paragraphbreak" style="margin-top:-0.5em"></div>
{{gap|1.5em}}U Dzienbrowie lidz. paw. 14 czerw. paśw. miejsca i wuhławy kamień pad nowy murawany kaścioł, katory budzie budawacca kosztam kniazia Eustachaho Sapiehi.
<center>{{larger|'''Konsekracija.}}</center>
<div class="paragraphbreak" style="margin-top:-0.5em"></div>
{{gap|1.5em}}U kaściele św. Kaciaryny u Pieciarburzie 8 czerwienia adbyłasia konsekracija ks. Al. Kakoŭskaho, naznaczanaho praz Papieża Arcybiskupam Warszaǔskim.
{{накіравальная рыса|5em|height=1px}}
{{c|'''Szto czuwać.|памер=160%}}
<div class="paragraphbreak" style="margin-top:-1.5em"></div>
<center>{{larger|'''Pażary.}}</center>
<div class="paragraphbreak" style="margin-top:-0.5em"></div>
{{gap|1.5em}}'''W. Zaborowie,''' Wil. h., lidz. paw. Z niwiadomaj pryczyny zaharełasia adna budynina, ad jaje zanialisia druhija i hetak zhareło niekolki chat. U adnym chlewie zhareło 4 karowy. Straty bolsz 4 tysiaczoŭ rubloŭ.</br>
{{gap|1.5em}}'''M. Bucłaǔ,''' Wilensk. h., Wilejsk. paw. Zhareła łaźnia Bucłaŭskaho mieszczanskaho tawarystwa. Szkody — na tysiaczu rubloǔ.</br>
{{gap|1.5em}}'''W. Hiliszki,''' Wil. h., dzisn. paw. Ahniom znistożena 9 chat s prybudoŭkami.</br>
{{gap|1.5em}}Pażar zrabiŭ szkody na 10 tysiaczoŭ rubloŭ.</br>
{{gap|1.5em}}'''Wilnia.''' Wuczanicy 7-aj klasy Maryjskaho instytutu pajszli u troch kupacca, pry adnej z nich była pakajoŭka. Kinuŭszysia ŭ wadu, jany, nie znajuczy, widać, dobra miejsca, zrazu natrapili na hłybokaje miejsce i paczali tanuć. Adna z dziaŭczynak, katoraja była bliżej bierahu, padała ruku pakajoŭce, a taja uchapiłasia za swaju panienku, kab jak wyratawać jaje, ale niczoha nie pamahło; i panienka, i pakajoŭka pajszli na dno; wyratawałasia tolki niejak pierszaja dziaŭczynka, dyj druhuju wyratawaŭ mular Szulski.</br>
{{gap|1.5em}}Cieła wuczanicy Taciany Baszkirawaj znajszli ledź na czaćwierty dzień ażna kala w. Szałtany, a nieboszczycu pakajoŭku — jeszcze i zusim nie najszli.
{{gap|1.5em}}= 18 czerwienia, kupajuczysia ŭ Wilji, utapiŭsia 14 hadowy chłopczyk Sakurenko pasłuhacz s cukierni „Bronisława“. Cieła dahetul nie najszli.
{{gap|1.5em}}= U aŭtorak 18 czerw. u Wilni atkrylisia misijonarskieje kursy dla {{перанос пачатак|pad|hatoŭki}}<noinclude></noinclude>
qybjtg64lndvjtsbr53a5r9z3v41y8n
295515
295514
2026-08-16T18:39:13Z
RAleh111
4658
295515
proofread-page
text/x-wiki
<noinclude><pagequality level="1" user="RAleh111" /></noinclude>
{{c|'''Kaścielnyja wiedamaści.|памер=160%}}
<div class="paragraphbreak" style="margin-top:-1em"></div>
<center>{{larger|'''Pieramieny ksiandzoǔ.}}</center>
<div class="paragraphbreak" style="margin-top:-0.5em"></div>
{{gap|1.5em}}Z rasparadzeńnia W. Pr. ks. Administratara pamiż duchawienstwam dyecezii wilenskaj stalisia takija pieramieny: ks. Joz. Fordon pa swajej prośbie zwalniajecca z wikarjatu u Starych Trokach i kapelanii u Wace, a na jaho miejsce
naznaczajecca ks. Bol. Korń z Wilni.
Ks. Witold Sarosiek wik. z Goniondza
zwalniajecca na papraŭku zdaroŭja; na jaho miejsce naznaczajecca ks. M. Żołudziewicz. Ks. Michał Piatroŭski wik. z Sakołki budzie wik. u Żałudku, a da Sakołki na wik. naznaczany ks. Fel. Kaczmarek wikary z Halszan. Ks. Piotra Waluszkis, prob. z Widzianiszak budzie prob. u Darsuniszkach, a ks. kan. Eŭstachy Jeleniewicz budzie mans. u Pareczy.
<center>{{larger|'''Śmierć ks. I. Mokrzeckaho.}}</center>
<div class="paragraphbreak" style="margin-top:-0.5em"></div>
{{gap|1.5em}}5-ho czerwienia u parachwii ciechanoŭskaj płockaj dyecezii u swajho brata pamior kanonik hanarowy wilenski ks. Jan Mokrzecki.</br>
{{gap|1.5em}}Praz doŭhi czas niaboszczyk byŭ probaszczam u Lipniszkach, dzie wybudawaŭ piekny kamienny kaścioł, na miejscy daŭniejszaho dzieraŭlanaho, katory pierad tym zhareŭ; paśla byŭ prob. u
Wostraj Bramie i dziekanam wilenskim,
adkul administracyjnym paradkam byŭ wysłany na wiosku, dzie byŭ praz niejki czas biaz miejsca, paśla naznaczyli tam że wikarym i probaszczam.
<center>{{larger|'''Pryjezd biskupa.}}</center>
<div class="paragraphbreak" style="margin-top:-0.5em"></div>
{{gap|1.5em}}U niadzielu 16 czerw. byŭ u Wilni biskup s Sejnaŭ W. Pr, ks. Karaś i wyświańciŭ na ksiandzoŭ wilenskich klerykoŭ: Sad. Akscina, Al. Antuchlewicza, Jazepa Bajku, Wacława Draba, Jaz. Harasimowicza, Mik. Ikanowicza, Ant. Jaskiela, Kaz. Łobacza, Jaz. Mincewicza, Jarosława Rokickaho, Wacława Romanoŭskaho, Wikt. Szutowicza i Ant. Udalskaho.</br>
{{gap|1.5em}}Jak nowawyswienezanyje ksiandzy, tak i usie kleryki 17 czerw. razjechalisia na wakaciju.
<center>{{larger|'''Pracesija Bożaho Cieła.}}</center>
<div class="paragraphbreak" style="margin-top:-0.5em"></div>
{{gap|1.5em}}U czaćwierh 20 czerw. a 6-aj hadzinie wieczara adbyłasia ŭ Wilni uraczystaja pracesija, katoraja nie mahła adbycca ŭ niadzielu s pryczyny dażdżu.
<center>{{larger|'''Nowy kaścioł.}}</center>
<div class="paragraphbreak" style="margin-top:-0.5em"></div>
{{gap|1.5em}}U Dzienbrowie lidz. paw. 14 czerw. paśw. miejsca i wuhławy kamień pad nowy murawany kaścioł, katory budzie budawacca kosztam kniazia Eustachaho Sapiehi.
<center>{{larger|'''Konsekracija.}}</center>
<div class="paragraphbreak" style="margin-top:-0.5em"></div>
{{gap|1.5em}}U kaściele św. Kaciaryny u Pieciarburzie 8 czerwienia adbyłasia konsekracija ks. Al. Kakoŭskaho, naznaczanaho praz Papieża Arcybiskupam Warszaǔskim.
{{накіравальная рыса|5em|height=1px}}
{{c|'''Szto czuwać.|памер=160%}}
<div class="paragraphbreak" style="margin-top:-1em"></div>
<center>{{larger|'''Pażary.}}</center>
<div class="paragraphbreak" style="margin-top:-0.5em"></div>
{{gap|1.5em}}'''W. Zaborowie,''' Wil. h., lidz. paw. Z niwiadomaj pryczyny zaharełasia adna budynina, ad jaje zanialisia druhija i hetak zhareło niekolki chat. U adnym chlewie zhareło 4 karowy. Straty bolsz 4 tysiaczoŭ rubloŭ.</br>
{{gap|1.5em}}'''M. Bucłaǔ,''' Wilensk. h., Wilejsk. paw. Zhareła łaźnia Bucłaŭskaho mieszczanskaho tawarystwa. Szkody — na tysiaczu rubloǔ.</br>
{{gap|1.5em}}'''W. Hiliszki,''' Wil. h., dzisn. paw. Ahniom znistożena 9 chat s prybudoŭkami.</br>
{{gap|1.5em}}Pażar zrabiŭ szkody na 10 tysiaczoŭ rubloŭ.</br>
{{gap|1.5em}}'''Wilnia.''' Wuczanicy 7-aj klasy Maryjskaho instytutu pajszli u troch kupacca, pry adnej z nich była pakajoŭka. Kinuŭszysia ŭ wadu, jany, nie znajuczy, widać, dobra miejsca, zrazu natrapili na hłybokaje miejsce i paczali tanuć. Adna z dziaŭczynak, katoraja była bliżej bierahu, padała ruku pakajoŭce, a taja uchapiłasia za swaju panienku, kab jak wyratawać jaje, ale niczoha nie pamahło; i panienka, i pakajoŭka pajszli na dno; wyratawałasia tolki niejak pierszaja dziaŭczynka, dyj druhuju wyratawaŭ mular Szulski.</br>
{{gap|1.5em}}Cieła wuczanicy Taciany Baszkirawaj znajszli ledź na czaćwierty dzień ażna kala w. Szałtany, a nieboszczycu pakajoŭku — jeszcze i zusim nie najszli.
{{gap|1.5em}}= 18 czerwienia, kupajuczysia ŭ Wilji, utapiŭsia 14 hadowy chłopczyk Sakurenko pasłuhacz s cukierni „Bronisława“. Cieła dahetul nie najszli.
{{gap|1.5em}}= U aŭtorak 18 czerw. u Wilni atkrylisia misijonarskieje kursy dla {{перанос пачатак|pad|hatoŭki}}<noinclude></noinclude>
9s5tzax4ddbl8kawcwsdrk1xa4f31ly
Старонка:Biełarus. 1913. № 18.pdf/5
104
127876
295516
2026-08-16T19:13:20Z
RAleh111
4658
/* Не правераная */ Новая старонка: «{{перанос канец|pad|hatoŭki}} pracoǔnikoǔ dziela zmahańnia s katalictwam na Litwie i złaszcza na Biełarusi.</br> {{gap|1.5em}}Zapisałosia 55 czaławiek, miż imi jość niekolki muzykoǔ, bliska pałowy — carkoŭnyje pieŭczyje i wuczycieli carkoǔnych szkołaŭ, a reszta — papy.</br> {{gap|1.5em}}= U wilenskaj sudowaj pałacie uskoraści buduć sudzić byǔszaho mirawoha sudździu s Koǔny za rastratu kazionnych hroszaj. {{gap|1.5em...»
295516
proofread-page
text/x-wiki
<noinclude><pagequality level="1" user="RAleh111" /></noinclude>{{перанос канец|pad|hatoŭki}} pracoǔnikoǔ dziela zmahańnia s katalictwam na Litwie i złaszcza na Biełarusi.</br>
{{gap|1.5em}}Zapisałosia 55 czaławiek, miż imi jość niekolki muzykoǔ, bliska pałowy — carkoŭnyje pieŭczyje i wuczycieli carkoǔnych szkołaŭ, a reszta — papy.</br>
{{gap|1.5em}}= U wilenskaj sudowaj pałacie uskoraści buduć sudzić byǔszaho mirawoha sudździu s Koǔny za rastratu kazionnych hroszaj.
{{gap|1.5em}}'''W. Małmyhi,''' Wilejsk. paw., Kuranieckaj woł. Jazep Radziwanowicz kupaǔsia u Wilji i, nia umiejuczy dobra pływać, papaǔ na hłybinu, dyk i paszoǔ biedak na dno.
{{gap|1.5em}}'''Kuraniec,''' Wil. hub., Wilejsk. paw. Ministerstwa finansoŭ zaćwiardziło ustanowu kuranieckaho tawarystwa ǔzajemnaho
kredytu.
{{gap|1.5em}}'''Hrodna.''' Akrużny sud pryhawaryŭ Łohica za tajnaje nawuczańnie i 12 haspadaroŭ z wioski Kurezenki, u katorych dzieci zbiralisia na nawuku — pa 2 rubli sztrafu s kożnaho, z zamienaj na adzin
dzień adsiedki.
{{накіравальная рыса|5em|height=1px}}
{{c|''Piszuć da nas.|памер=180%}}
<div class="paragraphbreak" style="margin-top:-1.5em"></div>
{{gap|1.5em}}'''Plaszywiczy,''' Minsk. hub. Słuck. paw. Sioleta ŭ nas atkryłasia chaŭrusnaja krama. Załażyli jaje try naszy siabruki i dziakuj Bohu idzie nia zhorsz. Woś, znaczycca, i ŭ nas paczałasia hramadzianskaja praca; kab że tolki hety paczatak dobra ǔdaŭsia, to mo-b jeszcze za szto ŭzialisia supolnymi siłami, bo raboty da hetaha ǔ nas ceły niepaczynany kut.
{{справа|''W. Tryczko.{{gap|1.5em}}}}
{{gap|1.5em}}'''St. Biniakoni,''' Wil. h. Na betaj żaleznadarożnaj stancii niejki czaławiek zabyǔsia swajho partmanetu z hraszyma na bufecie, ale służaczy pry stancii addaŭ hety partmanet żandaru, a toj, prachodziaczy usie wahony, dapytywaŭ chto zhubiǔ hroszy, ale nichto nie pryznaǔsia; i tolki na trejciej użo stancji toj czaławiek, kotory zabyǔsia hroszy, — ahledziǔsia i wiarnuŭsia da Biniakoniaŭ pa zhubu.
{{справа|''Wokabaczny.{{gap|1.5em}}}}
{{gap|1.5em}}'''W. Babrowiczy,''' Wil. hub. Aszmiansk. p. 5-ho czerwienia u adnaho haspadara hetaj wioski Mirona Kułaka było wiasielle. Hulali-jak i prynależe na wiasielli: piejali, skakali, jeli, pili da adwału.</br>
{{gap|1.5em}}Adna kabiecina s pamiż haściej — Aksienia Suchadolec, choć chwarawitaja była, ale ad kampanii zdarowych nie adstawała ni u skokach, ni pry plaszcy.</br>
{{gap|1.5em}}Pozna wiarnuǔszysia damoǔ, Aksienia lahła spać. Ranicaj, kali 10-ci miesiacznaje dziciatka paczało nadta kryczeć, damahajuczysia ad matki śniedania, muż staŭ budzić Aksieniu, ale nieszta nijak nia moh jaje razszturchać; kali-ż dobra
pryhledziǔsia — pierakanaŭsia, szto jaho żonka ǔżo nawat achaładała.</br>
{{gap|1.5em}}Woś na druhi dzień paśla wiasiella adbyǔsia i pachawunek maładoj, bo jeszcze tolki 26-ci hadoŭ kabieciny.</br>
{{gap|1.5em}}Biednaja kabiecina, ale, badaj, biadniejszaje budzie jeszcze jaje dziciatka-sirotka.
{{справа|''Piatrukoǔ M.{{gap|1.5em}}}}
{{gap|1.5em}}'''Zaścien. Zahornaja,''' Minsk. hub., Barys. paw., Ziembinsk. woł. 31 maja ŭ hetym zaścienku adna dziaŭczyna chacieła atrúcicca, hłynuǔszy dobruju mierku wactowych kroplaŭ, ale na szczaście byǔ tutaka na toj raz doktar na daczy, dyk tak siak adratawaǔ jaje. A pryczyna była woś jakaja. Adzin chłapiec lubiǔsia z joj i ǔżo mielisia żanicca, ale paśla
hety samy chłapiec nieszta zakruciǔ nosam i maniŭsia cichaczom niekudy drapanuć. Dawiedaŭszysia ab hetym, dziaŭczyna i nadumałasia atrucicca.</br>
{{gap|1.5em}}Ale nie poszenciła i chłapcu: susiedzi aburylisia na jaho za aszukanstwo, dyj nia tolki szto nia puścili jaho uciekać, ale nawat prymusili ażanicca. Adbycca wiasielle — adbyłosia, ale jakoje dalej budzie życcio hetych maładych — chto zhadaje?..
{{справа|''Swoj.{{gap|1.5em}}}}
{{gap|1.5em}}'''M. Rukojni,''' Wil. hub. i paw. Miasteczka nasza, jak każuć dziady, założena ǔ adnym czasie, jak i Wilnia, ale ci heta praǔda, a tak sama chto jaho zakładaŭ — niczoha napeǔna niawiedama. Wiedama tolki, szto ŭ 1545 hadu biskup Wilenski Pawał Alhmund Halszanski, zważajuczy na patrebu, załażyǔ tut kaścioł katalicki, ǔ katorym probaszczami bywali prałaty, archidyakany kapituły Wilenskaj. Hety kaścioł, jak każuć staryje, padpalili francuzy ǔ 1812 h., choczuczy spalić tam zakrystyjana, katory da ich wystraliŭ, a sam schawaŭsia ŭ kaścioł, dzie znajści jaho nie mahli, bo nieahledzilisia, jak zakrystyjan wyskaczyǔ praz druhija dźwiery i schawaǔsia u blizkich kustoch łazy.</br><noinclude></noinclude>
0yfd6y4j6lqzw9sqgugieqe3shs20sa
Старонка:Будучыня (1947).pdf/85
104
127877
295517
2026-08-17T05:53:51Z
By-isti
3554
/* Не правераная */ Новая старонка: «выпірала над сталом. Нарэшце, ён выпрастаўся. Рог быў пусты. {{Водступ|2|em}}— Га-а, Саламон! — зашумела кампанія. {{Водступ|2|em}}— Ой, Саламон! {{Водступ|2|em}}— Здароўе гаспадара, Саламон! {{Водступ|2|em}}Пачулія аціраў вусы. Зноў заграла шарманка. Пілі за здароў...»
295517
proofread-page
text/x-wiki
<noinclude><pagequality level="1" user="By-isti" /></noinclude>выпірала над сталом. Нарэшце, ён выпрастаўся. Рог быў пусты.
{{Водступ|2|em}}— Га-а, Саламон! — зашумела кампанія.
{{Водступ|2|em}}— Ой, Саламон!
{{Водступ|2|em}}— Здароўе гаспадара, Саламон!
{{Водступ|2|em}}Пачулія аціраў вусы. Зноў заграла шарманка. Пілі за здароўе Сімона і потым Сімон піў за здароўе гасцей і паказаў не меншае за Пачулія ўмельства.
{{Водступ|2|em}}— Рэзаць барана! — крычалі госці. — Музыку! Досыць шарманкі!
{{Водступ|2|em}}Сімон сказаў некалькі слоў буфетчыку, той абцёр рукі і выскачыў на вуліцу. Госці з-за маленькіх столікаў адзін за другім пакідалі духан. Сімон не пайшоў іх угаварваць. Гэта была драбяза — рыбакі і некалькі сялян з Рачынскага павета, якія заначавалі ў горадзе. Хутка ў духане засталася толькі кампанія пад кіраўніцтвам Саламона. Тут былі такія-ж купцы, як Пачулія і сам Гамрэкелі, некалькі больш дробных, але паражаных гандляроў, чыноўнікі, на чале са зборшчыкам падатку, і іншая цёплая грашовая публіка.
{{Водступ|2|em}}Сімон сядзеў побач з Пачулія і старанна падліваў яму ў кубак, Пачулія ахвотна піў, яшчэ больш еў і кідаў косткі пад стол.
{{Водступ|2|em}}— Мусіць зарабіў, Саламо? — дапытваўся Сімон. — Па вачах бачу, што зарабіў. Навошта хаваешся ад прыяцеля?
{{Водступ|2|em}}Але Пачулія падміргваў суседзям, жартаваў, ліў у сябе віно, як у бочку, і нібы не чуў Сімонавых пытанняў.
{{Водступ|2|em}}— Садамо, — ныў Гамрэкелі. — Чаму ты не скажаш?
{{Водступ|2|em}}Але Саламо ў гэты час пачынаў гутарку з суседам. Ведаючы ягоную натуру, Сімон цярпліва падліваў віна. І вось язык Пачулія пачаў блытацца, маслінавыя вочы затуманіліся і, нарэшце, ён абняў Сімона за шыю.
{{Водступ|2|em}}— Сімон, ты лепшы мой друг, — расчулена сказаў Саламон. — Ты лепшы мой друг і… разумная галава, Сімон. Я добра зарабіў. Дай, я цябе пацалую, мой дарагі Сімон…
{{Водступ|2|em}}— На чым ты зарабіў? — аціраючы твар, спытаў, Сімон.
{{Водступ|2|em}}— Хром… Сапраўдны англійскі хром… Падэшва і іншы падувал… Ха! Я ўсё гэта пераправіў у Тбілісі. Добра зарабіў. Гуляем!
{{Водступ|2|em}}Сімон адразу ацверазеў і страціў настрой. Адсунуўшыся ад Пачулія, ён панура аглядаў гасцей. Сімона ела зайздрасць, і яму цяпер здаваліся глупствам гэтыя клопаты і беганіна з гароднінай і курамі. Яго нават не цешыла выручка ад сённешняй гулянкі. Гэта можа адна тысячная доля прыбытку пранырлівага Пачулія.<noinclude></noinclude>
joxzevx2ifvnsr1xr3mv71cp4vs4qqf
Старонка:Будучыня (1947).pdf/86
104
127878
295518
2026-08-17T06:00:05Z
By-isti
3554
/* Не правераная */ Новая старонка: « {{Водступ|2|em}}— Саламо, — пачакаўшы, зчоў пачаў Сімон. — Саламо! А колькі ты зарабіў? Ну, скажы, не бойся прыяцеля… Саламо. {{Водступ|2|em}}Гамрэкелі енчыў яшчэ з поўгадзіны да той пары, пакуль Саламон зноў абняў яго за шыю. Паміж двума сакавітымі папалунка...»
295518
proofread-page
text/x-wiki
<noinclude><pagequality level="1" user="By-isti" /></noinclude>
{{Водступ|2|em}}— Саламо, — пачакаўшы, зчоў пачаў Сімон. — Саламо! А колькі ты зарабіў? Ну, скажы, не бойся прыяцеля… Саламо.
{{Водступ|2|em}}Гамрэкелі енчыў яшчэ з поўгадзіны да той пары, пакуль Саламон зноў абняў яго за шыю. Паміж двума сакавітымі папалункамі Сімон пачуў такую лічбу, ад якой яму стала холадна.
{{Водступ|2|em}}— Ай! — мог толькі сказаць Сімон. — У інтэнданцтва?
{{Водступ|2|em}}— Што, у інтэнданцтва.
{{Водступ|2|em}}— Прадаў…
{{Водступ|2|em}}— Ва! — зняважліва ўсміхнуўся Пачулія. — Я з інтэнданцтва купіў, а куды прадаў, гэта мая справа… Дарагі Сімон. Саламо ўмее…
{{Водступ|2|em}}Пачулія змоўк на поўслове, адвярнуўся ў другі бок і пачаў нешта шаптаць суседу, камерцыйнаму чыноўніку з транспартнай канторы. Гамрэкелі зразумеў, што Саламон толькі прыкідваецца п’яным і што гэтую гулянку ён завёў нездарма. Ва ўсякім разе не з-за той прычыны, што ён добра зарабіў і хоча пагуляць з сябрамі. Сімон пасунуўся бліжэй, спадзеючыся ўчуць хоць-бы адно слова з гутаркі Саламона з чыноўнікам, але на тую бяду за сталом пачаліся спевы. Госці галёкалі ў паўтара дзесятка горлаў так, што ў Сімона зазвінела ў вушах і ён кінуў слухаць.
{{Водступ|2|em}}— Вось гэта галава! — пакутваў Сімон. — Гэты чалавек умее гандляваць. Ён мае справу з разумнымі людзьмі, і ў яго кішэнях звоніць золата. А ты, Сімон, лётаеш па балотах, месіш гразь, Шалудзівыя мужыкі гатовы прабіць табе чэрап матыгамі, ты гандлюеш агуркамі і мацаеш курэй і ў кішэнях у цябе не столькі золата, колькі гарбузікаў. Ай, які ты стаў дурны, Сімон.
{{Водступ|2|em}}Госці гутарылі, спявалі, бразгалі кубкамі, смяяліся. Пануры Сімон сядзеў маўклівы і насцярожаны. Ягоную, прагную да здабычы, душу пякла зайздрасць.
{{Водступ|2|em}}— Дзесяць мяхоў гомі. Што гэта за гандаль!
{{Водступ|2|em}}— Вы чулі? Былі выпадкі захворванняў на халеру?
{{Водступ|2|em}}— Пляваць я хацеў на халеру… Вып’ем.
{{Водступ|2|em}}— Патрыярх Леанід служыў у Сіёнскім саборы…
{{Водступ|2|em}}— Пляваць я хацеў на…
{{Водступ|2|em}}— Што?!!
{{Водступ|2|em}}— Я не на патрыярха… Я на халеру…
{{Водступ|2|em}}— Вып’ем!
{{Водступ|2|em}}— Панове! Тост!
{{Водступ|2|em}}— Я быў заняты размовай і нічога не чуў…
{{Водступ|2|em}}— Рабочыя майстэрняў… Яны не хочуць…
{{Водступ|2|em}}— Мала, што яны не хочуць…
{{Водступ|2|em}}— Рубель на рубель — гэта гандаль.<noinclude></noinclude>
b4e3fckme4c1nlovqlnf17zqjqa1njx
Старонка:Будучыня (1947).pdf/87
104
127879
295519
2026-08-17T06:07:50Z
By-isti
3554
/* Не правераная */ Новая старонка: « {{Водступ|2|em}}Усё гэта Сімон прапускаў міма вушэй. Ён пільнаваў Пачулія, камерцыйнага чыноўніка, зборшчыка падаткаў. Цяпер яны гутарылі ўтрох. Сімон адчуваў сябе, як на вугаллях. Ягоныя, зарослыя рудым воласам, вушы прагна лавілі кожны гук іх ціхай размо...»
295519
proofread-page
text/x-wiki
<noinclude><pagequality level="1" user="By-isti" /></noinclude>
{{Водступ|2|em}}Усё гэта Сімон прапускаў міма вушэй. Ён пільнаваў Пачулія, камерцыйнага чыноўніка, зборшчыка падаткаў. Цяпер яны гутарылі ўтрох. Сімон адчуваў сябе, як на вугаллях. Ягоныя, зарослыя рудым воласам, вушы прагна лавілі кожны гук іх ціхай размовы.
{{Водступ|2|em}}— Я так думаю, што ўзіму па гарадах пачнецца голад… Запасы хлеба, панове, гэта скарб… Каб я быў купцом, я-б скупляў хлеб і…
{{Водступ|2|em}}Усе ўтрох, як па камандзе, глянулі на Сімона. Падатковаму чыноўніку здалося, што ён залішне павысіў голас. Але Сімон Гамрэкелі, ветлівы гаспадар, частаваў суседа і быў заняты толькі сваёй справай.
{{Водступ|2|em}}— Не губляйце часу, паважаны Пачулія, вось вам адзіная мая парада. Мне здаецца, што вы будзеце ўдзячны за маю паслугу.
{{Водступ|2|em}}Далей справы Сімона нечакана і хутка пайшлі яшчэ лепш. Адчыніліся дзверы, і ў духан увайшлі новыя госці, і адзін з іх быў Акакій Гунава, асобаатрадчык. Ён яшчэ стаяў на парозе, заклаўшы пальцы рук за аздоблены срэбнай насечкай пояс, і паклонамі адказваў на прывітанні, як Сімон ужо вырашыў, што трэба рабіць. Ён у адно мгненне выбраўся з-за стала і апынуўся ля парога.
{{Водступ|2|em}}— Прашу! Дарагія госці…
{{Водступ|2|em}}Важны, надзьмуты Гунава павольна абышоў стол. Гамрэкелі вёў яго пад руку і пасадзіў на пачэснае мёсца ў цэнтры, але з такім разлікам, каб Саламон не прысуседзіўся да гэтай персоны. Ён нават не адышоўся ад Гунава і здалёк распараджаўся ўсаджваннем астатніх асобаатрадчыкаў. Пачулія, зацікаўлены, моўчкі глядзеў на Сімонавы манеўры. Ён хацеў разгадаць ягоную ігру.
{{Водступ|2|em}}— Нічога, прыяцель! — сказалі яму светлыя Сімонавы вочкі.— Ты сабе, я сабе. Пагуляем.
{{Водступ|2|em}}Саламон з абыякавым выглядам адвярнуўся ў другі бок.
{{Водступ|2|em}}Зноў адчыніліся дзверы. Буфетчык прывёў двух вандроўных музыкаў, якіх яму ўдалося вывудзіць з суседняга духана. Неўзабаве заскуголіла скрыпка, завыла віяланчэль, падобная да абшарпанай скрыні, падатковы чыноўнік вышаў танцаваць, але наляцеў на служанак, што неслі з кухні доўгачаканага барана.
{{Водступ|2|em}}Сімон заняўся з Гунава.
<center>II</center>
{{Водступ|2|em}}На золаку Сімонаву жонку абудзіў грукат. Нехта абярнуў крэсла ў суседнім пакоі і там чыркалі запалкамі. Потым пачуўся ахрыплы голас Сімона:<noinclude></noinclude>
i5t4mi0efbvpkv90leev5xltk85i9jf
Старонка:Будучыня (1947).pdf/88
104
127880
295520
2026-08-17T06:12:50Z
By-isti
3554
/* Не правераная */ Новая старонка: « {{Водступ|2|em}}— Сюды, друг Гунава, налева… Цішэй, тут жонка спіць. Ты спіш? {{Водступ|2|em}}Жанчына прыкінулася спячай. Праз спальню прайшоў са свечкай у руцэ Сімон, за ім, высокі і тонкі, як жэрдка, Гунава. Жанчына заўважыла, што абодва дрэнна стаяць на нагах...»
295520
proofread-page
text/x-wiki
<noinclude><pagequality level="1" user="By-isti" /></noinclude>
{{Водступ|2|em}}— Сюды, друг Гунава, налева… Цішэй, тут жонка спіць. Ты спіш?
{{Водступ|2|em}}Жанчына прыкінулася спячай. Праз спальню прайшоў са свечкай у руцэ Сімон, за ім, высокі і тонкі, як жэрдка, Гунава. Жанчына заўважыла, што абодва дрэнна стаяць на нагах. Яны пакінулі дзверы адчыненымі. Было зусім добра чуваць, што гавораць, і яна пачала слухаць.
{{Водступ|2|em}}— … будзе каштаваць! — сказаў Гунава.
{{Водступ|2|em}}— Нічога не зробіш, — пакорна адказаў Сімон.
{{Водступ|2|em}}— Ты напішаш, я падтрымаю, — сказаў Гунава. — Усё ў парадку.
{{Водступ|2|em}}— Колькі? — спытаў Сімон.
{{Водступ|2|em}}— Сто жоўценькіх, — коратка адказаў Гунава.
{{Водступ|2|em}}— Дорага, — яшчэ карацей сказаў Сімон.
{{Водступ|2|em}}— Нічога не зробіш! — тонам Сімона адказаў Гунава.
{{Водступ|2|em}}Памаўчалі.
{{Водступ|2|em}}— Пяцьдзесят цяпер, пяцьдзесят потым, — прапанаваў Сімон.
{{Водступ|2|em}}— Сто адразу, — уздыхнуў Гунава. — І штуку сукна потым. Ты напішаш, я падтрымаю. Справа зроблена.
{{Водступ|2|em}}— Чорт! — сказаў Сімон.
{{Водступ|2|em}}Памаўчалі.
{{Водступ|2|em}}— Пойдзем вып’ем? — спытаў Гунава.
{{Водступ|2|em}}— Пойдзем, — адказаў Сімон.
{{Водступ|2|em}}Яны зноў прайшлі праз спальню, і зноў загрымела крэсла. Здалёк жанчына ўчула.
{{Водступ|2|em}}— … жонка… здаровая?
{{Водступ|2|em}}— Здаровая… ведзьма…
{{Водступ|2|em}}У ранні час, на ўсходзе сонца жанчына абудзілася яшчэ раз. Ля ложка стаяў Сімон і, махаючы рукамі, гаварыў прамову.
{{Водступ|2|em}}— Пачулія зарабіў грошы і думае, што ён разумнейшы за ўсіх. Але ты, Саламо (ён пагразіў пальцам), не думай, што грошы галоўная сіла… Галоўная сіла — зямля. Я не спрачаюся, Саламо, аб тое, што грошы не маюць сілы. О, не! За грошы можна купіць нават і зямлю… Але, адкуль-жа бярэцца золата? З зямлі. Адкуль хлеб, віно, бараны і ўсё, што патрэбна чалавеку?.. З зямлі. Грошы можна згубіць, а зямля заўсёды застанецца пры табе… Я вырашыў заняцца зямлёй, Саламо. (Сімон ікнуў і пахіснуўся.) Я буду набываць зямлю без золата, і здабываць з яе золата… Зямля — гэта сіла, а астатняе ноль і цьфу. Я не спрачаюся, што золата гэта сіла… Калі я аддаваў сёння гэтаму прахвосту Гунава сто залатых, у мяне адбалела палова сэрца. Але, самая галоўная сіла…
{{Водступ|2|em}}У гэты момант заскрыпелі пружыны ложка, і Сімон змоўк.<noinclude></noinclude>
lsdipf2m49t7yumnhv87va24724gra5
Старонка:Романов Е. Р. Бѣлорусскій сборнікъ. Томъ первый. Губерніѧ могилевскаѧ. Выпускъ третий. Сказки. Витебскъ. 1887.pdf/140
104
127881
295529
2026-08-17T06:49:41Z
Gabix
3485
/* Не правераная */ Новая старонка: «{{перанос-канец|п=обѣ|к=да}} вывядуць ихъ вамъ усихъ узнаваць, которая старшая. Вы й не спознаеце, бы яны уси одного лица!» — А хто жъ яѐ можець спознаць? спрашыець Иванъ. — «Я!» — Ну, ходзи зъ нами! И пошли упяцярыхъ. Ишли, ишли, стали подходзиць къ царю Побѣг...»
295529
proofread-page
text/x-wiki
<noinclude><pagequality level="1" user="Gabix" /></noinclude>{{перанос-канец|п=обѣ|к=да}} вывядуць ихъ вамъ усихъ узнаваць, которая старшая. Вы й не спознаеце, бы яны уси одного лица!» — А хто жъ яѐ можець спознаць? спрашыець Иванъ. — «Я!» — Ну, ходзи зъ нами! И пошли упяцярыхъ. Ишли, ишли, стали подходзиць къ царю Побѣгаю, дзѣду Сивоваю. Ажъ, ящо за три вярсты прибѣгли собаки и стали за клиньня ирваць. Сучкинъ сынъ и гово́риць: «ну, хто обирався уцишиць ихъ?» Сяменъ кажець: я! Ды ўзявъ, собакъ половивъ, ды хвосты позвязавъ, ды усихъ сабѣ на плячо усклавъ и понёсъ къ царю Побѣгаю, дзѣду Сивоваю. Пришли къ царю. Ёнъ и говориць: «ну, вѣрно табѣ ўзяць мою дочку! Идзице-тка жъ помыйцесь у лазьни, а то вы подорожные людзи, можа не+чись якая зыбралася!» Яны й пошли. Якъ тольки стали подходзиць къ лазьни, — ящо не дыходз''я'' вярсты три, стало жарко. Сучкинъ сынъ и гово́риць: «ну, хто обирався отушиць лазьню?» Гришка кажець: я! Ды якъ дунець — у лазьни увесь жаръ пропавъ, стала ажны инія! Вярнулись яны къ царю Побѣгаю, дзѣду Сивоваю, и говорюць: «зачимъ ты насъ обманувъ? Пришли мы ў лазьню, а тамъ ня тольки духъ — а ажны печка уся заинѣла!» Царь и говориць: «ну, вѣрно, табѣ ўзяць мою дочку! Ну, ходзице жъ, зъ дороги подкряпицесь!» Вялѣвъ имъ подаць ѣдзеньня-пиценьня, што отъ дванатцыци годовъ собравъ. «Ну, коли усё подадзёное поѣсьцё, попъецё, дыкъ отдамъ дочку!» Стали яны пиць — ѣсь: наѣлиси, поўпилиси, а ни однэй бочки ня выпили. Сучкинъ сынъ и гово́риць: «а хто обирався усё попиць — поѣсь?» Иванъ кажець: я! Ды якъ ставъ обручи збиваць зъ бочакъ ды пиць! Ѣсь ды пъе+ць, ѣсь ды пъе+ць. А пивъ ёнъ бочку горѣлки такъ усё ’дно, якъ простэй чаловѣкъ лыжку воды! Усё попивъ, усё поѣвъ, ды ящо кричиць: мало! Ще больше подайце! — «Ну, говориць тоды царь: дзѣлыць нечаго: отдамъ табѣ дочку, тольки угадай, которая старшая!» И вывевъ усихъ дванатцыць дочокъ: уси ровныя и зъ лица, и зъ росту. Сучкинъ сынъ и говориць: «ну, хто обирався спызнаць, идзи!» Мирькуха гово́риць: я! Пройшовъ кылы ихъ разъ, другей, третьцій, ды ўзявъ одну за руку+ и говориць: во+ яна! Сказали царю. Енъ приходзиць: «ну, мылодзецъ ты, Сучкинъ сынъ — зылотэя пуговицы! Скольки у мяне ни сватали — вотъ ужо дванатцыць годовъ — ну нихто ня змогъ яѐ высватаць!» Ставъ Побѣгай, дзѣдъ Сивовай, готовитца къ вясельлю. И не ставъ такъ готовиць посво́яму, али ставъ готовиць понаську, почаловѣчьчи. Ну, згуляли яны вясельля, бацька бласловивъ нявѣсту и отправивъ яѐ съ Сучкинымъ сыномъ.
{{Водступ|2|em}}Пошли яны. Ишли-ишли, ишли-ишли, стала яна говориць: «скажи, мой милый другъ: за кого ты мяне высватавъ — ци за сябе, ци ще за кого?» Ёнъ кажець: «нѣ, не за сябе, а за дзѣда сиваго, што самъ съ кокоць, борода зъ локоць, вусы по сажню, вочи по ложки, ня видзюць ни крошки!» Якъ сказавъ ёнъ ёй гето, дужо яна сосмуцилась. Пройшли трошку — яна обярнулася мѣсячномъ, и давай уцекаць. Сучкинъ сынъ — ''зылотэя пуговицы'' обярнувся ''зоричкой'', и догнавъ яѐ. Тоды яна обярнулась лябёдкой и стала уцекаць; а енъ обярнувся соколомъ, и догнавъ яѐ. Тоды яна обярнулась рысьсю и побѣгла уцекаць; а енъ обярнувся шѣрымъ во́вкомъ, и узновъ яѐ не пусцивъ, Тоды ўжо пошли яны къ дзѣду. Приходзюць къ яму, а енъ кажець: «а хто цябе вѣдыець, за кого ты яѐ высватавъ: можа не за мяне! Коли ты отъ щираго серца сватавъ за мяне, дыкъ перяйдзи черезъ гету пропась по {{перанос-пачатак|п=спрунжи|к=ни}}<noinclude></noinclude>
j5613c9ymr46ltwm383d4g0ubsme6ix
295530
295529
2026-08-17T06:51:38Z
Gabix
3485
295530
proofread-page
text/x-wiki
<noinclude><pagequality level="1" user="Gabix" /></noinclude>{{перанос-канец|п=обѣ|к=да}} вывядуць ихъ вамъ усихъ узнаваць, которая старшая. Вы й не спознаеце, бы яны уси одного лица!» — А хто жъ яѐ можець спознаць? спрашыець Иванъ. — «Я!» — Ну, ходзи зъ нами! И пошли упяцярыхъ. Ишли, ишли, стали подходзиць къ царю Побѣгаю, дзѣду Сивоваю. Ажъ, ящо за три вярсты прибѣгли собаки и стали за клиньня ирваць. Сучкинъ сынъ и гово́риць: «ну, хто обирався уцишиць ихъ?» Сяменъ кажець: я! Ды ўзявъ, собакъ половивъ, ды хвосты позвязавъ, ды усихъ сабѣ на плячо усклавъ и понёсъ къ царю Побѣгаю, дзѣду Сивоваю. Пришли къ царю. Ёнъ и говориць: «ну, вѣрно табѣ ўзяць мою дочку! Идзице-тка жъ помыйцесь у лазьни, а то вы подорожные людзи, можа нѐчись якая зыбралася!» Яны й пошли. Якъ тольки стали подходзиць къ лазьни, — ящо не дыходз''я'' вярсты три, стало жарко. Сучкинъ сынъ и гово́риць: «ну, хто обирався отушиць лазьню?» Гришка кажець: я! Ды якъ дунець — у лазьни увесь жаръ пропавъ, стала ажны инія! Вярнулись яны къ царю Побѣгаю, дзѣду Сивоваю, и говорюць: «зачимъ ты насъ обманувъ? Пришли мы ў лазьню, а тамъ ня тольки духъ — а ажны печка уся заинѣла!» Царь и говориць: «ну, вѣрно, табѣ ўзяць мою дочку! Ну, ходзице жъ, зъ дороги подкряпицесь!» Вялѣвъ имъ подаць ѣдзеньня-пиценьня, што отъ дванатцыци годовъ собравъ. «Ну, коли усё подадзёное поѣсьцё, попъецё, дыкъ отдамъ дочку!» Стали яны пиць — ѣсь: наѣлиси, поўпилиси, а ни однэй бочки ня выпили. Сучкинъ сынъ и гово́риць: «а хто обирався усё попиць — поѣсь?» Иванъ кажець: я! Ды якъ ставъ обручи збиваць зъ бочакъ ды пиць! Ѣсь ды пъѐць, ѣсь ды пъѐць. А пивъ ёнъ бочку горѣлки такъ усё ’дно, якъ простэй чаловѣкъ лыжку воды! Усё попивъ, усё поѣвъ, ды ящо кричиць: мало! Ще больше подайце! — «Ну, говориць тоды царь: дзѣлыць нечаго: отдамъ табѣ дочку, тольки угадай, которая старшая!» И вывевъ усихъ дванатцыць дочокъ: уси ровныя и зъ лица, и зъ росту. Сучкинъ сынъ и говориць: «ну, хто обирався спызнаць, идзи!» Мирькуха гово́риць: я! Пройшовъ кылы ихъ разъ, другей, третьцій, ды ўзявъ одну за руку̀ и говориць: во̀ яна! Сказали царю. Енъ приходзиць: «ну, мылодзецъ ты, Сучкинъ сынъ — зылотэя пуговицы! Скольки у мяне ни сватали — вотъ ужо дванатцыць годовъ — ну нихто ня змогъ яѐ высватаць!» Ставъ Побѣгай, дзѣдъ Сивовай, готовитца къ вясельлю. И не ставъ такъ готовиць посво́яму, али ставъ готовиць понаську, почаловѣчьчи. Ну, згуляли яны вясельля, бацька бласловивъ нявѣсту и отправивъ яѐ съ Сучкинымъ сыномъ.
{{Водступ|2|em}}Пошли яны. Ишли-ишли, ишли-ишли, стала яна говориць: «скажи, мой милый другъ: за кого ты мяне высватавъ — ци за сябе, ци ще за кого?» Ёнъ кажець: «нѣ, не за сябе, а за дзѣда сиваго, што самъ съ кокоць, борода зъ локоць, вусы по сажню, вочи по ложки, ня видзюць ни крошки!» Якъ сказавъ ёнъ ёй гето, дужо яна сосмуцилась. Пройшли трошку — яна обярнулася мѣсячномъ, и давай уцекаць. Сучкинъ сынъ — ''зылотэя пуговицы'' обярнувся ''зоричкой'', и догнавъ яѐ. Тоды яна обярнулась лябёдкой и стала уцекаць; а енъ обярнувся соколомъ, и догнавъ яѐ. Тоды яна обярнулась рысьсю и побѣгла уцекаць; а енъ обярнувся шѣрымъ во́вкомъ, и узновъ яѐ не пусцивъ, Тоды ўжо пошли яны къ дзѣду. Приходзюць къ яму, а енъ кажець: «а хто цябе вѣдыець, за кого ты яѐ высватавъ: можа не за мяне! Коли ты отъ щираго серца сватавъ за мяне, дыкъ перяйдзи черезъ гету пропась по {{перанос-пачатак|п=спрунжи|к=ни}}<noinclude></noinclude>
ol41yw35kjgn52mitjtrgbjgnvum12z
Старонка:Будучыня (1947).pdf/89
104
127882
295531
2026-08-17T07:15:06Z
By-isti
3554
/* Не правераная */ Новая старонка: «З-пад коўдры, агромная, як мядзведзіца, вылазіла мадам Гамрэкелі, Сімон адступіў на крок, потым зрабіў другі ў хутка апынуўся за парогам спальні. Мадам Гамрэкелі моцна грукнула дзвярыма, і Сімон чуў, як шчоўкнуў замок. {{Водступ|2|em}}— Самая галоўная сіла...»
295531
proofread-page
text/x-wiki
<noinclude><pagequality level="1" user="By-isti" /></noinclude>З-пад коўдры, агромная, як мядзведзіца, вылазіла мадам Гамрэкелі, Сімон адступіў на крок, потым зрабіў другі ў хутка апынуўся за парогам спальні. Мадам Гамрэкелі моцна грукнула дзвярыма, і Сімон чуў, як шчоўкнуў замок.
{{Водступ|2|em}}— Самая галоўная сіла… — прамармытаў Сімон, кладучыся на канапу.
{{Водступ|2|em}}Раніцой мадам Гамрэкелі вышла з спальні. Сімон сядзеў за сталом і пісаў.
{{Водступ|2|em}}— Што ты пішаш? — густым голасам спытала мадам Гамрэкелі.
{{Водступ|2|em}}Сімон маўчаў. Мадам Гамрэкелі паправіла шаль і моўчкі вышла. Сімон прачытаў напісанае. Папера была гатова. Яна пачыналася словамі:
{{Водступ|2|em}}''Даводжу да ведама асобаму атраду''
і заканчвалася ўласнаручным подпісам купца Сімона Гамрэкелі.
«… з прычыны таго, што адзін сын Арцёма Коркія, Вісарыён, з’яўляецца комуністам, — пісаў Сімон, — то калі я браў да сябе на службу няпоўналетняга Іліко Жванія, старэйшы сын Арцёма, Міха, не хацеў мне яго аддаваць, так як Арцём з’яўляецца апекуном няпоўналетняга Іліко Жванія. Калі я ўзлаваўся і сказаў, што яны не хочуць дзіцяці дабра, а калі так, то і я не хачу для іх дабра і спаганю з іх даўгі праз суд і не хопіць іхнае гаспадаркі, каб сплаціць даўгі, памянёны вышэй Міха Коркія (аднарукі па прычыне георгіеўскага кавалерства) пачаў мяне лаяць, кідаўся біцца, лаяў урад і асобы атрад (апошнія два словы Сімон два разы падкрэсліў) і казаў, што ён зробіць паўстанне, пасля чаго яго схапіў прыпадак, так як ён ёсць прыпадачны. Сын Арцёма Коркія, Вісарыён, каторы комуніст, пайшоў у Чырвоную Армію да большэвікоў, а перад тым, як пайсці да большэвікоў, ледзьве не застрэліў аканома князя. Прозвішча аканома Гогі Дгебуадзе, і ён гэта пацвердзіць.
{{Водступ|2|em}}Па прычыне ўсяго вышэйпаказанага, прашу выселіць сям’ю Арцёма Коркія з сялення Сагвасаліо, а старэйшага сына ягонага, па імені Міха, арыштаваць, як яўнага большэвіка, бо ён падбухторвае народ знішчыць мае плантацыі, якія я маю ў памянёным вышэй сяленні».
{{Водступ|2|em}}Скончыўшы пісанне, Сімон паклаў пяро і задумаўся. Ён вылічваў, наколькі пашырыцца плошча яго вінаграднікаў, калі да яе далучыць зямлю Коркія і Іліко.
{{Водступ|2|em}}— Галоўная сіла, дарагі Саламо, гэта зямля! — сказаў Сімон, заклеіў паперу ў канверт, паклаў у кішэню і вышаў з пакоя.
{{Водступ|2|em}}Ён пайшоў па справах. Сімон ніколі не адкладваў на заўтрае тое, што можна зрабіць сёння.<noinclude></noinclude>
79bq5osiw1bjx3d0gv0x8wafcd4rhao
Старонка:Будучыня (1947).pdf/90
104
127883
295532
2026-08-17T07:24:49Z
By-isti
3554
/* Не правераная */ Новая старонка: « {{Водступ|2|em}}Дзверы скрыпнулі, і ясны сонечны зайчык ускочыў у цёмную камору. Іліко абудзіўся. {{Водступ|2|em}}— Хто там? — спытаў ён. {{Водступ|2|em}}— Я! — адказаў тоненькі галасок. — Гвація кажа, табе трэба ўставаць, а то гаспадар убачыць, што доўга спіш....»
295532
proofread-page
text/x-wiki
<noinclude><pagequality level="1" user="By-isti" /></noinclude>
{{Водступ|2|em}}Дзверы скрыпнулі, і ясны сонечны зайчык ускочыў у цёмную камору. Іліко абудзіўся.
{{Водступ|2|em}}— Хто там? — спытаў ён.
{{Водступ|2|em}}— Я! — адказаў тоненькі галасок. — Гвація кажа, табе трэба ўставаць, а то гаспадар убачыць, што доўга спіш. Уставай!
{{Водступ|2|em}}Іліко ў першую хвіліну ніяк не мог уцяміць, дзе ён знаходзіцца і што гэта за гаспадар і хто такі Гвація. Замест знаёмай пракуранай столі над галавой запыленымі вехцямі звісала павуцінне, паблізу стаяла вялікая абсмаленая дзяжа, навокал было шмат усялякага ламачча, і заместа акна былі вузенькія шчыліны ў дзвярах, і праз іх праліваліся светлыя праменьчыкі. Нарэшце, Іліко прыпомніў: Сімон, Поці, Гвація, чырвоная кашуля і камізэлька. Ён хутка ўскочыў і пачаў апранацца.
{{Водступ|2|em}}— Ты не спіш? — спытаў з-за дзвярэй тонкі галасок.
{{Водступ|2|em}}— Не. Я ўстаў. А што, Сімон чакае?
{{Водступ|2|em}}— Які Сімон?
{{Водступ|2|em}}— Рыжы.
{{Водступ|2|em}}— Так нельга пра гаспадара гаварыць, — адказаў галасок з-за дзвярэй.
{{Водступ|2|em}}Праз хвіліну Іліко вышаў з каморы. У калідоры, ля акна, стаяла маленькая дзяўчынка. У яе былі даўгія чорныя косы, смуглы твар і вельмі вялікія дапытлівыя вочы, якія ўмомант агледзелі Іліко з ног да галавы і спыніліся на ягоным заспаным твары. Іліко чамусьці стала няёмка.
{{Водступ|2|em}}— Чаго ты на мяне так глядзіш, — спытаў ён, адварочваючыся ад сонца, бо святло рэзала вочы.
{{Водступ|2|em}}— Я думала, што ты малы! — адказала дзяўчынка, паціскаючы плечыкам. — А ты зусім вялікі…
{{Водступ|2|em}}Яна гаварыла так, як-бы шкадавала, што Іліко вялікі. Але гэта яму прышлося да спадобы.
{{Водступ|2|em}}— Я не малы, — здаволена адказаў ён. — Мне дзевяць гадоў.
{{Водступ|2|em}}— А мне сем, — сказала дзяўчынка. — Я яшчэ малая. А як цябе зваць?
{{Водступ|2|em}}— Іліко. А цябе?
{{Водступ|2|em}}— Маро. Маю маму завуць Саламея. Яна кухарка на кухні, а тату забілі на вайне. У цябе ёсць мама?
{{Водступ|2|em}}— Няма. Я адзін жыву… Я прыехаў у Поці вучыцца гандляваць таварамі.
{{Водступ|2|em}}— Ну, дык пойдзем, — сказала Маро. — Мама табе — дасць есці, а потым ты будзеш мыць бочкі. Так сказаў Гвація.
{{Водступ|2|em}}— Бочкі? — спытаў Іліко, ідучы следам за Маро, — А якія бочкі?..<noinclude></noinclude>
9jpfaoauuthruxu43yuqiagfmzagucy
Старонка:Будучыня (1947).pdf/91
104
127884
295533
2026-08-17T07:29:22Z
By-isti
3554
/* Не правераная */ Новая старонка: « {{Водступ|2|em}}— Ад віна… {{Водступ|2|em}}Маро хутка збегла ўніз па драўляных усходах, і яны апынуліся на абшырным двары, з усіх бакоў акружаным пабудовамі. Тут Іліко ўбачыў Гвація. Ён выкочваў бочкі з пограба. {{Водступ|2|em}}— Гамарджо! — сказаў Іліко, зніма...»
295533
proofread-page
text/x-wiki
<noinclude><pagequality level="1" user="By-isti" /></noinclude>
{{Водступ|2|em}}— Ад віна…
{{Водступ|2|em}}Маро хутка збегла ўніз па драўляных усходах, і яны апынуліся на абшырным двары, з усіх бакоў акружаным пабудовамі. Тут Іліко ўбачыў Гвація. Ён выкочваў бочкі з пограба.
{{Водступ|2|em}}— Гамарджо! — сказаў Іліко, знімаючы сваю круглую шапку.
{{Водступ|2|em}}— А, купец! — засмяяўся Гвація. — Бяжы хутка на кухню, а потым сюды. Ёсць работа.
{{Водступ|2|em}}Маро ўжо чакала ля дзвярэй кухні.
{{Водступ|2|em}}Далей усё пайшло зусім не так, як Іліко меркаваў. На снеданне замест харчо, на якое ён разлічваў, памятаючы ўчарашнюю вячэру, было мацоні і да яго хлеб. Толькі, калі ўжо Іліко збіраўся адыходзіць, Саламея дала яму курэчую ножку і сказала, каб ён з’еў як найхутчэй і каб ніхто не ўбачыў. Гэта здзівіла Іліко, але ён зрабіў так, як сказала Саламея. Пасля гэтага пачаўся цэлы шэраг непрыемных нечаканасцей. Гвація, убачыўшы Іліко, сказаў:
{{Водступ|2|em}}— Ну, купец, знімай кашулю.
{{Водступ|2|em}}— Навошта?
{{Водступ|2|em}}— А як-жа ты ў кашулі палезеш у бочку? Знімай, яна ўцябе яшчэ добрая. І падкасвай штаны. Замочышся, як доўгахвостая мыш…
{{Водступ|2|em}}Іліко стаяў збянтэжаны і не ведаў, што яму рабіць. З кухні раз-па-разу выходзілі то Саламея, то другая жанчына, воддалі стаяла Маро; няёмка было распранацца.
{{Водступ|2|em}}— Маро, ідзі адгэтуль, — загадаў Гвація. — Зараз — устане гаспадыня. Знімай кашулю, Іліко. Ужо, нясуць ваду.
{{Водступ|2|em}}Жанчына з кухні несла вядро, з якога ішла пара.
{{Водступ|2|em}}— Вось у тую, у большую, — паказаў Гвація і дапамог жанчыне выліць ваду ў бочку. Потым ён адвярнуўся да Іліко.
{{Водступ|2|em}}— Хутчэй, купец. Выйдзе гаспадар, бяда будзе. І так спазніліся, бо я цябе пашкадаваў рана будзіць. Ну, жыва.
{{Водступ|2|em}}Іліко адважыўся нарэшце і ўзяўся за завязкі кашулі. Потым Гвація ўзяў яго пад рукі, узняў у паветра і пачаў павольна апускаць у вялікую бочку.
{{Водступ|2|em}}— Ай! — сказаў Іліко, як толькі ногі яго дакрануліся вады.
{{Водступ|2|em}}— Горача? — спытаў Гвація. — Ну, я патрымаю цябе… Прывыкай…
{{Водступ|2|em}}Ён нейкі час трымаў Іліко пад рукі, павольна апускаючы яго ўніз. Вада была вельмі гарачай, у Іліко зайшлося дыханне, ён пачырванеў.
{{Водступ|2|em}}— Прывыкнеш, прывыкнеш… — суцяшаў Гвація, — дарагі мой, я таксама папарыў пяты не раз. А ну. Гоп!
{{Водступ|2|em}}Іліко стаў на дно і адразу адчуў сябе неяк лепш. Ён ужо<noinclude></noinclude>
sq39or4kig7lo8wm1u44cotvvj7j8zz
Старонка:Biełarus. 1913. № 18.pdf/6
104
127885
295534
2026-08-17T07:30:03Z
RAleh111
4658
/* Не правераная */ Новая старонка: « {{gap|1.5em}}Paśla pażaru nabazenstwo adbywałosia ǔ kaplicy rukonskaha dwara (ad hetaj kaplicy i ciapier iszcze astalisia kamiennyja ścieny). Ale jak siudy naznaczyli probaszczam ks. Paŭła hrafa Brzostoŭskaho, katory, buduczy bahatym panam, użo dahetul wystawiŭ kašcioł u Turhielach, dyk toj i ŭ Rukojniach swaim kosztam wymurawaŭ niwialiczki, ale piekny kaścioł (kala 1826 h.). Toj-że ks. Brzostoŭski wymurawaŭ i wializarny mahazyn, dzie bli...»
295534
proofread-page
text/x-wiki
<noinclude><pagequality level="1" user="RAleh111" /></noinclude>
{{gap|1.5em}}Paśla pażaru nabazenstwo adbywałosia ǔ kaplicy rukonskaha dwara (ad hetaj kaplicy i ciapier iszcze astalisia kamiennyja ścieny). Ale jak siudy naznaczyli probaszczam ks. Paŭła hrafa Brzostoŭskaho, katory, buduczy bahatym panam, użo dahetul wystawiŭ kašcioł u Turhielach, dyk toj i ŭ Rukojniach swaim kosztam wymurawaŭ niwialiczki, ale piekny kaścioł (kala 1826 h.). Toj-że ks. Brzostoŭski wymurawaŭ i wializarny mahazyn, dzie bliska ŭsia wołaść ssypywała da aposznich czasaŭ, a nikatoryja „obczestwy“ i ciapier iszcze ssypajuć
swajo zapasowaje nasieńnie.</br>
{{gap|1.5em}}Ale ks. Brzostoŭski, prabyŭszy tolki dwa hady probaszczam u Rukojniach, pamior i tam-że jaho pachawali na świentary za wialikim aŭtaram. Biada tolki, szto pomnik, katory byŭ na jaho mahile — niechta stachlewaŭ, dyk ciapier i nimasz znaku, dzie lażyć hety zasłużony dla rukojnezykaŭ czaławiek.</br>
{{gap|1.5em}}U 1866 hadu hety kaściolik zabrali i pierarabili na cerkwu, a narod katalicki musiŭ tulacca pa czużych parachwijach: to ŭ Ławaryszkach, to ŭ Tabaryszkach, to ŭ Turhielach, to ŭ Wilni.</br>
{{gap|1.5em}}Paśla manifestu 1905 hodu zakratalisia żwawyje rukojnczyki i, dastaŭszy pazwaleńnie, wybudawali iznoŭ choć dreŭlanuju tymczasowuju kaplicu, dy plebaniju i majuć miejscowaho probaszcza.</br>
{{gap|1.5em}}Drenna tolki, szto nia ŭsie słuchajuć hetaho probaszcza, ab czym świedczyć uzrost piŭnych: daŭniej była tolki adna piŭnaja i taja słaba dychała, a ciapier ich 5 i ŭsie dobra majucca. A szkada, bo treba było-b pamaleńku adkładać hroszy tyje, szto prapiwajuć, na budoŭlu nowaha murawanaho kaścioła, na katory jość użo zaćwierdzany plan. Szto-ż budzie, jak hetaja kapliczka nadhnije, dy palicja nie pazwolić u joj malicca? Ciż iznoŭ tulacca pa czużych kaściołach?</br>
{{gap|1.5em}}Apracza hetaho, treba było-b u Rukojniach załażyć haspadarski hurtok i swaju supolnuju kramu, kab ni siadzieć na łasce ŭ Icki, Moŭszy, dy Szołama… Ab karyściach z haspadarskaho hurtka i hawaryć niabudu, bo ab hetym peŭna wiedajuć usie naszy ad rudamianczykoŭ,
u katorych użo kolki hadoŭ jość hetakaja supołka.</br>
{{gap|1.5em}}Iszcze treba było-b pastaracca, kab narodnuju szkołku ŭ Rukojniach pierarabili na 2-ch klasowuju — ministerskuju; heta było-b bolsz karystna dla naszaj maładziaży, szto tak rwiecca da praświety.
{{справа|''Padrukojnczyk.{{gap|1.5em}}}}
{{c|'''Wiestki z zahranicy.|памер=160%}}
<div class="paragraphbreak" style="margin-top:-1em"></div>
<center>{{larger|'''Bałkany.}}</center>
<div class="paragraphbreak" style="margin-top:-0.5em"></div>
{{gap|1.5em}}Iznoŭ Bałkany — iznoŭ kroŭ…</br>
{{gap|1.5em}}Jeszcze tak nidaŭna chryścijanskije narody na Bałkanach, padaŭszy adzin druhomu ruku, iszli zhodna pobacz pad adnym sztandaram, kidalisia ŭ wir śmierci pad adnym okliczam: „''za naszu i waszu swabodu''“, i kali ŭreszcie kupili hety najdarażejszy klejnot dla czaławieka — swabodu, zapłaciŭszy za jaho kroŭju i żyćciom tysiaczaŭ abaroncaŭ światoj sprawy, cieszylisia ŭsie bratnije narody bałkanskich sajuźnikoŭ, szto wyzwalilisia jany z pad doǔhaj i ciażkaj apieki nad saboj — Turkaǔ.</br>
{{gap|1.5em}}S taho czasu minuła usiaho tolki niekolki tydnioǔ, i woś iznoǔ ciapier na Bałkanach zahrymieli harmaty, iznoǔ paliłasia kroŭ — na hety raz — użo kroŭ bratniaja.</br>
{{gap|1.5em}}Bałkanskije sajuźniki paśla rasprawy s Tureczczynaj nie padzialilisia pamiz saboj, i woś ciapier użo niekolki dzion jak idzie bitwa pamiz Bałharami i Serbami, da katorych pryłuczylisia pamahać i Hreki.</br>
{{gap|1.5em}}Jak ni staralisia pierad hetym niekatoryje hasudarstwy pahadzić Bałkanskich sajuźnikoǔ — niczoha nie pamahło.</br>
{{gap|1.5em}}Szto z hetaho wyjdzie — pakul szto zhadać trudna, bo, jak heta zaǔsiody bywaje, ǔ pierszych wiestkach, praǔdy trudna daszukacca, ale adno tolki można skazać, szto nia tolki nad Bałkanami, ale i nad usioj Eŭropaj iznoŭ zaciahnuła chmarami…
{{накіравальная рыса|5em|height=1px}}
{{c|'''Nasza haspadarka.|памер=160%}}
<div class="paragraphbreak" style="margin-top:-1.5em"></div>
{{gap|1.5em}}Ważnaja rabota tolki zaŭczasu dobra abdumanaja dobra i udajecca, bo, jak kazuć sprawiadliwa, nie tady sabak karmić, jak na palawańnie iści. Hetaho abdumywańnia, hetaj razwahi nidzie badaj stolki nia treba, jak ŭ haspadarcy.</br>
{{gap|1.5em}}Haspadaru prychodzicca nia tolki wybirać miejsce dzie szto siejać sioleta, ale treba jeszcze napierad pastanowić, szto na hetym samym miejscy budzie na druhi hod, dyj na treci; i to jeszcze taki rasparadak patrebny ŭ tej haspadarcy, kali wiadziem jaje staraświeckim sposabam — trochpaloŭkaj. Ale aposznimi czasami hety zwyczaj użo wywodzicca i pajszła nowaja moda: pierekanalisia ludzi<noinclude></noinclude>
tio8k6qianyorobqhl5aam4pk4w96v9
Старонка:Biełarus. 1913. № 18.pdf/7
104
127886
295536
2026-08-17T08:35:56Z
RAleh111
4658
/* Не правераная */ Новая старонка: «na praktyce, szto szmat wyhadniej i karyśniej, kali padzialić swajo pole na bolsz paletkoǔ. Z daŭniejszych troch — robiać ciapier 4, 5, 6, 8, 10, 12 a nawat i bolsz paletkoǔ.</br> {{gap|1.5em}}Pierszaja karyść z hetkaj haspadarki ǔžo taja, szto kali pry daŭniejszaj trochpaloŭcy — trećciaja czaść ziamli walałasia pad paparam — była hulaszczaja, bo niczym nie zasiewałasia, dyk i karyści dawać nie mahła; a szto ciahałasia tam hałada...»
295536
proofread-page
text/x-wiki
<noinclude><pagequality level="1" user="RAleh111" /></noinclude>na praktyce, szto szmat wyhadniej i karyśniej, kali padzialić swajo pole na bolsz paletkoǔ. Z daŭniejszych troch — robiać ciapier 4, 5, 6, 8, 10, 12 a nawat i bolsz paletkoǔ.</br>
{{gap|1.5em}}Pierszaja karyść z hetkaj haspadarki ǔžo taja, szto kali pry daŭniejszaj trochpaloŭcy — trećciaja czaść ziamli walałasia pad paparam — była hulaszczaja, bo niczym nie zasiewałasia, dyk i karyści dawać nie mahła; a szto ciahałasia tam haładajuczy skacina, chiba paciecha z hetaho była niewialikaja. Pry haspadarce-że mnohapolnaj usia ziemla idzie pad pasiewy, dyj pry hetym wiadziecca taki paradak, szto hod za hodam praz daŭżejszy czas raśliny źmieniajucca t. j. czaradujucca pamiz saboj, dyk i ǔradżai bywajuć lepszyje, bo wiadomaje recz, szto kożnaja admiennaja raślina wyciahiwaje z ziamli inszy dla siabie pażytak i hetkim paradkam adna druhoj nie piereszkadzaje t. j. nie wyciahiwaje prymieram sioletniaja raślina tych pażyǔnych sokaŭ z ziamli, katoryje patrebny buduć k nalećciu dla druboi raśliny. Woś heta i zawiecca pładaźmienam.</br>
{{gap|1.5em}}Pładaźmieny bywajuć roznyje i katory s pamiż ich lepszy — nikoli skazać nielha, bo usio zależna, ad miejscowych warunkaŭ: kolki jość ziamli, jakaja ziemla, ci szmat sienakosaǔ, ci daloka ad horadu, na szto najlepszy zbyt i t. d. i t. d.</br>
{{gap|1.5em}}Dyk tolki dobra wiedajuczy ǔsie hetyje warunki, można paraić jaki wyhadniej zawieści ŭ siabie pładaźmien. Adno tolki można skazać: pa usich lepszych ciapierasznich haspadarkach zaraklisia
daǔniejszaj trochpaloŭki i skroś pazawodzili ǔ siabie pładaźmieny, dyk sama praktyka pakazywaje, szto hetki sposab dobry karysny, a znaczycca i druhim treba za heta bracca.</br>
{{gap|1.5em}}Jak pierajści s trochpaloŭki na pładaźmień, najlepsz paraicca u bliżejszaho praktycznaho susiada, katory zawioŭ użo hetkije paradki ǔ siabie, abo źwiarnucca z zapytańniam da haspadarskaj hazety,
apisywajuczy ǔsie swaje miejscowyje warunki.
{{справа|''Lu—k.{{gap|1.5em}}}}
{{накіравальная рыса|5em|height=1px}}
{{c|'''USIACZYNA.|памер=160%}}
<div class="paragraphbreak" style="margin-top:-0.5em"></div>
<center>'''Fabrycznaje miasa.</center>
<div class="paragraphbreak" style="margin-top:-0.5em"></div>
{{gap|1.5em}}Belhiski doktar — Effront prydumaŭ rabić fabrycznaje miasa jaławiczynu, baraninu, cielacinu, i świninu. Wyrablaje jon heta miasa z roznych raślinaŭ sposabam wiadomym tolki jamu adnamu. Jak wyhladaje hetkaje miasa — hazety nia piszuć: mo jak hałki jakija, katoryja pryjdziecca nam s czasam hłytać, mo paraszki takije, — tolki pawiedamlajuć, szto heta fabrycznaje miasa maie pażyŭnaść i smak nastajaszczaho miasa, a szmat taniej budzie kasztawać, dy i zdarawiejszaje manicca jano być.</br>
{{gap|1.5em}}U niekatorych szpitalach Belhji ŭżo prabawali karmić chworych nowym miasam i daktary pryznali hetu nowaju jadu dobraj i karystnaj.</br>
{{gap|1.5em}}Mo‘ heta i praŭda, bo czaho rozum ludzki wydumać nia może? Ale, czym pasypać blin niejkim tam fabrycznym paraszkom, czy nia lepiej, badaj, akunuć jaho ŭ wieraszczaku, jak wir…
<center>'''Nowy sposab wyrabotki ziamli.</center>
<div class="paragraphbreak" style="margin-top:-0.5em"></div>
{{gap|1.5em}}Niejki doktar Herbert Durhan — u Anhlii — prydumaŭ nowy sposab uzruszywać na wialikuju hłybiniu ziamlu tam, dzie heta, razumiejecca, patrebna (prymieram pad aharodninu).</br>
{{gap|1.5em}}Braŭ jon niewialikije nabojczyki z dynamitam (dahetul dynamit najbolsz używali da bombaŭ), i zasadżywaŭ ich bolsz, jak na arszyn u ziamlu. Uzrywajuczysia, dynamit nia tolki drobna raskryszywaŭ ziamlu nad saboj ale na ładny kawałak jeszcze uzruszywaŭ jaje u hłyb i ŭ wokał siabie.</br>
{{gap|1.5em}}Hetkim paradkam, zakładajuczy dynamitowyje naboi, szto raz dalej i dalej, anhlijec toj pachwalajecca, szto jon praz 2 hadziny wyrabiŭ lepiej i bolsz ziamli, czym heta zrabili-b ludzkija ruki praz dwa tydni.</br>
{{gap|1.5em}}Koszt hetaj nowaj wyrabotki ziamli, bytcam, niewialiki.</br>
{{gap|1.5em}}Ale, kali anhlijec wydumaŭ prytasawać dla karyści chlebarobaŭ dynamit, katory dahetul byŭ używany na zhubu ludziej, to adnaczaśnie niejki francuzki prafesar — D’Arsonwal, kab-tki ludzi mieli czym zabaŭlacca, prydumaŭ jeszcze lepszuju niejkuju baŭtuchy — mieszaninu, katoraja maje siłu — impet u dziesiać razoú silniejszy, czym dynamit.
{{накіравальная рыса|5em|height=1px}}
<center>{{larger|'''ZAHADKI.}}</center>
<div class="paragraphbreak" style="margin-top:-0.5em"></div>
{{gap|1.5em}}37) Pa sałomie idzieć — nie traszczyć, pa wadzie biażyć — nia tonie?</br>
{{gap|1.5em}}38) Pryjdzie wosień — kupim łosia: miasa pajadziom, skuru pradadziom?</br>
{{gap|1.5em}}39) Poŭna boczka wina, a zamoczka nima?</br><noinclude></noinclude>
4anmky9aztl42d9erxnfyigmb7eo6p3
Старонка:Biełarus. 1913. № 18.pdf/8
104
127887
295537
2026-08-17T11:41:01Z
RAleh111
4658
/* Не правераная */ Створана пустая старонка
295537
proofread-page
text/x-wiki
<noinclude><pagequality level="1" user="RAleh111" /></noinclude><noinclude></noinclude>
9p7b1nos6ok8nto68x0c2xkqjq3osza