Wikicytaty plwikiquote https://pl.wikiquote.org/wiki/Strona_g%C5%82%C3%B3wna MediaWiki 1.47.0-wmf.7 first-letter Media Specjalna Dyskusja Użytkownik Dyskusja użytkownika Wikicytaty Dyskusja Wikicytatów Plik Dyskusja pliku MediaWiki Dyskusja MediaWiki Szablon Dyskusja szablonu Pomoc Dyskusja pomocy Kategoria Dyskusja kategorii TimedText TimedText talk Moduł Dyskusja modułu Wydarzenie Dyskusja wydarzenia Thomas Mann 0 25 644146 625552 2026-06-16T14:09:29Z Nazwa1234 53893 /* */ 644146 wikitext text/x-wiki [[Plik:Thomas Mann 1929.jpg|mały|{{center|Thomas Mann (1929)}}]] '''[[w:Thomas Mann|Thomas Mann]]''' (1875–1955) – niemiecki [[pisarz]], laureat [[Nagroda Nobla|Nagrody Nobla]]. ==''Czarodziejska góra''== <small>(niem. ''Der Zauberberg'', tłum. Józef Kramsztyk, Władysław Tatarkiewicz)</small> {{osobne|Czarodziejska góra}} * Człowiek w imię dobroci i miłości nie powinien dać śmierci panować nad swymi myślami. * (…) jak bardzo kobiety w swym stosunku do mężczyzn są zależne od zachowania mężczyzny wobec nich (…) Kobiety, tak bym się wyraził, są istotami reaktywnymi bez własnej inicjatywy, są leniwe, w tym sensie że są bierne. * Nie ma nie-polityki. Wszystko jest polityką. * Przyzwyczajam się do tego, że się nie przyzwyczajam. ==''Zamienione głowy''== * Asceza jest bezdenną beczką, rzeczą niezgłębioną, ponieważ w niej mieszają się pokusy ducha z pokusami zmysłowymi, i trzeba nad nią napracować się tak samo, jak nad żmiją, której po odrąbaniu jednej głowy wyrastają dwie. ** ''Die Askese ist ein Faß ohne Boden, ein unergründlich Ding, weil sich die Versuchungen des Geistes darin mit den sinnlichen Versuchungen vermischen, und ein Stück Arbeit ist es damit wie mit der Schlange, der zwei Köpfe nachwachsen, wenn man ihr einen abschlägt.'' (niem.) ** Źródło: ''Ostatnie nowele'', tłum. Walentyna Kwaśniakowa, Czytelnik, 1958, s. 106–107. * Cisza zmusza, abyśmy nasłuchiwali wszystkiego, co nie jest w niej zupełnie ciche. Wtedy ona przez sen przemawia do nas, a my jej też słuchamy jak we śnie. ** ''Denn eine solche läßt uns aufhorchen auf alles, was nicht ganz still darin ist, und worin die Stille im Traume redet, wir aber hören es auch wie im Traum.'' (niem.) ** Źródło: ''Ostatnie nowele'', tłum. Walentyna Kwaśniakowa, Czytelnik, 1958, s. 18. * Człowiek dąży nie do otrzeźwienia, lecz do upojenia i do pragnień, bojąc się najwięcej rozczarowań, a więc utraty złudzeń. ** Źródło: ''Ostatnie nowele'', tłum. Walentyna Kwaśniakowa, Czytelnik, 1958, s. 122. * Człowiek ma prawo posługiwać się rzeczywistością dla poznania prawdy – to mu zostało dane. ** ''Das ist dem Menschen erlaubt und gegeben, daß er sich der Wirklichkeit bediene zur Anschauung der Wahrheit.'' (niem.) ** Źródło: ''Ostatnie nowele'', tłum. Walentyna Kwaśniakowa, Czytelnik, 1958, s. 21. * Istnieją dwa rodzaje piękna: piękno duchowe oraz oddziaływające na same tylko zmysły. Niektórzy chcą jednak koniecznie to, co piękne, umieścić całkowicie w świecie zmysłów, wyodrębniając z niego w sposób zasadniczy wszelki duchowy czynnik, tak aby świat został rozszczepiony na dwa przeciwne elementy: duch i piękno. ** Źródło: ''Ostatnie nowele'', tłum. Walentyna Kwaśniakowa, Czytelnik, 1958, s. 126. * Istnieje bowiem nie tylko prawda i poznanie rozumowe, lecz także analogiczny pogląd poprzez ludzkie serce. Pogląd taki potrafi zgłębić mowę zjawisk nie tylko w ich pierwotnym i realnym sensie, lecz również w sensie innym, wyższym, używając ich do przeniknięcia spraw świetlanych i duchowych. ** Źródło: ''Ostatnie nowele'', tłum. Walentyna Kwaśniakowa, Czytelnik, 1958, s. 21. * Każda istota ma podwójny byt: jeden dla siebie, a dla oczu innych – drugi. Ona istnieje oraz jest widzialna – jest duszą i obrazem, i zawsze popełniamy grzech, jeżeli ulegamy wrażeniu czysto wzrokowemu, a wcale nie troszczymy się o duszę. ** Źródło: ''Ostatnie nowele'', tłum. Walentyna Kwaśniakowa, Czytelnik, 1958, s. 33. * Przeznaczeniem ludzi jest, by w urojeniu i zróżnicowaniu tego życia wchodzili sobie w drogę, toteż daremnie lepsi spośród nich tęsknią do takiej egzystencji, w której śmiech jednego nie byłby płaczem dla drugiego. ** Źródło: ''Ostatnie nowele'', tłum. Walentyna Kwaśniakowa, Czytelnik, 1958, s. 139–140. * Skutkiem wcielenia bowiem jest wyodrębnienie, skutkiem wyodrębnienia jest odmienność, odmienność rodzi porównanie, z którego rodzi się niepokój, niepokój zaś rodzi zdziwienie, zdziwienie rodzi podziw, ale z podziwu rodzi się dążenie do wymiany oraz zespolenia. (…) Stwierdzenie takie jest szczególnie słuszne w odniesieniu do młodości, kiedy dźwięk życia brzmi jeszcze niepewnie, a odczuwanie swego ja i swoich właściwości nie zdążyło skostnieć przy rozszczepianiu się jedności. ** Źródło: ''Ostatnie nowele'', tłum. Walentyna Kwaśniakowa, Czytelnik, 1958, s. 8–9. * Świat samotników jest bowiem takim samym światem jak każdy inny; jest dobrze znany tym, którzy doń należą, jest światem wielu plotek, krytyki, zazdrości, ciekawości, żądzy rywalizowania. ** Źródło: ''Ostatnie nowele'', tłum. Walentyna Kwaśniakowa, Czytelnik, 1958, s. 133. * Świat ten nie został tak stworzony, aby przeznaczeniem ducha była wyłącznie miłość do tego, co duchowe, a piękna – do tego, co jest piękne. Istniejące pomiędzy tymi dwoma czynnikami przeciwieństwo pozwala z wyrazistością równie piękną jak duchową poznać cel świata, polegający na zespoleniu czynnika duchowego z czynnikiem piękna. ** Źródło: ''Ostatnie nowele'', tłum. Walentyna Kwaśniakowa, Czytelnik, 1958, s. 127. * To, co pęta, wyzwala jednocześnie, a natchnienie jest czynnikiem łączącym zmysłowe piękno z duchem. ** Źródło: ''Ostatnie nowele'', tłum. Walentyna Kwaśniakowa, Czytelnik, 1958, s. 37. * W rzeczywistości bowiem głowa stanowi o postaci, a również o wartości ciała jako obiektu miłosnego. ** Źródło: ''Ostatnie nowele'', tłum. Walentyna Kwaśniakowa, Czytelnik, 1958, s. 122. * Zaciszność i to, że tu w tej ciszy tak wiele jest do podsłuchania, to właśnie świadczy o tym, że wszystko bez ustanku w niej wiruje, a ten cały przez ciebie odczuwany spokój jest złudzeniem. ** Źródło: ''Ostatnie nowele'', tłum. Walentyna Kwaśniakowa, Czytelnik, 1958, s. 20–21. * Zwyczajne ziemskie szczęście, zaspokojenie pragnień, stające się udziałem olbrzymiej masy istot ludzkich – uwarunkowane ładem, prawem, nabożnością oraz wymogami obyczajów – jest ograniczone i niepełne, ze wszystkich stron ścieśnione zakazami i nieuniknioną rezygnacją. Losem istot jest poprzestawanie tylko na niezbędnym, niedostatek oraz wyrzeczenie. Nasze pragnienia nie mają żadnych granic, natomiast ich spełnienie jest ograniczone ściśle. ** Źródło: ''Ostatnie nowele'', tłum. Walentyna Kwaśniakowa, Czytelnik, 1958, s. 115–116. ==Eseje, mowy i studia== * Moje czasy były pełne odmian, ale moje życie w nich stanowi jedność. Ład, z jakim trwa w liczbowym stosunku do nich, sprawia mi satysfakcję, podobnie jak wszelki ład czy wszelka harmonia. ** Źródło: ''Moje czasy'' [w:] ''Moje czasy. Eseje'', tłum. Wojciech Kunicki, wybór, wstęp Hubert Orłowski, Poznań 2002, s. 466 [za:] Hubert Orłowski, ''Wstęp'' [w:] Thomas Mann, ''Doktor Faustus. Żywot niemieckiego kompozytora Adriana Leverkühna, opowiedziany przez jego przyjaciela'', przeł. Maria Kurecka i Witold Wirpsza, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 2018. * Wiem, że emigrant niewiele w Niemczech znaczy. ** Źródło: ''Ansprache im Goethejahr'' [w:] ''Politische Schriften und Reden'', t. 3, Frankfurt am Main 1968, s. 310, w przekładzie Huberta Orłowskiego [z:] Hubert Orłowski, ''Wstęp'' [w:] Thomas Mann, ''Doktor Faustus. Żywot niemieckiego kompozytora Adriana Leverkühna, opowiedziany przez jego przyjaciela'', przeł. Maria Kurecka i Witold Wirpsza, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 2018, s. 8. ==Inne== * Artysta podobny jest księciu, ponieważ podobnie jak on wiedzie żywot reprezentacyjny. ** Źródło: ''Leksykon złotych myśli'', wyboru dokonał Krzysztof Nowak, Warszawa 1998. * Bryła nigdy nie bierze strony mistrza, lecz jest przeciw niemu i od początku wszystko, co zmierza do jej uformowania, wydaje się jej ze wszech miar nienaturalne. ** Źródło: ''Prawo'' [w:] ''Ostatnie nowele'', tłum. Andrzej Dołęgowski, Czytelnik, 1958, s. 206. * Byłem w tych latach tak namiętnym cyklistą, że nie robiłem prawie kroku pieszo i nawet w ulewny deszcz, w kaloszach i lodenowej pelerynie, jeździłem wszędzie na rowerze. Wnosiłem swój wehikuł do mieszkania na trzecim piętrze, gdzie miał stałe miejsce w kuchni. Przed południem, po pracy, zawsze odwracałem go kołami do góry i czyściłem. (…) W letnie popołudnia jeździłem z książką na kierownicy do lasku w Schleissheim. ** Źródło: ''Szkic autobiograficzny'' * (…) chwilami rozkoszować się pewnego rodzaju wyższością nad samym sobą i czymś jakby obojętnością. Gdyż obojętność (…) byłaby rodzajem szczęścia ** Źródło: ''Pajac'' * Dziwactwo jest dobroczynnym zmąceniem. * Głęboka jest studnia przeszłości. Czy nie należałoby jej nazwać bezdenną? ** Źródło: ''Józef i jego bracia'', t. 1, tłum. Edyta Sicińska, Czytelnik, Warszawa 1967, s. 5. ** Zobacz też: [[studnia]] * Ironia prawie zawsze jest robieniem z niedostatku oznaki wyższości. * Kto chce się uwolnić od prawdy, najczęściej dusi ją słowami. * Kto kocha bardziej, jest zawsze podległy i musi cierpieć. ** Źródło: ''Tonio Kröger'', [w:] ''Nowele'', tłum. Leopold Staff, Czytelnik, Warszawa 1956, s. 127. * Literat to człowiek, któremu pisać jest trudniej niż innym ludziom. ** Źródło: ''Tristan'', [w:] ''Nowele'', tłum. Leopold Staff, Czytelnik, Warszawa 1956, s. 111. * Mieć fantazję nie znaczy coś sobie wymyślać. To znaczy tworzyć coś z tego, co istnieje. * Miłość bowiem nie może być bezcielesną, nawet gdy jest najbardziej wzniosła, ale też nie może być wzniosła, gdy jest jak najbardziej cielesna. * Młodość ma w sobie coś kobiecego, a stosunek starości do niej jest męski, ale nie pogodny i ufny w swoim pożądaniu, lecz przez swoją niedołężność pełen wstydu i nieśmiałości wobec niej i wobec całej natury. ** Źródło: ''Oszukana'' [w:] ''Ostatnie nowele'', tłum. Andrzej Dołęgowski, Czytelnik, 1958, s. 285. * Nie ginie się od żadnej nieszczęśliwej miłości. Nieszczęśliwa miłość jest niezłą postawą. W nieszczęśliwej miłości podobamy się sobie. Ale ja ginę dlatego, że całe moje upodobanie w sobie tak beznadziejnie wzięło w łeb. ** Źródło: ''Pajac'', [w:] ''Nowele'', tłum. Leopold Staff, Czytelnik, Warszawa 1956, s. 73. * Pisarz to człowiek, któremu pisanie przychodzi trudniej niż innym ludziom. ** Źródło: ''Tristan'' * Przyzwoity człowiek nie pisze, nie gra na scenie, nie komponuje. ** ''Anständiger Mensch überhaupt nicht schreibt, mimt, komponiert…'' (niem.) ** Źródło: ''Tonio Kröger'' * Serce jest sentymentalnym wykrętem. Nie powinno się nazywać sercem tego, co jest czymś zupełnie innym. Nasze serce mówi przecież rzetelnie, tylko gdy jest w zgodzie z osądem i rozumem. ** ''Herz ist sentimentaler Schwindel. Man soll nicht Herz nennen, was ganz etwas anderes ist. Unser Herz spricht doch wahrhaft nur unter Zustimmung des Urteils und der Vernunft.'' (niem.) ** Źródło: ''Oszukana'' [w:] ''Ostatnie nowele'', tłum. Andrzej Dołęgowski, Czytelnik, 1958, s. 297–298. * Sowa jest ślepa w dzień, a wrona w nocy, lecz ten, kogo oślepi miłość, jest ślepy i w dzień, i w nocy. ** ''Am Tag ist die Eule blind, bei Nacht die Krähe. Wen aber die Liebe verblendet, der ist blind bei Tag und Nacht.'' (niem.) ** Opis: [[przysłowia indyjskie|przysłowie indyjskie]] przytoczone przez Manna. ** Źródło: ''Zamienione głowy. Legenda indyjska'' ** Zobacz też: [[sowa]] * Tolerancja jest przestępstwem jeśli dotyczy zła. * Uczucie, ciepłe, serdeczne uczucie, jest zawsze banalne i nieprzydatne, artystyczne zaś są tylko podrażnienia i zimne ekstazy naszego zepsutego, artystycznego systemu nerwowego. ** Źródło: ''Tonio Kröger'', [w:] ''Nowele'', tłum. Leopold Staff, Czytelnik, Warszawa 1956, s. 147–148. {{SORTUJ:Mann, Tomasz}} [[Kategoria:Autorzy pamiętników i dzienników]] [[Kategoria:Laureaci Nagrody Goethego]] [[Kategoria:Niemieccy prozaicy]] [[Kategoria:Nobliści - literatura]] [[Kategoria:Pisarze dwudziestolecia międzywojennego]] dy8hrwhgee4rxbo7ywz4ot3syapw3fu 644153 644146 2026-06-16T15:04:36Z Nazwa1234 53893 /* Inne */ 644153 wikitext text/x-wiki [[Plik:Thomas Mann 1929.jpg|mały|{{center|Thomas Mann (1929)}}]] '''[[w:Thomas Mann|Thomas Mann]]''' (1875–1955) – niemiecki [[pisarz]], laureat [[Nagroda Nobla|Nagrody Nobla]]. ==''Czarodziejska góra''== <small>(niem. ''Der Zauberberg'', tłum. Józef Kramsztyk, Władysław Tatarkiewicz)</small> {{osobne|Czarodziejska góra}} * Człowiek w imię dobroci i miłości nie powinien dać śmierci panować nad swymi myślami. * (…) jak bardzo kobiety w swym stosunku do mężczyzn są zależne od zachowania mężczyzny wobec nich (…) Kobiety, tak bym się wyraził, są istotami reaktywnymi bez własnej inicjatywy, są leniwe, w tym sensie że są bierne. * Nie ma nie-polityki. Wszystko jest polityką. * Przyzwyczajam się do tego, że się nie przyzwyczajam. ==''Zamienione głowy''== * Asceza jest bezdenną beczką, rzeczą niezgłębioną, ponieważ w niej mieszają się pokusy ducha z pokusami zmysłowymi, i trzeba nad nią napracować się tak samo, jak nad żmiją, której po odrąbaniu jednej głowy wyrastają dwie. ** ''Die Askese ist ein Faß ohne Boden, ein unergründlich Ding, weil sich die Versuchungen des Geistes darin mit den sinnlichen Versuchungen vermischen, und ein Stück Arbeit ist es damit wie mit der Schlange, der zwei Köpfe nachwachsen, wenn man ihr einen abschlägt.'' (niem.) ** Źródło: ''Ostatnie nowele'', tłum. Walentyna Kwaśniakowa, Czytelnik, 1958, s. 106–107. * Cisza zmusza, abyśmy nasłuchiwali wszystkiego, co nie jest w niej zupełnie ciche. Wtedy ona przez sen przemawia do nas, a my jej też słuchamy jak we śnie. ** ''Denn eine solche läßt uns aufhorchen auf alles, was nicht ganz still darin ist, und worin die Stille im Traume redet, wir aber hören es auch wie im Traum.'' (niem.) ** Źródło: ''Ostatnie nowele'', tłum. Walentyna Kwaśniakowa, Czytelnik, 1958, s. 18. * Człowiek dąży nie do otrzeźwienia, lecz do upojenia i do pragnień, bojąc się najwięcej rozczarowań, a więc utraty złudzeń. ** Źródło: ''Ostatnie nowele'', tłum. Walentyna Kwaśniakowa, Czytelnik, 1958, s. 122. * Człowiek ma prawo posługiwać się rzeczywistością dla poznania prawdy – to mu zostało dane. ** ''Das ist dem Menschen erlaubt und gegeben, daß er sich der Wirklichkeit bediene zur Anschauung der Wahrheit.'' (niem.) ** Źródło: ''Ostatnie nowele'', tłum. Walentyna Kwaśniakowa, Czytelnik, 1958, s. 21. * Istnieją dwa rodzaje piękna: piękno duchowe oraz oddziaływające na same tylko zmysły. Niektórzy chcą jednak koniecznie to, co piękne, umieścić całkowicie w świecie zmysłów, wyodrębniając z niego w sposób zasadniczy wszelki duchowy czynnik, tak aby świat został rozszczepiony na dwa przeciwne elementy: duch i piękno. ** Źródło: ''Ostatnie nowele'', tłum. Walentyna Kwaśniakowa, Czytelnik, 1958, s. 126. * Istnieje bowiem nie tylko prawda i poznanie rozumowe, lecz także analogiczny pogląd poprzez ludzkie serce. Pogląd taki potrafi zgłębić mowę zjawisk nie tylko w ich pierwotnym i realnym sensie, lecz również w sensie innym, wyższym, używając ich do przeniknięcia spraw świetlanych i duchowych. ** Źródło: ''Ostatnie nowele'', tłum. Walentyna Kwaśniakowa, Czytelnik, 1958, s. 21. * Każda istota ma podwójny byt: jeden dla siebie, a dla oczu innych – drugi. Ona istnieje oraz jest widzialna – jest duszą i obrazem, i zawsze popełniamy grzech, jeżeli ulegamy wrażeniu czysto wzrokowemu, a wcale nie troszczymy się o duszę. ** Źródło: ''Ostatnie nowele'', tłum. Walentyna Kwaśniakowa, Czytelnik, 1958, s. 33. * Przeznaczeniem ludzi jest, by w urojeniu i zróżnicowaniu tego życia wchodzili sobie w drogę, toteż daremnie lepsi spośród nich tęsknią do takiej egzystencji, w której śmiech jednego nie byłby płaczem dla drugiego. ** Źródło: ''Ostatnie nowele'', tłum. Walentyna Kwaśniakowa, Czytelnik, 1958, s. 139–140. * Skutkiem wcielenia bowiem jest wyodrębnienie, skutkiem wyodrębnienia jest odmienność, odmienność rodzi porównanie, z którego rodzi się niepokój, niepokój zaś rodzi zdziwienie, zdziwienie rodzi podziw, ale z podziwu rodzi się dążenie do wymiany oraz zespolenia. (…) Stwierdzenie takie jest szczególnie słuszne w odniesieniu do młodości, kiedy dźwięk życia brzmi jeszcze niepewnie, a odczuwanie swego ja i swoich właściwości nie zdążyło skostnieć przy rozszczepianiu się jedności. ** Źródło: ''Ostatnie nowele'', tłum. Walentyna Kwaśniakowa, Czytelnik, 1958, s. 8–9. * Świat samotników jest bowiem takim samym światem jak każdy inny; jest dobrze znany tym, którzy doń należą, jest światem wielu plotek, krytyki, zazdrości, ciekawości, żądzy rywalizowania. ** Źródło: ''Ostatnie nowele'', tłum. Walentyna Kwaśniakowa, Czytelnik, 1958, s. 133. * Świat ten nie został tak stworzony, aby przeznaczeniem ducha była wyłącznie miłość do tego, co duchowe, a piękna – do tego, co jest piękne. Istniejące pomiędzy tymi dwoma czynnikami przeciwieństwo pozwala z wyrazistością równie piękną jak duchową poznać cel świata, polegający na zespoleniu czynnika duchowego z czynnikiem piękna. ** Źródło: ''Ostatnie nowele'', tłum. Walentyna Kwaśniakowa, Czytelnik, 1958, s. 127. * To, co pęta, wyzwala jednocześnie, a natchnienie jest czynnikiem łączącym zmysłowe piękno z duchem. ** Źródło: ''Ostatnie nowele'', tłum. Walentyna Kwaśniakowa, Czytelnik, 1958, s. 37. * W rzeczywistości bowiem głowa stanowi o postaci, a również o wartości ciała jako obiektu miłosnego. ** Źródło: ''Ostatnie nowele'', tłum. Walentyna Kwaśniakowa, Czytelnik, 1958, s. 122. * Zaciszność i to, że tu w tej ciszy tak wiele jest do podsłuchania, to właśnie świadczy o tym, że wszystko bez ustanku w niej wiruje, a ten cały przez ciebie odczuwany spokój jest złudzeniem. ** Źródło: ''Ostatnie nowele'', tłum. Walentyna Kwaśniakowa, Czytelnik, 1958, s. 20–21. * Zwyczajne ziemskie szczęście, zaspokojenie pragnień, stające się udziałem olbrzymiej masy istot ludzkich – uwarunkowane ładem, prawem, nabożnością oraz wymogami obyczajów – jest ograniczone i niepełne, ze wszystkich stron ścieśnione zakazami i nieuniknioną rezygnacją. Losem istot jest poprzestawanie tylko na niezbędnym, niedostatek oraz wyrzeczenie. Nasze pragnienia nie mają żadnych granic, natomiast ich spełnienie jest ograniczone ściśle. ** Źródło: ''Ostatnie nowele'', tłum. Walentyna Kwaśniakowa, Czytelnik, 1958, s. 115–116. ==Eseje, mowy i studia== * Moje czasy były pełne odmian, ale moje życie w nich stanowi jedność. Ład, z jakim trwa w liczbowym stosunku do nich, sprawia mi satysfakcję, podobnie jak wszelki ład czy wszelka harmonia. ** Źródło: ''Moje czasy'' [w:] ''Moje czasy. Eseje'', tłum. Wojciech Kunicki, wybór, wstęp Hubert Orłowski, Poznań 2002, s. 466 [za:] Hubert Orłowski, ''Wstęp'' [w:] Thomas Mann, ''Doktor Faustus. Żywot niemieckiego kompozytora Adriana Leverkühna, opowiedziany przez jego przyjaciela'', przeł. Maria Kurecka i Witold Wirpsza, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 2018. * Wiem, że emigrant niewiele w Niemczech znaczy. ** Źródło: ''Ansprache im Goethejahr'' [w:] ''Politische Schriften und Reden'', t. 3, Frankfurt am Main 1968, s. 310, w przekładzie Huberta Orłowskiego [z:] Hubert Orłowski, ''Wstęp'' [w:] Thomas Mann, ''Doktor Faustus. Żywot niemieckiego kompozytora Adriana Leverkühna, opowiedziany przez jego przyjaciela'', przeł. Maria Kurecka i Witold Wirpsza, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 2018, s. 8. ==Inne== * Artysta podobny jest księciu, ponieważ podobnie jak on wiedzie żywot reprezentacyjny. ** Źródło: ''Leksykon złotych myśli'', wyboru dokonał Krzysztof Nowak, Warszawa 1998. * Bryła nigdy nie bierze strony mistrza, lecz jest przeciw niemu i od początku wszystko, co zmierza do jej uformowania, wydaje się jej ze wszech miar nienaturalne. ** Źródło: ''Prawo'' [w:] ''Ostatnie nowele'', tłum. Andrzej Dołęgowski, Czytelnik, 1958, s. 206. * Byłem w tych latach tak namiętnym cyklistą, że nie robiłem prawie kroku pieszo i nawet w ulewny deszcz, w kaloszach i lodenowej pelerynie, jeździłem wszędzie na rowerze. Wnosiłem swój wehikuł do mieszkania na trzecim piętrze, gdzie miał stałe miejsce w kuchni. Przed południem, po pracy, zawsze odwracałem go kołami do góry i czyściłem. (…) W letnie popołudnia jeździłem z książką na kierownicy do lasku w Schleissheim. ** Źródło: ''Szkic autobiograficzny'' * (…) chwilami rozkoszować się pewnego rodzaju wyższością nad samym sobą i czymś jakby obojętnością. Gdyż obojętność (…) byłaby rodzajem szczęścia ** Źródło: ''Pajac'' * Dziwactwo jest dobroczynnym zmąceniem. * Głęboka jest studnia przeszłości. Czy nie należałoby jej nazwać bezdenną? ** Źródło: ''Józef i jego bracia'', t. 1, tłum. Edyta Sicińska, Czytelnik, Warszawa 1967, s. 5. ** Zobacz też: [[studnia]] * Ironia prawie zawsze jest robieniem z niedostatku oznaki wyższości. * Kto chce się uwolnić od prawdy, najczęściej dusi ją słowami. * Kto kocha bardziej, jest zawsze podległy i musi cierpieć. ** Źródło: ''Tonio Kröger'', [w:] ''Nowele'', tłum. Leopold Staff, Czytelnik, Warszawa 1956, s. 127. * Literat to człowiek, któremu pisać jest trudniej niż innym ludziom. ** Źródło: ''Tristan'', [w:] ''Nowele'', tłum. Leopold Staff, Czytelnik, Warszawa 1956, s. 111. * Mieć fantazję nie znaczy coś sobie wymyślać. To znaczy tworzyć coś z tego, co istnieje. * Miłość bowiem nie może być bezcielesną, nawet gdy jest najbardziej wzniosła, ale też nie może być wzniosła, gdy jest jak najbardziej cielesna. * Młodość ma w sobie coś kobiecego, a stosunek starości do niej jest męski, ale nie pogodny i ufny w swoim pożądaniu, lecz przez swoją niedołężność pełen wstydu i nieśmiałości wobec niej i wobec całej natury. ** Źródło: ''Oszukana'' [w:] ''Ostatnie nowele'', tłum. Andrzej Dołęgowski, Czytelnik, 1958, s. 285. * Najwidoczniej, i zgodnie z własnym jego zdaniem, człowiek ten żył wówczas w ogromnym napięciu, bynajmniej nie uszczęśliwiającego, lecz zadręczającego i niewolącego natchnienia, przy którym przebłysk oraz postawienie sobie problemu, zadania samej kompozycji, tak jak je zawsze pojmował, połączone były z jednoczesnym, równym objawieniu jego rozwiązaniem, które ponadto nie pozostawiało mu niemal czasu na doścignięcie piórem czy ołówkiem rozpędzonych myśli, nie dających mu ni chwili wytchnienia i przemieniających go w swego niewolnika. Choć niezmiernie wycieńczony, potrafił pracować po dziesięć i więcej godzin dziennie, z krótką tylko przerwą na obiad, nadto od czasu do czasu na małą przechadzkę wokół Klammermulde czy na Zionshügel – spieszne wypady, przypominające raczej próbę ucieczki niż odpoczynek, podczas których widać było z jego to przyśpieszonych, to znów wahających się kroków, że była to jedynie inna forma niepokoju. ** Opis: cytat ten pojawia się w filmie ''[[Wojaczek]]''. ** Źródło: ''Doktor Faustus'', tłum. Maria Kurecka i Witold Wirpsza, s. 326-327. * Nie ginie się od żadnej nieszczęśliwej miłości. Nieszczęśliwa miłość jest niezłą postawą. W nieszczęśliwej miłości podobamy się sobie. Ale ja ginę dlatego, że całe moje upodobanie w sobie tak beznadziejnie wzięło w łeb. ** Źródło: ''Pajac'', [w:] ''Nowele'', tłum. Leopold Staff, Czytelnik, Warszawa 1956, s. 73. * Pisarz to człowiek, któremu pisanie przychodzi trudniej niż innym ludziom. ** Źródło: ''Tristan'' * Przyzwoity człowiek nie pisze, nie gra na scenie, nie komponuje. ** ''Anständiger Mensch überhaupt nicht schreibt, mimt, komponiert…'' (niem.) ** Źródło: ''Tonio Kröger'' * Serce jest sentymentalnym wykrętem. Nie powinno się nazywać sercem tego, co jest czymś zupełnie innym. Nasze serce mówi przecież rzetelnie, tylko gdy jest w zgodzie z osądem i rozumem. ** ''Herz ist sentimentaler Schwindel. Man soll nicht Herz nennen, was ganz etwas anderes ist. Unser Herz spricht doch wahrhaft nur unter Zustimmung des Urteils und der Vernunft.'' (niem.) ** Źródło: ''Oszukana'' [w:] ''Ostatnie nowele'', tłum. Andrzej Dołęgowski, Czytelnik, 1958, s. 297–298. * Sowa jest ślepa w dzień, a wrona w nocy, lecz ten, kogo oślepi miłość, jest ślepy i w dzień, i w nocy. ** ''Am Tag ist die Eule blind, bei Nacht die Krähe. Wen aber die Liebe verblendet, der ist blind bei Tag und Nacht.'' (niem.) ** Opis: [[przysłowia indyjskie|przysłowie indyjskie]] przytoczone przez Manna. ** Źródło: ''Zamienione głowy. Legenda indyjska'' ** Zobacz też: [[sowa]] * Tolerancja jest przestępstwem jeśli dotyczy zła. * Uczucie, ciepłe, serdeczne uczucie, jest zawsze banalne i nieprzydatne, artystyczne zaś są tylko podrażnienia i zimne ekstazy naszego zepsutego, artystycznego systemu nerwowego. ** Źródło: ''Tonio Kröger'', [w:] ''Nowele'', tłum. Leopold Staff, Czytelnik, Warszawa 1956, s. 147–148. {{SORTUJ:Mann, Tomasz}} [[Kategoria:Autorzy pamiętników i dzienników]] [[Kategoria:Laureaci Nagrody Goethego]] [[Kategoria:Niemieccy prozaicy]] [[Kategoria:Nobliści - literatura]] [[Kategoria:Pisarze dwudziestolecia międzywojennego]] l8q1sbzo90l64n7od6mtnc6nkzcha5q Brigitte Bardot 0 32 644178 629357 2026-06-17T01:51:59Z Nazwa1234 53893 /* */ 644178 wikitext text/x-wiki '''[[w:Brigitte Bardot|Brigitte Bardot]]''' (1934–2025) – francuska [[aktor]]ka [[film]]owa. [[Plik:Brigitte Bardot 1961.jpg|mały|{{center|Brigitte Bardot (1961)}}]] * Dla miłości nie jest ważne, aby ludzie do siebie pasowali, ale by byli razem szczęśliwi. * Dla mnie sławny jest ten, którego nazwisko można przeczytać wszędzie z wyjątkiem książki telefonicznej. * Dlaczego miałabym się wstydzić rozebrać przed lekarzem? Przecież to taki sam mężczyzna jak każdy inny. * Dobrze, że przestałam, bo to, co przydarzyło się Marilyn Monroe i Romy Schneider, przydarzyłoby się i mnie. ** Opis: o rezygnacji z [[aktor]]stwa w 1973. ** Źródło: Aneta Kyzioł, ''Ikony po przejściach'', „Polityka”, nr 39, 18 września 2024. * Etykieta to umiejętność ziewania z zamkniętymi ustami. ** Zobacz też: [[etykieta]] * Filmy pochłaniają czas, zabierają siły, wyniszczają i odbierają prawdziwą wolność. ** Zobacz też: [[film]] * Futro jest cmentarzem. Kobieta nie powinna nosić na sobie cmentarza. ** Zobacz też: [[futro]] * Gdy de Gaulle twierdzi, że Francja to on – mówi prawdę. Ale zapomina o mnie. Ja też jestem Francją, chociaż w zupełnie innym rodzaju. * Każda miłość trwa tak długo, na ile zasługuje. * Kobieta powinna zawsze pozostać kobietą, ale nie musi, a mężczyzna, który nie jest mężczyzną, jest już niczym… * Kobieta została stworzona po to, by umilać życie mężczyźnie, a nie – żeby cały dzień pracować, wieczorem zaś gotować mu mrożonki. * Lepiej być starą niż martwą. * Łatwiej obronić swoją cnotę przed mężczyznami, niż swoją opinię przed kobietami. * Młodość i urodę oddałam ludziom, a teraz swoją mądrość, doświadczenie i to, co we mnie najlepsze, oddaję zwierzętom. ** Opis: w 1987, zakładając Fundację Brigitte Bardot na rzecz Dobrostanu i Ochrony Zwierząt, której kapitał zdobyła wyprzedając swój majątek. ** Źródło: Aneta Kyzioł, ''Ikony po przejściach'', „Polityka”, nr 39, 18 września 2024. ** Zobacz też: [[zwierzę]] * Najlepsze są prezenty pożyteczne. Na przykład ja jemu chusteczki, on mnie futro. * Naprawdę chciałam umrzeć w pewnych okresach mojego życia. Śmierć była jak miłość, romantyczna ucieczka. Brałam tabletki, bo nie chciałam wyskoczyć z balkonu i wiedzieć, że ludzie będą mnie fotografować leżącą martwą na dole. ** Źródło: [https://m.imdb.com/name/nm0000003/quotes/?ref_=nm_dyk_qu imdb.com] * Nie ma chyba większego wysiłku, niż usiłować ładnie wyglądać od rana do północy. * Nie psuj wszystkiego dla samej przyjemności psucia. * Nie wiem, czy Bóg stworzył kobietę, ale jeśli tak, to wiedział po co… ** Zobacz też: [[kobieta]] * Niezależność. Przecież ona nie istnieje na zewnątrz, ale wewnątrz nas. Jeśli wewnętrznie zależę od czegokolwiek lub kogokolwiek nie pomogą mi nawet najbardziej sprzyjające warunki. * Od czasu jak poznałam ludzi, kocham tylko zwierzęta. ** Zobacz też: [[człowiek]] * On kochał muzykę klasyczną, malarstwo, arcydzieła literatury… No cóż, nikt nie jest doskonały. * Pies zadaje ból tylko wtedy, gdy umiera. ** Zobacz też: [[pies]] * Podlotek to dziewczyna, która jeszcze nie wie, że słabości są jej siłą. * Przez całe moje życie, podczas tego filmu, a także przed i po nim, nigdy nie byłam taka, jaka chciałam być, czyli szczera, uczciwa i bezpośrednia. Nie byłam skandalistką, nie chciałam nią być. Chciałam być sobą. Tylko sobą. ** Opis: o sukcesie filmu ''I Bóg stworzył kobietę''. ** Źródło: wywiad dla „Vanity Fair”, 2012; cyt. za: Aneta Kyzioł, ''Ikony po przejściach'', „Polityka”, nr 39, 18 września 2024. * To była noc. ** Opis: spytana przez dziennikarza o najszczęśliwszy [[dzień]] w życiu. ** Źródło: Aneta Kyzioł, ''Ikony po przejściach'', „Polityka”, nr 39, 18 września 2024. ** Zobacz też: [[noc]] * Świat jest mały, ostatecznie wszyscy kiedyś spotkamy się w łóżku. ** Zobacz też: [[świat]], [[łóżko]] * W milczeniu nawet słaby krzyk robi wiele hałasu. ** Zobacz też: [[milczenie]] * Wiele aktorek flirtuje z producentami, aby otrzymać rolę. Później mówią, że były molestowane. W rzeczywistości, zamiast pomóc, tylko im to szkodzi. ** Źródło: wywiad dla „Paris Match”, 2018; cyt. za: Aneta Kyzioł, ''Ikony po przejściach'', „Polityka”, nr 39, 18 września 2024. * Zanim pozna się smak miłości, trzeba zrozumieć jej koncepcję. ** Zobacz też: [[miłość]] * Zawsze fascynowała mnie Królewna Śnieżka, bo była otoczona zwierzętami. ** Źródło: Aneta Kyzioł, ''Ikony po przejściach'', „Polityka”, nr 39, 18 września 2024. ** Zobacz też: [[Królewna Śnieżka]] ==O Brigitte Bardot== * Bardotka ma już pół wieku, swoisty wdzięk ma glista. ** Autor: [[Andrzej Waligórski]], ''Błędny rycerz'' * Jest francuskim produktem eksportowym równie ważnym jak samochody Renault. ** Autor: [[Charles de Gaulle]] ** Źródło: Aneta Kyzioł, ''Ikony po przejściach'', „Polityka”, nr 39, 18 września 2024. * Lokomotywa kobiecej historii. ** Autorka: [[Simone de Beauvoir]], ''Syndrom Lolity'' (1959) {{SORTUJ:Bardot, Brigitte}} [[Kategoria:Francuskie aktorki filmowe]] [[Kategoria:Obrońcy praw zwierząt]] ekyos8gyq0xqfwncp099vzbl4voh6nv Johann Wolfgang von Goethe 0 42 644147 638125 2026-06-16T14:19:42Z Nazwa1234 53893 /* */ 644147 wikitext text/x-wiki [[Plik:Goethecut.png|mały|{{center|Johann Wolfgang von Goethe}}]] '''[[w:Johann Wolfgang von Goethe|Johann Wolfgang von Goethe]]''' (1749–1832) – niemiecki [[poeta]], [[dramaturg]], [[proza]]ik, [[filozof]], uczony i mąż stanu. ==Cytaty z utworów== * Czerwona nić. ** ''Der rote Faden.'' (niem.) ** Opis: motyw, nurt działania. ** Źródło: ''Pokrewieństwa z wyboru'' 2, 2 (1809) ===''Cierpienia młodego Wertera''=== {{osobne|Cierpienia młodego Wertera}} <!-- Cytaty dodawaj w osobnym haśle! --> * Jakże trudno na tym świecie człowiekowi zrozumieć drugiego człowieka. * Odczuwamy bardzo często swe braki, a to, czego nam brak, posiada często, jak nam się wydaje, ktoś drugi… * Posiadam tyle, a wszystko pochłania uczucie dla niej. Posiadam tyle, a bez niej wszystko mi jest niczym. * To co ja wiem, może każdy wiedzieć. Moje serce mam ja tylko. ===''Faust''=== <!-- Cytaty dodawaj w osobnym haśle! --> {{osobne|Faust (dramat)}} * Błądzi człowiek, póki dąży. ** ''Es irrt der Mensch, solang er strebt.'' (niem.) ** Zobacz też: [[człowiek]] * Czyn jest wszystkim, niczym sława. ** ''Die Tat ist alles, nichts der Ruhm.'' (niem.) * Krew jest to likwor całkiem osobliwy. ** ''Blut ist ein ganz besondrer Saft'' (niem.) ** Źródło: 1, 4 ===''Refleksje i maksymy''=== <!-- Cytaty dodawaj w osobnym haśle! --> {{osobne|Refleksje i maksymy}} * Błędy człowieka czynią go sympatycznym. ** Zobacz też: [[błąd]] * Nie można żyć dla każdego, w szczególności zaś nie można żyć dla tych, z którymi nie chciałoby się żyć. ** ''Wir können nicht für alle leben, besonders für die, mit denen wir nicht leben wollen.'' (niem.) * Nie wszędzie, gdzie jest woda, muszą być żaby; ale gdzie słychać żaby, tam jest woda. === Wiersze === * Ach! tam, o moja miła!<br >Tam był mi raj,<br >Pókiś ty ze mną była! ** Źródło: ''[[s:Wezwanie do Neapolu|Wezwanie do Neapolu]]'' (przekład: [[Adam Mickiewicz]]) * Ach! tu, o moja miła!<br >Tu byłby raj,<br >Gdybyś ty ze mną była. ** Źródło: ''[[s:Wezwanie do Neapolu|Wezwanie do Neapolu]]'' (przekład: [[Adam Mickiewicz]]) * Całą istotą mojego życia, <br >Jest płakać nad jej stratą. ** Źródło: ''Goethe na grobie swojej żony-Christiane'y Vulpius'' * Dziewczę zdradza mię niewierne<br >I zatruwa dni me młode,<br >Więc nad rwiącą biegnę wodę<br >Skończyć życie to mizerne. ** Źródło: ''Ocalenie'' * Gdzież są twe oczy, co na mnie patrzyły,<br >Usta jedyne, co mnie całowały? <br >Gdzież biódr wysmukłość, gdzie krągłości ciała.<br >Stworzone chyba dla rajskich rozkoszy?<br >Czyś ty istniała? Więc któż ciebie spłoszył?<br >O tak, tyś była, boś mi szczęście dała,<br >Potem, niewierna, uciekłaś, kochanko,<br >I moje życie na zawsześ splątała. ** Źródło: ''Gdzież są twe oczy, co na mnie patrzyły'' * Jestem przy tobie, choćbyś nie wiem jak<br >Daleką była!<br >Słońce zachodzi, gwiazd już widać szlak,<br >Ach przyjdź, o miła! ** Źródło: ''Bliskość ukochanej'' * Zapada już noc i wicher dmie.<br > Kto o tej porze na koniu mknie? <br > Z dzieckiem w ramionach, w mroku bez dna;<br > To ojciec z synkiem do domu gna. ** Źródło: ''Król Olch'' (tłumaczenie: [[Antoni Libera]]) ==Inne== ===O religii=== * Architektura weneckiego kościoła Świętego Marka dorównuje w swej głupocie wszystkiemu, czego uczono i dopuszczano się pewno w jego murach. Wszystkie te zabiegi o nadanie znaczenia kłamstwu wydają mi się żałosne, a popisy, które imponują dzieciom i ludziom żądnym wrażeń zmysłowych, zdają mi się – także wówczas, gdy zastanawiam się nad nimi jako twórca, poeta – niesmaczne i mało ważne. ** Źródło: [[Karlheinz Deschner]], ''I znowu zapiał kur – Krytyczna historia Kościoła'', Gdynia 1996; t. 2, s. 306–308. * Biorąc pod uwagę wszystkie akty tworzenia, odkrywa się jedną elementarną prawdę: gdy się czemuś prawdziwie poświęcamy, wspiera nas opatrzność. * Chce on [Kościół] rządzić, a do tego potrzeba mu ograniczonych w swym myśleniu mas, które będą się korzyć i pozwolą nad sobą panować. ** Źródło: Karlheinz Deschner, ''I znowu zapiał kur – Krytyczna historia Kościoła'', Gdynia 1996; t. 2, s. 306–308. * Człowiek bez wiary jest tylko półczłowiekiem. ** Zobacz też: [[wiara]] * Jakkolwiek często zaglądaliśmy do niego (Koranu), zawsze na początku nas odrzuca, lecz później przyciąga i zdumiewa, by na koniec zmusić nas do złożenia mu hołdu… Jego styl, zgodny z treścią i intencją, jest surowy, wspaniały, przejmujący – i zawsze prawdziwie wzniosły. A więc Księga ta przez wszystkie wieki będzie wywierać swój niezmienny wpływ. ** Źródło: T.P. Hughes, ''A Dictionary of Islam'', Londyn 1885, s. 526. * Mahomet był Prorokiem, a nie poetą i dlatego jego Koran musi być traktowany jako Boskie Prawo, a nie jako książka stworzona przez człowieka dla rozrywki lub edukacji. ** Zobacz też: [[Mahomet]], ''[[Koran]]'' * Nauka Chrystusa nigdzie nie była bardziej tłumiona niż w chrześcijańskim Kościele. * Nie jestem zbudowany ani teatrem, ani obrzędami kościelnymi: komedianci zadają sobie wiele trudu, żeby wywołać uciechę, klech zaś czyni to, by nakłonić do religijnego skupienia. (…) [papież jest] najlepszym komediantem w Rzymie. ** Źródło: Karlheinz Deschner, ''I znowu zapiał kur – Krytyczna historia Kościoła'', Gdynia 1996, t. 2, s. 306–308. ** Zobacz też: [[religia]] ===Pozostałe=== * Artysto, twórz, nie gadaj! ** ''Bilde Künstler; rede nicht!'' (niem.) ** Źródło: przedmowa do działu ''Sztuka'', ''Dzieła'' (1815) * Barwy są czynami światła, czynami i cierpieniem. ** ''Die Farben sind Taten des Lichts, Taten und Leiden.'' (niem.) ** Źródło: wstęp do ''O teorii kolorów'' (''Zur Farbenlehre'') ** Zobacz też: [[światło]] * Błąd łatwiej dostrzec niż prawdę, bo błąd leży na wierzchu, a prawda w głębi. * Charakter człowieka najlepiej określa się przez to, co uznaje on za śmieszne. * Ciągle mamy nadzieję – i we wszystkich sprawach lepiej mieć nadzieję niż ją stracić. ** Zobacz też: [[nadzieja]] * Co skraca mi czas? – Działanie! Co wydłuża go niemiłosiernie? – Bezczynność! ** Zobacz też: [[czas]], [[działanie]] * Cud jest najukochańszym dzieckiem wiary. * Człowieczek. ** ''Homunkulus.'' (łac.) * Człowiek dla miłości jest tylko potrzebny na świecie. * Człowiek, choć jest istotą tak ograniczoną, potrzebuje podwójnych uczuć: Miłości i Nienawiści. * Gdy otworzysz oczy wydaje ci się już, że widzisz. * Gdzie światło jest najjaśniejsze, cień jest najciemniejszy. ** Źródło: ''Götz von Berlichingen'' * Gdzie znika zainteresowanie, tam znika i pamięć. * Głęboki upadek prowadzi często do wielkiego szczęścia. ** Zobacz też: [[szczęście]] * I być zmuszonym do uwielbiania absurdu – to najsmutniejszy stan, do jakiego może być doprowadzony człowiek świadomy swego rozumu. ** Źródło: ''Leksykon złotych myśli'', wyboru dokonał Krzysztof Nowak, Warszawa 1998. * I najmniejszy włos rzuca swój cień. ** ''Das kleinste Haar wirft seinen Schatten.'' (niem.) ** Źródło: ''Sprüche in Prosa'' III * Istnieją dwie pokojowe formy przemocy: prawo i przyzwoitość. ** Zobacz też: [[przemoc]] * Ja jestem Twój i Ty jesteś moja, i tak trwamy razem. Przecież nie może być inaczej. * Jeśli miłość jest wadą, szybko z niej wyrastasz. ** Zobacz też: [[miłość]] * Każdy, chociażby tylko dziesięć lat wcześniej czy później urodzony, byłby, co się tyczy własnego własnego wykształcenia i oddziaływania na zewnątrz, niemal zupełnie innym człowiekiem. ** ''Ein jeder, nur zehn Jahre früher oder später geboren, dürfte, was seine eigene Bildung und die Wirkung nach außen betrifft, ein ganz anderer geworden sein.'' (niem.) ** Źródło: ''Z mojego życia. Zmyślenie i prawda'', tom I, wstęp, tłum. Aleksander Guttry * Kiedy ludzie stają się naprawdę źli, jedynym uczuciem, jakie im pozostaje, jest radość z cudzej krzywdy. * Klasyczne jest to, co zdrowe; romantyczne to, co chore. ** Źródło: Jan Miodek, ''Rozmyślajcie nad mową!'', Prószyński i S-ka, Warszawa 1999, s. 30. * Kolekcjonerzy to ludzie szczęśliwi. * Komu trzy tysiące lat nie mówią nic, niech w ciemności niewiedzy żyje z dnia na dzień. ** Źródło: tłum. Ewa Perucka, cyt. za: [[Jostein Gaarder]], ''Świat Zofii. Cudowna podróż w głąb historii filozofii'', Warszawa 1995, s. 182. * Kto nie jest w stanie kochać i twierdzi, że nigdy się nie myli, ten pozwolił się już pogrzebać. * Kto nie uwierzy w własny rozwój, ten na zawsze pozostanie szarym przechodniem. * Kto wiele przebywa z dziećmi, odkryje, że żaden nasz czyn nie pozostaje u nich bez oddźwięku. ** Zobacz też: [[dziecko]] * Kto źle zapnie pierwszy guzik, ten nie zapnie się jak należy. * Los spełnia nasze życzenia, ale na swój sposób, żeby móc nam dać coś ponad życzenie. * Ludzie są szczęśliwi, zanim dojdą do rozumu i kiedy go znów stracą. * Ludzkość? To abstrakcja. Zawsze istnieli i będą istnieli tylko ludzie. * Łatwo się nauczyć panowania, trudniej rządzenia. * Matematycy to gatunek Francuzów: mówisz coś do nich, a oni przekładają to na swój język i proszę: robi się z tego coś zupełnie innego. ** Zobacz też: [[matematyk]] * Miej nawet mały rozum, ale swój. * Miłość często to wzmacnia, co zdawałoby się, że ją powinno ugasić: kaprysy i przeciwności, oddalenie i zazdrość. * Miłość jest cierpieniem. Człowiek musi kochać, ale nie chce tego. * Miłość to sprawa idealna, małżeństwo – realna. Połączenie rzeczy realnej z idealną nigdy nie uchodzi bezkarnie. * Miłość to uparte dziecię, nigdy się mocniej nie uczepi szaty nadziei jak wówczas, gdy ta bliska jest zniknięcia. * Miłość, co daje siłę wszystko znieść, za wszystko też może wystarczyć. * Musisz wygrać i panować –<br />albo przegrać w nędzy żyć.<br />Cierpieć albo triumfować,<br />młotem lub kowadłem być! ** Zobacz też: [[cierpienie]], [[triumf]] * Myślenie jest ważniejsze niż wiedza, ale nie ważniejsze niż obserwacja. * Na myśl o Niemcach często ogarnia mnie wielki smutek: jacyż potrafią być wspaniali jako jednostki, a zarazem jacy godni pogardy jako naród… ** Źródło: [[John Altman]], ''Gry szpiegów'', motto * Najszczęśliwszy geniusz ledwo dokaże, ażeby samym instynktem i naturą wyniósł się nad pospolitość. Sztuka jest sztuką, kto jej nie zbadał, nie może zwać się poetą, ani artystą. ** Źródło: [[Kazimierz Brodziński]], ''O krytyce'' w: [https://www.wbc.poznan.pl/dlibra/doccontent?id=57413 ''Pisma rozmaite Kazimierza Brodzińskiego''], tom I, wyd. Drukarnia Józefa Węckiego, Warszawa 1830, s. 53. * Należy każdego dnia posłuchać krótkiej pieśni, przeczytać dobry wiersz, zobaczyć wspaniały obraz i jeśli byłoby to możliwe – wypowiedzieć kilka rozsądnych słów. * Nie ma wartości równej wartości czasu. ** Źródło: ''Leksykon złotych myśli'', wyboru dokonał Krzysztof Nowak, Warszawa 1998. * Nie ma większego skarbu nad wartość dnia. ** Opis: przypisywane. ** Źródło: „Przekrój”, wydania 2880–2891, wyd. Czytelnik, 2000, s. 29. ** Zobacz też: [[dzień]] * Nie ma nic straszniejszego niż czynna ignorancja. ** Źródło: ''Leksykon złotych myśli'', wyboru dokonał K. Nowak, Warszawa 1998. ** Zobacz też: [[ignorancja]] * Nie podróżuje się po to, by przyjechać, tylko żeby podróżować. * Nie trzeba pisać wierszy ani sztuk teatralnych, żeby być twórcą: istnieje również twórczość czynów, która niejednokrotnie stoi znacznie wyżej. * Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. * Nikt nie jest panem ludzi naprawdę twórczych, należy ich zostawić samych sobie. * Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest. * Nowi poeci zbyt wiele wody wlewają do atramentu. ** Zobacz też: [[poeta]] * Oskarżasz ją, że przechodzi od jednego do drugiego, a ona szuka tylko stałego mężczyzny. * Po sposobie, w jaki spełniasz swój obowiązek poznasz wartość swoją. * Podróżuje się nie po to, aby dotrzeć do celu, ale po to, żeby być w podróży. * Potykając się można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się. * Póki nie umierasz i nie stajesz się na nowo, jesteś tylko smutnym gościem na tej tajemniczej ziemi. ** Źródło: Dietrich von Hildebrand, ''Przemienienie w Chrystusie'', tłum. Juliusz Zychowicz, Znak, Kraków 1982, s. 15. * Prawda jest pochodnią olbrzymią: dlatego właśnie usiłujemy wszyscy zbliżyć się do niej tylko na chwilę w obawie, by nie spłonąć. * Prawdziwa miłość jednaką zostanie, czy jej na wszystko pozwolisz, czy wszystkiego zabronisz. * Przed rewolucją wszystko było dążnością, potem zmieniło się w żądanie. * Sama wiedza nie wystarczy, trzeba jeszcze umieć ją stosować. ** Źródło: Jarosław Gronert, ''Astrologia od początku'', Pabianice 2007, s. 144. ** Zobacz też: [[wiedza]] * Starość nie czyni nas zdziecinniałymi, jak ludzie twierdzą, lecz odkrywa w nas ciągle jeszcze prawdziwe dzieci. * Śnieg to fałszywa czystość. * Świadomość, że gdzieś jest ktoś, kto mimo dzielącej odległości lub nie wyrażonych myśli, wyczuwa twą obecność, przemienia tę ziemię w raj. * Świat idzie naprzód tylko dzięki tym, którzy się temu sprzeciwiają. * Talent kształci się w ciszy, a charakter – w wirze świata. * Ten jest najszczęśliwszym człowiekiem, który koniec swego życia może powiązać z jego początkiem. ** Źródło: Teresa Bętkowska, ''Ojciec kochał – matka wychowywała'', „Alma Mater” nr 156–157, kwiecień-maj 2013, s. 29. * To nie to, że z wiekiem stajemy się dziećmi. Wiek po prostu pokazuje, jakimi dziećmi pozostaliśmy. * Trzeba kochać, trzeba nienawidzić, trzeba walczyć, trzeba umieć silnie przeżywać. To może uczynić życie gorzkim, ale bez tego życie nic nie jest warte. * Tylko człowiek, który przez całe życie pracował, ma prawo powiedzieć: żyłem! * Tylko ten, kto jest najwrażliwszy, może się stać najzimniejszym i najtwardszym; musi się bowiem zamknąć w hartowanym pancerzu, aby się zabezpieczyć przed szorstkimi potrąceniami. I jakże mu często ciąży ten pancerz. * Wiele tracimy wskutek tego, że przedwcześnie uznajemy coś za stracone. ** Zobacz też: [[strata]] * Więcej światła! ** ''Mehr Licht.'' (niem.) ** Opis: rzekomo [[ostatnie słowa]] poety; prawdopodobnie umierającemu Goethemu ciemniało w oczach i powiedział: „Otwórzcie drugą okiennicę, niechaj wpadnie więcej światła”. * Większego szczęścia nie ma na ziemi jak szczerze kochać i być ukochanym. * Własna wola czyni człowieka wielkim lub małym. ** Źródło: Jarosław Gronert, ''Astrologia od początku'', Pabianice 2007, s. 17. * Właśnie to, z czym człowiek się nie zgadza i czego nikt nie chce słuchać, trzeba tym częściej powtarzać. * Wobec wielkich zalet drugiego człowieka nie ma innego ratunku jak tylko miłość. * Wszechpotężna jest miłość, która wszystko tworzy, wszystko ochrania. ** Zobacz też: [[miłość]] * Wszystko, co wyzwala naszego ducha, nie ucząc nas panowania nad sobą, prowadzi do zguby. * Wszystko ułożyłoby się znakomicie, gdyby można było rzecz powtórzyć. * Wysokie wymagania – nawet niespełnione – już same w sobie są bardziej godne szacunku niż niskie wymaganie spełnione bez reszty. ** Źródło: [http://mbc.malopolska.pl/dlibra/doccontent?id=60269 „Przekrój”] nr 1747, 1 października 1978, s. 13. * Z przyganą odniósł się też do tragedii przeznaczenia. „Cóż dzisiaj powiedział – począć z losem? Los to polityka.” ** Źródło: ''Rozmowa z Napoleonem'' (1808) ** Zobacz też: [[przeznaczenie]] * Zaczynaj wszystko, co możesz zrobić lub o czym marzysz. Zuchwałość mieści w sobie geniusz, siłę i czary. Nie zwlekaj! * Zmysły mają zbyt krótkie skrzydła w stosunku do nieśmiertelnego lotu ducha. ==O Goethem== * Faust to wielkie dzieło. Jest ono najpełniejszym wyrazem epoki, która się w Europie nie powtórzy. Epoki, kiedy społeczeństwo doszło do odrzucenia samego siebie, kiedy każdy obywatel stał się człowiekiem, kiedy wreszcie zaczęła się walka między starymi a nowymi czasami i ludzie przestali uznawać za niewzruszone cokolwiek prócz rozumu ludzkiego i przyrody. Francuzi w swojej rzeczywistości wprowadzali rządy rozumu ludzkiego; Niemcy wprowadzili je w teorii, w filozofii, w poezji… Fausta możemy uważać za najpełniejszy literacki wyraz epoki dzielącej średniowiecze od nowych czasów… W życiu każdego z nas przychodzi okres, kiedy Faust wydaje się nam najznakomitszym dziełem umysłu ludzkiego, kiedy zaspokaja on całkowicie nasze pragnienia; ale nadchodzi z kolei okres, kiedy nie przestając uważać Fausta za wspaniałe i przepiękne dzieło, idziemy jednak naprzód poszukując innych, może mniejszych talentów, ale silniejszych charakterów, kiedy dążymy do innych celów… ** Źródło: [[Iwan Turgieniew]], ''Połnoje sobranije soczinienij'', Petersburg 1898, t. XII. * Niewzruszony na swym Olimpie bóg Goethe, który opisuje ludzkie namiętności, nigdy ich nie odczuwając ani nie podzielając, zawsze wydawał mi się istotną niezbyt pociągającą, która swą nieczułością, egoizmem i pychą przypomina diabła, a człowieka jedynie swoimi drobnymi namiętnościami. ** Źródło: [[Alexis de Tocqueville]], ''Listy'', wyd. Znak, 1999 * Obrazek przedstawiał Goethego... wie pani, poetę Goethego. Ale na portrecie nie wyglądał tak jak w rzeczywistości... Właściwie w ogóle nie wiadomo dokładnie, jak wyglądał, nie żyje od stu lat. Ale pewien współczesny malarz ufryzował Goethego tak, jak sobie go wyobrażał, i ten portret denerwował mnie i budził we mnie wstręt... nie wiem, czy pani to rozumie? ** Autor: [[Hermann Hesse]], ''[[Wilk stepowy]]'' [[Kategoria:Johann Wolfgang von Goethe|!]] iouvmt8sn0wrrnrx6miynims8rk4j9y 644148 644147 2026-06-16T14:20:16Z Nazwa1234 53893 /* */ 644148 wikitext text/x-wiki [[Plik:Goethecut.png|mały|{{center|Johann Wolfgang von Goethe}}]] '''[[w:Johann Wolfgang von Goethe|Johann Wolfgang von Goethe]]''' (1749–1832) – niemiecki [[poeta]], [[dramaturg]], [[proza]]ik, [[filozof]] i [[wolnomularstwo|wolnomularz]]. ==Cytaty z utworów== * Czerwona nić. ** ''Der rote Faden.'' (niem.) ** Opis: motyw, nurt działania. ** Źródło: ''Pokrewieństwa z wyboru'' 2, 2 (1809) ===''Cierpienia młodego Wertera''=== {{osobne|Cierpienia młodego Wertera}} <!-- Cytaty dodawaj w osobnym haśle! --> * Jakże trudno na tym świecie człowiekowi zrozumieć drugiego człowieka. * Odczuwamy bardzo często swe braki, a to, czego nam brak, posiada często, jak nam się wydaje, ktoś drugi… * Posiadam tyle, a wszystko pochłania uczucie dla niej. Posiadam tyle, a bez niej wszystko mi jest niczym. * To co ja wiem, może każdy wiedzieć. Moje serce mam ja tylko. ===''Faust''=== <!-- Cytaty dodawaj w osobnym haśle! --> {{osobne|Faust (dramat)}} * Błądzi człowiek, póki dąży. ** ''Es irrt der Mensch, solang er strebt.'' (niem.) ** Zobacz też: [[człowiek]] * Czyn jest wszystkim, niczym sława. ** ''Die Tat ist alles, nichts der Ruhm.'' (niem.) * Krew jest to likwor całkiem osobliwy. ** ''Blut ist ein ganz besondrer Saft'' (niem.) ** Źródło: 1, 4 ===''Refleksje i maksymy''=== <!-- Cytaty dodawaj w osobnym haśle! --> {{osobne|Refleksje i maksymy}} * Błędy człowieka czynią go sympatycznym. ** Zobacz też: [[błąd]] * Nie można żyć dla każdego, w szczególności zaś nie można żyć dla tych, z którymi nie chciałoby się żyć. ** ''Wir können nicht für alle leben, besonders für die, mit denen wir nicht leben wollen.'' (niem.) * Nie wszędzie, gdzie jest woda, muszą być żaby; ale gdzie słychać żaby, tam jest woda. === Wiersze === * Ach! tam, o moja miła!<br >Tam był mi raj,<br >Pókiś ty ze mną była! ** Źródło: ''[[s:Wezwanie do Neapolu|Wezwanie do Neapolu]]'' (przekład: [[Adam Mickiewicz]]) * Ach! tu, o moja miła!<br >Tu byłby raj,<br >Gdybyś ty ze mną była. ** Źródło: ''[[s:Wezwanie do Neapolu|Wezwanie do Neapolu]]'' (przekład: [[Adam Mickiewicz]]) * Całą istotą mojego życia, <br >Jest płakać nad jej stratą. ** Źródło: ''Goethe na grobie swojej żony-Christiane'y Vulpius'' * Dziewczę zdradza mię niewierne<br >I zatruwa dni me młode,<br >Więc nad rwiącą biegnę wodę<br >Skończyć życie to mizerne. ** Źródło: ''Ocalenie'' * Gdzież są twe oczy, co na mnie patrzyły,<br >Usta jedyne, co mnie całowały? <br >Gdzież biódr wysmukłość, gdzie krągłości ciała.<br >Stworzone chyba dla rajskich rozkoszy?<br >Czyś ty istniała? Więc któż ciebie spłoszył?<br >O tak, tyś była, boś mi szczęście dała,<br >Potem, niewierna, uciekłaś, kochanko,<br >I moje życie na zawsześ splątała. ** Źródło: ''Gdzież są twe oczy, co na mnie patrzyły'' * Jestem przy tobie, choćbyś nie wiem jak<br >Daleką była!<br >Słońce zachodzi, gwiazd już widać szlak,<br >Ach przyjdź, o miła! ** Źródło: ''Bliskość ukochanej'' * Zapada już noc i wicher dmie.<br > Kto o tej porze na koniu mknie? <br > Z dzieckiem w ramionach, w mroku bez dna;<br > To ojciec z synkiem do domu gna. ** Źródło: ''Król Olch'' (tłumaczenie: [[Antoni Libera]]) ==Inne== ===O religii=== * Architektura weneckiego kościoła Świętego Marka dorównuje w swej głupocie wszystkiemu, czego uczono i dopuszczano się pewno w jego murach. Wszystkie te zabiegi o nadanie znaczenia kłamstwu wydają mi się żałosne, a popisy, które imponują dzieciom i ludziom żądnym wrażeń zmysłowych, zdają mi się – także wówczas, gdy zastanawiam się nad nimi jako twórca, poeta – niesmaczne i mało ważne. ** Źródło: [[Karlheinz Deschner]], ''I znowu zapiał kur – Krytyczna historia Kościoła'', Gdynia 1996; t. 2, s. 306–308. * Biorąc pod uwagę wszystkie akty tworzenia, odkrywa się jedną elementarną prawdę: gdy się czemuś prawdziwie poświęcamy, wspiera nas opatrzność. * Chce on [Kościół] rządzić, a do tego potrzeba mu ograniczonych w swym myśleniu mas, które będą się korzyć i pozwolą nad sobą panować. ** Źródło: Karlheinz Deschner, ''I znowu zapiał kur – Krytyczna historia Kościoła'', Gdynia 1996; t. 2, s. 306–308. * Człowiek bez wiary jest tylko półczłowiekiem. ** Zobacz też: [[wiara]] * Jakkolwiek często zaglądaliśmy do niego (Koranu), zawsze na początku nas odrzuca, lecz później przyciąga i zdumiewa, by na koniec zmusić nas do złożenia mu hołdu… Jego styl, zgodny z treścią i intencją, jest surowy, wspaniały, przejmujący – i zawsze prawdziwie wzniosły. A więc Księga ta przez wszystkie wieki będzie wywierać swój niezmienny wpływ. ** Źródło: T.P. Hughes, ''A Dictionary of Islam'', Londyn 1885, s. 526. * Mahomet był Prorokiem, a nie poetą i dlatego jego Koran musi być traktowany jako Boskie Prawo, a nie jako książka stworzona przez człowieka dla rozrywki lub edukacji. ** Zobacz też: [[Mahomet]], ''[[Koran]]'' * Nauka Chrystusa nigdzie nie była bardziej tłumiona niż w chrześcijańskim Kościele. * Nie jestem zbudowany ani teatrem, ani obrzędami kościelnymi: komedianci zadają sobie wiele trudu, żeby wywołać uciechę, klech zaś czyni to, by nakłonić do religijnego skupienia. (…) [papież jest] najlepszym komediantem w Rzymie. ** Źródło: Karlheinz Deschner, ''I znowu zapiał kur – Krytyczna historia Kościoła'', Gdynia 1996, t. 2, s. 306–308. ** Zobacz też: [[religia]] ===Pozostałe=== * Artysto, twórz, nie gadaj! ** ''Bilde Künstler; rede nicht!'' (niem.) ** Źródło: przedmowa do działu ''Sztuka'', ''Dzieła'' (1815) * Barwy są czynami światła, czynami i cierpieniem. ** ''Die Farben sind Taten des Lichts, Taten und Leiden.'' (niem.) ** Źródło: wstęp do ''O teorii kolorów'' (''Zur Farbenlehre'') ** Zobacz też: [[światło]] * Błąd łatwiej dostrzec niż prawdę, bo błąd leży na wierzchu, a prawda w głębi. * Charakter człowieka najlepiej określa się przez to, co uznaje on za śmieszne. * Ciągle mamy nadzieję – i we wszystkich sprawach lepiej mieć nadzieję niż ją stracić. ** Zobacz też: [[nadzieja]] * Co skraca mi czas? – Działanie! Co wydłuża go niemiłosiernie? – Bezczynność! ** Zobacz też: [[czas]], [[działanie]] * Cud jest najukochańszym dzieckiem wiary. * Człowieczek. ** ''Homunkulus.'' (łac.) * Człowiek dla miłości jest tylko potrzebny na świecie. * Człowiek, choć jest istotą tak ograniczoną, potrzebuje podwójnych uczuć: Miłości i Nienawiści. * Gdy otworzysz oczy wydaje ci się już, że widzisz. * Gdzie światło jest najjaśniejsze, cień jest najciemniejszy. ** Źródło: ''Götz von Berlichingen'' * Gdzie znika zainteresowanie, tam znika i pamięć. * Głęboki upadek prowadzi często do wielkiego szczęścia. ** Zobacz też: [[szczęście]] * I być zmuszonym do uwielbiania absurdu – to najsmutniejszy stan, do jakiego może być doprowadzony człowiek świadomy swego rozumu. ** Źródło: ''Leksykon złotych myśli'', wyboru dokonał Krzysztof Nowak, Warszawa 1998. * I najmniejszy włos rzuca swój cień. ** ''Das kleinste Haar wirft seinen Schatten.'' (niem.) ** Źródło: ''Sprüche in Prosa'' III * Istnieją dwie pokojowe formy przemocy: prawo i przyzwoitość. ** Zobacz też: [[przemoc]] * Ja jestem Twój i Ty jesteś moja, i tak trwamy razem. Przecież nie może być inaczej. * Jeśli miłość jest wadą, szybko z niej wyrastasz. ** Zobacz też: [[miłość]] * Każdy, chociażby tylko dziesięć lat wcześniej czy później urodzony, byłby, co się tyczy własnego własnego wykształcenia i oddziaływania na zewnątrz, niemal zupełnie innym człowiekiem. ** ''Ein jeder, nur zehn Jahre früher oder später geboren, dürfte, was seine eigene Bildung und die Wirkung nach außen betrifft, ein ganz anderer geworden sein.'' (niem.) ** Źródło: ''Z mojego życia. Zmyślenie i prawda'', tom I, wstęp, tłum. Aleksander Guttry * Kiedy ludzie stają się naprawdę źli, jedynym uczuciem, jakie im pozostaje, jest radość z cudzej krzywdy. * Klasyczne jest to, co zdrowe; romantyczne to, co chore. ** Źródło: Jan Miodek, ''Rozmyślajcie nad mową!'', Prószyński i S-ka, Warszawa 1999, s. 30. * Kolekcjonerzy to ludzie szczęśliwi. * Komu trzy tysiące lat nie mówią nic, niech w ciemności niewiedzy żyje z dnia na dzień. ** Źródło: tłum. Ewa Perucka, cyt. za: [[Jostein Gaarder]], ''Świat Zofii. Cudowna podróż w głąb historii filozofii'', Warszawa 1995, s. 182. * Kto nie jest w stanie kochać i twierdzi, że nigdy się nie myli, ten pozwolił się już pogrzebać. * Kto nie uwierzy w własny rozwój, ten na zawsze pozostanie szarym przechodniem. * Kto wiele przebywa z dziećmi, odkryje, że żaden nasz czyn nie pozostaje u nich bez oddźwięku. ** Zobacz też: [[dziecko]] * Kto źle zapnie pierwszy guzik, ten nie zapnie się jak należy. * Los spełnia nasze życzenia, ale na swój sposób, żeby móc nam dać coś ponad życzenie. * Ludzie są szczęśliwi, zanim dojdą do rozumu i kiedy go znów stracą. * Ludzkość? To abstrakcja. Zawsze istnieli i będą istnieli tylko ludzie. * Łatwo się nauczyć panowania, trudniej rządzenia. * Matematycy to gatunek Francuzów: mówisz coś do nich, a oni przekładają to na swój język i proszę: robi się z tego coś zupełnie innego. ** Zobacz też: [[matematyk]] * Miej nawet mały rozum, ale swój. * Miłość często to wzmacnia, co zdawałoby się, że ją powinno ugasić: kaprysy i przeciwności, oddalenie i zazdrość. * Miłość jest cierpieniem. Człowiek musi kochać, ale nie chce tego. * Miłość to sprawa idealna, małżeństwo – realna. Połączenie rzeczy realnej z idealną nigdy nie uchodzi bezkarnie. * Miłość to uparte dziecię, nigdy się mocniej nie uczepi szaty nadziei jak wówczas, gdy ta bliska jest zniknięcia. * Miłość, co daje siłę wszystko znieść, za wszystko też może wystarczyć. * Musisz wygrać i panować –<br />albo przegrać w nędzy żyć.<br />Cierpieć albo triumfować,<br />młotem lub kowadłem być! ** Zobacz też: [[cierpienie]], [[triumf]] * Myślenie jest ważniejsze niż wiedza, ale nie ważniejsze niż obserwacja. * Na myśl o Niemcach często ogarnia mnie wielki smutek: jacyż potrafią być wspaniali jako jednostki, a zarazem jacy godni pogardy jako naród… ** Źródło: [[John Altman]], ''Gry szpiegów'', motto * Najszczęśliwszy geniusz ledwo dokaże, ażeby samym instynktem i naturą wyniósł się nad pospolitość. Sztuka jest sztuką, kto jej nie zbadał, nie może zwać się poetą, ani artystą. ** Źródło: [[Kazimierz Brodziński]], ''O krytyce'' w: [https://www.wbc.poznan.pl/dlibra/doccontent?id=57413 ''Pisma rozmaite Kazimierza Brodzińskiego''], tom I, wyd. Drukarnia Józefa Węckiego, Warszawa 1830, s. 53. * Należy każdego dnia posłuchać krótkiej pieśni, przeczytać dobry wiersz, zobaczyć wspaniały obraz i jeśli byłoby to możliwe – wypowiedzieć kilka rozsądnych słów. * Nie ma wartości równej wartości czasu. ** Źródło: ''Leksykon złotych myśli'', wyboru dokonał Krzysztof Nowak, Warszawa 1998. * Nie ma większego skarbu nad wartość dnia. ** Opis: przypisywane. ** Źródło: „Przekrój”, wydania 2880–2891, wyd. Czytelnik, 2000, s. 29. ** Zobacz też: [[dzień]] * Nie ma nic straszniejszego niż czynna ignorancja. ** Źródło: ''Leksykon złotych myśli'', wyboru dokonał K. Nowak, Warszawa 1998. ** Zobacz też: [[ignorancja]] * Nie podróżuje się po to, by przyjechać, tylko żeby podróżować. * Nie trzeba pisać wierszy ani sztuk teatralnych, żeby być twórcą: istnieje również twórczość czynów, która niejednokrotnie stoi znacznie wyżej. * Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. * Nikt nie jest panem ludzi naprawdę twórczych, należy ich zostawić samych sobie. * Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest. * Nowi poeci zbyt wiele wody wlewają do atramentu. ** Zobacz też: [[poeta]] * Oskarżasz ją, że przechodzi od jednego do drugiego, a ona szuka tylko stałego mężczyzny. * Po sposobie, w jaki spełniasz swój obowiązek poznasz wartość swoją. * Podróżuje się nie po to, aby dotrzeć do celu, ale po to, żeby być w podróży. * Potykając się można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się. * Póki nie umierasz i nie stajesz się na nowo, jesteś tylko smutnym gościem na tej tajemniczej ziemi. ** Źródło: Dietrich von Hildebrand, ''Przemienienie w Chrystusie'', tłum. Juliusz Zychowicz, Znak, Kraków 1982, s. 15. * Prawda jest pochodnią olbrzymią: dlatego właśnie usiłujemy wszyscy zbliżyć się do niej tylko na chwilę w obawie, by nie spłonąć. * Prawdziwa miłość jednaką zostanie, czy jej na wszystko pozwolisz, czy wszystkiego zabronisz. * Przed rewolucją wszystko było dążnością, potem zmieniło się w żądanie. * Sama wiedza nie wystarczy, trzeba jeszcze umieć ją stosować. ** Źródło: Jarosław Gronert, ''Astrologia od początku'', Pabianice 2007, s. 144. ** Zobacz też: [[wiedza]] * Starość nie czyni nas zdziecinniałymi, jak ludzie twierdzą, lecz odkrywa w nas ciągle jeszcze prawdziwe dzieci. * Śnieg to fałszywa czystość. * Świadomość, że gdzieś jest ktoś, kto mimo dzielącej odległości lub nie wyrażonych myśli, wyczuwa twą obecność, przemienia tę ziemię w raj. * Świat idzie naprzód tylko dzięki tym, którzy się temu sprzeciwiają. * Talent kształci się w ciszy, a charakter – w wirze świata. * Ten jest najszczęśliwszym człowiekiem, który koniec swego życia może powiązać z jego początkiem. ** Źródło: Teresa Bętkowska, ''Ojciec kochał – matka wychowywała'', „Alma Mater” nr 156–157, kwiecień-maj 2013, s. 29. * To nie to, że z wiekiem stajemy się dziećmi. Wiek po prostu pokazuje, jakimi dziećmi pozostaliśmy. * Trzeba kochać, trzeba nienawidzić, trzeba walczyć, trzeba umieć silnie przeżywać. To może uczynić życie gorzkim, ale bez tego życie nic nie jest warte. * Tylko człowiek, który przez całe życie pracował, ma prawo powiedzieć: żyłem! * Tylko ten, kto jest najwrażliwszy, może się stać najzimniejszym i najtwardszym; musi się bowiem zamknąć w hartowanym pancerzu, aby się zabezpieczyć przed szorstkimi potrąceniami. I jakże mu często ciąży ten pancerz. * Wiele tracimy wskutek tego, że przedwcześnie uznajemy coś za stracone. ** Zobacz też: [[strata]] * Więcej światła! ** ''Mehr Licht.'' (niem.) ** Opis: rzekomo [[ostatnie słowa]] poety; prawdopodobnie umierającemu Goethemu ciemniało w oczach i powiedział: „Otwórzcie drugą okiennicę, niechaj wpadnie więcej światła”. * Większego szczęścia nie ma na ziemi jak szczerze kochać i być ukochanym. * Własna wola czyni człowieka wielkim lub małym. ** Źródło: Jarosław Gronert, ''Astrologia od początku'', Pabianice 2007, s. 17. * Właśnie to, z czym człowiek się nie zgadza i czego nikt nie chce słuchać, trzeba tym częściej powtarzać. * Wobec wielkich zalet drugiego człowieka nie ma innego ratunku jak tylko miłość. * Wszechpotężna jest miłość, która wszystko tworzy, wszystko ochrania. ** Zobacz też: [[miłość]] * Wszystko, co wyzwala naszego ducha, nie ucząc nas panowania nad sobą, prowadzi do zguby. * Wszystko ułożyłoby się znakomicie, gdyby można było rzecz powtórzyć. * Wysokie wymagania – nawet niespełnione – już same w sobie są bardziej godne szacunku niż niskie wymaganie spełnione bez reszty. ** Źródło: [http://mbc.malopolska.pl/dlibra/doccontent?id=60269 „Przekrój”] nr 1747, 1 października 1978, s. 13. * Z przyganą odniósł się też do tragedii przeznaczenia. „Cóż dzisiaj powiedział – począć z losem? Los to polityka.” ** Źródło: ''Rozmowa z Napoleonem'' (1808) ** Zobacz też: [[przeznaczenie]] * Zaczynaj wszystko, co możesz zrobić lub o czym marzysz. Zuchwałość mieści w sobie geniusz, siłę i czary. Nie zwlekaj! * Zmysły mają zbyt krótkie skrzydła w stosunku do nieśmiertelnego lotu ducha. ==O Goethem== * Faust to wielkie dzieło. Jest ono najpełniejszym wyrazem epoki, która się w Europie nie powtórzy. Epoki, kiedy społeczeństwo doszło do odrzucenia samego siebie, kiedy każdy obywatel stał się człowiekiem, kiedy wreszcie zaczęła się walka między starymi a nowymi czasami i ludzie przestali uznawać za niewzruszone cokolwiek prócz rozumu ludzkiego i przyrody. Francuzi w swojej rzeczywistości wprowadzali rządy rozumu ludzkiego; Niemcy wprowadzili je w teorii, w filozofii, w poezji… Fausta możemy uważać za najpełniejszy literacki wyraz epoki dzielącej średniowiecze od nowych czasów… W życiu każdego z nas przychodzi okres, kiedy Faust wydaje się nam najznakomitszym dziełem umysłu ludzkiego, kiedy zaspokaja on całkowicie nasze pragnienia; ale nadchodzi z kolei okres, kiedy nie przestając uważać Fausta za wspaniałe i przepiękne dzieło, idziemy jednak naprzód poszukując innych, może mniejszych talentów, ale silniejszych charakterów, kiedy dążymy do innych celów… ** Źródło: [[Iwan Turgieniew]], ''Połnoje sobranije soczinienij'', Petersburg 1898, t. XII. * Niewzruszony na swym Olimpie bóg Goethe, który opisuje ludzkie namiętności, nigdy ich nie odczuwając ani nie podzielając, zawsze wydawał mi się istotną niezbyt pociągającą, która swą nieczułością, egoizmem i pychą przypomina diabła, a człowieka jedynie swoimi drobnymi namiętnościami. ** Źródło: [[Alexis de Tocqueville]], ''Listy'', wyd. Znak, 1999 * Obrazek przedstawiał Goethego... wie pani, poetę Goethego. Ale na portrecie nie wyglądał tak jak w rzeczywistości... Właściwie w ogóle nie wiadomo dokładnie, jak wyglądał, nie żyje od stu lat. Ale pewien współczesny malarz ufryzował Goethego tak, jak sobie go wyobrażał, i ten portret denerwował mnie i budził we mnie wstręt... nie wiem, czy pani to rozumie? ** Autor: [[Hermann Hesse]], ''[[Wilk stepowy]]'' [[Kategoria:Johann Wolfgang von Goethe|!]] s1dn1ix0j65fgv3durjvlznj96ev9yy Ernest Hemingway 0 179 644180 639753 2026-06-17T02:33:17Z Nazwa1234 53893 /* Słońce też wschodzi */ 644180 wikitext text/x-wiki [[Plik:ErnestHemingway.jpg|mały|{{center|Ernest Hemingway (1939)}}]] '''[[w:Ernest Hemingway|Ernest Hemingway]]''' (1899–1961) – [[Stany Zjednoczone|amerykański]] [[pisarz]] i [[dziennikarz]]. Laureat [[literatura|literackiej]] [[Nagroda Nobla|Nagrody Nobla]]. ==''Komu bije dzwon''== (ang. ''For Whom the Bell Tolls''; tłum. Bronisław Zieliński) <!-- Cytaty dodawaj w osobnym haśle! --> {{osobne|Komu bije dzwon}} * Gdyby był Bóg, nigdy nie pozwoliłby na to, com widział własnymi oczami. * Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami. * Kot jest najlepszym anarchistą. * Śmierć powinno się brać jak aspirynę. ==''Pożegnanie z bronią''== (ang. ''A farewell to arms''; tłum. Bronisław Zieliński) * Czułam się bardzo samotna przy nich wszystkich. * Każdy myślący człowiek jest ateistą. ** Zobacz też: [[ateizm]] * Świat łamie każdego i potem niektórzy są jeszcze mocniejsi w miejscach złamania. Ale takich, co nie chcą się złamać, świat zabija. Zabija w równej mierze najlepszych, najdelikatniejszych i najdzielniejszych. Jeżeli nie jesteś żadnym z nich, możesz być pewien, że zabije cię także, ale bez szczególnego pośpiechu. ==''Rajski ogród''== (ang. ''The garden of Eden''; tłum. Mira Michałowska) * – A kiedy umrę?<br />– To nie będzie cię. * Myśl tylko o tym, co nie jest realne. A poza tym patrz, słuchaj i czuj. * Na twoim miejscu nie zarzucałbym zbyt wielu kotwic. Łańcuchy mogą się zaplątać. ** Zobacz też: [[kotwica]], [[łańcuch]] * Pamiętaj, że wszystko jest dobrze, dopóki nie zacznie się psuć. A jak zacznie się psuć, sam się zorientujesz. * Świat istnieje tylko poprzez nas samych (…). * – Wciąż jestem głodna. Jak myślisz? Czy to normalne, że jest się tak strasznie głodnym po miłości<br />– Jeżeli się jest zakochanym. ** Opis: rozmowa Catherine i Davida Bourne’a. ** Źródło: księga I, rozdział I * Wiem, że czasami gubimy coś bezpowrotnie, to się zdarza. Pamiętamy, że mieliśmy to kiedyś i już. Tyle, że to, co zgubiliśmy, bywa wszystkim, cośmy mieli. ==''Słońce też wschodzi''== (ang. ''Sun also rises''; tłum. Bronisław Zieliński) * Kobieta od razu lepiej się czuje, gdy postanowi nie być zdzirą… * Kobiety potrafią być takimi fajnymi przyjaciółmi. Strasznie fajnymi. Przede wszystkim trzeba być zakochanym w kobiecie, żeby mieć podstawy przyjaźni. * Łatwo mieć twardą skorupę w dzień, ale w nocy to zupełnie co innego. * Nie uciekniesz przed sobą, przenosząc się z miejsca na miejsce. * Zakochanie też może bawić. ==''Stary człowiek i morze''== (ang. ''The Old Man and the Sea''; tłum. Bronisław Zieliński) <!-- Cytaty dodawaj w osobnym haśle! --> {{osobne|Stary człowiek i morze}} * Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać. ** ''A man can be destroyed but not defeated.'' (ang.) ** Zobacz też: [[człowiek]] * Głupio jest nie mieć nadziei. ** Zobacz też: [[nadzieja]] * Każdy dzień jest nowym dniem. ==''Śniegi Kilimandżaro''== (ang. ''The Snows of Kilimanjaro''; tłum. Mira Michałowska) * Była to wspaniała kobieta, naprawdę wspaniała. I w tej samej chwili uświadomił sobie, że musi umrzeć. * Kilimandżaro to pokryta śniegiem góra, wysokości 19 710 stóp, o której powiadają, że jest najwyższa w Afryce. Szczyt zachodni znany jest pod nazwą „Ngaje Ngai”, czyli Dom Boga. Tuż pod zachodnim szczytem leży wyschnięty i zamarznięty szkielet lamparta. Nikt nie potrafił dotąd wytłumaczyć, czego mógł szukać lampart na tak wielkiej wysokości. ** Zobacz też: [[Kilimandżaro]] * Miłość to kupa śmieci (...) A ja jestem kogutem, który wskakuje na nią i pieje. ==Inne== * Byłem (naprawdę) zakochany w pięciu kobietach: w Republice Hiszpańskiej i w 4. Dywizji Piechoty. ** ''I’ve been in love (truly) with five women, the Spanish Republic and the 4th Infantry Division.'' (ang.) ** Źródło: list do [[Marlena Dietrich|Marleny Dietrich]], 1 lipca 1930. * Człowiek jest tylko raz młody. Później musi już szukać sobie innej wymówki. ** Zobacz też: [[młodość]] * Denerwować się to znaczy mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych. ** Źródło: [https://zip.org.pl/cytaty/denerwowac-sie-to-znaczy-mscic-sie-na-wlasnym-zdrowiu-za-glupote-innych-ernest-hemingway/ zip.org.pl] * Dobranoc mój kotku. ** ''Goodnight my kitten.'' (ang.) ** Opis: [[ostatnie słowa]] wypowiedziane do żony przed popełnieniem samobójstwa. ** Źródło: [https://www.tumblr.com/powerhousearena/54525597135/the-last-words-of-25-famous-dead-writers tumblr.com] * Jedynie ci kochankowie mogą o sobie zapomnieć, którzy niedostatecznie się kochali, by się znienawidzić. * Jeśli nie będziesz moją Walentynką, powieszę się na twojej choince. ** ''If my Valentine you won’t be,<br />I’ll hang myself on your Christmas tree.'' (ang.) ** Źródło: ''88 wierszy'' * Każdy z nas stworzony jest do tego, co robi. * Kocham spać. Moje życie ma skłonność do rozpadania się na kawałki kiedy jestem obudzony. ** Źródło: [https://lubimyczytac.pl/autor/23120/ernest-hemingway/cytaty lubimyczytac.pl] * Ludzie na starość nie mądrzeją, stają się tylko ostrożniejsi. * Ludzie stale szukają skróconych dróg do szczęścia. Nie ma skróconych dróg. * Miłość jest najwyższym sensem istnienia. * Myśl tylko o tym, co należy. Miej w głowie to, co robisz. * Na sprzedaż: buty dziecięce, nigdy nie noszone. ** ''For Sale: baby shoes, never worn.'' (ang.) ** Opis: najkrótsza pełna historia w sześciu słowach. * Nie chciałem całować cię na pożegnanie, tylko na dobranoc, a to wielka różnica. ** Źródło: [https://web.archive.org/web/20241219150835/https://www.gildiapiora.pl/cytat/nie-chcialem-calowac-cie-na-pozegnanie gildiapiora.pl] * Nie tylko odpowiedzi stają się przestarzałe, ale nawet same pytania. * O ileż lepiej umrzeć w szczęśliwym okresie nieskażonej złudzeniami młodości, odejść w blasku światła, niż mieć ciało wyczerpane, stare i złudzenia rozbite. ** Źródło: List do rodziny (18 października 1918) * O tym, że jestem pijany, dowiaduję się dopiero wtedy, gdy po długim odleżeniu się na podłodze staram się czegoś uchwycić, żeby powstać na nogi. * Pamiętaj, że każdy napotkany człowiek czegoś się boi, coś kocha i coś stracił. ** Źródło: [https://lubimyczytac.pl/autor/23120/ernest-hemingway/cytaty lubimyczytac.pl] * Patrzeć na różne rzeczy, ale ich nie widzieć, to ciężki grzech, myślałem, i łatwo się go popełnia. Zawsze dawał początek jakiemuś złu i, moim zdaniem, nie zasługujemy na to, aby żyć na świecie, jeśli go nie widzimy. ** Źródło: ''To, co prawdziwe o świcie'' (ang. ''True at first light''), tłum. Teresa Lechowska i Zofia Zinserling * Podejmując walkę z żywiołem, pokonuje słabość swych mięśni, zwycięża w zmaganiach z ogromną rybą i morzem. * Potrzeba dwóch lat, by nauczyć się mówić, a pięćdziesięciu, by nauczyć się milczeć. * Powiedz mi, kim są twoi przyjaciele, a powiem ci, kim jesteś. ** Zobacz też: [[przyjaźń]] * Spędzam cholernie dużo czasu na zabijaniu zwierząt i ryb, żebym nie zabił siebie. ** Źródło: [https://www.biography.com/authors-writers/ernest-hemingway-mental-illness-family biography.com] * Szczęście jest czymś, co przychodzi pod wieloma postaciami – więc kto je może rozpoznać? ** Zobacz też: [[szczęście]] * Szczęście to po prostu dobre zdrowie i zła pamięć. ** Zobacz też: [[szczęście]] * To właśnie jest moralność: rzeczy, które później budzą w nas niesmak. * Tylko praktyczność ma sens. * Wesołość jest rodzajem odwagi. * Wszystkie dobre książki mają jedną cechę wspólną: są prawdziwsze, niż gdyby wydarzyły się faktycznie. ** Zobacz też: [[książka]] * Ulubionym moim autorem jest Mark Twain, a to z trzech powodów: pisze dobrze, bawi mnie i… nie żyje. ** Zobacz też: [[Mark Twain]] * Zestarzeć się nie jest tak źle, kiedy pomyśleć o drugiej możliwości. ** Zobacz też: [[starość]] * Ze wszystkich zwierząt jeden człowiek umie się śmiać, choć on właśnie ma najmniej powodów. ** Zobacz też: [[śmiech]] * Zrób na trzeźwo to, o czym opowiadasz, że zrobiłbyś po pijaku. To cię nauczy trzymania gęby na kłódkę. ==O Erneście Hemingwayu== * Hemingway nie ma nic wspólnego z feminizmem. Traktował kobiety jak przedmioty. ** Autor: [[William Wharton]] ** Źródło: Dorota Nowak, [https://mbc.malopolska.pl/dlibra/docmetadata?id=61774 ''Życie zastępuje mi teatr''], „Przekrój” nr 28/2820, 11 lipca 1999, s. 14–15. * Hemingway znany jest z tego, że jeszcze żadne z użytych przez niego słów nie odesłało czytelnika do słownika. ** Autor: [[William Faulkner]] * Hemingwaya przez całe życie fascynowała śmierć. Był w niej zakochany, nazywał ją swoją dziwką. Lubił wojnę, z prostego powodu, jak wyjaśnił kiedyś swojemu wydawcy: „Każdego dnia i każdej nocy istnieje spore prawdopodobieństwo, że zostanie się zabitym i nie będzie się musiało więcej pisać”. ** Autor: [[Matthias Matussek]] ** Źródło: [https://kultura.onet.pl/wiadomosci/sztuka-prawdziwych-zdan/yg04yjp kultura.onet.pl] * Tchórzostwo według Hemingwaya to klęska. Może właśnie dlatego, chcąc być wierny swojej legendzie o człowieku niezwyciężonym, 2 lipca 1961 roku pisarz przyłożył do czoła strzelbę i nacisnął oba spusty. ** Źródło: biografia Hemingwaya w wydaniu książki ''Za rzekę, w cień drzew'', Warszawskiego Wydawnictwa Literackiego Muza, 2000. * [To było] gdzieś w 1959 roku. Prowadziliśmy już wtedy Kabaret [Piwnicę pod Baranami]. No i Andrzej Głowacz przyprowadził do nas Martę Gelhorn, drugą żonę Hemingwaya. To był – zdaje się – ten „Króliczek” z ''Komu bije dzwon''. Ona przyjechała do Krakowa oficjalnie i na bardzo krótko, a potem włóczyła się z nami po kraju przez dziesięć dni. Miała mnóstwo pieniędzy, a my wcale. Gadaliśmy o różnych rzeczach. Powiedziała – o ile dobrze zrozumiałem tę rozmowę – że Hemingway dlatego ma taki czysty, prosty język, że zna tylko dwieście słów angielskich. ** Autor: [[Piotr Skrzynecki]], wywiad Krystyny Nastulanki, „Polityka”, 1980. ** Opis: Marta Gellhorn faktycznie była trzecią żoną Hemingwaya. * wielbię Hemingwaya<br />gdy u kresu wytrzymałości<br />wtyka sobie lufę strzelby w drżące usta ** Autor: [[Charles Bukowski]] ** Źródło: wiersz o nazwie ''choroba?'' * Zanadto ponury, zawsze śmiertelnie poważny. Dobry pisarz, świetna kadencja zdania. Ale dla niego życie było jedynie totalną wojną. Nigdy nie potrafił się wyluzować i zatańczyć. ** Autor: [[Charles Bukowski]], ''Kobiety'' [[Kategoria:Ernest Hemingway|!]] [[Kategoria:Samobójcy]] [[Kategoria:Amerykańscy samobójcy]] [[Kategoria:Amerykańscy pisarze]] 7nj6zego8qfft0lzjo96tjm928m4cc6 Franz Kafka 0 184 644181 634321 2026-06-17T02:52:01Z Nazwa1234 53893 /* Zamek */ 644181 wikitext text/x-wiki [[Plik:Franz_Kafka,_1923.jpg|mały|{{center|Franz Kafka (1923)}}]] '''[[w:Franz Kafka|Franz Kafka]]''' (1883–1924) – [[język niemiecki|niemieckojęzyczny]] pisarz, przez całe życie związany z [[Praga|Pragą]]. Prekursor [[egzystencjalizm]]u. Uważany za jednego z najważniejszych pisarzy XX wieku. ==''Dzienniki (1910–1923)''== * Co mam wspólnego z Żydami? Ledwie coś wspólnego mam z sobą samym i powinienem cichutko przystanąć w kącie, zadowolony z tego, że mogę oddychać. * Często człowiek, jeśli patrzy uważnie, poznaje siebie już po twarzy lokaja u drzwi. ** Zobacz też: [[człowiek]] * Męczarnie w łóżku nad ranem. Jedynym rozwiązaniem wydał mi się skok z okna. * Mieć uczucie, że się jest spętanym, a równocześnie inne uczucie, że po uwolnieniu z pęt byłoby jeszcze gorzej. * Najczęściej ten, którego się szuka, mieszka tuż obok. * Niemcy wypowiedziały wojnę Rosji. Po południu szkoła pływania. ** Opis: wpis z 2 sierpnia 1914. * Nienawidzę wszystkiego, co nie ma związku z literaturą, nudzi mnie zapuszczanie się w rozmowy (nawet odnoszące się do literatury), nudzi mnie składanie wizyt, radości i cierpienia moich krewnych nudzą mnie aż po sam rdzeń duszy. Rozmowy odzierają z ważkości, z powagi i z prawdy wszystko to, co myślę. * Nigdy nie udało nam się rozstrzygnąć, czy są oni [paryżanie] uszczęśliwieni, kiedy robimy błędy we francuskim, czy też po prostu uważają, że błędy te są interesujące i warto ich posłuchać. ** Opis: wpis z września 1911. * Osamotnienie niesie tylko kary. ** Zobacz też: [[kara]] * Przedwczoraj robiono mi wyrzuty z powodu fabryki. Potem przez godzinę na kanapie myślałem o wyskoczeniu z okna. ** Opis: wpis z 8 marca 1912. * Spałem, budziłem się, spałem, budziłem się, nędzne życie. ** Opis: wpis z 19 lipca 1910. * Widzowie nieruchomieją, gdy pociąg przejeżdża obok. ** Opis: [[pierwsze zdania dzieł literackich]]. * Wieczna młodość jest niemożliwa; gdyby nawet nie było innej przeszkody, autoanaliza uniemożliwiłaby ją. ** Opis: wpis z 10 kwietnia 1922. ** Zobacz też: [[młodość]] * W każdym bądź razie nie wolno mi opłakiwać faktu, że nie mogę znieść żadnej kochanki, że na miłości znam się prawie tak mało, jak na muzyce i muszę zadowalać się jak najbardziej powierzchownymi, przelotnymi wrażeniami. ** Opis: wpis z 3 stycznia 1912. * Wszystko jawi mi się jako konstrukcja. ==''Proces''== <small>(niem. ''Der Prozeß'', tłum. Józefina Szelińska, korekta [[Bruno Schulz]])</small> <!-- Cytaty dodawaj w osobnym haśle! --> {{Osobne|Proces (powieść)}} * Ale na gardle jego spoczęły ręce jednego z panów, gdy drugi tymczasem wepchnął mu nóż w serce i dwa razy w nim obrócił. Gasnącymi oczyma widział jeszcze K., jak panowie blisko, przed jego twarzą, policzek przy policzku, śledzili ostateczne rozstrzygnięcie. „Jak pies!” – powiedział do siebie. Było tak, jak gdyby wstyd miał go przeżyć. ** ''Aber an K.s Gurgel legten sich die Hände des einen Herrn, während der andere das Messer ihm tief ins Herz stieß und zwei-mal dort drehte. Mit brechenden Augen sah noch K., wie die Herren, nahe vor seinem Gesicht, Wange an Wange aneinan-dergelehnt, die Entscheidung beobachteten. „Wie ein Hund!” sagte er, es war, als sollte die Scham ihn überleben.'' (niem.) ** Opis: [[ostatnie zdania dzieł literackich|ostatnie zdania powieści]]. * Ktoś musiał zrobić doniesienie na Józefa K., bo mimo że nic złego nie popełnił, został pewnego ranka po prostu aresztowany. ** ''Jemand musste Josef K. verleumdet haben, denn ohne daß er etwas Böses getan hätte, wurde er eines Morgens ver-haftet.'' (niem.) ** Opis: [[pierwsze zdania dzieł literackich|pierwsze zdanie powieści]]. * Pan chce widzieć sens, a dopuszcza się największego bezsensu. To doprawdy może przyprawić o rozpacz. ** Źródło: rozdział pierwszy. ==''Przemiana''== <small>(niem. ''Die Verwandlung'', tłum. Juliusz Kydryński)</small> * „A gdybym tak jeszcze trochę pospał i zapomniał o wszystkich głupstwach” – pomyślał. * Gdy Gregor Samsa obudził się pewnego rana z niespokojnych snów, stwierdził, że zmienił się w łóżku w potwornego robaka. ** ''Als Gregor Samsa eines Morgens aus unruhigen Träumen erwachte, fand er sich in seinem Bett zu einem ungeheueren Ungeziefer verwandelt.'' (niem.) ** Opis: [[pierwsze zdania dzieł literackich|pierwsze zdanie opowiadania]]. * I wtedy nagle przeleciało coś tuż koło niego i potoczyło się przed nim. Było to jabłko i zaraz nadleciało drugie. Gregor zatrzymał się przerażony. Dalszy bieg był zbyteczny, gdyż ojciec postanowił go zbombardować. Napełnił kieszenie owocami z tacy na kredensie i rzucał teraz, nie celując na razie dokładnie, jabłko za jabłkiem. Te małe czerwone jabłka toczyły się w kółko po podłodze jak naelektryzowane i obijały się o siebie. Jedno, słabo rzucone, musnęło grzbiet Gregora, ale ześliznęło się nie czyniąc mu szkody. Następne, rzucone zaraz po tamtym, dosłownie wbiło się w jego tułów, Gregor chciał powlec się dalej, jak gdyby zmieniając miejsce mógł ujść przed niespodzianym, niewiarygodnym bólem; czuł się jednak jakby przygwożdżony i rozciągnął się w zupełnym pomieszaniu zmysłów. * Nie mogę sprawić, że zrozumiesz. Nie mogę sprawić, by ktokolwiek zrozumiał, co się we mnie dzieje. Nie potrafię nawet sobie tego wytłumaczyć. * Obudził się z ciężkiego snu, podobnego do omdlenia. * Podniosła się i przeciągnęła swoje młode ciało. ** Opis: [[ostatnie zdania dzieł literackich|ostatnie zdanie opowiadania]]. ==''List do ojca''== <small>(niem. ''Brief an den Vater''; tłum. Janusz Sukiennicki)</small> [[Plik:De Kafka Brief an den Vater 001.jpg|mały|{{center|Pierwsza strona listu do ojca}}]] * Byłem lękliwym dzieckiem, mimo to bywałem z pewnością również krnąbrny, jak inni w mym wieku; z pewnością matka tez mnie rozpieszczała, ale nie mogę uwierzyć, że byłem szczególnie trudny do wychowania; nie mogę uwierzyć, że przyjaznym słowem, łagodnym ujęciem za rękę, dobrym spojrzeniem nie udałoby się skłonić mnie do zrobienia wszystkiego, czego by chciano. * Najukochańszy Ojcze, Niedawno spytałeś mnie, czemu twierdzę, że odczuwam przed Tobą lęk. Jak zwykle nie wiedziałem, co Ci odpowiedzieć, częściowo właśnie z lęku, który odczuwam wobec Ciebie, a częściowo dlatego, że na uzasadnienie owego lęku musiałbym przytoczyć zbyt wiele szczegółów, zanim bym go w połowie uargumentował. I jeżeli nawet próbuję obecnie odpowiedzieć Ci pisemnie, to i tak nie uczynię tego w pełni, ponieważ podczas pisania też paraliżuje mnie strach przed Tobą i jego konsekwencje, a moja pamięć nie ogarnia ogromu sprawy, która dalece przekracza zdolności mojego rozumu. ** Opis: [[pierwsze zdania dzieł literackich|pierwsze zdania listu]]. * Na szczęście bywały również wyjątki, wtedy najczęściej, gdy cierpiałeś milcząc, a miłość i dobro pokonywały i obejmowały wszystko swoją siłą. Rzadko, co prawda, tak bywało, ale to było cudowne. Na przykład, gdy widywałem Cię niegdyś w sklepie, latem w skwarne popołudnie, zmęczonego i nieco sennego, z łokciami na ladzie; albo gdy w niedzielę wymęczony przyjeżdżałeś do nas na letnisko; albo gdy podczas ciężkiej choroby mamy dygocąc od płaczu uchwyciłeś się półki z książkami; albo podczas mojej ostatniej choroby cicho zaszedłeś do mnie do pokoju Ottli, zatrzymałeś się na progu, wetknąłeś tylko głowę, aby mnie zobaczyć w łóżku, i dla formy jedynie pozdrowiłeś ręką. W takich chwilach człowiek kładł się i płakał ze szczęścia, i płacze, kiedy to pisze. * Następnym jawnym wynikiem tego całego wychowania było to, że uciekałem przed wszystkim, co tylko z dala przypominało Ciebie. Najpierw sklep. Sam w sobie, szczególnie w latach dzieciństwa, dopóki był to sklepik na bocznej uliczce, musiał mnie chyba bardzo cieszyć, taki był ożywiony i wieczorami oświetlony, tyle tam się widziało i słyszało, tu i ówdzie można było coś pomóc, zasłużyć się, ale przede wszystkim podziwiało się Ciebie i Twój nadzwyczajny talent kupiecki, jak sprzedawałeś, obsługiwałeś ludzi, dowcipkowałeś, byłeś niezmordowany, w przypadku wątpliwości natychmiast znajdowałeś rozstrzygnięcie, i tak dalej; jeszcze jak pakowałeś towar lub rozwiązywałeś paczkę, to też było nie lada przedstawieniem godnym obejrzenia, a wszystko razem nie najgorszą szkołą dla dzieci. Ale ponieważ stopniowo coraz bardziej napełniałeś mnie przerażeniem, a sklep i Ty zlewaliście się w jedno, sklep też przestał być dla mnie przyjemny. * Potrafisz tylko tak traktować dziecko, jak Ciebie traktowano: energicznie, hałaśliwie i porywczo, i w tym przypadku wydaje Ci się to nawet bardzo stosowne, ponieważ zamierzałeś wychować mnie na silnego, dziarskiego i odważnego młodzieńca. * Pewnego razu w nocy bez ustanku marudziłem o trochę wody, zapewne nie z pragnienia, ale prawdopodobnie po to, aby Cię nieco poirytować, po części zaś, aby się zabawić. Gdy nie pomogły surowe napomnienia, zabrałeś mnie z łóżka, zaniosłeś na długi, drewniany balkon i na chwilę zostawiłeś samego, w koszuli, pod zamkniętymi drzwiami. Nie chcę powiedzieć, że to było niewłaściwe, może wtedy naprawdę nie można było w inny sposób uzyskać spokoju w nocy, chcę jednak przez to scharakteryzować Twoje metody wychowawcze i ich oddziaływanie na mnie. Potem byłem już chyba posłuszny, ale pozostał mi z tego wewnętrzny uraz. Nigdy nie potrafiłem doszukać się właściwego związku pomiędzy tym zrozumiałym dla mnie, bezsensownym proszeniem o wodę, a niezwykłą ohydą wyniesienia mnie na balkon. Jeszcze po latach cierpiałem z powodu dręczącego wyobrażenia, że ogromny mężczyzna, mój Ojciec, najwyższa instancja, mógł przyjść i prawie bez powodu wynieść mnie w nocy z łóżka na balkon, i że ja tak zupełnie nic nie znaczyłem dla niego. * Prawdą również jest, że rzeczywiście ani razu mnie nie uderzyłeś. Ale wrzask, Twoja czerwona twarz, pośpieszne odpinanie szelek i to, że wisiały gotowe na oparciu krzesła – było chyba dla mnie bardziej przykre. Jakby ktoś miał być powieszony. Gdyby go powieszono naprawdę, umarłby i na tym koniec. Jeżeli jednak najpierw musi przeżyć wszystkie przygotowania do egzekucji, a dopiero gdy mu stryczek zwisa przed twarzą, ma dowiedzieć się o ułaskawieniu, to może się przez całe życie z tego nie uleczyć. Poza tym z wielu takich przypadków, gdy według Twej jasno wyrażonej opinii zasłużyłem na lanie, z Twej łaski nie dostawałem go jednak jeszcze tym razem, zebrało się nowe wielkie poczucie winy. Ze wszech stron ciągle zaciągałem u Ciebie długi. ==''Listy do Mileny''== <small>(niem. ''Briefe an Milena'')</small> * Albo świat jest tak maleńki, albo my tak olbrzymi, w każdym razie wypełniamy go całkowicie. * Całe życie opierałem się pragnieniu, aby je zakończyć. * Czemu nie jestem na przykład szczęśliwą szafą w Twoim pokoju, szafą, która patrzy na Ciebie całą, kiedy siedzisz w fotelu czy przy biurku, albo gdy kładziesz się i śpisz. * Człowiek jest przecież wcieleniem głupoty. * Jestem zmęczony, nie wiem nic i chciałbym tylko złożyć mą twarz na Twoich kolanach, czuć Twoją rękę na mojej głowie i trwać tak przez całą wieczność. * Kiedy myślę o Tobie, zawsze tak samo jasno wyobrażam sobie, że leżysz w łóżku mniej więcej tak, jak leżałaś w Gmünd wieczorem na łące (tam gdzie opowiadałem Ci o moim przyjacielu, a Ty nie bardzo słuchałaś). I to nie jest bynajmniej dręczące wyobrażenie, tylko właściwie to coś najlepszego, o czym mogę teraz myśleć, że leżysz w łóżku, a ja Cię trochę pielęgnuję, przychodzę, kładę Ci rękę na czole, zatapiam się w Twoich oczach, gdy spoglądam na Ciebie, czuję Twój wzrok na sobie, gdy chodzę w kółko po pokoju, i wciąż z dumą, której poskromić wprost nie sposób, wiem, że żyję dla Ciebie, że mi to wolno, i dlatego zaczynam Ci dziękować, że raz, kiedyś, przystanęłaś przy mnie i podałaś mi rękę. * Miłością jest, że ty jesteś tym nożem, którym ja grzebię w sobie. ** ''Liebe ist das Messer, mit dem ich in mir wühle.'' (niem.) * Nie jestem w stanie pomieścić w dłoniach całej Twojej osoby. * Nie przestrasz się, proszę, gdy poczujesz moje wargi na szyi. Nie chciałem całować, to tylko bezradna miłość. * Proszę mnie lubić nadal! * Teraz tracę nawet imię; stawało się coraz krótsze, a teraz brzmi: Twój. * Zamiast żyć razem powinniśmy w dobrym nastroju i zadowoleniu położyć się obok siebie, żeby umrzeć. ==''Kolonia karna''== <small>(niem. ''In der Strafkolonie'')</small> {{chronologiczny sekcja}} * Jest to szczególny aparat – powiedział oficer do podróżnego – badacza i jak gdyby z pewnym zdumieniem spojrzał na dobrze mu przecież znany przyrząd. ** Opis: [[pierwsze zdania dzieł literackich|pierwsze zdanie opowiadania]]. * Skazaniec wyglądał zresztą posłusznie jak pies i zdawało się, że można by mu pozwolić spokojnie biegać po stokach, a na początku egzekucji wystarczyłoby gwizdnąć, żeby przyszedł. * Wyciągnął ręce. Ale wtedy brona, wraz ze zmasakrowanym ciałem, uniosła się i przechyliła na bok, tak jak to zwykle czyniła dopiero w dwunastej godzinie. Setkami strumyków płynęła krew, nie zmieszana z wodą, gdyż tym razem nie działały także rurki wodne. A teraz zawiodła jeszcze ostatnia rzecz: ciało nie odrywało się od długich igieł, wykrwawiało się, lecz zwisało nad wykopem i nie spadało. * Mogliby jeszcze wskoczyć do łodzi, ale podróżny podniósł z jej dna ciężką, węźlastą linę, pogroził im nią i w ten sposób wstrzymał ich od skoku. ** Opis: [[ostatnie zdania dzieł literackich|ostatnie zdanie opowiadania]]. ==''Wyrok''== <small>(niem. ''Das Urteil'')</small> {{chronologiczny sekcja}} * Było to niedzielne przedpołudnie, o najpiękniejszej porze wiosennej. ** Opis: pierwsze zdanie opowiadania. * Byłeś właściwie niewinnym dzieckiem, ale jeszcze właściwiej byłeś diabelskim człowiekiem! I dlatego wiedz: skazuję cię teraz na śmierć przez utopienie! * Jeszcze trzymał się mocno słabnącymi dłońmi, wypatrzył między prętami balustrady jakiś omnibus, który z łatwością zagłuszyłby jego upadek, krzyknął z cicha:<br />– Drodzy rodzice, zawsze was przecież kochałem – i runął w dół. * Na moście był w tym momencie ruch wprost nieskończony. ** Opis: [[ostatnie zdania dzieł literackich|ostatnie zdanie opowiadania]]. ==''Zamek''== <small>(niem. ''Das Schloß'', tłum. Krzysztof Radziwiłł, Kazimierz Truchanowski)</small> {{chronologiczny sekcja}} * Był późny wieczór, kiedy K. przybył. Wieś leżała pod głębokim śniegiem. Góry zamkowej nie było wcale widać, otoczyły ją mgły i mrok, nawet najsłabsze światełko nie zdradzało obecności wielkiego zamku. K. stał długo na drewnianym moście, wiodącym z gościńca do wsi, i wpatrywał się w pozorną pustkę na górze. ** Opis: [[pierwsze zdania dzieł literackich|pierwsze zdania powieści]]. * Możesz kogoś, kto ma oczy zawiązane, nie wiem jak zachęcać, aby patrzył przez opaskę, a i tak nic nie zobaczy. ==Inne== * Cała wiedza, suma wszystkich pytań i wszystkich odpowiedzi zawarta jest w psie. * Chrystus – to przepaść pełna światła… ten, kto w nią spojrzy, musi się w nią rzucić. ** Zobacz też: [[Jezus Chrystus]] * Człowiek nie może żyć bez nieustannej ufności w coś niezniszczalnego. * Człowiek przychodzi na ten świat z krwawiącą raną. * Ile szczęśliwych myśli zostaje zaduszonych pod kołdrą, kiedy się samotnie śpi w swoim łóżku, i ile nieszczęsnych snów się nią ogrzewa. * Istnieje cel, ale nie ma drogi: to, co nazywamy drogą, jest wahaniem. * Istnieją dwa grzechy główne, z których wywodzą się wszystkie inne: niecierpliwość i opieszałość. Przez niecierpliwość ludzie zostali wypędzeni z raju, przez opieszałość nie powracają tam. ** Zobacz też: [[człowiek]], [[raj]], [[grzech]] * Jedną z najbardziej skutecznych pokus zła jest wezwanie do walki. * Jedynie uciekając od świata, można się nim cieszyć. ** Zobacz też: [[świat]] * Jestem klatką poszukującą ptaka. ** Źródło: [https://www.goodreads.com/quotes/54701-i-am-a-cage-in-search-of-a-bird goodreads.com] * Jeśli się raz wchłonęło zło, to ono już nie żąda, by mu wierzono. * Kat ma zawsze złą reputację. * Kłamie się możliwie mało, kiedy się kłamie możliwie mało, a nie kiedy ma się ku temu niewiele okazji. * Łaknienie śmierci jest pierwszą oznaką nadchodzącego zrozumienia. ** Źródło: ''Aforyzmy z Zurau'', opracowanie Roberto Calasso, Kraków 2007, s. 25. ** Zobacz też: [[śmierć]] * Najwyższej koncentracji obcy jest wysiłek. ** Źródło: ''Leksykon złotych myśli'', wyboru dokonał Krzysztof Nowak, Warszawa 1998. ** Zobacz też: [[wysiłek]] * Ofiary istnieją, bo istnieją kaci. ** Źródło: ''Leksykon złotych myśli'', op. cit. * Okazja do malutkiej rozpaczy. * Pewnym nie można być nawet starych znajomych. * Praga nas nie puści. Ta mateczka ma pazury! ** Źródło: [https://wyborcza.pl/7,75517,25909277,t-patriota-polski-w-typie-czeskim.html wyborcza.pl] ** Zobacz też: [[Praga]] * Psy myśliwskie jeszcze igrają na dziedzińcu, ale zwierzyna im nie ujdzie, choć teraz tak szybko pędzi już przez lasy. * Różnica pomiędzy siłą narodu a jednostki jest tak ogromna, że wystarczy, by naród z bliska ogarnął ulubieńca swym ciepłem, co będzie dla niego dostateczną ochroną. ** Zobacz też: [[siła]] * Słuszna droga idzie po linie, która nie jest rozpięta wysoko, ale tuż nad ziemią. Ludzie, zdaje się, więcej się o nią potykają, niż po niej chodzą. * Świat jest zły i jeszcze mu się to ułatwia. * Twórczość jest zawsze tylko ekspedycją w kierunku prawdy. ** Zobacz też: [[prawda]] * Tylko nasze pojęcie czasu pozwala nam mówić o sądzie ostatecznym. W gruncie rzeczy jest to sąd doraźny. ** Zobacz też: [[czas]], [[sąd]] * W walce pomiędzy tobą a światem sekunduj światu. * Zabij mnie, bo inaczej będziesz mordercą! ** Opis: [[ostatnie słowa]] przed śmiercią skierowane do lekarza, prosząc go o zaaplikowanie mu śmiertelnej dawki [[w:morfina|morfiny]]. ** Źródło: [https://www.yourdictionary.com/articles/franz-kafka-last-words franz kafka last words] * Zastrzelę się po prostu z miejsca, na którym mnie nie ma. ** Źródło: [https://www.vogue.pl/a/jaki-naprawde-byl-franz-kafka-i-czy-agnieszce-holland-uda-sie-odpowiedziec-na-to-pytanie www.vogue.pl] * Został na nas nałożony jedynie obowiązek negacji; to, co pozytywne, zostało nam już dane. * Zrozumieć szczęście, to jakby zrozumieć, że grunt, na którym stoisz, nie może być szerszy od dwóch stóp, które go pokrywają. ** ''Das Glück begreifen, daß der Boden, auf dem Du stehst, nicht größer sein kann, als die zwei Füße ihn bedecken.'' (niem.) ** Źródło: ''Betrachtungen über Sünde, Leid, Hoffnung und den wahren Weg'' (1917–19) ** Zobacz też: [[szczęście]] * Zwierzenia byłyby najbardziej prawdziwe, gdyby się je potem odwoływało. ==O Franzu Kafce== * Był płochy, lękliwy, spokojny i dobry, ale książki pisał okrutne i bolesne. Świat widział pełen niewidzialnych demonów, które niszczą i rozdzierają bezbronnego człowieka. Był zbyt proroczy, zbyt mądry, aby potrafić żyć. ** Autorka: [[Milena Jesenská]] ** Opis: [[nekrolog]] Kafki. ** Źródło: [https://kobieta.onet.pl/taka-milosc-sie-nie-zdarza-franz-kafka-i-milena-jesenska/tftl18y kobieta.onet.pl] * Chcę wszystkie prace swoje spalić, jak przed śmiercią Kafka. ** Autor: [[Taco Hemingway]], utwór ''Marmur'' * „Godot” nie powstał ani w „oparach egzystencjonalizmu” ani pod wpływem Kafki, jak utrzymują chętnie jego warszawscy recenzenci. Nie cała literatura pesymistyczna wywodzi się od Heideggera i Sartre’a, nie wszystkie sytuacje beznadziejne i absurdalne są pokrewne przygodom Józefa K., bohatera ''Procesu'' i ''Zamku'', dwóch powieści gdzie Kafka wypowiedział się najpełniej, a które naznaczyły trwale piśmiennictwo europejskie lat ostatnich. „Kafkizm” był w powietrzu: Maurice Blanchot, zaliczający się do najciekawszych pisarzy francuskich, napisał przed dwudziestu laty jedną z najbardziej „Kafkowskich” powieści, jakie istnieją w literaturze, nie znając Kafki. Przykładów takich znalazłoby się więcej. ** Autor: [[Julian Rogoziński]] ** Opis: o Franzu Kafce i ''[[Czekając na Godota]]'' [[Samuel Beckett|Samuela Becketta]]. ** Źródło: [https://przekroj.pl/archiwum/artykuly/24845?f=autor:2565 Julian Rogoziński, ''Spotkania z Beckettem''], przekroj.pl * Franz Kafka zasłużył sobie na to<br />żeby nie stawiać mu pomników<br />nie produkować koszulek<br />podkoszulków filiżanek<br />chusteczek do nosa majtek ** Autor: [[Tadeusz Różewicz]], ''Tego się Kafce nie robi'' * Kafkę odkryłam jeszcze w liceum. Wkrótce stał się dla mnie jednym z najważniejszych i najbardziej inspirujących pisarzy. Ze swą potrójną tożsamością, autoironią i totalną wrażliwością, był dla mnie jakby podziwianym bratem, którym trzeba się opiekować, bo mimo siły jest bardzo kruchy. ** Autorka: [[Agnieszka Holland]] ** Źródło: [https://kultura.onet.pl/film/wiadomosci/nowy-film-agnieszki-holland-byl-dla-mnie-jakby-podziwianym-bratem/tl0x6w4 kultura.onet.pl] * „Umarł ze strachu”<br/>Tak napisano<br/>A wszędzie tylko blachy i mury —<br/>I sztywne dymy jak wzdęte fryzury<br/>Nad przerażeniem dachów.<br/><br/>Pisał o ludziach przemienionych w szczury,<br/>O krzywych chmurach jak cienie odwachu,<br/>Deklinował kaźnie,<br/>Koniugował tortury —<br/>Gramatyk strachu. ** Autor: [[Stanisław Grochowiak]] ** Źródło: ''[[s:Franz Kafka|Franz Kafka]]'' * Wegetarianin z wyboru – zanim stało się to powszechne. Syn despotycznego ojca uwikłany w kruche relacje z kobietami. Pogrążony w egzystencjalnym kryzysie na długo przed tym, kiedy samotność stała się efektem ubocznym mediów społecznościowych. Niezrozumiany, pełen lęków, uciekał w świat ironii, absurdu i wyobraźni, tworząc dzieła, które uczyniły go jednym z najwybitniejszych pisarzy XX wieku. Opowieść o wrażliwym człowieku, którego lęki i dylematy mocno rezonują z dzisiejszym młodym pokoleniem. ** Opis: opis filmu [[Agnieszka Holland|Agnieszki Holland]]. ** Źródło: [https://www.filmweb.pl/film/Franz+Kafka-2025-10008278/descs filmweb.pl] * Zawsze lubiłem go czytać, gdy byłem w wisielczym nastroju, chyba przynosił mi ulgę, jego pisarstwo otwierało mroczną otchłań i człowiek w nią wpadał, Kafka umiał pokazać dziwne sztuczki, trochę odrywał od rzeczywistości. ** Autor: [[Charles Bukowski]] ** Źródło: fragment listu Bukowskiego do Jacka Stevensona z 1983 roku, opublikowanego w: Charles Bukowski ''O pisaniu'' {{SORTUJ:Kafka, Franz}} [[Kategoria:Austriaccy prozaicy]] [[Kategoria:Austriaccy Żydzi]] [[Kategoria:Pisarze dwudziestolecia międzywojennego]] [[Kategoria:Pisarze modernizmu]] 1rrvnimrfng6z0o44jr682vewjkp2wm Witold Gombrowicz 0 232 644164 643227 2026-06-16T20:40:16Z Nazwa1234 53893 /* Iwona, księżniczka Burgunda */ 644164 wikitext text/x-wiki [[Plik:Witold Gombrowicz by Bohdan Paczowski - detail.jpg|mały|{{center|Witold Gombrowicz}}]] '''[[w:Witold Gombrowicz|Witold Gombrowicz]]''' (1904–1969) – polski [[pisarz]], [[dramaturg]] i [[filozof]]. ==''Bakakaj''== (Wydawn. Literackie, 2000) * Ach, przybądź nareszcie – śmierci! ** Źródło: s. 9 * Jeśli kto kocha tylko piękno i czystość, to kocha zaledwie połowę istoty. ** Źródło: s. 165 * Kobiety nie lubią może ostateczności w życiu zewnętrznym – ale wewnętrznie każdą sytuację potrafią wyczerpać do dna, jeżeli chcą. ** Źródło: s. 84 * Miłość! – cóż to za czarowny, niepojęty bezsens. ** Źródło: s. 22 * (…) miłość i nienawiść są dwoma obliczami tego samego. ** Źródło: s. 58 ** Zobacz też: [[miłość]], [[nienawiść]] * (…) nie można być wiecznie w rozgrzeszającym stanie namiętności. ** Źródło: s. 48 * Wódka szalenie szkodzi niemowlętom. ==''Dramaty''== * Brzydkie kobiety czasem bardziej uderzają do głowy niż ładne, gdy się podchodzi do nich zbyt blisko. * Intelektualiści dzielą się na dwie kategorie: takich, co nie dostali kopniaka w tyłek, i takich, co dostali kopniaka w tyłek. Ci drudzy są rozsądniejsi. ** Zobacz też: [[intelektualista]] ==''Dzienniki''== <!-- Cytaty dodawaj w osobnym haśle! --> {{Osobne|Dziennik (Witold Gombrowicz)}} * Bywa, iż sobą zdumiewam siebie. * Niekoniecznie trzeba być bogiem, by mieć wyznawców. * Poniedziałek – ja, wtorek – ja, środa – ja, czwartek – ja. * Świat istnieje dla nas tylko jako możliwość bólu, lub rozkoszy. ==''Ferdydurke''== <!-- Cytaty dodawaj w osobnym haśle! --> {{osobne|Ferdydurke}} * Bez uczniów nie byłoby szkoły, a bez szkoły życia by nie było! * Dlaczego Słowacki wzbudza w nas zachwyt i miłość? (…) Dlatego, panowie, że Słowacki wielkim poetą był! * Koniec i bomba, a kto czytał ten trąba! ** Opis: [[ostatnie zdania dzieł literackich|ostatnie zdanie powieści]]. * Las ten co gorsza był zielony. * Łydki, łydki, łydki Łydki, łydki, łydki, łydki Łydki, łydki, łydki, łydki, łydki – Łydka: łydka, łydka, łydka łydki, łydki, łydki. * Mam was w du… żym poważaniu! ==''Iwona, księżniczka Burgunda''== <!-- Cytaty dodawaj w osobnym haśle! --> {{osobne|Iwona, księżniczka Burgunda}} * Brzydkie kobiety czasem bardziej uderzają do głowy niż ładne, gdy się podchodzi do nich zbyt blisko. * Kochamy się, bo ona tak samo mi się nie podoba jak ja jej, i nie ma nierówności. * Ona nie jest głupia, tylko jest w głupim położeniu. ==''Kosmos''== * Ale czy nie wolno mi kochać? Wolno! Nie zabronicie mi tego! Każdemu wolno! Więc kocham! Kocham i moja miłość czysta i piękna, patrzcie, więc mam prawo nie wstydzić się jej – i nie wstydzę się! * Boże, tutti frutti, palusium lizusium! * Cudowniukowategomusium. * Dziś na obiad była potrawka z kury. ** Opis: [[ostatnie zdania dzieł literackich]]. * Lata rozpadają się na miesiące, miesiące na dni, dni na godziny, minuty na sekundy, a sekundy przeciekają. Czy jestem? Jestem pewna ilością sekund – które przeciekły. Rezultat: nic. Nic. * Przepadupcium, zapadupcium, tam coś tak jakoś tego gdzieś i nogi, nogi myłem, gdzie myłem, w czym myłem, Bozia, Bozia, niby coś tam mi wraca, nie wraca, Jezusiek, Maryśka, bidna moja łepete, myślę i myślę… * Uciszył się zupełnie i nic nie było słychać, ja myślałem wróbel Lena patyk Lena kot w usta miód warga wywichnąć ściana grudka rysa palec Ludwik krzaki wisi wiszą usta Lena sam tam czajnik kot patyk płot droga Ludwik ksiądz mur kot patyk wróbel kot Ludwik wisi patyk wisi wróbel wisi Ludwik. ==''Kronos''== * Upijam się na Leandro Alem – rzygam. * Widzę, że sporo miejsca do końca roku. Cóż mam pisać? Dzień za dniem schodzi na kaszleniu, kwękaniu, z domu nie wychodzę, pisać nie mogę, nawet dziennika, źle, źle, źle. Będzie gorzej. Wyruszyłem z Buenos Aires na śmierć… i to się ciągnie… * Zaczynam podszczypywać Ritę. 26-go włazi mi do łóżka. Erotyzm. {{wulgaryzmy}} * Ja, z kurwą z tryprem spotkaną, odzyskałem możność. * 2 kurwy z Mokotowa. Przyjaciółka Jadźki. Baletnica z Wilna. O’Brien de Lassy. Kurwa, tryper. Dziewczyna, której nie mogłem zgwałcić. Upiłem się, chodzę po mieście. Służąca z Zaborowa. Kelnerka z Zodiaku. ==''Operetka''== * Biedny nasz nieoszacowany phofesoh chhonicznie chohy na nieuleczalny wymiot. Wymiot obsesjonalnie chhroniczny phofesoha leczony był bezskutecznie przez największe międzynahodowe powagi. Phofesoh, dophawdy, wymiotował na największych specjalistów, ale też na hozmaitych pomocników, infihmiehki, que sais-je, także na mojego męża i na mnie, thudno w ogóle byłoby znaleźć sprzęt jaki, czy osobę, nie obwymiotowane przez naszego dhogiego phofesoha. W lecie wymiotuje nasz dhogi phofesoh na klomby, kwiatki, ziołka, hobaczki lub pieski, a też na przykład na insekty lub drzewa, lub taczki w oghodzie warzywnym. ** Postać: Księżna * Co za kazanie wygłosił nasz dhogi ksiądz phoboszcz ku czci naszego dhogiego Pana Boga, jak to dobrze, że nasz dhogi Bóg został uczczony przez naszego dhogiego księdza phoboszcza. Hosanna! ** Postać: Książę * Cóż to jest, phoszę państwa, ahystokhacja? Ahystokhacja to ahystokhacja, nic więcej. Ahystokhacja to ahystokhacja. Proszęż zauważyć, na przykład, że ja wcale nie jestem lepszy od moich lokajów, a nawet, que sais-je, może jestem gohszy, bo przecie, to tajemnica poliszynela, jestem oghaniczony umysłowo ignohant, leń, bęcwał, zhesztą nudziarz i khetyn, żahłok, smakosz i osioł. A moja żona jest, tout le monde le sait, skończoną oślicą. Ale jestem wszak księciem Himalaj, więc jednak moje khetyństwo jest, jakby nie było, khetyństwem czyim? Księcia Himalaj. ** Postać: Książę * Gdy ludzkie sprawy<br />W słowach nie mogę się zmieścić<br />To mowa pęka… ** Postać: Książę-Lampa * Intelektualiści dzielą się na dwie kategorie: takich, co nie dostali kopniaka w tyłek, i takich, co dostali kopniaka w tyłek. Ci drudzy są rozsądniejsi. ** Postać: Hufnagiel * Jeśli jeszcze znoszę kobiety, to tylko nadziewane, i to jedzeniem z dobhej hestauhacji. Kobieta z dobrą pulahdą w śhodku, to jednak smakowitsze niż ta sama kobieta wypełniona, rzekłbym, po phostu kahtoflami lub kaszą ghyczaną. ** Postać: Szarm * Nagość, phoszę państwa, jest demagogiczna, jest wphost socjalistyczna (…), bo i cóż by było, gdyby gmin odkhył, że nasza dupa taka sama?! ** Postać: Księżna * Przeklinam ludzki strój, przeklinam maskę<br />Co nam się w ciało wżera, okrwawiona<br />Przeklinam modę, przeklinam kreacje<br />Krój pantalonów przeklinam i bluzek<br />Zanadto w nas się wgryzł! ** Postać: Fior * Wystaw sobie, mistrzu, mam kuzyna, co dłubie w nosie. Otóż, rzecz ciekawa, jak ktoś wie, że jest to diuk de Carcombho de la Cuille de Godalaise, to, owszem, jego dłubanie w nosie jest książęcym dłubaniem i wszystko w porządku. ** Postać: Książę ==''Pornografia''== * Albowiem naród nas wiązał, byliśmy towarzyszami i braćmi – tyle tylko, że to braterstwo było zimne jak lód, tu każdy był narzędziem każdego i każdym wolno było się posłużyć jak najbezwzględniej, dla wspólnego celu. * Ciało! Siedział wprost przede mną. Ciało! Był w szlafroku – był z ciałem swoim zażywnym, wychuchanym, pulchnym i białawym, toaletowym i szlafrokowym! Siedział z tym ciałem, jak z walizką, czy nawet z neseserem. Ciało! Ja, rozwścieczony ciałem i przez to cielesny, przypatrywałem się kpiąco i kpiłem sobie na całego, prawie pogwizdując. Ani krzty litości. Ciało! * Fryderyk ukląkł. Tym razem uklęknięcie jego było dobijające, podobne do dorżnięcia kury i msza potoczyła się dalej, ale ugodzona śmiertelnie i gadająca jak wariat. Ile, missa est. I… o, triumfie! Jakież zwycięstwo nad tą mszą! Co za durna! Jakby ta likwidacja była mi jakimś upragnionym kresem: na koniec sam, ja sam, bez nikogo i niczego poza mną, sam w ciemności absolutnej… więc dotarłem do ostateczności mojej, osiągnąłem ciemność! Gorzki kres, gorzki smak dotarcia i gorzka meta! Ale było to dumne, zawrotne, naznaczone nieubłaganą dojrzałością ducha, już samoistnego. * Gdy człowiek jest podniecony, kocha własne podniecenie, podnieca się nim i wszystko poza tym już nie jest dla niego życiem. * I przez sekundę, oni i my, w naszej katastrofie, spojrzeliśmy sobie w oczy. * Ja jestem Chrystus, rozpięty na 16-letnim krzyżu! Pa! Do zobaczenia na Golgocie! Pa! * Ja pomyślałem, że dla niego zabić Siemiana, czy też zabijać z rozkazu Siemiana, było właściwie tym samym – to co go łączyło z nim, to była śmierć, obojętnie czyja. * Mężczyzna jest tym, który gwałci, który narzuca się siłą. Mężczyzna jest tym, który króluje! Mężczyzna nie pyta, czy się podoba, on troszczy się tylko o własną przyjemność, jego podniebienie ma decydować co piękne, co szpetne – dla niego i tylko dla niego! Mężczyzna jest dla siebie, dla nikogo więcej! * Mężczyzna może być znośny dla mężczyzny tylko jako wyrzeczenie, gdy wyrzeka się siebie na rzecz czegoś – honoru, cnoty, narodu, walki… Ale mężczyzna będący tylko mężczyzną – co za potworność! * Niestety! Ludzkość po trzydziestce wkracza w potworność. * Tak, za młody tyleż wobec kobiety, co wobec Boga, za młody wobec wszystkiego – i było nieważne czy wierzy, czy nie wierzy, czy ma powodzenie u kobiet, czy też nie ma, albowiem by! w ogóle „za młody”, i żadne jego uczucie, ani prawda, ani słowo nie mogły mieć znaczenia – był niepełny, był „za młody”. * Teraz tylko myślę żeby mnie się coś nie stało. I mam rację. Ten kto się boi o siebie, zawsze ma rację! * Trochę za nami, na ukos, z lewej strony, szła Henia z Wacławem, oboje bardzo grzeczni, ucywilizowani, osadzeni w swoich rodzinach, on – syn swojej matki, ona – córka swoich rodziców; i ciało adwokata nie czuło się źle z szesnastolatką, mając przy sobie w sumie dwie matki i ojca. * Wie pan, ja właściwie nie wierzę w Boga. Moja matka była wierząca, ja nie. Ale ja chcę żeby Bóg istniał. Chcę – to ważniejsze, niż gdybym tylko był o jego istnieniu przekonany. * Wszystko ze mnie opadło jak, za przeproszeniem, gacie. * (…) zanadto wąchał kwiaty duszą, a nie nosem, zanadto wierzył w piękność cnoty i brzydotę grzechu. ==''Przeciw poetom''== * Dlaczego nie smakuje mi czysta poezja? Dlaczego? Czyż nie dla tych samych przyczyn, dla których nie smakuje mi cukier w stanie czystym? Cukier nadaje się do osładzania kawy ale nie do tego aby go jeść łyżką z talerza, jak kaszkę. W poezji czystej, wierszowanej, nadmiar męczy; nadmiar poezji, nadmiar poetycznych słów, nadmiar metafor, nadmiar sublimacji, nadmiar, wreszcie, kondensacji i oczyszczenia ze wszelkiego elementu antypoetyckiego, co upodabnia wiersze do chemicznego produktu. ** Źródło: ''Dziennik 1953–1956'', Uzupełnienie, s. 341–342. * Metafora, pozbawiona wszelkiego wędzidła, wzięła na kieł, rozszalała się do tego stopnia, że dziś już nic w wierszach nie ma, prócz metafor. * Nawet religia umiera z chwilą, gdy przeobraża się w obrządek. Zbyt łatwo zaiste poświęcamy na tych ołtarzach autentyczność i wagę naszego istnienia. * Ten, kto jest rozumny, subtelny, wyniosły i głęboki musi przemawiać rozumnie i subtelnie i głęboko, a kto jest wyrafinowany musi przemawiać w sposób wyrafinowany – gdyż wyższość istnieje i istnieje ona nie po to ażeby się zniżać. * Wiersz urósł nam do potwornych rozmiarów i już nie my nim rządzimy, ale on nami. Poeci stali się niewolnikami – i moglibyśmy określić poetę, jako istotę która już nie może wypowiadać siebie, gdyż musi wypowiadać Wiersz. ==''Sienkiewicz''== * Cnota, sama w sobie, jest nieciekawa i z góry wiadoma, cnota jest załatwieniem sprawy, to jest śmiercią; grzech jest życiem. * Gdyby historia literatury przyjęła jako kryterium wpływ sztuki na ludzi, Sienkiewicz (ten demon, ta katastrofa naszego rozumu, ten szkodnik) powinien by zajmować w niej pięć razy więcej miejsca niż Mickiewicz. ** Zobacz też: [[Adam Mickiewicz]], [[Henryk Sienkiewicz]] ==''Ślub''== * A zatem wszystko to kłamstwo! Każdy mówi<br />Nie to co chce powiedzieć, lecz to, co wypada. Słowa<br />Zdradziecko łączą się za plecami<br />I to nie my mówimy słowa, lecz słowa nas mówią,<br />Zdradzając naszą myśl, która też zdradza<br />Nasze zdradzieckie uczucie (…). ** Postać: Henryk * Bóg? Jaki Bóg? Ojciec? Jaki ojciec? Ja sam ich sobie ustanowiłem. Oni z łaski mojej, z mojej woli! Po cóż klękać przed nimi? Dlaczego nie klęknąć przed sobą, sobą, sobą, jedynym źródłem prawa mojego? ** Postać: Henryk * I cóż z tego, że każdy z nas, poszczególnie biorąc, jest całkowicie trzeźwy, rozsądny, zrównoważony, jeżeli wszyscy razem jesteśmy jednym olbrzymim szaleńcem, co z furią tarza się, ryczy, wije, naprzód pędzi na oślep granice własne przekraczając i wyrywając siebie z siebie… Szał jest poza nami, na zewnątrz… ** Postać: Henryk * Jestem? Zaczynam wątpić, czy ja w ogóle jestem. Wydawałoby się, że to ja czuję, ja myślę, ja decyduję… ale naprawdę nic nie rozstrzyga się we mnie, a wszystko rozstrzyga się między… między nami… Między nami wytwarzają się siły, czary, natchnienia i bóstwa, które miotają nami jak słomką… A my zataczamy się… ** Postać: Henryk * Któż wie jednak czy mężczyzna… czy mężczyzna w ogóle może zakochać się w kobiecie bez współudziału, bez pośrednictwa, że tak wyrażę się, innego mężczyzny. Być może mężczyzna w ogóle nie odczuwa kobiety inaczej, jak tylko poprzez innego mężczyznę. A może to jakaś nowa forma miłości? Dawniej było we dwoje, a dziś jest we troje? ** Postać: Henryk * Mądrzej ci powiem, jakiej to religii<br />Jestem wraz z tobą kapłanem. Między nami<br />Bóg nasz się rodzi i z nas<br />I kościół nasz nie z nieba, ale z ziemi<br />Religia nasza nie z góry, lecz z dołu<br />My sami Boga stwarzamy i stąd się poczyna<br />Msza ludzko ludzka, oddolna, poufna<br />Ciemna i ślepa, przyziemna i dzika<br />Której ja jestem kapłanem! ** Postać: Pijak * My nie kochamy się – my tylko wytwarzamy miłość między sobą. ** Postać: Henryk * Nędzne moje słowa<br />Ale one echem się odbijają od was i rosną<br />Waszą powagą – powagą nie tego<br />Kto mówi, a tego kto słucha.<br />(…)<br />Głupio mówię<br />Ale wy mądrze mnie słuchacie, i dlatego<br />Mądry się staję. ** Postać: Henryk * Odrzucam wszelki ład, wszelką ideę<br />Nie ufam żadnej abstrakcji, doktrynie<br />Nie wierzę ani w Boga, ani w Rozum!<br />Dość już tych Bogów! Dajcie mi człowieka!<br />Niech będzie, jak ja, mętny, niedojrzały<br />Nieukończony, ciemny i niejasny<br />Abym z nim tańczył! Bawił się z nim! Z nim walczył<br />Przed nim udawał! Do niego się wdzięczył!<br />I jego gwałcił, w nim się kochał, na nim<br />Stwarzał się wciąż na nowo, nim rósł i tak rosnąc<br />Sam sobie dawał ślub w kościele ludzkim! ** Postać: Henryk * Panuje spokój. Wszystkie elementy buntownicze zaaresztowano. Parlament także został aresztowany. Poza tym sfery wojskowe i cywilne także obłożone zostały bezwzględnym aresztem, a szerokie koła ludności też siedzą. Sąd najwyższy, Sztab Generalny, Dyrekcje i Departamenty, władze publiczne i prywatne, prasa, szpitale, ochronki, wszystko siedzi. Zaaresztowano też wszystkie Ministeria, a także wszystko i w ogóle wszystko. Policja też została aresztowana. Spokój. Spokojnie. Wilgoć. ** Postać: Kanclerz * Świętość, majestat, władza, prawo, moralność, miłość, śmieszność, głupota, mądrość, wszystko to wytwarza się z ludzi, jak alkohol z kartofli. ** Postać: Henryk * To nie my mówimy słowa, lecz słowa nas mówią. ==''Trans-Atlantyk''== * A płyńcież wy, płyńcież Rodacy do Narodu swego! Płyńcież wy do Narodu waszego świętego chyba Przeklętego! Płyńcież do Stwora tego św. Ciemnego, co od wieków zdycha, a zdechnąć nie może! Płyńcież do Cudaka waszego św., od Natury całej przeklętego, co wciąż się rodzi, a przecież wciąż Nieurodzony! Płyńcież, płyńcież, żeby on wam ani Żyć, ani Zdechnąć nie pozwalał, a na zawsze was między Bytem i Niebytem trzymał. Płyńcież do Ślamazary waszy św. żeby was ona dali Ślimaczyła! Okręt już skosem się zwrócił i odpływał, więc jeszcze to mówię: – Płyńcież do Szaleńca, Wariata waszego św. ach chyba Przeklętego, żeby on was skokami, szałami swoimi Męczył, Dręczył, was krwią zalewał, was Rykiem swym ryczał, wyrykiwał, was Męką zamęczał, Dzieci wasze, żony, na Śmierć, na Skonanie sam konając w konaniu swoim Szału swojego was Szalał, Rozszalał! Z takim więc Przekleństwem od okrętu się odwróciwszy, do miasta wstąpiłem. * Buch buch oj Ryczą, Ryczą, aż chyba Buchają. I dopiroż od Śmiechu, do Śmiechu, Śmiechem Buch, Śmiechem bach, buch, buch Buchają!… ** Opis: [[ostatnie zdania dzieł literackich]]. * Gdy jeden zakręci, to drugi Wykręci i tup, łup, łup i buch i bach buch, i bach bach buch bach, Buchbach, Buchbach, Buchbach, bach bach, buch, buch, Buchbachem tańcują! * Gdy u kopyta końskie buch, buch, to tam Buch i Bach i Buch, i gdy koń mój buch-buch, buch-buch, to tam Bach-Buch Buch i Bach za drzewami się rozlega! * Hej ha, hej ha, sasanka, cacanka! Cacy cacy jest Pankracy, Choć i gładki tyż Ignacy! * Powitaj wielkiego g…, to jest te… Geniusza naszego! * Róbże sam co uważasz (tu palcami kręci), albo i nie uważasz (i palcami kręci), bo już głowa twoja w tym (znów palcami kręci), żeby cię co Złego nie spotkało, albo i spotkało (i znów kręci). * Takiż to rozkoszny był dotąd los Polaków? Nie obrzydłaż tobie polskość twoja? Nie dość tobie Męki? Nie dość odwiecznego Umęczenia, Udręczenia? A toż dzisiaj znowuż wam skórę łoją! Tak to przy skórze swojej się upierasz? Nie chcesz być czym Innym, czym Nowym stać się? Chceszże aby wszyscy Chłopcy wasi tylko za Ojcami wszystko w kółko powtarzali? (…) Do diabła z Omjcem i Ojczyzną! Syn, syn, to mi dopiero, to rozumiem! A po co Tobie Ojczyzna? Nie lepsza Synczyzna? Synczyzną ty Ojczyznę zastąp, a zobaczysz! ** Postać: Gonzalo * Zgwałcić Los, siebie zgwałcić i zgwałcić Boga Najwyższego! ==Inne== * Ależ ja nie umiem liczyć. Po cyfrze 5 tabliczka mnożenia staje się dla mnie problemem. ** Źródło: Gombrowicz. Ja geniusz. Tom II * Boję się, wstydzę się, lubię i nie lubię… ** Opis: o stosunku do ludzi. ** Źródło: [https://wiez.pl/2019/07/25/samotnosc-laickiego-ascety-rozmowa-z-witoldem-gombrowiczem/ wiez.pl] * Być w mocy cudzej! Podlegać jakimś atakom, mieć w sobie jakiegoś gościa, który w każdej chwili może opanować duszę? Za nic nie być w pełni odpowiedzialnym? Cóż to za okropność i śmieszność! ** Źródło: ''Opętani'' * Byłem niczym, więc mogłem pozwolić sobie na wszystko. ** Źródło: Dominique de Roux, ''Rozmowy z Gombrowiczem'' (fr. ''Entretiens avec Gombrowicz''), 1969, s. 103. * Byłem wierzący do czternastego roku ży­cia i przestałem nim być bez jakiegokolwiek wstrząsu. Nigdy w życiu nie doznałem potrzeby wiary. Nie jestem jednak antyteistą – dlatego, że dla człowieka oszołomionego tajemnicą ist­nienia każde rozwiązanie jest możliwe. ** Źródło: [https://wiez.pl/2019/07/25/samotnosc-laickiego-ascety-rozmowa-z-witoldem-gombrowiczem/ wiez.pl] * Co robić? Ja, Ferdydurke, straszliwie bezradny w życiu praktycznym. Zagrożony głodem. ** Źródło: Gombrowicz. Ja geniusz. Tom II * Cóż to za idiotyczna mania, co komu z tego? ** Opis: o składaniu życzeń. ** Źródło: [https://viva.pl/kultura/witold-i-rita-gombrowicz-sedziwy-polski-hrabia-wzial-slub-z-sekretarka-pisaly-gazety-na-calym-swiecie-137634-r1/ viva.pl] * Człowiek jest poddany temu, co tworzy się „między”, i nie ma dla niego innej boskości jak tylko ta, która z ludzi się rodzi. ** Źródło: „Teksty”, wydania 4–6, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Oddz. w Warszawie, 1976, s. 240. * – Czy pan zastanawiał się nad tym, że ryba obojnaka, mająca w sobie wszystko, co potrzeba, dopiero musi używać?! A ja jeden mam stać – ja jeden mam sterczeć jak kołek?<br />– To małżeństwo – rzekłem ostrożnie, ponieważ wszystkie włosy stawały mi dęba na głowie i bałem się którego urazić. – To na pewno jest małżeństwo – w każdej rybie jest mężczyzna i kobieta i malutki ksiądz. ** Źródło: ''Zdarzenie na brygu Banbury'' * Ja, człowiek, który nie mógł zjeść jabłka, bo nie było podane na talerzyku, w Argentynie wpadłem w taką nędzę, że zdobywałem jedzenie, skąd się dało i jadłem palcami. ** Źródło: [https://www.pap.pl/aktualnosci/120-lat-temu-urodzil-sie-witold-gombrowicz-mistrz-zrywania-masek-0 pap.pl] * Jestem trochę tchórzliwy i nie umiem wpakować sobie kuli w głowę; a mimo wszystko wydaje mi się, że zabiłbym się, gdybym wszystko dobrze przygotował. Niestety nie jest to z pewnością proste. Środki nasenne, gaz itd. nie wzbudzają we mnie zaufania. ** Źródło: Sławomir Koper, ''Żony bogów''. * Każdy mężczyzna jest pederastą. ** Źródło: [https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/seksualne-sekrety-gombrowicza-gombrowicz-w-fakcie-historia/f0vnpj2 fakt.pl] * Ludzie, łącząc się między sobą, narzucają sobie taki czy inny sposób bycia, mówienia, działania; i każdy zniekształca innych, będąc zarazem przez nich zniekształcany. To wszystko dokonywa się poprzez Formę. ** Źródło: [[Jan Błoński]], ''Forma, śmiech i rzeczy ostateczne. Studia o Gombrowiczu'', Wydawn. Znak, 1994, s. 252. * Mnie Bóg, w życiu moim, nigdy nie był potrzebny – od najwcześniejszego dzieciństwa, ani przez pięć minut – byłem zawsze samowystarczalny. ** Źródło: J. Kijewski, ''Ateista'', Wyd. Trzecia Droga, Nowy Jork 1999 * Moralność musi być ta sama w stosunku do wszystkich, w przeciwnym razie staje się niesprawiedliwa, a więc niemoralna. ** Źródło: Mirosław Cielemęcki, ''Człowiek z gazu: dwanaście sekretów Aleksandra Gudzowatego'', Regan Press, 2009. * Może i nie jestem komunistą, może jestem tylko – wojującym pacyfistą. Wałęsam się po świecie, żegluję po tej otchłani idiosynkrazji i gdziekolwiek zobaczę jakieś tajemnicze uczucie, czy to będzie cnota czy rodzina, wiara czy ojczyzna, tam zawsze popełnić muszę jakieś łajdactwo. Oto moja tajemnica, którą ze swej strony narzucam wielkiej zagadce bytu. ** Źródło: ''Pamiętnik Stefana Czarnieckiego'' * Nic tak nie odmładza, jak prawdziwie niedorzeczny kawał. Właśnie najgłupsze prawa natury są najbardziej smakowite. * (…) nie można walczyć z tym, co dusza sobie wybierze. ** Źródło: „Kultura”, wydania 356–359, Instytut Literacki 1986, s. 62. * Niewdzięczna to rola (…) z bezpiecznego miejsca namawiać ludzi do bohaterstwa. ** Źródło: Klementyna Suchanow, ''Argentyńskie przygody Gombrowicza'', Wydawn. Literackie, 2005, s. 40. * Odkąd zdziadziałem, mam wściekłe powodzenie u kobiet. ** Źródło: [https://viva.pl/kultura/witold-i-rita-gombrowicz-sedziwy-polski-hrabia-wzial-slub-z-sekretarka-pisaly-gazety-na-calym-swiecie-137634-r1/ viva.pl] * Okropnego ataku pederastii dostałem, nic innego nie robię, tylko to właśnie z czterema na razie Niemczykami, bój się Boga, w moim wieku! ** Źródło: [https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/seksualne-sekrety-gombrowicza-gombrowicz-w-fakcie-historia/f0vnpj2 fakt.pl] * Ostateczną instancją dla człowieka jest człowiek, nie zaś żadna wartość absolutna. ** Źródło: „Twórczość”, Tom 42, Wydania 9–12, 1986, s. 82. * Pisarz nie może nigdy zagwarantować, że nie okaże się głupi. ** Opis: wypowiedź podyktowana dwa dni przed śmiercią. ** Źródło: Marcin Sendecki, ''[https://wyborcza.pl/7,75517,22299174,co-widzial-witold-gombrowicz-kiedy-patrzyl-na-polakow.html Co widział Witold Gombrowicz, kiedy patrzył na Polaków?]'', wyborcza.pl, 5 września 2017 * Reforma rolna dokonuje się w łóżku. * Różnica między Polakiem a Francuzem polega na tym, że jeden lubi kobietę rozebraną, a drugi nagą. ** Źródło: ''Aforyzmy, refleksje, myśli i sentencje'', wyb. [[Joachim Glensk]], wyd. Antyk, 1994, s. 80. * Służę społeczeństwu w ten sposób, iż mu nie służę. * Szalenie mnie to nudzi, rok w rok to samo. ** Opis: o świętach. ** Źródło: [https://viva.pl/kultura/witold-i-rita-gombrowicz-sedziwy-polski-hrabia-wzial-slub-z-sekretarka-pisaly-gazety-na-calym-swiecie-137634-r1/ viva.pl] * To, czego ci trzeba, to dwóch dziewczyn. Jakbyś miał dwie, kochałbyś obydwie, jakbyś miał trzy, kochałbyś wszystkie trzy. Jakby cię jedna rzuciła, nie byłbyś w takiej rozpaczy, w jakiej jesteś teraz. ** Źródło: Sławomir Koper, ''Żony bogów''. * To nie wy ze mną…<br />Ja z wami igram!! Od dawna już postanowiłem<br />Brać na serio to, z czego wy się śmiejecie,<br />I śmiać się z tego, co dla was jest poważne.<br />Żyć odpadkami waszej kuchni. W śmieciach waszych<br />I na podwórku waszym<br />Tam miejsce moje… ** Źródło: ''Historia'' [w:] Joanna Salamon, ''Latarka Gombrowicza albo żurawie i kolibry: u źródeł ukrytego nurtu w literaturze polskiej'', Agencja Wydawniczo-Poligraficzna „Rubikon”, Wrocław 1991, s. 29. ** Zobacz też: [[powaga]] * Wolę już obóz koncentracyjny aniżeli pracę urzędnika. ** Źródło: Sławomir Koper, ''Żony bogów'' * W Banku Polskim pracowałem od grudnia 1947 do maja 1955. Była to męczarnia potwor­na. Dzień opuszczenia banku jest do dziś naj­piękniejszym dniem mego życia. Nigdy nie wie­działem, kiedy się tam praca zaczyna, a kiedy kończy, i na czym właściwie polega. Do czego służy bank? Do dziś nie rozumiem, dlaczego czek podpisuje się z tyłu. ** Źródło: [https://wiez.pl/2019/07/25/samotnosc-laickiego-ascety-rozmowa-z-witoldem-gombrowiczem/ wiez.pl] * Zarówno sztuka, jak ojczyzna, same przez się niewiele znaczą. Znaczą one bardzo wiele, gdy człowiek, poprzez nie wiąże się z istotnymi, najgłębszymi wartościami bytu. ** Źródło: ''Aforyzmy, refleksje, myśli i sentencje'', op. cit., s. 155. ==O Witoldzie Gombrowiczu== * Gombrowicz przez wiele lat, niemal do końca argentyńskiej emigracji, żył na granicy ubóstwa. Miał swój własny stolik w jakiejś podrzędnej kawiarni w Buenos Aires, grał tam w szachy z młodymi przyjaciółmi, z których żaden wtedy jeszcze nie był pisarzem. ** Autor: [[Jan Kott]], „Rzeczypospolita” * Jest jednak kolosalna różnica między Beckettem a Gombrowiczem, na korzyść, moim zdaniem, Becketta. Inaczej mówiąc: ja u Becketta dostrzegam ''katharsis'', a u Gombrowicza nie. ** Autor: [[Antoni Libera]] w rozmowie ze [[Zdzisław Krasnodębski|Zdzisławem Krasnodębskim]] podczas spotkania autorskiego w siedzibie PIW ** Źródło: [https://www.youtube.com/watch?v=aDRNvTIE0q4 ''„Najlepiej się nie urodzić” Antoniego Libery''], youtube.com, 12 października 2023 ** Zobacz też: [[Samuel Beckett]], [[katharsis]] * Lubi wciągać ją w rozmowy o samobójstwie. W rozważania, która metoda odebrania sobie życia jest najlepsza. Tabletki? Można wziąć zbyt mało. Rzucenie się pod pociąg? Zbyt drastyczne. Kiedyś każe jej iść na policję i zapytać o pozwolenie na broń. ** Autorka: [[Anna Zaleska]] ** Źródło: [https://viva.pl/kultura/witold-i-rita-gombrowicz-sedziwy-polski-hrabia-wzial-slub-z-sekretarka-pisaly-gazety-na-calym-swiecie-137634-r1/ viva.pl] * Na imię mu było Witold, nazwisko – Gombrowicz<br />Z pozoru był to sobie zwykły spacerowicz<br />Lecz tkwiła w nim dzika dziwność nieświadoma siebie<br />Z tego konia będzie kiedyś niezłe źrebię! ** Autor: [[Stanisław Ignacy Witkiewicz|Witkacy]] * Na wprost siebie miał biurko niechętnej mu sekretarki, pani Z.H., która o wszystkich „przestępstwach” pana Witolda natychmiast meldowała memu mężowi: „Dziś znowu się spóźnił, dziś niechlujnie ubrany, obrzydliwie je pomarańcze, pestki wypluwa do kosza, brak guzika u koszuli i najgorsze – dziś znowu zasnął”. ** Autorka: [[Halina Nowińska]], ''Gombrowicz w Argentynie'' Rity Gombrowicz * Nie wiem, ile książek przeczytałem tego roku we Wrocławiu; przypuszczam, że kilkaset. I z każdym dniem wiedziałem mniej, i z każdym dniem popadałem w rozpacz, że nigdy nie przeczytam tego, co powinienem przeczytać. Wreszcie dano mi Gombrowicza do czytania i wtedy już oszalałem zupełnie. ** Autor: [[Marek Hłasko]], ''[[Piękni dwudziestoletni]]'' * Oszczę­dzał nie­mal na wszyst­kim (poza pa­pie­ro­sami). ** Autor: [[Sławomir Koper]], ''Sekretne życie autorów lektur szkolnych. Nie tacy święci jak ich malują'' * Od początku mówiłem, że robienie festiwalu gombrowiczowskiego jest na dłuższą metę ryzykowne. Jest przecież bardzo mało jego utworów i może się zdarzyć, że ktoś w Radomiu stwierdzi: a dajcie mi już spokój z tym Gombrowiczem, już tyle razy widziałem ''Iwonę…'' i ''Ślub''. Poza tym pisarstwo Gombrowicza zawsze było i jest superelitarne, dla ludzi naprawdę inteligentnych. Nie każdy jest w stanie zrozumieć jego ironię, przełknąć ostrą krytykę Polski i Polaków. ** Autor: [[Adam Sroka]] ** Źródło: [http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/ofestiwalu.htm ''O festiwalu gombrowiczowskim'', „Gazeta Wyborcza”, Radom, 15 października 2004] * Ona mnie pyta o moje klimaty, mówię jej prawdę – Gombrowicz i trapy. ** Autor: [[Taco Hemingway]] i [[Quebonafide]] w duecie [[Taconafide]], utwór ''Kryptowaluty'' * Pani tak pisze, jakbym żywił do niego stosunek szeregowca do führera. Ja nie znoszę autorytetów! Gdy [go] czytam, to strona po stronie, zdanie po zdaniu chciałbym wołać: „tak, tak, właśnie tak”. Gdybym sam mógł pisać, gdybym potrafił to wyrazić choć o połowę mniej precyzyjnie… To są moje myśli i gdy czytam je, to widzę je po raz pierwszy sformułowane. Zawsze to wiedziałem i zawsze o tym myślę, ale nie umiem tego „ująć”. (…) A jestem mimo wszystko czytelnikiem cholernie wybrednym. ** Autor: [[Zdzisław Beksiński]] ** Źródło: list do Marii Turlejskiej. * Poważnie zastanawiał się nad samobójstwem. (…) Czy Rita znała zamiary partnera? Tak, ale nie traktowała ich poważnie, wiedziała bowiem, że Witold przywiązany jest do życia. ** Autor: [[Sławomir Koper]], ''Żony bogów'' * Prawie przez cały dzień W.G. siedzi u mnie i robi miny w lustrze. ** Autor: [[Kazimierz Ryttel]] ** Źródło: [https://krytykapolityczna.pl/kultura/czytaj-dalej/gombrowicz-bez-egzaltacji/ krytykapolityczna.pl] * Problemy z płucami miał od dzieciństwa, chorował na astmę, a podczas pobytu w Argentynie palił po trzy – cztery paczki dziennie. Był namiętnym palaczem. Przyjaciele opowiadali, że rano wkładał papierosy na cały dzień do kieszonki, ale miał tylko jedną zapałkę. Wystarczała mu ona na cały dzień, bo odpalał jednego papierosa od drugiego.  ** Autorka: [[Rita Gombrowicz]] ** Źródło: [https://culture.pl/pl/artykul/rita-gombrowicz-nic-wiecej-juz-nie-chowam-wywiad culture.pl] * Przychodzi do mnie, rozpina sobie spodnie, pasek kładzie na biurku i w dalszym ciągu podjudza mnie, zrzucam jego pasek z biurka. Mówię mu, że to nie garderoba. Widzi moje oburzenie, wychodzi, mówiąc, że za dużo sobie pozwalam. ** Autor: [[Kazimierz Ryttel]] ** Źródło: Sławomir Koper, ''Żony bogów'' * Sam mało męski, ewidentnie miał problem z zaakceptowaniem kobiecości, a kobietami w gruncie rzeczy gardził, chociaż nie raz korzystał z ich opieki. Korzystał też z usług prostytutek, pociągały go sługi i inne pomywaczki. ** Autorka: [[Kinga Dunin]] ** Źródło: [https://krytykapolityczna.pl/kultura/czytaj-dalej/kinga-dunin-czyta/gombrowicz-byl-idiota/ krytykapolityczna.pl] * Witold lubi siadywać rano do golenia przed lustrem w szafie, a goli się regularnie. Podcina także krótko włosy, żeby nie było widać postępującej siwizny (raz prosi nawet Gustawa o farbę do włosów, ale ostatecznie z niej zrezygnuje). Z golenia robi spektakl, przy którym zabawia dostępną publiczność. ** Autorka: [[Klementyna Suchanow]], ''Gombrowicz. Ja, geniusz'', tom II, Wydawnictwo Czarne. * Zawsze z wielką powagą traktował swoją twórczość, toteż w Vence pisał codziennie, zawsze od rana do południa. Nie używał maszyny do pisania, przelewał myśli na papier za pomocą wiecznego pióra. Miał zwykły, drewniany stół, na którym leżały przedmioty potrzebne do pracy: lornetka, inhalator, termometr, wilgotnościomierz i przybory do fajki. Gdy kończył pracę, razem udawali się na przejażdżkę należącym do niego citroenem 2CV, którego prowadziła Rita. Krążyli po okolicach miasteczka, a Gombrowicz w międzyczasie dla zdrowia spacerował przez godzinę. Resztę dnia poświęcał na pisanie listów, słuchanie muzyki, lekturę i telewizję. Wieczorami raczej rzadko opuszczali mieszkanie, bo częste wchodzenie na drugie piętro było dla Witolda zbyt dużym wysiłkiem, tym bardziej że jego zdrowie wciąż szwankowało. ** Autor: [[Sławomir Koper]], ''Żony bogów'' {{SORTUJ:Gombrowicz, Witold}} [[Kategoria:Pisarze literatury LGBT]] [[Kategoria:Polscy autorzy pamiętników i dzienników]] [[Kategoria:Polscy prozaicy]] [[Kategoria:Polscy dramaturdzy]] [[Kategoria:Polscy pisarze dwudziestolecia międzywojennego]] [[Kategoria:Polscy pisarze współcześni]] [[Kategoria:Polscy pisarze emigracyjni]] q8r3l6wt6exp6f7at79z6i86yld99kd 644167 644164 2026-06-16T20:43:18Z Nazwa1234 53893 /* Dramaty */ powtorzenie 644167 wikitext text/x-wiki [[Plik:Witold Gombrowicz by Bohdan Paczowski - detail.jpg|mały|{{center|Witold Gombrowicz}}]] '''[[w:Witold Gombrowicz|Witold Gombrowicz]]''' (1904–1969) – polski [[pisarz]], [[dramaturg]] i [[filozof]]. ==''Bakakaj''== (Wydawn. Literackie, 2000) * Ach, przybądź nareszcie – śmierci! ** Źródło: s. 9 * Jeśli kto kocha tylko piękno i czystość, to kocha zaledwie połowę istoty. ** Źródło: s. 165 * Kobiety nie lubią może ostateczności w życiu zewnętrznym – ale wewnętrznie każdą sytuację potrafią wyczerpać do dna, jeżeli chcą. ** Źródło: s. 84 * Miłość! – cóż to za czarowny, niepojęty bezsens. ** Źródło: s. 22 * (…) miłość i nienawiść są dwoma obliczami tego samego. ** Źródło: s. 58 ** Zobacz też: [[miłość]], [[nienawiść]] * (…) nie można być wiecznie w rozgrzeszającym stanie namiętności. ** Źródło: s. 48 * Wódka szalenie szkodzi niemowlętom. ==''Dramaty''== * Intelektualiści dzielą się na dwie kategorie: takich, co nie dostali kopniaka w tyłek, i takich, co dostali kopniaka w tyłek. Ci drudzy są rozsądniejsi. ** Zobacz też: [[intelektualista]] ==''Dzienniki''== <!-- Cytaty dodawaj w osobnym haśle! --> {{Osobne|Dziennik (Witold Gombrowicz)}} * Bywa, iż sobą zdumiewam siebie. * Niekoniecznie trzeba być bogiem, by mieć wyznawców. * Poniedziałek – ja, wtorek – ja, środa – ja, czwartek – ja. * Świat istnieje dla nas tylko jako możliwość bólu, lub rozkoszy. ==''Ferdydurke''== <!-- Cytaty dodawaj w osobnym haśle! --> {{osobne|Ferdydurke}} * Bez uczniów nie byłoby szkoły, a bez szkoły życia by nie było! * Dlaczego Słowacki wzbudza w nas zachwyt i miłość? (…) Dlatego, panowie, że Słowacki wielkim poetą był! * Koniec i bomba, a kto czytał ten trąba! ** Opis: [[ostatnie zdania dzieł literackich|ostatnie zdanie powieści]]. * Las ten co gorsza był zielony. * Łydki, łydki, łydki Łydki, łydki, łydki, łydki Łydki, łydki, łydki, łydki, łydki – Łydka: łydka, łydka, łydka łydki, łydki, łydki. * Mam was w du… żym poważaniu! ==''Iwona, księżniczka Burgunda''== <!-- Cytaty dodawaj w osobnym haśle! --> {{osobne|Iwona, księżniczka Burgunda}} * Brzydkie kobiety czasem bardziej uderzają do głowy niż ładne, gdy się podchodzi do nich zbyt blisko. * Kochamy się, bo ona tak samo mi się nie podoba jak ja jej, i nie ma nierówności. * Ona nie jest głupia, tylko jest w głupim położeniu. ==''Kosmos''== * Ale czy nie wolno mi kochać? Wolno! Nie zabronicie mi tego! Każdemu wolno! Więc kocham! Kocham i moja miłość czysta i piękna, patrzcie, więc mam prawo nie wstydzić się jej – i nie wstydzę się! * Boże, tutti frutti, palusium lizusium! * Cudowniukowategomusium. * Dziś na obiad była potrawka z kury. ** Opis: [[ostatnie zdania dzieł literackich]]. * Lata rozpadają się na miesiące, miesiące na dni, dni na godziny, minuty na sekundy, a sekundy przeciekają. Czy jestem? Jestem pewna ilością sekund – które przeciekły. Rezultat: nic. Nic. * Przepadupcium, zapadupcium, tam coś tak jakoś tego gdzieś i nogi, nogi myłem, gdzie myłem, w czym myłem, Bozia, Bozia, niby coś tam mi wraca, nie wraca, Jezusiek, Maryśka, bidna moja łepete, myślę i myślę… * Uciszył się zupełnie i nic nie było słychać, ja myślałem wróbel Lena patyk Lena kot w usta miód warga wywichnąć ściana grudka rysa palec Ludwik krzaki wisi wiszą usta Lena sam tam czajnik kot patyk płot droga Ludwik ksiądz mur kot patyk wróbel kot Ludwik wisi patyk wisi wróbel wisi Ludwik. ==''Kronos''== * Upijam się na Leandro Alem – rzygam. * Widzę, że sporo miejsca do końca roku. Cóż mam pisać? Dzień za dniem schodzi na kaszleniu, kwękaniu, z domu nie wychodzę, pisać nie mogę, nawet dziennika, źle, źle, źle. Będzie gorzej. Wyruszyłem z Buenos Aires na śmierć… i to się ciągnie… * Zaczynam podszczypywać Ritę. 26-go włazi mi do łóżka. Erotyzm. {{wulgaryzmy}} * Ja, z kurwą z tryprem spotkaną, odzyskałem możność. * 2 kurwy z Mokotowa. Przyjaciółka Jadźki. Baletnica z Wilna. O’Brien de Lassy. Kurwa, tryper. Dziewczyna, której nie mogłem zgwałcić. Upiłem się, chodzę po mieście. Służąca z Zaborowa. Kelnerka z Zodiaku. ==''Operetka''== * Biedny nasz nieoszacowany phofesoh chhonicznie chohy na nieuleczalny wymiot. Wymiot obsesjonalnie chhroniczny phofesoha leczony był bezskutecznie przez największe międzynahodowe powagi. Phofesoh, dophawdy, wymiotował na największych specjalistów, ale też na hozmaitych pomocników, infihmiehki, que sais-je, także na mojego męża i na mnie, thudno w ogóle byłoby znaleźć sprzęt jaki, czy osobę, nie obwymiotowane przez naszego dhogiego phofesoha. W lecie wymiotuje nasz dhogi phofesoh na klomby, kwiatki, ziołka, hobaczki lub pieski, a też na przykład na insekty lub drzewa, lub taczki w oghodzie warzywnym. ** Postać: Księżna * Co za kazanie wygłosił nasz dhogi ksiądz phoboszcz ku czci naszego dhogiego Pana Boga, jak to dobrze, że nasz dhogi Bóg został uczczony przez naszego dhogiego księdza phoboszcza. Hosanna! ** Postać: Książę * Cóż to jest, phoszę państwa, ahystokhacja? Ahystokhacja to ahystokhacja, nic więcej. Ahystokhacja to ahystokhacja. Proszęż zauważyć, na przykład, że ja wcale nie jestem lepszy od moich lokajów, a nawet, que sais-je, może jestem gohszy, bo przecie, to tajemnica poliszynela, jestem oghaniczony umysłowo ignohant, leń, bęcwał, zhesztą nudziarz i khetyn, żahłok, smakosz i osioł. A moja żona jest, tout le monde le sait, skończoną oślicą. Ale jestem wszak księciem Himalaj, więc jednak moje khetyństwo jest, jakby nie było, khetyństwem czyim? Księcia Himalaj. ** Postać: Książę * Gdy ludzkie sprawy<br />W słowach nie mogę się zmieścić<br />To mowa pęka… ** Postać: Książę-Lampa * Intelektualiści dzielą się na dwie kategorie: takich, co nie dostali kopniaka w tyłek, i takich, co dostali kopniaka w tyłek. Ci drudzy są rozsądniejsi. ** Postać: Hufnagiel * Jeśli jeszcze znoszę kobiety, to tylko nadziewane, i to jedzeniem z dobhej hestauhacji. Kobieta z dobrą pulahdą w śhodku, to jednak smakowitsze niż ta sama kobieta wypełniona, rzekłbym, po phostu kahtoflami lub kaszą ghyczaną. ** Postać: Szarm * Nagość, phoszę państwa, jest demagogiczna, jest wphost socjalistyczna (…), bo i cóż by było, gdyby gmin odkhył, że nasza dupa taka sama?! ** Postać: Księżna * Przeklinam ludzki strój, przeklinam maskę<br />Co nam się w ciało wżera, okrwawiona<br />Przeklinam modę, przeklinam kreacje<br />Krój pantalonów przeklinam i bluzek<br />Zanadto w nas się wgryzł! ** Postać: Fior * Wystaw sobie, mistrzu, mam kuzyna, co dłubie w nosie. Otóż, rzecz ciekawa, jak ktoś wie, że jest to diuk de Carcombho de la Cuille de Godalaise, to, owszem, jego dłubanie w nosie jest książęcym dłubaniem i wszystko w porządku. ** Postać: Książę ==''Pornografia''== * Albowiem naród nas wiązał, byliśmy towarzyszami i braćmi – tyle tylko, że to braterstwo było zimne jak lód, tu każdy był narzędziem każdego i każdym wolno było się posłużyć jak najbezwzględniej, dla wspólnego celu. * Ciało! Siedział wprost przede mną. Ciało! Był w szlafroku – był z ciałem swoim zażywnym, wychuchanym, pulchnym i białawym, toaletowym i szlafrokowym! Siedział z tym ciałem, jak z walizką, czy nawet z neseserem. Ciało! Ja, rozwścieczony ciałem i przez to cielesny, przypatrywałem się kpiąco i kpiłem sobie na całego, prawie pogwizdując. Ani krzty litości. Ciało! * Fryderyk ukląkł. Tym razem uklęknięcie jego było dobijające, podobne do dorżnięcia kury i msza potoczyła się dalej, ale ugodzona śmiertelnie i gadająca jak wariat. Ile, missa est. I… o, triumfie! Jakież zwycięstwo nad tą mszą! Co za durna! Jakby ta likwidacja była mi jakimś upragnionym kresem: na koniec sam, ja sam, bez nikogo i niczego poza mną, sam w ciemności absolutnej… więc dotarłem do ostateczności mojej, osiągnąłem ciemność! Gorzki kres, gorzki smak dotarcia i gorzka meta! Ale było to dumne, zawrotne, naznaczone nieubłaganą dojrzałością ducha, już samoistnego. * Gdy człowiek jest podniecony, kocha własne podniecenie, podnieca się nim i wszystko poza tym już nie jest dla niego życiem. * I przez sekundę, oni i my, w naszej katastrofie, spojrzeliśmy sobie w oczy. * Ja jestem Chrystus, rozpięty na 16-letnim krzyżu! Pa! Do zobaczenia na Golgocie! Pa! * Ja pomyślałem, że dla niego zabić Siemiana, czy też zabijać z rozkazu Siemiana, było właściwie tym samym – to co go łączyło z nim, to była śmierć, obojętnie czyja. * Mężczyzna jest tym, który gwałci, który narzuca się siłą. Mężczyzna jest tym, który króluje! Mężczyzna nie pyta, czy się podoba, on troszczy się tylko o własną przyjemność, jego podniebienie ma decydować co piękne, co szpetne – dla niego i tylko dla niego! Mężczyzna jest dla siebie, dla nikogo więcej! * Mężczyzna może być znośny dla mężczyzny tylko jako wyrzeczenie, gdy wyrzeka się siebie na rzecz czegoś – honoru, cnoty, narodu, walki… Ale mężczyzna będący tylko mężczyzną – co za potworność! * Niestety! Ludzkość po trzydziestce wkracza w potworność. * Tak, za młody tyleż wobec kobiety, co wobec Boga, za młody wobec wszystkiego – i było nieważne czy wierzy, czy nie wierzy, czy ma powodzenie u kobiet, czy też nie ma, albowiem by! w ogóle „za młody”, i żadne jego uczucie, ani prawda, ani słowo nie mogły mieć znaczenia – był niepełny, był „za młody”. * Teraz tylko myślę żeby mnie się coś nie stało. I mam rację. Ten kto się boi o siebie, zawsze ma rację! * Trochę za nami, na ukos, z lewej strony, szła Henia z Wacławem, oboje bardzo grzeczni, ucywilizowani, osadzeni w swoich rodzinach, on – syn swojej matki, ona – córka swoich rodziców; i ciało adwokata nie czuło się źle z szesnastolatką, mając przy sobie w sumie dwie matki i ojca. * Wie pan, ja właściwie nie wierzę w Boga. Moja matka była wierząca, ja nie. Ale ja chcę żeby Bóg istniał. Chcę – to ważniejsze, niż gdybym tylko był o jego istnieniu przekonany. * Wszystko ze mnie opadło jak, za przeproszeniem, gacie. * (…) zanadto wąchał kwiaty duszą, a nie nosem, zanadto wierzył w piękność cnoty i brzydotę grzechu. ==''Przeciw poetom''== * Dlaczego nie smakuje mi czysta poezja? Dlaczego? Czyż nie dla tych samych przyczyn, dla których nie smakuje mi cukier w stanie czystym? Cukier nadaje się do osładzania kawy ale nie do tego aby go jeść łyżką z talerza, jak kaszkę. W poezji czystej, wierszowanej, nadmiar męczy; nadmiar poezji, nadmiar poetycznych słów, nadmiar metafor, nadmiar sublimacji, nadmiar, wreszcie, kondensacji i oczyszczenia ze wszelkiego elementu antypoetyckiego, co upodabnia wiersze do chemicznego produktu. ** Źródło: ''Dziennik 1953–1956'', Uzupełnienie, s. 341–342. * Metafora, pozbawiona wszelkiego wędzidła, wzięła na kieł, rozszalała się do tego stopnia, że dziś już nic w wierszach nie ma, prócz metafor. * Nawet religia umiera z chwilą, gdy przeobraża się w obrządek. Zbyt łatwo zaiste poświęcamy na tych ołtarzach autentyczność i wagę naszego istnienia. * Ten, kto jest rozumny, subtelny, wyniosły i głęboki musi przemawiać rozumnie i subtelnie i głęboko, a kto jest wyrafinowany musi przemawiać w sposób wyrafinowany – gdyż wyższość istnieje i istnieje ona nie po to ażeby się zniżać. * Wiersz urósł nam do potwornych rozmiarów i już nie my nim rządzimy, ale on nami. Poeci stali się niewolnikami – i moglibyśmy określić poetę, jako istotę która już nie może wypowiadać siebie, gdyż musi wypowiadać Wiersz. ==''Sienkiewicz''== * Cnota, sama w sobie, jest nieciekawa i z góry wiadoma, cnota jest załatwieniem sprawy, to jest śmiercią; grzech jest życiem. * Gdyby historia literatury przyjęła jako kryterium wpływ sztuki na ludzi, Sienkiewicz (ten demon, ta katastrofa naszego rozumu, ten szkodnik) powinien by zajmować w niej pięć razy więcej miejsca niż Mickiewicz. ** Zobacz też: [[Adam Mickiewicz]], [[Henryk Sienkiewicz]] ==''Ślub''== * A zatem wszystko to kłamstwo! Każdy mówi<br />Nie to co chce powiedzieć, lecz to, co wypada. Słowa<br />Zdradziecko łączą się za plecami<br />I to nie my mówimy słowa, lecz słowa nas mówią,<br />Zdradzając naszą myśl, która też zdradza<br />Nasze zdradzieckie uczucie (…). ** Postać: Henryk * Bóg? Jaki Bóg? Ojciec? Jaki ojciec? Ja sam ich sobie ustanowiłem. Oni z łaski mojej, z mojej woli! Po cóż klękać przed nimi? Dlaczego nie klęknąć przed sobą, sobą, sobą, jedynym źródłem prawa mojego? ** Postać: Henryk * I cóż z tego, że każdy z nas, poszczególnie biorąc, jest całkowicie trzeźwy, rozsądny, zrównoważony, jeżeli wszyscy razem jesteśmy jednym olbrzymim szaleńcem, co z furią tarza się, ryczy, wije, naprzód pędzi na oślep granice własne przekraczając i wyrywając siebie z siebie… Szał jest poza nami, na zewnątrz… ** Postać: Henryk * Jestem? Zaczynam wątpić, czy ja w ogóle jestem. Wydawałoby się, że to ja czuję, ja myślę, ja decyduję… ale naprawdę nic nie rozstrzyga się we mnie, a wszystko rozstrzyga się między… między nami… Między nami wytwarzają się siły, czary, natchnienia i bóstwa, które miotają nami jak słomką… A my zataczamy się… ** Postać: Henryk * Któż wie jednak czy mężczyzna… czy mężczyzna w ogóle może zakochać się w kobiecie bez współudziału, bez pośrednictwa, że tak wyrażę się, innego mężczyzny. Być może mężczyzna w ogóle nie odczuwa kobiety inaczej, jak tylko poprzez innego mężczyznę. A może to jakaś nowa forma miłości? Dawniej było we dwoje, a dziś jest we troje? ** Postać: Henryk * Mądrzej ci powiem, jakiej to religii<br />Jestem wraz z tobą kapłanem. Między nami<br />Bóg nasz się rodzi i z nas<br />I kościół nasz nie z nieba, ale z ziemi<br />Religia nasza nie z góry, lecz z dołu<br />My sami Boga stwarzamy i stąd się poczyna<br />Msza ludzko ludzka, oddolna, poufna<br />Ciemna i ślepa, przyziemna i dzika<br />Której ja jestem kapłanem! ** Postać: Pijak * My nie kochamy się – my tylko wytwarzamy miłość między sobą. ** Postać: Henryk * Nędzne moje słowa<br />Ale one echem się odbijają od was i rosną<br />Waszą powagą – powagą nie tego<br />Kto mówi, a tego kto słucha.<br />(…)<br />Głupio mówię<br />Ale wy mądrze mnie słuchacie, i dlatego<br />Mądry się staję. ** Postać: Henryk * Odrzucam wszelki ład, wszelką ideę<br />Nie ufam żadnej abstrakcji, doktrynie<br />Nie wierzę ani w Boga, ani w Rozum!<br />Dość już tych Bogów! Dajcie mi człowieka!<br />Niech będzie, jak ja, mętny, niedojrzały<br />Nieukończony, ciemny i niejasny<br />Abym z nim tańczył! Bawił się z nim! Z nim walczył<br />Przed nim udawał! Do niego się wdzięczył!<br />I jego gwałcił, w nim się kochał, na nim<br />Stwarzał się wciąż na nowo, nim rósł i tak rosnąc<br />Sam sobie dawał ślub w kościele ludzkim! ** Postać: Henryk * Panuje spokój. Wszystkie elementy buntownicze zaaresztowano. Parlament także został aresztowany. Poza tym sfery wojskowe i cywilne także obłożone zostały bezwzględnym aresztem, a szerokie koła ludności też siedzą. Sąd najwyższy, Sztab Generalny, Dyrekcje i Departamenty, władze publiczne i prywatne, prasa, szpitale, ochronki, wszystko siedzi. Zaaresztowano też wszystkie Ministeria, a także wszystko i w ogóle wszystko. Policja też została aresztowana. Spokój. Spokojnie. Wilgoć. ** Postać: Kanclerz * Świętość, majestat, władza, prawo, moralność, miłość, śmieszność, głupota, mądrość, wszystko to wytwarza się z ludzi, jak alkohol z kartofli. ** Postać: Henryk * To nie my mówimy słowa, lecz słowa nas mówią. ==''Trans-Atlantyk''== * A płyńcież wy, płyńcież Rodacy do Narodu swego! Płyńcież wy do Narodu waszego świętego chyba Przeklętego! Płyńcież do Stwora tego św. Ciemnego, co od wieków zdycha, a zdechnąć nie może! Płyńcież do Cudaka waszego św., od Natury całej przeklętego, co wciąż się rodzi, a przecież wciąż Nieurodzony! Płyńcież, płyńcież, żeby on wam ani Żyć, ani Zdechnąć nie pozwalał, a na zawsze was między Bytem i Niebytem trzymał. Płyńcież do Ślamazary waszy św. żeby was ona dali Ślimaczyła! Okręt już skosem się zwrócił i odpływał, więc jeszcze to mówię: – Płyńcież do Szaleńca, Wariata waszego św. ach chyba Przeklętego, żeby on was skokami, szałami swoimi Męczył, Dręczył, was krwią zalewał, was Rykiem swym ryczał, wyrykiwał, was Męką zamęczał, Dzieci wasze, żony, na Śmierć, na Skonanie sam konając w konaniu swoim Szału swojego was Szalał, Rozszalał! Z takim więc Przekleństwem od okrętu się odwróciwszy, do miasta wstąpiłem. * Buch buch oj Ryczą, Ryczą, aż chyba Buchają. I dopiroż od Śmiechu, do Śmiechu, Śmiechem Buch, Śmiechem bach, buch, buch Buchają!… ** Opis: [[ostatnie zdania dzieł literackich]]. * Gdy jeden zakręci, to drugi Wykręci i tup, łup, łup i buch i bach buch, i bach bach buch bach, Buchbach, Buchbach, Buchbach, bach bach, buch, buch, Buchbachem tańcują! * Gdy u kopyta końskie buch, buch, to tam Buch i Bach i Buch, i gdy koń mój buch-buch, buch-buch, to tam Bach-Buch Buch i Bach za drzewami się rozlega! * Hej ha, hej ha, sasanka, cacanka! Cacy cacy jest Pankracy, Choć i gładki tyż Ignacy! * Powitaj wielkiego g…, to jest te… Geniusza naszego! * Róbże sam co uważasz (tu palcami kręci), albo i nie uważasz (i palcami kręci), bo już głowa twoja w tym (znów palcami kręci), żeby cię co Złego nie spotkało, albo i spotkało (i znów kręci). * Takiż to rozkoszny był dotąd los Polaków? Nie obrzydłaż tobie polskość twoja? Nie dość tobie Męki? Nie dość odwiecznego Umęczenia, Udręczenia? A toż dzisiaj znowuż wam skórę łoją! Tak to przy skórze swojej się upierasz? Nie chcesz być czym Innym, czym Nowym stać się? Chceszże aby wszyscy Chłopcy wasi tylko za Ojcami wszystko w kółko powtarzali? (…) Do diabła z Omjcem i Ojczyzną! Syn, syn, to mi dopiero, to rozumiem! A po co Tobie Ojczyzna? Nie lepsza Synczyzna? Synczyzną ty Ojczyznę zastąp, a zobaczysz! ** Postać: Gonzalo * Zgwałcić Los, siebie zgwałcić i zgwałcić Boga Najwyższego! ==Inne== * Ależ ja nie umiem liczyć. Po cyfrze 5 tabliczka mnożenia staje się dla mnie problemem. ** Źródło: Gombrowicz. Ja geniusz. Tom II * Boję się, wstydzę się, lubię i nie lubię… ** Opis: o stosunku do ludzi. ** Źródło: [https://wiez.pl/2019/07/25/samotnosc-laickiego-ascety-rozmowa-z-witoldem-gombrowiczem/ wiez.pl] * Być w mocy cudzej! Podlegać jakimś atakom, mieć w sobie jakiegoś gościa, który w każdej chwili może opanować duszę? Za nic nie być w pełni odpowiedzialnym? Cóż to za okropność i śmieszność! ** Źródło: ''Opętani'' * Byłem niczym, więc mogłem pozwolić sobie na wszystko. ** Źródło: Dominique de Roux, ''Rozmowy z Gombrowiczem'' (fr. ''Entretiens avec Gombrowicz''), 1969, s. 103. * Byłem wierzący do czternastego roku ży­cia i przestałem nim być bez jakiegokolwiek wstrząsu. Nigdy w życiu nie doznałem potrzeby wiary. Nie jestem jednak antyteistą – dlatego, że dla człowieka oszołomionego tajemnicą ist­nienia każde rozwiązanie jest możliwe. ** Źródło: [https://wiez.pl/2019/07/25/samotnosc-laickiego-ascety-rozmowa-z-witoldem-gombrowiczem/ wiez.pl] * Co robić? Ja, Ferdydurke, straszliwie bezradny w życiu praktycznym. Zagrożony głodem. ** Źródło: Gombrowicz. Ja geniusz. Tom II * Cóż to za idiotyczna mania, co komu z tego? ** Opis: o składaniu życzeń. ** Źródło: [https://viva.pl/kultura/witold-i-rita-gombrowicz-sedziwy-polski-hrabia-wzial-slub-z-sekretarka-pisaly-gazety-na-calym-swiecie-137634-r1/ viva.pl] * Człowiek jest poddany temu, co tworzy się „między”, i nie ma dla niego innej boskości jak tylko ta, która z ludzi się rodzi. ** Źródło: „Teksty”, wydania 4–6, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Oddz. w Warszawie, 1976, s. 240. * – Czy pan zastanawiał się nad tym, że ryba obojnaka, mająca w sobie wszystko, co potrzeba, dopiero musi używać?! A ja jeden mam stać – ja jeden mam sterczeć jak kołek?<br />– To małżeństwo – rzekłem ostrożnie, ponieważ wszystkie włosy stawały mi dęba na głowie i bałem się którego urazić. – To na pewno jest małżeństwo – w każdej rybie jest mężczyzna i kobieta i malutki ksiądz. ** Źródło: ''Zdarzenie na brygu Banbury'' * Ja, człowiek, który nie mógł zjeść jabłka, bo nie było podane na talerzyku, w Argentynie wpadłem w taką nędzę, że zdobywałem jedzenie, skąd się dało i jadłem palcami. ** Źródło: [https://www.pap.pl/aktualnosci/120-lat-temu-urodzil-sie-witold-gombrowicz-mistrz-zrywania-masek-0 pap.pl] * Jestem trochę tchórzliwy i nie umiem wpakować sobie kuli w głowę; a mimo wszystko wydaje mi się, że zabiłbym się, gdybym wszystko dobrze przygotował. Niestety nie jest to z pewnością proste. Środki nasenne, gaz itd. nie wzbudzają we mnie zaufania. ** Źródło: Sławomir Koper, ''Żony bogów''. * Każdy mężczyzna jest pederastą. ** Źródło: [https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/seksualne-sekrety-gombrowicza-gombrowicz-w-fakcie-historia/f0vnpj2 fakt.pl] * Ludzie, łącząc się między sobą, narzucają sobie taki czy inny sposób bycia, mówienia, działania; i każdy zniekształca innych, będąc zarazem przez nich zniekształcany. To wszystko dokonywa się poprzez Formę. ** Źródło: [[Jan Błoński]], ''Forma, śmiech i rzeczy ostateczne. Studia o Gombrowiczu'', Wydawn. Znak, 1994, s. 252. * Mnie Bóg, w życiu moim, nigdy nie był potrzebny – od najwcześniejszego dzieciństwa, ani przez pięć minut – byłem zawsze samowystarczalny. ** Źródło: J. Kijewski, ''Ateista'', Wyd. Trzecia Droga, Nowy Jork 1999 * Moralność musi być ta sama w stosunku do wszystkich, w przeciwnym razie staje się niesprawiedliwa, a więc niemoralna. ** Źródło: Mirosław Cielemęcki, ''Człowiek z gazu: dwanaście sekretów Aleksandra Gudzowatego'', Regan Press, 2009. * Może i nie jestem komunistą, może jestem tylko – wojującym pacyfistą. Wałęsam się po świecie, żegluję po tej otchłani idiosynkrazji i gdziekolwiek zobaczę jakieś tajemnicze uczucie, czy to będzie cnota czy rodzina, wiara czy ojczyzna, tam zawsze popełnić muszę jakieś łajdactwo. Oto moja tajemnica, którą ze swej strony narzucam wielkiej zagadce bytu. ** Źródło: ''Pamiętnik Stefana Czarnieckiego'' * Nic tak nie odmładza, jak prawdziwie niedorzeczny kawał. Właśnie najgłupsze prawa natury są najbardziej smakowite. * (…) nie można walczyć z tym, co dusza sobie wybierze. ** Źródło: „Kultura”, wydania 356–359, Instytut Literacki 1986, s. 62. * Niewdzięczna to rola (…) z bezpiecznego miejsca namawiać ludzi do bohaterstwa. ** Źródło: Klementyna Suchanow, ''Argentyńskie przygody Gombrowicza'', Wydawn. Literackie, 2005, s. 40. * Odkąd zdziadziałem, mam wściekłe powodzenie u kobiet. ** Źródło: [https://viva.pl/kultura/witold-i-rita-gombrowicz-sedziwy-polski-hrabia-wzial-slub-z-sekretarka-pisaly-gazety-na-calym-swiecie-137634-r1/ viva.pl] * Okropnego ataku pederastii dostałem, nic innego nie robię, tylko to właśnie z czterema na razie Niemczykami, bój się Boga, w moim wieku! ** Źródło: [https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/seksualne-sekrety-gombrowicza-gombrowicz-w-fakcie-historia/f0vnpj2 fakt.pl] * Ostateczną instancją dla człowieka jest człowiek, nie zaś żadna wartość absolutna. ** Źródło: „Twórczość”, Tom 42, Wydania 9–12, 1986, s. 82. * Pisarz nie może nigdy zagwarantować, że nie okaże się głupi. ** Opis: wypowiedź podyktowana dwa dni przed śmiercią. ** Źródło: Marcin Sendecki, ''[https://wyborcza.pl/7,75517,22299174,co-widzial-witold-gombrowicz-kiedy-patrzyl-na-polakow.html Co widział Witold Gombrowicz, kiedy patrzył na Polaków?]'', wyborcza.pl, 5 września 2017 * Reforma rolna dokonuje się w łóżku. * Różnica między Polakiem a Francuzem polega na tym, że jeden lubi kobietę rozebraną, a drugi nagą. ** Źródło: ''Aforyzmy, refleksje, myśli i sentencje'', wyb. [[Joachim Glensk]], wyd. Antyk, 1994, s. 80. * Służę społeczeństwu w ten sposób, iż mu nie służę. * Szalenie mnie to nudzi, rok w rok to samo. ** Opis: o świętach. ** Źródło: [https://viva.pl/kultura/witold-i-rita-gombrowicz-sedziwy-polski-hrabia-wzial-slub-z-sekretarka-pisaly-gazety-na-calym-swiecie-137634-r1/ viva.pl] * To, czego ci trzeba, to dwóch dziewczyn. Jakbyś miał dwie, kochałbyś obydwie, jakbyś miał trzy, kochałbyś wszystkie trzy. Jakby cię jedna rzuciła, nie byłbyś w takiej rozpaczy, w jakiej jesteś teraz. ** Źródło: Sławomir Koper, ''Żony bogów''. * To nie wy ze mną…<br />Ja z wami igram!! Od dawna już postanowiłem<br />Brać na serio to, z czego wy się śmiejecie,<br />I śmiać się z tego, co dla was jest poważne.<br />Żyć odpadkami waszej kuchni. W śmieciach waszych<br />I na podwórku waszym<br />Tam miejsce moje… ** Źródło: ''Historia'' [w:] Joanna Salamon, ''Latarka Gombrowicza albo żurawie i kolibry: u źródeł ukrytego nurtu w literaturze polskiej'', Agencja Wydawniczo-Poligraficzna „Rubikon”, Wrocław 1991, s. 29. ** Zobacz też: [[powaga]] * Wolę już obóz koncentracyjny aniżeli pracę urzędnika. ** Źródło: Sławomir Koper, ''Żony bogów'' * W Banku Polskim pracowałem od grudnia 1947 do maja 1955. Była to męczarnia potwor­na. Dzień opuszczenia banku jest do dziś naj­piękniejszym dniem mego życia. Nigdy nie wie­działem, kiedy się tam praca zaczyna, a kiedy kończy, i na czym właściwie polega. Do czego służy bank? Do dziś nie rozumiem, dlaczego czek podpisuje się z tyłu. ** Źródło: [https://wiez.pl/2019/07/25/samotnosc-laickiego-ascety-rozmowa-z-witoldem-gombrowiczem/ wiez.pl] * Zarówno sztuka, jak ojczyzna, same przez się niewiele znaczą. Znaczą one bardzo wiele, gdy człowiek, poprzez nie wiąże się z istotnymi, najgłębszymi wartościami bytu. ** Źródło: ''Aforyzmy, refleksje, myśli i sentencje'', op. cit., s. 155. ==O Witoldzie Gombrowiczu== * Gombrowicz przez wiele lat, niemal do końca argentyńskiej emigracji, żył na granicy ubóstwa. Miał swój własny stolik w jakiejś podrzędnej kawiarni w Buenos Aires, grał tam w szachy z młodymi przyjaciółmi, z których żaden wtedy jeszcze nie był pisarzem. ** Autor: [[Jan Kott]], „Rzeczypospolita” * Jest jednak kolosalna różnica między Beckettem a Gombrowiczem, na korzyść, moim zdaniem, Becketta. Inaczej mówiąc: ja u Becketta dostrzegam ''katharsis'', a u Gombrowicza nie. ** Autor: [[Antoni Libera]] w rozmowie ze [[Zdzisław Krasnodębski|Zdzisławem Krasnodębskim]] podczas spotkania autorskiego w siedzibie PIW ** Źródło: [https://www.youtube.com/watch?v=aDRNvTIE0q4 ''„Najlepiej się nie urodzić” Antoniego Libery''], youtube.com, 12 października 2023 ** Zobacz też: [[Samuel Beckett]], [[katharsis]] * Lubi wciągać ją w rozmowy o samobójstwie. W rozważania, która metoda odebrania sobie życia jest najlepsza. Tabletki? Można wziąć zbyt mało. Rzucenie się pod pociąg? Zbyt drastyczne. Kiedyś każe jej iść na policję i zapytać o pozwolenie na broń. ** Autorka: [[Anna Zaleska]] ** Źródło: [https://viva.pl/kultura/witold-i-rita-gombrowicz-sedziwy-polski-hrabia-wzial-slub-z-sekretarka-pisaly-gazety-na-calym-swiecie-137634-r1/ viva.pl] * Na imię mu było Witold, nazwisko – Gombrowicz<br />Z pozoru był to sobie zwykły spacerowicz<br />Lecz tkwiła w nim dzika dziwność nieświadoma siebie<br />Z tego konia będzie kiedyś niezłe źrebię! ** Autor: [[Stanisław Ignacy Witkiewicz|Witkacy]] * Na wprost siebie miał biurko niechętnej mu sekretarki, pani Z.H., która o wszystkich „przestępstwach” pana Witolda natychmiast meldowała memu mężowi: „Dziś znowu się spóźnił, dziś niechlujnie ubrany, obrzydliwie je pomarańcze, pestki wypluwa do kosza, brak guzika u koszuli i najgorsze – dziś znowu zasnął”. ** Autorka: [[Halina Nowińska]], ''Gombrowicz w Argentynie'' Rity Gombrowicz * Nie wiem, ile książek przeczytałem tego roku we Wrocławiu; przypuszczam, że kilkaset. I z każdym dniem wiedziałem mniej, i z każdym dniem popadałem w rozpacz, że nigdy nie przeczytam tego, co powinienem przeczytać. Wreszcie dano mi Gombrowicza do czytania i wtedy już oszalałem zupełnie. ** Autor: [[Marek Hłasko]], ''[[Piękni dwudziestoletni]]'' * Oszczę­dzał nie­mal na wszyst­kim (poza pa­pie­ro­sami). ** Autor: [[Sławomir Koper]], ''Sekretne życie autorów lektur szkolnych. Nie tacy święci jak ich malują'' * Od początku mówiłem, że robienie festiwalu gombrowiczowskiego jest na dłuższą metę ryzykowne. Jest przecież bardzo mało jego utworów i może się zdarzyć, że ktoś w Radomiu stwierdzi: a dajcie mi już spokój z tym Gombrowiczem, już tyle razy widziałem ''Iwonę…'' i ''Ślub''. Poza tym pisarstwo Gombrowicza zawsze było i jest superelitarne, dla ludzi naprawdę inteligentnych. Nie każdy jest w stanie zrozumieć jego ironię, przełknąć ostrą krytykę Polski i Polaków. ** Autor: [[Adam Sroka]] ** Źródło: [http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/ofestiwalu.htm ''O festiwalu gombrowiczowskim'', „Gazeta Wyborcza”, Radom, 15 października 2004] * Ona mnie pyta o moje klimaty, mówię jej prawdę – Gombrowicz i trapy. ** Autor: [[Taco Hemingway]] i [[Quebonafide]] w duecie [[Taconafide]], utwór ''Kryptowaluty'' * Pani tak pisze, jakbym żywił do niego stosunek szeregowca do führera. Ja nie znoszę autorytetów! Gdy [go] czytam, to strona po stronie, zdanie po zdaniu chciałbym wołać: „tak, tak, właśnie tak”. Gdybym sam mógł pisać, gdybym potrafił to wyrazić choć o połowę mniej precyzyjnie… To są moje myśli i gdy czytam je, to widzę je po raz pierwszy sformułowane. Zawsze to wiedziałem i zawsze o tym myślę, ale nie umiem tego „ująć”. (…) A jestem mimo wszystko czytelnikiem cholernie wybrednym. ** Autor: [[Zdzisław Beksiński]] ** Źródło: list do Marii Turlejskiej. * Poważnie zastanawiał się nad samobójstwem. (…) Czy Rita znała zamiary partnera? Tak, ale nie traktowała ich poważnie, wiedziała bowiem, że Witold przywiązany jest do życia. ** Autor: [[Sławomir Koper]], ''Żony bogów'' * Prawie przez cały dzień W.G. siedzi u mnie i robi miny w lustrze. ** Autor: [[Kazimierz Ryttel]] ** Źródło: [https://krytykapolityczna.pl/kultura/czytaj-dalej/gombrowicz-bez-egzaltacji/ krytykapolityczna.pl] * Problemy z płucami miał od dzieciństwa, chorował na astmę, a podczas pobytu w Argentynie palił po trzy – cztery paczki dziennie. Był namiętnym palaczem. Przyjaciele opowiadali, że rano wkładał papierosy na cały dzień do kieszonki, ale miał tylko jedną zapałkę. Wystarczała mu ona na cały dzień, bo odpalał jednego papierosa od drugiego.  ** Autorka: [[Rita Gombrowicz]] ** Źródło: [https://culture.pl/pl/artykul/rita-gombrowicz-nic-wiecej-juz-nie-chowam-wywiad culture.pl] * Przychodzi do mnie, rozpina sobie spodnie, pasek kładzie na biurku i w dalszym ciągu podjudza mnie, zrzucam jego pasek z biurka. Mówię mu, że to nie garderoba. Widzi moje oburzenie, wychodzi, mówiąc, że za dużo sobie pozwalam. ** Autor: [[Kazimierz Ryttel]] ** Źródło: Sławomir Koper, ''Żony bogów'' * Sam mało męski, ewidentnie miał problem z zaakceptowaniem kobiecości, a kobietami w gruncie rzeczy gardził, chociaż nie raz korzystał z ich opieki. Korzystał też z usług prostytutek, pociągały go sługi i inne pomywaczki. ** Autorka: [[Kinga Dunin]] ** Źródło: [https://krytykapolityczna.pl/kultura/czytaj-dalej/kinga-dunin-czyta/gombrowicz-byl-idiota/ krytykapolityczna.pl] * Witold lubi siadywać rano do golenia przed lustrem w szafie, a goli się regularnie. Podcina także krótko włosy, żeby nie było widać postępującej siwizny (raz prosi nawet Gustawa o farbę do włosów, ale ostatecznie z niej zrezygnuje). Z golenia robi spektakl, przy którym zabawia dostępną publiczność. ** Autorka: [[Klementyna Suchanow]], ''Gombrowicz. Ja, geniusz'', tom II, Wydawnictwo Czarne. * Zawsze z wielką powagą traktował swoją twórczość, toteż w Vence pisał codziennie, zawsze od rana do południa. Nie używał maszyny do pisania, przelewał myśli na papier za pomocą wiecznego pióra. Miał zwykły, drewniany stół, na którym leżały przedmioty potrzebne do pracy: lornetka, inhalator, termometr, wilgotnościomierz i przybory do fajki. Gdy kończył pracę, razem udawali się na przejażdżkę należącym do niego citroenem 2CV, którego prowadziła Rita. Krążyli po okolicach miasteczka, a Gombrowicz w międzyczasie dla zdrowia spacerował przez godzinę. Resztę dnia poświęcał na pisanie listów, słuchanie muzyki, lekturę i telewizję. Wieczorami raczej rzadko opuszczali mieszkanie, bo częste wchodzenie na drugie piętro było dla Witolda zbyt dużym wysiłkiem, tym bardziej że jego zdrowie wciąż szwankowało. ** Autor: [[Sławomir Koper]], ''Żony bogów'' {{SORTUJ:Gombrowicz, Witold}} [[Kategoria:Pisarze literatury LGBT]] [[Kategoria:Polscy autorzy pamiętników i dzienników]] [[Kategoria:Polscy prozaicy]] [[Kategoria:Polscy dramaturdzy]] [[Kategoria:Polscy pisarze dwudziestolecia międzywojennego]] [[Kategoria:Polscy pisarze współcześni]] [[Kategoria:Polscy pisarze emigracyjni]] opcjkob0ny8sla1dxejknj112oz4y19 Andy Warhol 0 749 644177 643300 2026-06-17T01:40:04Z Nazwa1234 53893 /* O Andym Warholu */ 644177 wikitext text/x-wiki '''[[w:Andy Warhol|Andy Warhol]]''' (1928–1987) – [[USA|amerykański]] [[artysta]] i [[malarz]], przedstawiciel [[pop art]]u. [[Plik:Andy Warhol 1975.jpg|mały|{{center|Andy Warhol (1975)}}]] == ''Filozofia Andy'ego Warhola. Od A do B i z powrotem''== * Budzę się i dzwonię do B. B to ktoś, kto pomaga mi zabić czas. B jest kimkolwiek, a ja jestem nikim. B i ja. * Jeśli ktoś otarł się o ŚMIERĆ, to właściwie zbliżył się do ŻYCIA, bo życie jest NICOŚCIĄ. * Nie twierdzę, że masz być radosny, kiedy ktoś umiera. Ale istnieją przykłady, które dowodzą, że człowiek nie m u s i być smutny - ważne jest to, co czujesz naprawdę, a nie to, co w twoim pojęciu powinieneś czuć. * Romans jest trudny, ale seks jest trudniejszy. ==Inne== * Artyści pop tworzyli obrazy, które każdy z przechodniów z Broadwayu był w stanie rozpoznać w ułamku sekundy: (…) wszystkie te wspaniałe, nowoczesne rzeczy, których za wszelką cenę starali się nie zauważać ekspresjoniści abstrakcyjni. * Dostrzegam, że wszystko, co czynię, związane jest ze śmiercią. * Jestem nadzwyczaj bierny. Biorę świat taki, jakim jest. Tylko się przyglądam, obserwuję go. ** Źródło: ''Współczesna myśl estetyczna. Wybór tekstów'', oprac. Ryszard Różanowski, Wydawn. Uniwersytetu Wrocławskiego, 1993, s. 19. ** Zobacz też: [[bierność]] * Każdy będzie miał kiedyś swoje 15 minut sławy. ** ''In the future everyone will be world-famous for 15 minutes.'' (ang.) ** Zobacz też: [[sława]] * Kupować to bardziej amerykańskie niż myśleć, a ja jestem tak amerykański jak każdy. ** Źródło: „Studium”, Wydania 6–9, wyd. Fundacja dla Uniwersytetu Jagiellońskiego, 1997, s. 112. ** Zobacz też: [[zakupy]] * Marilyn Monroe jest po prostu jedną z wielu osób. (…) zainteresowała mnie w niej jej uroda, a jest ona rzeczywiście piękna; jeśli zaś chodzi o rzeczy piękne w ogóle – są nimi zapewne ładne kolory. ** Zobacz też: [[kolor]] * Najbardziej ekscytujące jest przyciąganie się dwóch przeciwieństw, które nigdy się nie spotkają. ** Zobacz też: [[przeciwieństwo]] * Niektórzy, nawet ludzie inteligentni, mówią, że przemoc może być piękna. Nie mogę tego zrozumieć, ponieważ piękne mogą być tylko chwile, a moim zdaniem takie chwile nie są piękne. ** Zobacz też: [[piękno]], [[przemoc]] * Podoba mi się, że w Ameryce najbogatsi konsumenci w zasadzie kupują te same rzeczy, co biedni. Siedzisz przed telewizorem i pijesz Coca Colę, i wiesz, że prezydent pije colę, Liz Taylor pije colę, i myślisz sobie, że ty też możesz pić colę. ** Źródło: Eustachy Bielecki, [http://www.wiadomosci24.pl/artykul/andy_warhol_geniusz_czy_szaleniec_180372.html ''Andy Warhol: Geniusz czy szaleniec?''], wiadomosci24.pl, 2 lutego 2011. ** Zobacz też: [[Coca-Cola]], [[Stany Zjednoczone]] * Nie ma znaczenia, czy obraz przedstawia Mona Lisę, banana, czy okulary Hansa Rittmana – ważne, żeby to było naprawdę „pop”! ** ''It doesn’t matter if it displays Mona Lisa, a Banana or Hans Rittman’s glasses – the fact is it must be pop!'' (ang.) ** Zobacz też: [[malarstwo]] * Powiada się, że rzeczy zmieniają się z czasem. Prawda jest taka, że to my musimy je zmienić. ** ''They always say time changes things, but you actually have to change them yourself.'' (ang.) * Również piękności mogą źle wyglądać. Jeśli w odpowiednim momencie sfotografujesz piękność w niewłaściwym świetle – katastrofa. ** Zobacz też: [[fotografia]], [[piękno]] * Umówiony byłem na wiele spotkań, ale postanowiłem zostać w domu i ufarbować brwi. ** Zobacz też: [[brew]] * Wierzę w dyskretne oświetlenie i specjalne lustra. Wierzę w chirurgię kosmetyczną. ** Zobacz też: [[lustro]] * Zarabiać pieniądze to sztuka, pracować to sztuka, ale robić dobre interesy – to sztuka największa. ** Źródło: „Wprost”, Wydania 27–35, Agencja Wydawniczo-Reklamowa „Wprost”, 1998, s. 78. ** Zobacz też: [[pieniądze]], [[sztuka]] ==O Andym Warholu== * Andy Warhol wygląda jak krzyk<br/>Powieś go na mojej ścianie<br/>Andy Warhol, Srebrny Ekran<br/>W ogóle nie potrafię ich rozróżnić. ** ''Andy Warhol looks a scream<br/>Hang him on my wall<br/>Andy Warhol, Silver Screen<br/>Can't tell them apart at all.'' (ang.) ** Autor: [[David Bowie]] ** Źródło: utwór ''Andy Warhol'' * Był to szczupły mężczyzna, który nosił białą perukę. ** ''He was a slight man who wore a white wig.'' (ang.) ** Opis: [[nekrolog]] w ''The Times'' (luty 1987). * To szmaciarz. Mogę tak mówić, chociaż nie powinienem, bo on pochodził z Łemkowszczyzny, czyli ojczyzny mojego ojca. Ale dla mnie to jest nikt, jeśli chodzi o malarstwo. ** Autor: [[Jerzy Nowosielski]] ** Źródło: Dariusz Suska, [http://wyborcza.pl/1,76842,9144450,Rozmowa_z_Jerzym_Nowosielskim__Czy_Bog_sie_wycofal_.html ''Rozmowa z Jerzym Nowosielskim. Czy Bóg się wycofał?''], „Gazeta Wyborcza” nr 86, 11 kwietnia 1998. * Za bardzo panował nad moim życiem. ** ''He had too much control over my life.'' (ang.) ** Autorka: [[Valerie Solanas]] ** Opis: po nieudanej próbie zabójstwa Warhola, kiedy postrzeliła go w klatkę piersiową. ** Źródło: [https://pl.wikipedia.org/wiki/Andy_Warhol wikipedia.org] ==Zobacz też== * [[Marilyn Monroe]] {{SORTUJ:Warhol, Andy}} [[Kategoria:Amerykanie obcego pochodzenia]] [[Kategoria:Amerykańscy malarze]] [[Kategoria:Rusini]] cqxr2vz4khryyypnvbgqq5vizd4o8c5 Emil Zegadłowicz 0 1092 644150 595263 2026-06-16T14:23:49Z Nazwa1234 53893 /* */ 644150 wikitext text/x-wiki '''[[w:Emil Zegadłowicz|Emil Zegadłowicz]]''' (1888–1941) – polski [[poeta]], [[tłumacz]] i [[proza]]ik. [[Plik:Emil Zegadłowicz, portrait.jpg|mały|{{center|Emil Zegadłowicz}}]] ==''Motory''== {{osobne|Motory}} * Elementem dobrej książki, jednym z elementów jest wysmaganie przeszłości, dezawuacja zakłamań. ** Źródło: ''[http://www.sbc.org.pl/dlibra/doccontent?id=8641 Motory]'', tom I, wyd. Sirinks, Kraków 1938, s. 184. ** Zobacz też: [[książka]] * Faktem jest, że na cierpieniach wyrosły najlepsze stronice literatury świata. ** Źródło: ''[http://www.sbc.org.pl/dlibra/doccontent?id=8641 Motory]'', tom I, wyd. Sirinks, Kraków 1938, s. 185. * Frazeologia jest matką ideologii. ** Źródło: ''[http://books.google.pl/books?ei=rLzETIaSMIySswaUxYzVCA&ct=result&id=osIvAAAAIAAJ&dq=Frazeologia+jest+matk%C4%85+ideologii+Zegad%C5%82owicz&q=Frazeologia+jest+matk%C4%85+ideologii#search_anchor Motory]'', tom I, Wyd. Łódzkie, 1988, s. 182. * Kobieta jest zagadnieniem przyrodniczego odradzania się, konstruktorką myśli, najważniejszym bo jedynym elementem ewolucji człowieka. ** Źródło: ''[http://www.sbc.org.pl/dlibra/doccontent?id=8641 Motory]'', tom I, wyd. Sirinks, Kraków 1938, s. 43. * Kobiety; dla nich przecież wszelka wojna jest anamnestycznym wyobrażeniem walki samców; wojna jest dla kobiet problemem seksualnym; jest nim zresztą istotnie. ** Źródło: ''[http://books.google.pl/books?id=Q8AvAAAAIAAJ&q=kobiety%3B+dla+nich+przecie%C5%BC+wszelka+wojna+jest+anamnestycznym+wyobra%C5%BCeniem+walki+samc%C3%B3w%3B+wojna+jest+dla+kobiet+problemem+seksualnym%3B+jest+nim+zreszt%C4%85+istotnie.&dq=kobiety%3B+dla+nich+przecie%C5%BC+wszelka+wojna+jest+anamnestycznym+wyobra%C5%BCeniem+walki+samc%C3%B3w%3B+wojna+jest+dla+kobiet+problemem+seksualnym%3B+jest+nim+zreszt%C4%85+istotnie.&hl=pl&ei=8srMTOa0Ksfvsgb1meGWCA&sa=X&oi=book_result&ct=result&resnum=1&ved=0CCcQ6AEwAA Motory]'', tom II, Wyd. Łódzkie, 1988, s. 60. * Zawsze na dnie świadomości pisarskiej leży poczucie krzywdy. ** Źródło: ''[http://books.google.pl/books?id=Q8AvAAAAIAAJ&q=Zawsze+na+dnie+%C5%9Bwiadomo%C5%9Bci+pisarskiej+le%C5%BCy+poczucie+krzywdy&dq=Zawsze+na+dnie+%C5%9Bwiadomo%C5%9Bci+pisarskiej+le%C5%BCy+poczucie+krzywdy&hl=pl&ei=X8jMTLXzHM3Aswa-9bipAQ&sa=X&oi=book_result&ct=result&resnum=2&ved=0CCsQ6AEwAQ Motory]'', tom II, Wyd. Łódzkie, 1988, s. 72. ==''Zmory''== * W państwach militarystycznych – a inne państwa przecież być nie mogą – pewna szlachetna bezmyślność stopniowań była celem samym w sobie – a to właśnie idealnie wypowiadało się unifikacją stroju – zróżniczkowanego naszywkami różnych barw i kształtów. ** Źródło: ''[http://www.polona.pl/dlibra/docmetadata?id=35377 Zmory]'', wyd. F. Hoesick, Warszawa 1936, s. 9. * W przebudowę świata trzeba wnieść element miłości. ** Źródło: ''[http://www.polona.pl/dlibra/docmetadata?id=35377 Zmory]'', wyd. F. Hoesick, Warszawa 1936, s. 333. * W świecie dziecinnych umysłów dyktatury są przecie jedyną formą społeczną. ** Źródło: ''[http://www.polona.pl/dlibra/docmetadata?id=35377 Zmory]'', wyd. F. Hoesick, Warszawa 1936, s. 124. * Zasady religii są zawsze zbyt wzniosłe i boskie, aby je wprowadzać w życie ludzkie. ** Źródło: ''[http://www.polona.pl/dlibra/docmetadata?id=35377 Zmory]'', wyd. F. Hoesick, Warszawa 1936, s. 11. ==Inne== {{IndeksPL}} ===A=== * Alcybiades obrał karierę wojskową – czyli wykreślił się z grona ludzi myślących; cóż mu zresztą, wykolejeńcowi i nieukowi pozostawało? Wojny, zdrady. ===B=== * Był alkoholikiem i w tej namiętności wypowiadał się bez reszty. ===C=== * Czczę ideę społeczną, która na abnegacji z egoizmem buduje sposobność współżycia człowieka z człowiekiem. * Czem jest tworzenie? – samolecznictwem. * Czymże jest twórczość wszelka, jeśli nie ustawicznym przezwyciężaniem? ===D=== * Dążeniem, przemienieniem, doskonaleniem świadomości jest miłość! * Dla przedmiotów i spraw jest prawo, lecz dla człowieka bezprawie. ===J=== * Jaki jest cel poezji? – budzić czujność, niepokoić. ===K=== * Kłamstwo a niemówienie prawdy to dwie różne rzeczy. ** Źródło: ''Myślę, więc jestem. Aforyzmy, maksymy, sentencje'', oprac. Czesława i Joachim Glenskowie, Antyk, Kęty 1993, ISBN 8386482001, s. 351. * Kogo bogowie chcą ukarać, tego robią pedagogiem. ** Źródło: ''Myślę, więc jestem. Aforyzmy, maksymy, sentencje'', oprac. Czesława i Joachim Glenskowie, op. cit., s. 351. * Kto burzy, musi umieć budować, lecz kto chce budować, musi umieć burzyć. * Kto słowom serca wierzy, ten nigdy nie zginie. ** Źródło: ''Nic, co ludzkie… Aforyzmy, sentencje i przysłowia'', oprac. Henryk Jurand, LSW, 1982, s. 96. ===M=== * Militaryzm, jak zło, wieczny, kurs morderstwa jest bezpieczny. * Miłość jest tak rzadkim zjawiskiem jak geniusz. * Miłość nie jest nigdy ani za wczesna, ani za późna – jest lub jej nie ma. * Miłość to dojrzałość, najwyższa skala temperatury uczuciowej… * Miłość ułatwia wiedzę i rozwiera wszelkie tajemnice; czar zjawisk przyrodniczych i ich przedłużenie: dzieła sztuki – należy chłonąć w stanie zakochania. * Miłość, zazdrość, życie – kończą się jednocześnie. ===N=== * Najłatwiej galopować na frazesie. ** Zobacz też: [[frazes]] * Najłatwiej i najskuteczniej śmiercią się dorabiasz, poeto, pamiętliwości ludzkiej. * Najwyższą cnotą i heroizmem jest życzliwy, dobry uśmiech ludzki wyrosły ze zrozumienia, czyli z rezygnacji. * Naród ma taką sztukę, na jaką zasłuży. * Niedopuszczalne jest, aby do spraw wysokiego ładu społecznego mógł się mieszać niewykształcony i błędnie kształcony funkcjonariusz jakiegokolwiek zrzeszenia wyznaniowego. * Nie ma bardziej poniżającego godność ludzką faktu, jak być przemocą wciągniętym do wojska. * Nigdy mi się nie podobają kobiety, które kocham; Mógłbym powiedzieć, że kocham je za niedomiar, za to czego im brakuje: urody, wiedzy, zdrowia; Zauważone braki podniecają, upiększam je wyobraźnią, kształcę, leczę. ===P=== * Pisarz skupia zło i dobro, współczesność całą jak w soczewce, promień przez jej ognisko przepuszczony jest ostry i żądliwy – dobrze skierowany pali, parzy, podnieca, niepokoi. * Poeta zawsze niepokoi, i to jest w nim najcenniejsze. * Poskrob intelektualistów a doskrobiesz się szybko anarchizmu. * Przecież to obojętne, czy muzy naprawdę istnieją (… to, że są wiedzą naszej świadomości, że budzą sobą zachwyt i upajającą malignę – to już aż nazbyt wystarczające istnienie! I, powiem, najwznioślej! – nie żyć a istnieć – to chyba najwyższa, najdoskonalsza forma bytu). * Przemoc to nie siła. * Przestępstwa zaczynają się od słów; rewolucje od myśli. * Przez myśl, uczucia, czyny, upadki i wzwyżenia przelewa się cała przyroda, wszystkie jej prawa, cała jej obojętność, energia i ruch. * … przymus służby wojskowej to jedna z najbrutalniejszych form niewoli. * Przyszłość to teraźniejszość, która jeszcze nie minęła. ===S=== * Stref miłosnych jest wiele; miłość jest jedna. * Szczegóły ujemne, (…) zazwyczaj drobne, powszednie codzienne, decydują o ogólnym – mizerackim zresztą, – mizoginizmie mężczyzn. * Szkoła to z dnia na dzień popełniane morderstwo na dzieciństwie i młodości. * Szkół, gdzie by mógł uczyć się człowiek swego człowieczeństwa nie ma na świecie i pewnie nigdy nie będzie. ** Źródło: ''Myślę, więc jestem. Aforyzmy, maksymy, sentencje'', oprac. Czesława i Joachim Glenskowie, op. cit., s. 351. ===T=== * To najlepsze kiedyś może nadejść tylko jako etap po etapie – nie ma skoków w przyrodzie, i kataklizm jest formą ewolucji, i rewolucja nie jest niczym innym jak ewolucją przyspieszoną. * Troski szkolne są deprymujące, czad ich snuje się nad życiem długo. * Trzeba przyznać, że pogrzeby są lepiej zorganizowane od wesel. ===W=== * Wychowuje się tak zwanego obywatela, żołnierza, niewolnika, nicość intelektualną. ===Z=== * Zdrowy chłopski rozum! Panowie – oto czego nam najwięcej brak. [[Kategoria:Emil Zegadłowicz|!]] 36chx32dcppya66c67794tvsey1pxwd Szablon:Cytat dnia/17 czerwca 10 1512 644168 617185 2026-06-16T21:04:34Z Swam pl 41038 podmiana powtarzającego się cytatu 644168 wikitext text/x-wiki {| align="center" style="background-color: transparent; color: var(--color-base, inherit);" |'''''Świat chce być oszukiwany.''''' |- | align="right" |[[Sebastian Brant]], ''Statek głupców'' |} <noinclude>[[Kategoria:Szablony cytatów dnia|06-17]]</noinclude> 5ee1oqjhs75zmc13wsz1mt2zsmrxvrk Noam Chomsky 0 3041 644182 639429 2026-06-17T08:06:46Z Igor123121 54332 /* M */ 644182 wikitext text/x-wiki [[Plik:Noam Chomsky portrait 2017.jpg|mały|{{center|Noam Chomsky (2017)}}]] '''[[w:Noam Chomsky|Noam Chomsky]]''' (ur. 1928) – [[Stany Zjednoczone|amerykański]] [[językoznawstwo|językoznawca]], [[filozof]] i analityk życia [[polityka|politycznego]] [[Białoruś|białorusko]]-[[Ukraina|ukraińskiego]] pochodzenia. ==''Hegemonia albo przetrwanie'' (2003)== * Kraje Europy Wschodniej to „prawdziwi modernizatorzy Europy”, wyjaśnił komentator polityczny David Ignatius. „Mogą rozsadzić biurokrację i kulturę państwa opiekuńczego, która nadal krępuje znaczną część Europy”, i „pozwolić, by wolny rynek działał tak jak powinien” – to znaczy tak jak w Stanach Zjednoczonych, gdzie gospodarka opiera się w dużej mierze na sektorze państwowym, a obecnie rządząca ekipa pobiła powojenne rekordy protekcjonizmu w czasie swojego pierwszego okresu urzędowania. ** Opis: komentarz odnoszący się pośrednio do dominacji ekonomicznej Stanów Zjednoczonych i wprost do naiwności lub służalczości (wobec [[polityk]]ów amerykańskich) komentatorów pokroju Davida Ignatiusa. ** Źródło: s. 161 * Truman był oburzony nieposłuszeństwem Indii. Jego reakcja, nie mniej elegancka niż obecne reakcje na niesubordynację „starej” Europy i Turcji, była taka, że Indie niechybnie „skonsultowały się z Wujkiem Józkiem i Mysim Łajnem [Mousie Dung], Chin”. Biały dostał tu imię, a nie wulgarny epitet. W części mógł to być zwykły rasizm, a być może dlatego, że Truman autentycznie lubił i podziwiał „starego Józka”, przypominającego mu szefa z Missouri, który pomógł mu stawiać pierwsze kroki w polityce. Pod koniec lat czterdziestych Truman uważał, że „stary Józek” to „przyzwoity gość”, ale jest „więźniem Politbiura” i „nie może robić tego, co chce”. Natomiast Mysie Łajno to podły żółtek. ** Opis: komentarz do poglądów władz USA wobec państw niezgadzających się na amerykańską dominację, głównie [[Harry Truman|Harry’ego Trumana]] („stary Józek” to [[Józef Stalin|Josif Dżugaszwili]], a „Mysie Łajno” to [[Mao Zedong]]). ** Źródło: s. 170 ==Inne== {{IndeksPL}} ===A=== * A kiedy młyńskie koła propagandy zgniatały ziarna historii, dokonywano rewizji wydarzeń, aby z perspektywy czasu usprawiedliwić to, czego dokonano. ** Opis: [[krytyka]] usprawiedliwiania [[kolonizacja|kolonizacji]]. ** Źródło: ''Rok 501. Podbój trwa'' (1993) ** Zobacz też: [[propaganda]] * Akceptacja wyrażenia „tarcza antyrakietowa” to tworzenie miejsca na wybór końca rodzaju ludzkiego w nie tak dalekiej przyszłości. ** Źródło: ''„Tarcza antyrakietowa” jako akt wojny'', 31 maja 2007, cyt. za: [http://www.nowakrytyka.pl/spip.php?article333 nowakrytyka.pl], tłum. Jerzy Szygiel ===B=== * Bezbarwne zielone idee wściekle śpią. ** ''Colorless green ideas sleep furiously.'' (ang.) ** Opis: przykład zdania poprawnego [[gramatyka|gramatycznie]], choć nie przekazującego żadnych konkretnych [[treść|treści]]. ** Źródło: ''Semantics. An International Handbook of Natural Language Meaning'', oprac. Claudia Maienborn, Klaus von Heusinger, Paul Portner, Walter de Gruyter, 2011, s. 466. ===E=== * Elity ekonomiczne nie przepadają za przesadnie niezależnymi młodymi ludźmi. Uświadomiły to sobie już w latach 60. Lepiej jest mieć młodych ludzi pod kontrolą. A czy może być lepszy sposób kontroli niż kredyt, który trzeba spłacać? W interesie architektów nowego porządku było zyskanie większego wpływu na edukację, w związku z tym zaczęły się również zmieniać struktury uniwersytetów. Zamieniają się one w korporacje. ** Źródło: rozmowa Jaroslava Fiali i Markéty Vinkelhoferovej, [http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/swiat/20121223/chomsky-elity-wladzy-nie-przyniosa-zmiany ''Elity władzy nie przyniosą zmiany'', krytykapolityczna.pl, 23 grudnia 2012] ** Zobacz też: [[kontrola]], [[kredyt]], [[uniwersytet]] ===J=== * Jeśli ktoś mówi, że chce bronić i ratować prześladowanych działaczy politycznych, nie ma nic łatwiejszego, jak pojechać do protegowanych Ameryki: Kolumbii, Salwadoru, Gwatemali. W Kolumbii zabija się więcej działaczy związkowych niż we wszystkich innych krajach razem wziętych, a kraj ten jest dziś największym odbiorcą pomocy wojskowej z USA… ** Źródło: [https://web.archive.org/web/20100812175204/http://wyborcza.pl/1,76498,3668908.html wyborcza.pl, 3 lutego 2002] ** Zobacz też: [[Gwatemala]], [[Kolumbia]], [[Salwador]] * Jeśli wierzysz w wolność słowa, to wierzysz w wolność głoszenia poglądów, które ci się nie podobają. Goebbels był zwolennikiem wolności wygłaszania poglądów, które mu się podobały. Stalin też. A jeśli ty jesteś za wolnością słowa, to znaczy to, że jesteś za wolnością wygłaszania dokładnie tych poglądów, których nienawidzisz. ** Źródło: ''Manufacturing Consent: Noam Chomsky and the Media'' (1992) ** Zobacz też: [[wolność]], [[wolność słowa]] * Jeżeli uwolni się przepływ kapitału, jeżeli zniesie się cła i opodatkowanie wymiany walutowej, to pozbawia się rządy możliwości prowadzenia polityki społecznej koniecznej dla zachowania wewnętrznej równowagi. W globalnie wolnej gospodarce rządy narodowe muszą wybierać między niszczeniem społeczeństwa albo gospodarki. Teraz to dzieje się wszędzie. Dlatego demokracja staje się coraz bardziej nieznośna i trzeba ją ograniczać. Polityka neoliberalna na dłuższą metę niszczy nie tylko gospodarkę, ale też demokrację. ** Źródło: Jacek Żakowski, [https://www.polityka.pl/spoleczenstwo/niezbednikinteligenta/11062,1,na-lewo-od-sciany.read ''Na lewo od ściany'', polityka.pl, 6 lipca 2004] ** Zobacz też: [[neoliberalizm]] ===K=== * Kapitalizm już nie jest taki jak w XIX w. Wielkie megakorporacje tworzą strategiczne sojusze luźno powiązane z kilkoma krajami i podlegające publicznej kontroli tylko w niewielkim stopniu. Prywatyzacja kolejnych przedsiębiorstw i całych sfer życia jeszcze wzmacnia ich siłę. ** Źródło: Jacek Żakowski, [https://www.polityka.pl/spoleczenstwo/niezbednikinteligenta/11062,1,na-lewo-od-sciany.read ''Na lewo od ściany'', polityka.pl, 6 lipca 2004] ** Zobacz też: [[kapitalizm]] ===L=== * Ludzie nienawidzą rządowej aktywności właśnie w tej [podatkowej] sferze, ale mało kiedy zastanawiają się nad tym, że rządzący politycy przede wszystkim bronią interesów najbogatszych. Naprawdę mało kto się nad tym zastanawia. W Stanach sektora publicznego nienawidzą nawet ci, którzy z niego korzystają. Twierdzą, że ich pieniądze idą przede wszystkim na nielegalnych imigrantów czy Afroamerykanów, i zwracają się przeciwko mniejszościom. Widzę dwie tego przyczyny. Po pierwsze, niezwykle silną medialną propagandę, która formuje opinię publiczną. Za mediami stoi wielki biznes, dla którego nie ma żadnej przeciwwagi. Mówi ludziom: macie problemy? OK, ale nie obwiniajcie o to banków. Ludzie zamiast tego obracają się przeciwko swoim sąsiadom, a nie przeciwko bogatym i mocnym. ** Źródło: rozmowa Jaroslava Fiali i Markéty Vinkelhoferovej, [http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/swiat/20121223/chomsky-elity-wladzy-nie-przyniosa-zmiany ''Elity władzy nie przyniosą zmiany'', krytykapolityczna.pl, 23 grudnia 2012] ** Zobacz też: [[media]], [[podatki]] ===M=== * Mam wrażenie, że już niedługo tolerancja dojdzie do takiego momentu, w którym mądrym ludziom zabronią myśleć, by nie urazić uczuć głupich. ** Olga Szpunar, [https://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,32856763,dyskutujemy-o-galce-lodow-za-pasek-ale-o-7-punktach-za-swiadectwo.html Dyskutujemy o gałce lodów za pasek, ale o 7 punktach za świadectwo z paskiem już nie], 17 czerwca 2026. * Myślę, że dla Marksa było oczywiste, że elity są w gruncie rzeczy marksistowskie – wierzą w analizę klasową i wierzą w walkę klas. A w społeczeństwie naprawdę kontrolowanym przez biznes, takim jak Stany Zjednoczone, elity biznesu są głęboko zaangażowane w walkę klasową i cały czas w niej uczestniczą. Oni to rozumieją, są instynktownymi marksistami. Nie muszą do tego czytać Marksa. ** ''I think he (Marx) would take it for granted that elites are basically Marxist – they believe in class analysis, they believe in class struggle, and in a really business-run society like the United States, the business elites are deeply committed to class struggle and are engaged in it all the time. And they understand. They’re instinctive Marxists; they don’t have to read it.'' (ang.) ** Źródło: rozmowa Keane’a Bhatta, [http://archive.truthout.org/chomsky-the-business-elites-are-instinctive-marxists65195?print ''Chomsky: „The Business Elites… Are Instinctive Marxists”'', truthout.org, 19 listopada 2010] ** Zobacz też: [[Karol Marks]], [[walka klas]] * Myślę, że najważniejszym aspektem ruchu Occupy było pokazanie innych możliwości społecznej współpracy. Wspólna kuchnia, opieka nad bezdomnymi, polityczne debaty. Jeżeli coś podobnego się rozprzestrzeni, to z biegiem czasu ludzie będą mogli współdecydować o swoim losie. Zmieńmy rozumienie pojęcia przestrzeni publicznej. ** Źródło: rozmowa Jaroslava Fiali i Markéty Vinkelhoferovej, [http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/swiat/20121223/chomsky-elity-wladzy-nie-przyniosa-zmiany ''Elity władzy nie przyniosą zmiany'', krytykapolityczna.pl, 23 grudnia 2012] ** Zobacz też: [[Okupujmy Wall Street]] ===N=== * Najbardziej skuteczną metodą skrępowania demokracji jest transfer miejsca podejmowania decyzji ze strefy publicznej do instytucji które nie ponoszą odpowiedzialności: królów i książąt, kast religijnych, junt wojskowych, dyktatur partyjnych, albo współczesnych korporacji. ** Źródło: [http://www.chomsky.info/articles/199805--.htm ''Domestic Constituencies''], „Z Magazine”, maj 1998 * (...) nawet w najbardziej wolnych i demokratycznych krajach sprawujący władzę dokładają wszelkich starań, aby kluczowe kwestie nie dotarły do świadomości obywateli. ** Źródło: ''Erozja demokracji i wizje nowego świata'' * Nazywają to przegraną, ponieważ nie osiągnęli optymalnego celu, jakim byłoby zrobienie z Wietnamu drugich Filipin. Ale osiągnęli ważne cele – zniszczyli Wietnam i odeszli. Południowy Wietnam zamienili w ruinę, pogrzebali jego szanse. ** Źródło: ''Oliver Stone's Untold History of the United States'' (2012), tłum. Anna Rajca, Mirosław Filipowicz, odcinek 7 ** Zobacz też: [[wojna wietnamska]] * Nie można żywić nadziei, że potrafimy stwierdzać, czy określony opis danych jest poprawny w jakimkolwiek absolutnym sensie, lecz tylko że jest bardziej poprawny niż pewien alternatywny opis tych samych zjawisk. ** Źródło: [[John Lyons]], ''Chomsky'', Warszawa 1974, s. 46. * Nigdy za mojego życia Amerykanie nie byli tak zaangażowani w politykę jak teraz. Mam po parę publicznych wystąpień w tygodniu, za każdym razem przychodzą setki albo tysiące ludzi, ale całe dni zajmuje mi odrzucanie – z największą wdzięcznością – zaproszeń od setek środowisk działających w całej Ameryce. ** Źródło: Jacek Żakowski, [https://www.polityka.pl/spoleczenstwo/niezbednikinteligenta/11062,1,na-lewo-od-sciany.read ''Na lewo od ściany'', polityka.pl, 6 lipca 2004] ===O=== * Ochrona patentowa poszła dziś tak daleko, że hamuje postęp i niszczy konkurencję. (…) Niech pan spróbuje sobie wyobrazić, jak by dziś wyglądała na przykład motoryzacja, gdyby monopol na produkcję silników spalinowych miał ten, kto ten silnik pierwszy zbudował i opatentował? A współczesne prawo patentowe gwarantowałoby taki monopol. ** Źródło: Jacek Żakowski, [https://www.polityka.pl/spoleczenstwo/niezbednikinteligenta/11062,1,na-lewo-od-sciany.read ''Na lewo od ściany'', polityka.pl, 6 lipca 2004] * Opanowawszy język, możemy zrozumieć nieskończoną liczbę wyrażeń, które są nowością wobec dotychczasowego doświadczenia, nie są wcale fizycznie podobne do wyrażeń składających się na nasze doświadczenia językowe ani też z nimi zbieżne. Możemy również z większą lub mniejszą łatwością tworzyć takie wyrażenia stosownie do okoliczności, pomimo ich oryginalności i niezależnie od układu bodźców (…). W takim ujęciu potoczne używanie języka jest działalnością twórczą. ** Źródło: ''Language and Mind'', Nowy Jork 1972, s. 100, cyt. za: J. Aitichson, ''Ssak, który mówi. Wstęp do psycholingwistyki'' (ang. ''The Articulate Mammal''), Warszawa 1971, s. 32, 33, tłum. Maria Czarnecka. ===P=== * Podbój świata przez Zachód trwa już nieprzerwanie od XV wieku. Dzisiaj, globalizacja jest tylko inną formą tego podboju. ** Źródło: Jacek Żakowski, [https://www.polityka.pl/spoleczenstwo/niezbednikinteligenta/11062,1,na-lewo-od-sciany.read ''Na lewo od ściany'', polityka.pl, 6 lipca 2004] ===R=== * Rynek to są żarty! Rynek to już przeszłość. Z tego musicie szybko zdać sobie sprawę! Od stu lat prawdziwy rynek znika. Sto lat temu brytyjskie sądy przyznały korporacjom taką podmiotowość prawną, jaką mają ludzie. Potem to poszło dalej. Dziś korporacjom wolno dużo więcej niż mnie albo panu i są dużo lepiej chronione przez prawo. A przy tym prawo wymusza na nich patologiczne działanie. Mają obowiązek maksymalizować zyski. To jest ich najważniejszy cel. Gdyby człowiek tak się zachowywał, uznalibyśmy to za patologię. Co więcej, korporacje zostały skazane na hipokryzję. Mogą robić coś dobrego dla innych tylko wtedy, kiedy to służy tworzeniu ich wizerunku. I co jeszcze gorsze, ten styl korporacyjnego, zakłamanego, skrajnie interesownego myślenia zaraża zwykłych ludzi. ** Źródło: Jacek Żakowski, [https://www.polityka.pl/spoleczenstwo/niezbednikinteligenta/11062,1,na-lewo-od-sciany.read ''Na lewo od ściany'', polityka.pl, 6 lipca 2004] ===S=== * Stwarza się wrażenie otwartej, zupełnie swobodnej dyskusji. Wszyscy co prawda mówią mniej więcej to samo, ale to nikomu nie przeszkadza. Jest wolność, ale my nie mamy alternatywy. Cały czas mamy do czynienia z tymi samymi poglądami, które są nieustannie wałkowane. Ale to działa. (…) Wrażenie, które stwarzają media, polega na tym, że kiedy jesteście wściekli, macie poczucie, że takich jak wy jest mniejszość, a rozwiązania wszelkich problemów dostarczą eksperci. Jest to bardzo kreatywny przemysł, zatrudniający wielu ludzi, którzy boją się, że stracą pracę. Wynikiem tej sytuacji jest to, że nie dyskutujemy o rzeczywistych problemach, nie włączamy do tej dyskusji innych ludzi i nie szukamy rozwiązań. ** Źródło: rozmowa Jaroslava Fiali i Markéty Vinkelhoferovej, [http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/swiat/20121223/chomsky-elity-wladzy-nie-przyniosa-zmiany ''Elity władzy nie przyniosą zmiany'', krytykapolityczna.pl, 23 grudnia 2012] ** Zobacz też: [[technokracja]] * System sowiecki był oczywiście potworny. Ale gospodarczo był dość efektywny. Od I wojny światowej do lat 60. Zachód był przerażony tempem wzrostu sowieckiej gospodarki. Niech pan porówna rozwój Rosji sowieckiej z rozwojem porównywalnie biednych krajów, które pozostały w obrębie świata zachodniego – na przykład z Brazylią. ** Źródło: Jacek Żakowski, [https://www.polityka.pl/spoleczenstwo/niezbednikinteligenta/11062,1,na-lewo-od-sciany.read ''Na lewo od ściany'', polityka.pl, 6 lipca 2004] ===T=== * Totalitaryzm jest wrogiem ludzkości. A XX w. stworzył trzy formy totalitaryzmu. Faszyzm, bolszewizm i korporacje. Jedna z nich wciąż istnieje. Czy to jest konieczne? ** Źródło: Jacek Żakowski, [https://www.polityka.pl/spoleczenstwo/niezbednikinteligenta/11062,1,na-lewo-od-sciany.read ''Na lewo od ściany'', polityka.pl, 6 lipca 2004] ** Zobacz też: [[totalitaryzm]] ===W=== * Większość Amerykanów ma nikłe pojęcie o świecie zewnętrznym, większość nie wie prawdopodobnie, gdzie leży Polska. Weźmy za przykład protokół z Kioto. To naprawdę poważna sprawa. Amerykańska opinia publiczna zdecydowanie go popiera. Tak zdecydowanie, że większość wyborców Busha była przekonana, że on także. Bo mało komu przychodzi do głowy, że można być przeciw. Wszystko to jest możliwe dzięki takiemu, a nie innemu systemowi wyborczemu w Ameryce. System ten sprzedaje kandydatów opinii publicznej poprzez telewizję. A telewizora nie włącza się po to, żeby coś się z niego dowiedzieć. Włącza się go, żeby sobie popatrzeć. Tak jak reklama, np. aut, podważa rynek, zacierając prawdę o produkcie, tak reklama kandydatów podważa demokrację. Ale okazuje się, że społeczeństwu przestaje się to podobać. Popularność polityków jest rekordowo niska… ** Źródło: Piotr Gillert, [https://www.rp.pl/artykul/73447.html ''Ameryka w bagnie'', „Rzeczpospolita”, 1 grudnia 2007] * Wyobraźmy sobie, że oddział irackich komandosów ląduje na ranczu G.W. Busha, zabija go i wrzuca ciało do Zatoki Meksykańskiej. ** Źródło: „Forum”, 16 maja 2011. ** Zobacz też: [[zabicie Osamy bin Ladena]] ===Z=== * Zmiana nie przyjdzie od elit politycznych. Musimy spróbować wybudować coś, co obecny porządek wypchnie i zastąpi. ** Źródło: rozmowa Jaroslava Fiali i Markéty Vinkelhoferovej, [http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/swiat/20121223/chomsky-elity-wladzy-nie-przyniosa-zmiany ''Elity władzy nie przyniosą zmiany'', krytykapolityczna.pl, 23 grudnia 2012] ** Zobacz też: [[elita]] * Zwykle myślą tak: jestem zwykłym porządnym facetem, ludzie w rządzie wyglądają na zwykłych porządnych facetów, więc pewnie i polityka zagraniczna, którą prowadzimy, jest w porządku. ** Opis: o amerykańskim społeczeństwie. ** Źródło: Piotr Gillert, [https://www.rp.pl/artykul/73447.html ''Ameryka w bagnie'', „Rzeczpospolita”, 1 grudnia 2007] ==O Noamie Chomskim== * Twierdzenie, jakoby gramatyka transformacyjno-generatywna cokolwiek upraszczała, zakrawa wprost na ironię. W rzeczywistości Chomsky niesłychanie komplikuje najprostsze rzeczy, gdy tymczasem celem wszelkiej nauki, w tym i lingwistyki, powinno być nie komplikowanie rzeczy prostych, ale proste przedstawianie rzeczy skomplikowanych. ** Autor: [[Witold Mańczak]], ''Problemy językoznawstwa ogólnego'', Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław – Warszawa – Kraków 1996, ISBN 8304043270, rozdz. ''Gramatyka transformacyjno-generatywna'', s. 185. ** Zobacz też: [[językoznawstwo]], [[nauka]], [[prostota]] {{SORTUJ:Chomsky, Noam}} [[Kategoria:Alterglobaliści]] [[Kategoria:Amerykańscy anarchiści]] [[Kategoria:Amerykańscy antropolodzy]] [[Kategoria:Amerykańscy filolodzy]] [[Kategoria:Amerykańscy filozofowie]] [[Kategoria:Amerykańscy językoznawcy]] [[Kategoria:Amerykańscy myśliciele polityczni]] [[Kategoria:Amerykańscy pisarze naukowi]] [[Kategoria:Amerykańscy pisarze współcześni]] [[Kategoria:Amerykańscy Żydzi]] [[Kategoria:Filozofowie umysłu]] [[Kategoria:Socjaliści]] g7yhcbz2xtkeve3v7vwnt1ffd5c3781 644183 644182 2026-06-17T08:07:01Z Igor123121 54332 /* M */ 644183 wikitext text/x-wiki [[Plik:Noam Chomsky portrait 2017.jpg|mały|{{center|Noam Chomsky (2017)}}]] '''[[w:Noam Chomsky|Noam Chomsky]]''' (ur. 1928) – [[Stany Zjednoczone|amerykański]] [[językoznawstwo|językoznawca]], [[filozof]] i analityk życia [[polityka|politycznego]] [[Białoruś|białorusko]]-[[Ukraina|ukraińskiego]] pochodzenia. ==''Hegemonia albo przetrwanie'' (2003)== * Kraje Europy Wschodniej to „prawdziwi modernizatorzy Europy”, wyjaśnił komentator polityczny David Ignatius. „Mogą rozsadzić biurokrację i kulturę państwa opiekuńczego, która nadal krępuje znaczną część Europy”, i „pozwolić, by wolny rynek działał tak jak powinien” – to znaczy tak jak w Stanach Zjednoczonych, gdzie gospodarka opiera się w dużej mierze na sektorze państwowym, a obecnie rządząca ekipa pobiła powojenne rekordy protekcjonizmu w czasie swojego pierwszego okresu urzędowania. ** Opis: komentarz odnoszący się pośrednio do dominacji ekonomicznej Stanów Zjednoczonych i wprost do naiwności lub służalczości (wobec [[polityk]]ów amerykańskich) komentatorów pokroju Davida Ignatiusa. ** Źródło: s. 161 * Truman był oburzony nieposłuszeństwem Indii. Jego reakcja, nie mniej elegancka niż obecne reakcje na niesubordynację „starej” Europy i Turcji, była taka, że Indie niechybnie „skonsultowały się z Wujkiem Józkiem i Mysim Łajnem [Mousie Dung], Chin”. Biały dostał tu imię, a nie wulgarny epitet. W części mógł to być zwykły rasizm, a być może dlatego, że Truman autentycznie lubił i podziwiał „starego Józka”, przypominającego mu szefa z Missouri, który pomógł mu stawiać pierwsze kroki w polityce. Pod koniec lat czterdziestych Truman uważał, że „stary Józek” to „przyzwoity gość”, ale jest „więźniem Politbiura” i „nie może robić tego, co chce”. Natomiast Mysie Łajno to podły żółtek. ** Opis: komentarz do poglądów władz USA wobec państw niezgadzających się na amerykańską dominację, głównie [[Harry Truman|Harry’ego Trumana]] („stary Józek” to [[Józef Stalin|Josif Dżugaszwili]], a „Mysie Łajno” to [[Mao Zedong]]). ** Źródło: s. 170 ==Inne== {{IndeksPL}} ===A=== * A kiedy młyńskie koła propagandy zgniatały ziarna historii, dokonywano rewizji wydarzeń, aby z perspektywy czasu usprawiedliwić to, czego dokonano. ** Opis: [[krytyka]] usprawiedliwiania [[kolonizacja|kolonizacji]]. ** Źródło: ''Rok 501. Podbój trwa'' (1993) ** Zobacz też: [[propaganda]] * Akceptacja wyrażenia „tarcza antyrakietowa” to tworzenie miejsca na wybór końca rodzaju ludzkiego w nie tak dalekiej przyszłości. ** Źródło: ''„Tarcza antyrakietowa” jako akt wojny'', 31 maja 2007, cyt. za: [http://www.nowakrytyka.pl/spip.php?article333 nowakrytyka.pl], tłum. Jerzy Szygiel ===B=== * Bezbarwne zielone idee wściekle śpią. ** ''Colorless green ideas sleep furiously.'' (ang.) ** Opis: przykład zdania poprawnego [[gramatyka|gramatycznie]], choć nie przekazującego żadnych konkretnych [[treść|treści]]. ** Źródło: ''Semantics. An International Handbook of Natural Language Meaning'', oprac. Claudia Maienborn, Klaus von Heusinger, Paul Portner, Walter de Gruyter, 2011, s. 466. ===E=== * Elity ekonomiczne nie przepadają za przesadnie niezależnymi młodymi ludźmi. Uświadomiły to sobie już w latach 60. Lepiej jest mieć młodych ludzi pod kontrolą. A czy może być lepszy sposób kontroli niż kredyt, który trzeba spłacać? W interesie architektów nowego porządku było zyskanie większego wpływu na edukację, w związku z tym zaczęły się również zmieniać struktury uniwersytetów. Zamieniają się one w korporacje. ** Źródło: rozmowa Jaroslava Fiali i Markéty Vinkelhoferovej, [http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/swiat/20121223/chomsky-elity-wladzy-nie-przyniosa-zmiany ''Elity władzy nie przyniosą zmiany'', krytykapolityczna.pl, 23 grudnia 2012] ** Zobacz też: [[kontrola]], [[kredyt]], [[uniwersytet]] ===J=== * Jeśli ktoś mówi, że chce bronić i ratować prześladowanych działaczy politycznych, nie ma nic łatwiejszego, jak pojechać do protegowanych Ameryki: Kolumbii, Salwadoru, Gwatemali. W Kolumbii zabija się więcej działaczy związkowych niż we wszystkich innych krajach razem wziętych, a kraj ten jest dziś największym odbiorcą pomocy wojskowej z USA… ** Źródło: [https://web.archive.org/web/20100812175204/http://wyborcza.pl/1,76498,3668908.html wyborcza.pl, 3 lutego 2002] ** Zobacz też: [[Gwatemala]], [[Kolumbia]], [[Salwador]] * Jeśli wierzysz w wolność słowa, to wierzysz w wolność głoszenia poglądów, które ci się nie podobają. Goebbels był zwolennikiem wolności wygłaszania poglądów, które mu się podobały. Stalin też. A jeśli ty jesteś za wolnością słowa, to znaczy to, że jesteś za wolnością wygłaszania dokładnie tych poglądów, których nienawidzisz. ** Źródło: ''Manufacturing Consent: Noam Chomsky and the Media'' (1992) ** Zobacz też: [[wolność]], [[wolność słowa]] * Jeżeli uwolni się przepływ kapitału, jeżeli zniesie się cła i opodatkowanie wymiany walutowej, to pozbawia się rządy możliwości prowadzenia polityki społecznej koniecznej dla zachowania wewnętrznej równowagi. W globalnie wolnej gospodarce rządy narodowe muszą wybierać między niszczeniem społeczeństwa albo gospodarki. Teraz to dzieje się wszędzie. Dlatego demokracja staje się coraz bardziej nieznośna i trzeba ją ograniczać. Polityka neoliberalna na dłuższą metę niszczy nie tylko gospodarkę, ale też demokrację. ** Źródło: Jacek Żakowski, [https://www.polityka.pl/spoleczenstwo/niezbednikinteligenta/11062,1,na-lewo-od-sciany.read ''Na lewo od ściany'', polityka.pl, 6 lipca 2004] ** Zobacz też: [[neoliberalizm]] ===K=== * Kapitalizm już nie jest taki jak w XIX w. Wielkie megakorporacje tworzą strategiczne sojusze luźno powiązane z kilkoma krajami i podlegające publicznej kontroli tylko w niewielkim stopniu. Prywatyzacja kolejnych przedsiębiorstw i całych sfer życia jeszcze wzmacnia ich siłę. ** Źródło: Jacek Żakowski, [https://www.polityka.pl/spoleczenstwo/niezbednikinteligenta/11062,1,na-lewo-od-sciany.read ''Na lewo od ściany'', polityka.pl, 6 lipca 2004] ** Zobacz też: [[kapitalizm]] ===L=== * Ludzie nienawidzą rządowej aktywności właśnie w tej [podatkowej] sferze, ale mało kiedy zastanawiają się nad tym, że rządzący politycy przede wszystkim bronią interesów najbogatszych. Naprawdę mało kto się nad tym zastanawia. W Stanach sektora publicznego nienawidzą nawet ci, którzy z niego korzystają. Twierdzą, że ich pieniądze idą przede wszystkim na nielegalnych imigrantów czy Afroamerykanów, i zwracają się przeciwko mniejszościom. Widzę dwie tego przyczyny. Po pierwsze, niezwykle silną medialną propagandę, która formuje opinię publiczną. Za mediami stoi wielki biznes, dla którego nie ma żadnej przeciwwagi. Mówi ludziom: macie problemy? OK, ale nie obwiniajcie o to banków. Ludzie zamiast tego obracają się przeciwko swoim sąsiadom, a nie przeciwko bogatym i mocnym. ** Źródło: rozmowa Jaroslava Fiali i Markéty Vinkelhoferovej, [http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/swiat/20121223/chomsky-elity-wladzy-nie-przyniosa-zmiany ''Elity władzy nie przyniosą zmiany'', krytykapolityczna.pl, 23 grudnia 2012] ** Zobacz też: [[media]], [[podatki]] ===M=== * Mam wrażenie, że już niedługo tolerancja dojdzie do takiego momentu, w którym mądrym ludziom zabronią myśleć, by nie urazić uczuć głupich. ** Olga Szpunar, [https://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,32856763,dyskutujemy-o-galce-lodow-za-pasek-ale-o-7-punktach-za-swiadectwo.html ''Dyskutujemy o gałce lodów za pasek, ale o 7 punktach za świadectwo z paskiem już nie''], 17 czerwca 2026. * Myślę, że dla Marksa było oczywiste, że elity są w gruncie rzeczy marksistowskie – wierzą w analizę klasową i wierzą w walkę klas. A w społeczeństwie naprawdę kontrolowanym przez biznes, takim jak Stany Zjednoczone, elity biznesu są głęboko zaangażowane w walkę klasową i cały czas w niej uczestniczą. Oni to rozumieją, są instynktownymi marksistami. Nie muszą do tego czytać Marksa. ** ''I think he (Marx) would take it for granted that elites are basically Marxist – they believe in class analysis, they believe in class struggle, and in a really business-run society like the United States, the business elites are deeply committed to class struggle and are engaged in it all the time. And they understand. They’re instinctive Marxists; they don’t have to read it.'' (ang.) ** Źródło: rozmowa Keane’a Bhatta, [http://archive.truthout.org/chomsky-the-business-elites-are-instinctive-marxists65195?print ''Chomsky: „The Business Elites… Are Instinctive Marxists”'', truthout.org, 19 listopada 2010] ** Zobacz też: [[Karol Marks]], [[walka klas]] * Myślę, że najważniejszym aspektem ruchu Occupy było pokazanie innych możliwości społecznej współpracy. Wspólna kuchnia, opieka nad bezdomnymi, polityczne debaty. Jeżeli coś podobnego się rozprzestrzeni, to z biegiem czasu ludzie będą mogli współdecydować o swoim losie. Zmieńmy rozumienie pojęcia przestrzeni publicznej. ** Źródło: rozmowa Jaroslava Fiali i Markéty Vinkelhoferovej, [http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/swiat/20121223/chomsky-elity-wladzy-nie-przyniosa-zmiany ''Elity władzy nie przyniosą zmiany'', krytykapolityczna.pl, 23 grudnia 2012] ** Zobacz też: [[Okupujmy Wall Street]] ===N=== * Najbardziej skuteczną metodą skrępowania demokracji jest transfer miejsca podejmowania decyzji ze strefy publicznej do instytucji które nie ponoszą odpowiedzialności: królów i książąt, kast religijnych, junt wojskowych, dyktatur partyjnych, albo współczesnych korporacji. ** Źródło: [http://www.chomsky.info/articles/199805--.htm ''Domestic Constituencies''], „Z Magazine”, maj 1998 * (...) nawet w najbardziej wolnych i demokratycznych krajach sprawujący władzę dokładają wszelkich starań, aby kluczowe kwestie nie dotarły do świadomości obywateli. ** Źródło: ''Erozja demokracji i wizje nowego świata'' * Nazywają to przegraną, ponieważ nie osiągnęli optymalnego celu, jakim byłoby zrobienie z Wietnamu drugich Filipin. Ale osiągnęli ważne cele – zniszczyli Wietnam i odeszli. Południowy Wietnam zamienili w ruinę, pogrzebali jego szanse. ** Źródło: ''Oliver Stone's Untold History of the United States'' (2012), tłum. Anna Rajca, Mirosław Filipowicz, odcinek 7 ** Zobacz też: [[wojna wietnamska]] * Nie można żywić nadziei, że potrafimy stwierdzać, czy określony opis danych jest poprawny w jakimkolwiek absolutnym sensie, lecz tylko że jest bardziej poprawny niż pewien alternatywny opis tych samych zjawisk. ** Źródło: [[John Lyons]], ''Chomsky'', Warszawa 1974, s. 46. * Nigdy za mojego życia Amerykanie nie byli tak zaangażowani w politykę jak teraz. Mam po parę publicznych wystąpień w tygodniu, za każdym razem przychodzą setki albo tysiące ludzi, ale całe dni zajmuje mi odrzucanie – z największą wdzięcznością – zaproszeń od setek środowisk działających w całej Ameryce. ** Źródło: Jacek Żakowski, [https://www.polityka.pl/spoleczenstwo/niezbednikinteligenta/11062,1,na-lewo-od-sciany.read ''Na lewo od ściany'', polityka.pl, 6 lipca 2004] ===O=== * Ochrona patentowa poszła dziś tak daleko, że hamuje postęp i niszczy konkurencję. (…) Niech pan spróbuje sobie wyobrazić, jak by dziś wyglądała na przykład motoryzacja, gdyby monopol na produkcję silników spalinowych miał ten, kto ten silnik pierwszy zbudował i opatentował? A współczesne prawo patentowe gwarantowałoby taki monopol. ** Źródło: Jacek Żakowski, [https://www.polityka.pl/spoleczenstwo/niezbednikinteligenta/11062,1,na-lewo-od-sciany.read ''Na lewo od ściany'', polityka.pl, 6 lipca 2004] * Opanowawszy język, możemy zrozumieć nieskończoną liczbę wyrażeń, które są nowością wobec dotychczasowego doświadczenia, nie są wcale fizycznie podobne do wyrażeń składających się na nasze doświadczenia językowe ani też z nimi zbieżne. Możemy również z większą lub mniejszą łatwością tworzyć takie wyrażenia stosownie do okoliczności, pomimo ich oryginalności i niezależnie od układu bodźców (…). W takim ujęciu potoczne używanie języka jest działalnością twórczą. ** Źródło: ''Language and Mind'', Nowy Jork 1972, s. 100, cyt. za: J. Aitichson, ''Ssak, który mówi. Wstęp do psycholingwistyki'' (ang. ''The Articulate Mammal''), Warszawa 1971, s. 32, 33, tłum. Maria Czarnecka. ===P=== * Podbój świata przez Zachód trwa już nieprzerwanie od XV wieku. Dzisiaj, globalizacja jest tylko inną formą tego podboju. ** Źródło: Jacek Żakowski, [https://www.polityka.pl/spoleczenstwo/niezbednikinteligenta/11062,1,na-lewo-od-sciany.read ''Na lewo od ściany'', polityka.pl, 6 lipca 2004] ===R=== * Rynek to są żarty! Rynek to już przeszłość. Z tego musicie szybko zdać sobie sprawę! Od stu lat prawdziwy rynek znika. Sto lat temu brytyjskie sądy przyznały korporacjom taką podmiotowość prawną, jaką mają ludzie. Potem to poszło dalej. Dziś korporacjom wolno dużo więcej niż mnie albo panu i są dużo lepiej chronione przez prawo. A przy tym prawo wymusza na nich patologiczne działanie. Mają obowiązek maksymalizować zyski. To jest ich najważniejszy cel. Gdyby człowiek tak się zachowywał, uznalibyśmy to za patologię. Co więcej, korporacje zostały skazane na hipokryzję. Mogą robić coś dobrego dla innych tylko wtedy, kiedy to służy tworzeniu ich wizerunku. I co jeszcze gorsze, ten styl korporacyjnego, zakłamanego, skrajnie interesownego myślenia zaraża zwykłych ludzi. ** Źródło: Jacek Żakowski, [https://www.polityka.pl/spoleczenstwo/niezbednikinteligenta/11062,1,na-lewo-od-sciany.read ''Na lewo od ściany'', polityka.pl, 6 lipca 2004] ===S=== * Stwarza się wrażenie otwartej, zupełnie swobodnej dyskusji. Wszyscy co prawda mówią mniej więcej to samo, ale to nikomu nie przeszkadza. Jest wolność, ale my nie mamy alternatywy. Cały czas mamy do czynienia z tymi samymi poglądami, które są nieustannie wałkowane. Ale to działa. (…) Wrażenie, które stwarzają media, polega na tym, że kiedy jesteście wściekli, macie poczucie, że takich jak wy jest mniejszość, a rozwiązania wszelkich problemów dostarczą eksperci. Jest to bardzo kreatywny przemysł, zatrudniający wielu ludzi, którzy boją się, że stracą pracę. Wynikiem tej sytuacji jest to, że nie dyskutujemy o rzeczywistych problemach, nie włączamy do tej dyskusji innych ludzi i nie szukamy rozwiązań. ** Źródło: rozmowa Jaroslava Fiali i Markéty Vinkelhoferovej, [http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/swiat/20121223/chomsky-elity-wladzy-nie-przyniosa-zmiany ''Elity władzy nie przyniosą zmiany'', krytykapolityczna.pl, 23 grudnia 2012] ** Zobacz też: [[technokracja]] * System sowiecki był oczywiście potworny. Ale gospodarczo był dość efektywny. Od I wojny światowej do lat 60. Zachód był przerażony tempem wzrostu sowieckiej gospodarki. Niech pan porówna rozwój Rosji sowieckiej z rozwojem porównywalnie biednych krajów, które pozostały w obrębie świata zachodniego – na przykład z Brazylią. ** Źródło: Jacek Żakowski, [https://www.polityka.pl/spoleczenstwo/niezbednikinteligenta/11062,1,na-lewo-od-sciany.read ''Na lewo od ściany'', polityka.pl, 6 lipca 2004] ===T=== * Totalitaryzm jest wrogiem ludzkości. A XX w. stworzył trzy formy totalitaryzmu. Faszyzm, bolszewizm i korporacje. Jedna z nich wciąż istnieje. Czy to jest konieczne? ** Źródło: Jacek Żakowski, [https://www.polityka.pl/spoleczenstwo/niezbednikinteligenta/11062,1,na-lewo-od-sciany.read ''Na lewo od ściany'', polityka.pl, 6 lipca 2004] ** Zobacz też: [[totalitaryzm]] ===W=== * Większość Amerykanów ma nikłe pojęcie o świecie zewnętrznym, większość nie wie prawdopodobnie, gdzie leży Polska. Weźmy za przykład protokół z Kioto. To naprawdę poważna sprawa. Amerykańska opinia publiczna zdecydowanie go popiera. Tak zdecydowanie, że większość wyborców Busha była przekonana, że on także. Bo mało komu przychodzi do głowy, że można być przeciw. Wszystko to jest możliwe dzięki takiemu, a nie innemu systemowi wyborczemu w Ameryce. System ten sprzedaje kandydatów opinii publicznej poprzez telewizję. A telewizora nie włącza się po to, żeby coś się z niego dowiedzieć. Włącza się go, żeby sobie popatrzeć. Tak jak reklama, np. aut, podważa rynek, zacierając prawdę o produkcie, tak reklama kandydatów podważa demokrację. Ale okazuje się, że społeczeństwu przestaje się to podobać. Popularność polityków jest rekordowo niska… ** Źródło: Piotr Gillert, [https://www.rp.pl/artykul/73447.html ''Ameryka w bagnie'', „Rzeczpospolita”, 1 grudnia 2007] * Wyobraźmy sobie, że oddział irackich komandosów ląduje na ranczu G.W. Busha, zabija go i wrzuca ciało do Zatoki Meksykańskiej. ** Źródło: „Forum”, 16 maja 2011. ** Zobacz też: [[zabicie Osamy bin Ladena]] ===Z=== * Zmiana nie przyjdzie od elit politycznych. Musimy spróbować wybudować coś, co obecny porządek wypchnie i zastąpi. ** Źródło: rozmowa Jaroslava Fiali i Markéty Vinkelhoferovej, [http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/swiat/20121223/chomsky-elity-wladzy-nie-przyniosa-zmiany ''Elity władzy nie przyniosą zmiany'', krytykapolityczna.pl, 23 grudnia 2012] ** Zobacz też: [[elita]] * Zwykle myślą tak: jestem zwykłym porządnym facetem, ludzie w rządzie wyglądają na zwykłych porządnych facetów, więc pewnie i polityka zagraniczna, którą prowadzimy, jest w porządku. ** Opis: o amerykańskim społeczeństwie. ** Źródło: Piotr Gillert, [https://www.rp.pl/artykul/73447.html ''Ameryka w bagnie'', „Rzeczpospolita”, 1 grudnia 2007] ==O Noamie Chomskim== * Twierdzenie, jakoby gramatyka transformacyjno-generatywna cokolwiek upraszczała, zakrawa wprost na ironię. W rzeczywistości Chomsky niesłychanie komplikuje najprostsze rzeczy, gdy tymczasem celem wszelkiej nauki, w tym i lingwistyki, powinno być nie komplikowanie rzeczy prostych, ale proste przedstawianie rzeczy skomplikowanych. ** Autor: [[Witold Mańczak]], ''Problemy językoznawstwa ogólnego'', Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław – Warszawa – Kraków 1996, ISBN 8304043270, rozdz. ''Gramatyka transformacyjno-generatywna'', s. 185. ** Zobacz też: [[językoznawstwo]], [[nauka]], [[prostota]] {{SORTUJ:Chomsky, Noam}} [[Kategoria:Alterglobaliści]] [[Kategoria:Amerykańscy anarchiści]] [[Kategoria:Amerykańscy antropolodzy]] [[Kategoria:Amerykańscy filolodzy]] [[Kategoria:Amerykańscy filozofowie]] [[Kategoria:Amerykańscy językoznawcy]] [[Kategoria:Amerykańscy myśliciele polityczni]] [[Kategoria:Amerykańscy pisarze naukowi]] [[Kategoria:Amerykańscy pisarze współcześni]] [[Kategoria:Amerykańscy Żydzi]] [[Kategoria:Filozofowie umysłu]] [[Kategoria:Socjaliści]] bvnrow33mrlg0eh2ee3p9swp7alqam8 Faust (dramat) 0 5760 644149 626659 2026-06-16T14:22:37Z Nazwa1234 53893 /* */ 644149 wikitext text/x-wiki [[Plik:Anton Kaulbach Faust und MephistoFXD.jpg|mały|{{center|Anton Kaulbach, ''Faust i Mefistofeles''}}]] [[Plik:Goethe Faust Opening Fraktur 20052706.jpg|mały|{{center|Pierwsza strona ''Fausta'' Goethego}}]] '''[[w:Faust (dramat Johanna Wolfganga von Goethego)|Faust]]''' – [[dramat]] autorstwa [[Johann Wolfgang von Goethe|Goethego]]. * Błądzi człowiek, póki dąży! ** ''Es irrt der Mensch so lang er strebt.'' (niem.) ** Postać: Bóg ** Źródło: cz. I, ''Prolog w niebie'' * Co „minęło”? – Myśl głupia, prostacza;<br />wszak mijanie a nicość – to samo oznacza!<br />Na cóż tworzenie wieczne, na cóż uganianie,<br />jeśli stworzone pada w nicości otchłanie?!<br />„Przeminęło!” – doprawdy powiedzieć trza śmiało:<br />co minęło – właściwie nigdy nie istniało,<br />jeno tą złudą bytu kręciło się w kole!<br />Już ja wieczystą pustkę w zamian tego wolę. ** Postać: Mefistofeles ** Opis: po śmierci Fausta; tłum. [[Emil Zegadłowicz]] * Czyn jest wszystkim, niczym sława. ** ''Die Tat ist alles, nichts der Ruhm.'' (niem.) * I wtedy mógłbym rzec: trwaj chwilo,<br />o chwilo, jesteś piękną!<br />Czyny dni moich czas przesilą,<br />u wrót wieczności klękną.<br />W przeczuciu szczęścia, w radosnym zachwycie,<br />stanąłem oto już na życia szczycie! ** ''Verweile doch! Du bist so schön!<br />Dann magst du mich in Fesseln schlagen,<br />Dann will ich gern zugrunde gehn!<br />Dann mag die Totenglocke schallen,<br />Dann bist du deines Dienstes frei,<br />Die Uhr mag stehn, der Zeiger fallen,<br />Es sei die Zeit für mich vorbei!'' (niem.) ** Postać: Faust ** Opis: umierając; tłum. Emil Zegadłowicz. * Jak głupiec u mądrości wrót<br />Stoję i tyle wiem, com wiedział wprzód! ** Inne tłumaczenie: I oto stoję, biedny głupiec, wiedząc tyle, co i przedtem. ** ''Da steh’ ich nun, ich armer Tor!<br />Und bin so klug als wie zuvor.'' (niem.) ** Postać: Faust ** Źródło: cz. I, ''Noc'' * Kościół ma zdrowy żołądek. ** ''Die Kirche hat einen guten Magen.'' (niem.) ** Źródło: cz. I, scena 9 * Krew jest to likwor całkiem osobliwy. ** ''Blut ist ein ganz besondrer Saft.'' (niem.) ** Źródło: 1, 4 * Myślisz, że sam popychasz, a to ciebie pchają. ** ''Du glaubst zu schieben und du wirst geschoben.'' (niem.) ** Postać: Mefistofeles ** Źródło: cz. I, ''Noc Walpurgi'' * Na początku był czyn! ** Postać: Faust ** Źródło: cz. I, ''Pracownia'' * Równyś duchowi, coś go pojąć zdolny, nie mnie! ** ''Du gleichst dem Geist, den du begreifst, nicht mir!'' ** Postać: Duch ** Źródło: cz. I, ''Noc'' * Staraj się wniknąć w głąb ludzkiego życia,<br/>Choć każdy żyje, zna życie niewielu. ** Źródło: Scena przedwstępna * To co wiecznie kobiece pociąga nas w dal. ** Inne tłumaczenie: Wieczna kobiecość zbawia i wznosi. (tłum. [[Emil Zegadłowicz]]). ** ''Das Ewig-Weibliche zieht uns hinan.'' (niem.) ** Opis: ostatnie słowa. ** Źródło: cz. II * W wieczór dopiero swój dom się ocenia. ** ''Am Abend schätzt man erst das Haus.'' (niem.) ** Postać: Wagner ** Źródło: cz. I * Ważne jest Co, nieważne Jak<br />Nie muszę znać się na żeglarstwie:<br />Jedyny w trójcy, jeden znak<br />W wojnie i w handlu, i w korsarstwie. ** Postać: Mefistofeles ** Źródło: cz. II, akt V, przeł. Adam Pomorski * Więc kimże w końcu jesteś?<br />– Jam częścią tej siły,<br />która wiecznie zła pragnąc,<br />wiecznie dobro czyni. ** ''Ich bin ein Teil von jener Kraft,<br />die stets das Böse will und stets das Gute schafft.'' (niem.) ** Opis: [[motto]] powieści ''[[Mistrz i Małgorzata]]'' * Więź duchowa. ** ''Das geistige.'' ** Źródło: cz. I, ''Pracownia'' 2 * Wszelka, mój bracie, teoria jest szara,<br />Zielone zaś jest życia drzewo złote. ** ''Grau, teurer Freund, ist alle Theorie<br />Und grün des Lebens goldner Baum.'' (niem.) ** Opis: tłum. Feliks Konopka * Wszystko, co przemija, jest tylko wizerunkiem. ** ''Alles Vergängliche ist nur ein Gleichnis.'' (niem.) ** Źródło: cz. II, akt 5, ''Góry i przepaści'' * Zabawa będzie wielka, trudu mało. ** ''Die Müh’ ist klein, der Spaß ist groß.'' (niem.) ** Postać: Mefistofeles ** Źródło: cz. I, ''Noc Walpurgii'', tłum. Władysław Kościelski * Zwie go rozumem i na to go bierze,<br />By się zwierzęciem gorszym stać niż zwierzę. ** ''Er nennt’s Vernunft und braucht’s allein, Nur tierischer als jedes Tier zu sein.'' (niem.) ** Postać: Mefistofeles ** Źródło: cz. I, ''Prolog w niebie'', tłum. Władysław Kościelski '''Zobacz też:''' * ''[[Faust (opera)|Faust]]'' – opera [[Kategoria:Johann Wolfgang von Goethe]] [[Kategoria:Dramaty romantyczne]] [[Kategoria:Tragedie]] eyhdwrc7gbyxpju9uytehzjgkw53bmr Bezsenność 0 6859 644155 643567 2026-06-16T17:26:54Z Zero 20 Zabezpieczył „[[Bezsenność]]”: Częste wandalizmy ([Edytowanie=Dozwolone tylko dla użytkowników automatycznie zatwierdzonych] (wygasa 18:26, 16 gru 2026 (UTC)) [Przenoszenie=Dozwolone tylko dla użytkowników automatycznie zatwierdzonych] (wygasa 18:26, 16 gru 2026 (UTC))) 583928 wikitext text/x-wiki '''[[w:Bezsenność|Bezsenność]]''' – subiektywne zaburzenia związane z trudnościami w zasypianiu, kontynuowaniu snu, wczesnym budzeniem się, snem przerywanym lub snem nieregenerującym. {{IndeksPL}} ==A== * Ach! któż mię oswobodzi od złych potęg nocy?<br />Jaki anioł, odwieczne pragnienie mej duszy,<br />Jednym swoim spojrzeniem szatany rozprószy?<br />Ach! któż mię oswobodzi od złych potęg nocy? ** Autor: [[Wincenty Korab-Brzozowski]] ==B== * Bezsenne noce, nie mogę zasnąć.<br />Idąc myślę o tym, że pechowe jest to miasto.<br />Nie chcę mówić, że przeklęte.<br />Znicze i tablice pamiątkowe za każdym zakrętem.<br />Każdy metr emanuje przekrętem.<br />Krew każdego domu jest tu fundamentem. ** Autor: [[Sokół (raper)|Sokół]], utwór ''Bezsenne noce'' grupy WWO ** Zobacz też: [[noc]] * Bezsenność: choroba epok, w których ludziom każą zamykać oczy na wiele rzeczy. ** Autor: [[Stanisław Jerzy Lec]] * Bezsenność jest oglądaniem własnego wnętrza w czarnym lustrze nocy. ** Autor: [[Halina Auderska]] ** Zobacz też: [[noc]] * Bezsenność z powodu bogactwa wyczerpuje ciało, a troska o nie oddala sen. ** Źródło: ''Stary Testament. Mądrość Syracha'' 31,1 * bezszelestnie<br />otwarły się<br />okiennice snu<br />i ze wszystkich stron<br />powiało tęsknotą<br />na parapecie<br />usiadł biały kruk bezsenności ** Autor: [[Józef Baran]], ''Bezszelestnie'' * Bój się, księżycu, bój,<br />bój się tej nocy tak samo jak ja,<br />płyńmy bezsenni po kocich łbach,<br />po czarnym asfalcie przestrzeni… ** Autor: [[Agnieszka Osiecka]], ''Zły księżyc'' ** Zobacz też: [[księżyc]] ==C== * Choć wiem że rano muszę wstać<br />Nie mogę spać<br />Nie mogę spać ** Autor: [[Jacek Kaczmarski]], ''Nie mogę spać'' * Człowiek cierpiący na bezsenność tak naprawdę nigdy nie śpi i nigdy nie jest przebudzony. ** Źródło: film ''[[Podziemny krąg (film)|Podziemny krąg]]'' ==G== * Gdy wrócisz – nie możesz nie wrócić,<br />Co noc o tym myślę bezsennie,<br />Że jutro znów będę czekał<br />Na ciebie. Tak jak codziennie. ** Autor: [[Marian Hemar]], ''Termos'' ==K== * Kosmos bezsenności jest wielowarstwowy i literacki. ** Autor: [[José Carlos Somoza]], ''[[Dafne znikająca]]'' ** Zobacz też: [[kosmos]] ==L== * Lepiej cierpieć z powodu bezsenności niż nie spać z powodu cierpienia. ** Autor: [[Tadeusz Kotarbiński]] ==M== * Mam po tobie listów kilka<br />i krzyżówkę bez dwóch haseł<br />pięć biletów – tramwajowych<br />pewnie dzisiaj też nie zasnę ** Autor: [[Adam Ziemianin]], ''Między nami tyle śniegu'' ==N== * Nie możesz spać<br />pytasz mnie w ciemności<br />moja bezsenność snu twego<br />zasłonę unosi ** Autor: [[Anna Frajlich]], ''Małżeństwo'' * Nie śpię, spać ci nie daję, palę papierosy;<br />na stole: budzik, chleb, dwie żółte chryzantemy,<br />listopadowy wiatr za szybami krzyczy wniebogłosy. ** Autor: [[Władysław Broniewski]], ''Bezsenność'' *Noc przypływa południową aleją<br />I prócz ludzi - nie zasmuca nikogo,<br />Moje oczy niekochane maleją,<br />Ale usnąć, ale zniknąć nie mogą. **Autor: [[Jan Brzechwa]], ''Bezsenność'' * Noc się nigdzie nie kończy, jest wszędzie bezkresna,<br />wiatr gra chorały nocy na podwórz organach;<br />noc mi zalewa gardło mdlącą, duszną falą,<br />czekam, stopiony w mroku<br />wyzwolenia…<br />rana… ** Autor: [[Krzysztof Kamil Baczyński]], ''Bezsenność'' * No nic, przecież nic się nie stało<br />Znów nie spałaś, znów liczyłaś gwiazdy<br />I znów wyszło ci, że szczęścia jest zbyt mało<br />I że świat ma tylko szare barwy ** Autor: [[Agata Budzyńska]], ''Nic się nie stało'' * Nocy, które przespaliśmy, jakby nigdy nie było; pozostają nam w pamięci tylko te, w które cierpieliśmy, nie mogliśmy zmrużyć oka. Stąd suma naszych nocy jest sumą naszych bezsenności. ** Autor: [[Emil Cioran]], ''Zeszyty 1957–1972'' ==P== * Północ nie daje snu tej nocy<br />Każe rozmawiać z gwiazdami<br />Komar upija się mą krwią<br />Piszczy do ucha głupie sprawy<br /><br />I nie ma metafizyki w tę noc<br />Jest tylko tępy ból istnienia ** Autor: [[Adam Ziemianin]], ''Sen bez snu'' ==S== * Sam na sam trzeba gadać z nocą,<br />Szeleścić ciemnym świerków gąszczem,<br />Splątaną gałąź rozplątywać<br />I szeptem odgadywać liście… ** Autor: [[Jarosław Iwaszkiewicz]], ''Sam na sam trzeba gadać z nocą…'' * Są takie noce od innych ciemniejsze,<br />kiedy się wolno rozpłakać,<br />wolno powtarzać słowa najświętsze,<br />mówić o wróżbach i znakach,<br />tylko nie wolno tej nocy pod różą<br />okraść, okłamać, oszukać,<br />bo się już będzie odtąd na próżno<br />bezsennej nocy tej szukać… ** Autor: [[Agnieszka Osiecka]], ''Wspomnienie'' ==Ś== * Świadomie chcieć zasnąć to pewna bezsenność, świadome usiłowanie wczucia się w pracę własnego systemu trawienia – to jego nieunikniony rozstrój. Świadomość to trucizna, to środek toksyczny dla osobnika, który stosuje go na samym sobie. ** Autor: [[Borys Pasternak]], ''Doktor Żywago'', słowa Jury ==W== * Walka z bezsennością jest skazana na porażkę, bo nikt nie zaśnie w ferworze walki. ** Autor: [[José Carlos Somoza]], ''[[Dafne znikająca]]'' * Wiercę się z boku na bok i zasnąć nie mogę, niebo wielką łopatą zrzuca na mnie gwiazdy ** Autor: [[Leszek Żuliński]], ''Koniec lata'' * Wybrałeś mnie Panie na nocne czuwanie<br />Bym gwiazd w lot łapał każde spojrzenie<br />I bym prowadził nocny dzienniczek ucznia<br />W zgodzie na zawsze z własnym sumieniem ** Autor: [[Adam Ziemianin]], ''Nocne czuwanie'' ==Z== * Zasnąć już!… Noc ta pochmurna, bezgwiezdna,<br />posępnych widzeń krynicą jest bez dna<br />zasnąć już, skłonić na nirwany łono<br />głowę płonącą, bez miary zmęczoną… ** Autor: [[Kazimierz Przerwa-Tetmajer]], ''Zasnąć już!'' '''Zobacz też:''' * film ''[[Bezsenność (film)|Bezsenność]]'' * [[sen]] [[Kategoria:Psychologia]] [[Kategoria:Zdrowie]] 4gjn4hkm4lze1hkyfx3srfajfb2axqv Pisarz 0 7654 644179 637624 2026-06-17T02:32:02Z Nazwa1234 53893 /* */ 644179 wikitext text/x-wiki '''[[w:Pisarz|Pisarz]]''' – osoba tworząca dzieła literackie ([[dramat]]y, [[poezja|poezję]], [[proza|prozę]]), autor [[książka|książki]] lub pojedynczego utworu literackiego. [[Plik:Ernest Hemingway Writing at Campsite in Kenya - NARA - 192655.jpg|mały|{{center|Pisarz [[Ernest Hemingway]] podczas pracy}}]] * Chciałem powiedzieć światu tylko jedno słowo. Ponieważ nie potrafiłem tego, stałem się pisarzem. ** Autor: [[Stanisław Jerzy Lec]], ''[[Myśli nieuczesane]]'', Wydawnictwo Literackie, Kraków 1959, s. 52. ** Zobacz też: [[słowo]] * Dla pisarza zmiana języka jest jak pisanie miłosnego listu za pomocą słownika. ** Autor: [[Emil Cioran]], ''Wyznania i anatemy'' * Doświadczony pisarz polega na instynkcie i ufa, że nie sprowadzi go on na manowce. Lecz początkujący często ponoszą klęskę, bo instynktu tego nie mają i piszą opowieść, która zmierza do bezsensownego zakończenia. ** Autorzy: [[Robin U. Russin]], [[William Missouri Downis]], ''Jak napisać scenariusz filmowy'', Wydawnictwo Wojciech Marzec, Warszawa 2008, tłum. Ewa Spirydowicz, s. 38. * Gdy pisarz musi ukazywać całą prawdę, polityk nigdy nie może jej ujawnić. ** Autor: [[Gore Vidal]], ''Gore Vidal. United States of Amnesia. A film by Nicholas Whathall'' (2013) ** Zobacz też: [[polityk]] * Jak sie z chłopa stanie pisarz, to se myśli, że je cesarz. ** Opis: [[przysłowia śląskie|przysłowie śląskie]] ** Źródło: [[Andrzej Cinciała]], ''Pierwszy dodatek do Przysłów ludu w Księstwie Cieszyńskiem'' w: [https://www.wbc.poznan.pl/dlibra/docmetadata?id=146532 ''Wisła. Miesięcznik Geograficzno-Etnograficzny''], tom II, z. 2, wyd. A. Gruszecki, Warszawa 1888, s. 308. * Jeśli chcesz, możesz pisać po pijanemu, ale bądź na czczo, kiedy będziesz to czytał! ** Autor: [[André Gide]] ** Opis: rada dla młodych pisarzy. * Jeśli chcecie zostać pisarzami, przede wszystkim powinniście pamiętać o dwóch rzeczach: dużo czytać i dużo pisać. ** Autor: [[Stephen King]], ''Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika'', wyd. Prószyński i S-ka, 2014, s. 122. * Kobieta nadzwyczajna zależy bowiem od kobiety zwyczajnej. Tylko wówczas, gdy znamy warunki życia przeciętnej kobiety – ile miała dzieci, czy miała własne pieniądze, czy miała własny pokój, czy ktoś jej pomagał w prowadzeniu domu, czy miała służbę, jaka część obowiązków domowych spadała na nią – tylko wówczas, kiedy możemy oszacować sposób życia i doświadczenia życiowe dostępne zwyczajnej kobiecie, uda nam się ocenić sukcesy i porażki kobiety nadzwyczajnej jako pisarki. ** Autorka: [[Virginia Woolf]], ''Kobiety i proza literacka''. ** Źródło: [[Virginia Woolf]], ''Eseje wybrane'', przeł. Magda Heydel, wyb. i oprac. Magda Heydel i Roma Sendyka, posłowie Roma Sendyka, Kraków 2015, s. 286. ** Zobacz też: [[kobieta]] * Nie znam pisarza, który po otrzymaniu nagrody Nobla napisałby coś, co warte jest czytania. ** Autor: [[Robert Graves]] ** Źródło: ''Nieprzyjemne prawdy. Aforyzmy naszych czasów'', wyb. i przekład Henryk Zdanowski, Krajowa Agencja Wydawnicza, 1987, s. 106. * Pisarz jest wampirem. Umiem słuchać, inspiruję się opowieściami ludzi, których spotkałem, historiami zasłyszanymi, które zakonotowałem w pamięci jako warte wykorzystania, i wysysam z tych historyjek krew, czyli samo życie. Picie krwi przez wampiry jest tym, czym picie alkoholu przez ludzi. Tym samym jest dla pisarza umiejętność obserwacji i słuchania ludzi. ** Autor: [[Andrzej Rodan]], ''Autobiografia'' ** Zobacz też: [[obserwacja]] * Pisarz martwy jest nieśmiertelny. ** Autor: [[Giuseppe Pontiggia]], ''Dekalog społeczności literackiej'' (1991), tłum. Monika Woźniak * Pisarz pisze i ten proces – nie sława czy fortuna – jest najważniejszy. ** Autor: [[Amy Tan]] ** Źródło: „Zwierciadło” nr 3/1925, 2007 * Pisarz przefiltrowuje życie przez siebie, przepuszcza rzeczywistość przez swoją wyobraźnię. Na przykład Bukowski twierdził, że poezja jest jak hot beer shit – tu prawie dosłownie jest o przepuszczaniu. ** Autor: [[Natalia Bielawska]], ''[[American Dream. Niedopowieść]]'' * Pisarz umarł, a więc żyć zaczyna. ** Autor: [[Andrzej Kijowski]] ** Opis: w przemówieniu na pogrzebie [[Maria Dąbrowska|Marii Dąbrowskiej]], 1965. ** Źródło: [[Zdzisław Libera]], ''Maria Dąbrowska'', WSiP, 1975, s. 333. * Pisarze to nieśmiałe, samotnicze istoty, kompensują sobie brak towarzyskiego wyrobienia wymyślonym przez siebie towarzystwem i rozmowami. ** Autor: [[Agatha Christie]], ''Pani McGinty nie żyje'', Wrocław 1991, s. 174 * Rosyjscy pisarze są nadzwyczajni. To, co czyni ich powieści tak wielkimi, to litość, którą w nie wkładają. ** Autor: [[Oscar Wilde]] * Sądzę, że jestem typowym wytworem naszego Trzeciego Świata, w którym zawód pisarza prawie zawsze spotyka się z niechętnym spojrzeniem i krzywym uśmiechem. Przypuszczam, że byłem dzieckiem moich czasów, pisanie stanowiło bowiem wówczas swoisty ''surplus'', luksus synka tatusia albo wprost nieszkodliwego wariata. ** Autor: [[Julio Cortázar]], ''Dalszy ciąg dotyczy serii pytań…'', ze zbioru ''[[Niespodziewane stronice]]'', tłum. Iwona Krupecka, s. 244 * Wiesz, czym pisarz różni się od innych ludzi? Zamiast serca pisarze mają maszyny do pisania. Takie malutkie. A zamiast palców u nóg mamy czcionki drukarskie, trudno to zauważyć, bo przeważnie chodzimy w butach. Na pierwszy rzut oka jesteśmy zwykłymi ludźmi. ** Autor: [[Natalia Bielawska]], ''[[American Dream. Niedopowieść]]'' * Większość pisarzy rozumie nie więcej z literatury niż ptak z ornitologii. ** Autor: [[Marcel Reich-Ranicki]], ''Mein Leben'' '''Zobacz też:''' * [[książka]] [[Kategoria:Pisarze|!]] tga6vb3z1rey9mq2y3kevb3kyn6t6i8 Tomasz Beksiński 0 8747 644158 643119 2026-06-16T20:05:16Z Nazwa1234 53893 /* Cytaty z książki Beksińscy. Portret podwójny */ 644158 wikitext text/x-wiki '''[[w:Tomasz Beksiński|Tomasz Beksiński]]''' (1958–1999) – polski dziennikarz muzyczny, prezenter radiowy, tłumacz angielskojęzycznych list dialogowych (m.in. filmów [[Monty Python]]a i serii o [[James Bond|Jamesie Bondzie]]). Syn [[Zdzisław Beksiński|Zdzisława]]. [[Plik:Tomaszbeksinski.jpg|mały|{{center|Tomasz Beksiński}}]] {{wulgaryzmy}} == Wypowiedzi == * Ja się budzę po nocach i nie śpię, i tylko za każdym razem jak myślę dochodzę do jednej konkluzji: (...) zabić się. ** Źródło: ''Beksińscy. Album wideofoniczny'' * Może ja mam inną duszę, może powinienem żyć w innej epoce, może ja nie pasuję do tej epoki, może ja nie pasuję do tych ludzi. Jeżeli ja mam znowu wyjść z tej swojej skorupy, to mnie się nie chce. Ja się boję. ** Źródło: [https://www.fakt.pl/plotki/tomasz-beksinski-napisal-do-przyjaciela-nie-widzialem-siebie-w-xxi-wieku/1emrt8k fakt.pl] * Musisz zrozumieć, że moje życie jest moim życiem i tylko ja mam prawo zdecydować, czy chcę je kontynuować. [...] Ja już jestem martwy tato. To, co zrobię i do czego przygotowuję się od kilku miesięcy, będzie tylko postawieniem kropki nad i. [...] Żywię głęboką nadzieję, że się już nie obudzę. [...] Tego właśnie pragnę. ** Opis: do [[Zdzisław Beksiński|ojca]]. ** Źródło: [https://www.fakt.pl/plotki/tomasz-beksinski-napisal-do-przyjaciela-nie-widzialem-siebie-w-xxi-wieku/1emrt8k fakt.pl] * Najszczęśliwszym człowiekiem na świecie jest ten, który znajduje prawdziwą miłość. ** Źródło: ''Dziennik zapowiedzianej śmierci'' * Nie jestem wam wdzięczny za to, że żyję. Może ja właśnie jestem wkurwiony z tego powodu. I mam w związku z tym codziennie dziękować panu Bogu i wam za to, żeście mnie zrobili? A po jaką kurwę jeśli ja jestem z tego powodu nieszczęśliwy? ** Źródło: ''Beksińscy. Album wideofoniczny'' * Płyty King Crimson, Pink Floyd, Procol Harum, Black Sabbath i Genesis byty moją biblią, albo raczej, różnymi rozdziałami mojej biblii (…) Pewnie dlatego nigdy nie zacząłem pić ani palić, bo po co? Miałem muzykę! I teksty. ** Źródło: [https://kultura.onet.pl/muzyka/wywiady-i-artykuly/tomasz-beksinski-kim-byl-co-wiemy-o-jego-rodzinie-pracy-zyciu/4xbqnf4?utm_source=chatgpt.com kultura.onet.pl] * Wracam do domu i czekam na następny poniedziałek i nienawidzę każdej sekundy. ** Źródło: ''Beksińscy. Album wideofoniczny'' * Wskazówki nieubłaganie odmierzają czas. Do umownego końca stulecia i tysiąclecia pozostały niespełna trzy tygodnie. Czy zdają sobie Państwo sprawę z tego, że spotykamy się po raz ostatni w latach dziewięćdziesiątych dwudziestego stulecia? I w ogóle może to być nasze ostatnie spotkanie, nie wiadomo, co się wydarzy... ** Opis: słowa wypowiedziane podczas ostatniej audycji Tomasza Beksińskiego, przed jego [[samobójstwo|samobójczą śmiercią]]. ** Źródło: [https://muzyka.interia.pl/mocny-temat/news-tak-tomasz-beksinski-pozegnal-sie-z-fanami-ostatnia-audycja,nId,20356386 muzyka.interia.pl] * Wyobraźcie sobie dom, w którym jest wszystko to, co tu widać. Co z tego, że to wszystko kurwa tu stoi, jeżeli to jest martwe, bo nie ma prądu. I na co mi to wszystko? O dupę to rozbić, bo nie ma tego prądu, czyli nie ma tego, co ja chciałem mieć w życiu, czyli szczęśliwej miłości. ** Źródło: [https://www.fakt.pl/plotki/tomasz-beksinski-napisal-do-przyjaciela-nie-widzialem-siebie-w-xxi-wieku/1emrt8k fakt.pl] * Zasrane jest to wszystko co mnie otacza, i to co robię i moje życie. ** Źródło: ''Beksińscy. Album wideofoniczny'' * Żeby złapać humor Pythonów, trzeba mieć dystans do wielu rzeczy, a przede wszystkim do samego siebie. Znam ludzi, którzy Monty Pythona kompletnie nie rozumieją. To jest humor dla intelektualistów. ** Źródło: artykuł ''Żadnych świętości'', „Machina” nr 9, grudzień 1996 == Cytaty z książki ''[[Beksińscy. Portret podwójny]]'' == * I gdyby było czym… to chyba bym się skończył. Miałem do wyboru tylko podcięcie sobie żył albo powieszenie się. Gaz odpadał, bo było za mało czasu. Z cięcia żył zrezygnowałem: gdyby mnie, nie daj Boże, uratowali, to potem mogłem się rozstać z samobójczymi myślami, a gdybym sobie pouszkadzał ścięgna, to mógłbym mieć bezwładne ręce do końca życia. Jak się już zabijać, to na dobre. Wieszanie odpadało z powodu braku haka – wyjście na balkon było skreślone – zimno! Tak więc przeżyłem, choć tarzałem się po łóżku, jęcząc i myśląc co tu ze sobą zrobić. * Jeżeli więcej nie napiszę, to znaczy, że strzeliłem w kalendarz. Już próbowałem dwa dni temu. * To był dla mnie koszmarny dzień. Straszny. Do tego zerwania doszła jeszcze straszliwa awantura ze starym, ból głowy, zła pogoda działająca destruktywnie na układ nerwowy, no i skończyło się wszystko próbą odejścia w zaświaty. * To, że w lutym tego roku chciałem się dwa razy utrupić, to było co innego. Pierwszy raz wynikało to z jakiejś wewnętrznej kalkulacji, po prostu czułem, że chyba To mi wypada zrobić. Ale dlaczego? Nie wiem. Nie zrobiłem tego jednak do końca, bo przylazł mój stary, który chyba intuicyjnie wyczuł, że coś takiego mi przyjdzie do głowy. Drugim razem sam zakręciłem gaz w kuchni, puknąłem się w czoło i powiedziałem sobie sam: co ci to da, idioto? Czy to cokolwiek zmieni? Dla mnie skończy mękę, ale... po co się spieszyć? Co jest po drugiej stronie? Może to prawda z tym piekłem, niebem i innymi bzdurami? Poczekamy, zobaczymy. (...) Ja chyba nigdy nie przestanę nienawidzić świata. Ale dlaczego, tego nie wiem. Może psychiatra mi to wyjaśni. To jest zupełnie bez sensu. Nienawidzę ludzi i świata [jak] ci, którzy albo są ułomni, albo biedni, albo w trudnych sytuacjach. Ja nie jestem ani kaleką, ani nie narzekam na brak forsy, jestem na studiach, mam fajnych starych, mieszkanie... więc na co mam narzekać? Skąd ta nienawiść? Przecież nikt mi niczego nie zrobił. Nie wiem, do licha, nie wiem. Wiem tylko, że ten jad we mnie siedzi. * Wczoraj cmentarz wyglądał wspaniale wieczorem: dosłownie pożar! Aż mnie korciło, aby skoczyć z okna. (...) Teraz myślę tylko jak Wilk Stepowy: ech, co mi tam... brzytwa! Ale zamiast brzytwy mówię sobie »gaz«. Mam już sporo taśmy do obklejenia okien i drzwi, a także pigułki nasenne. To będzie dopiero bal. Wyliczam sobie czas – chyba doba wystarczy? Jeżeli więc zacznę ok. 16 po południu, to gdy starzy zrobią alarmu następnego dnia wieczorem, to chyba już nie będzie się czym przejmować? No nic, optymistycznie kończę tym akcentem i pozdrawiam serdecznie. Hej dr Jimmy. * Wydaje mi się, że na tym przeklętym świecie jednego tylko brakuje: aby każdy miał prawo zastrzelić przynajmniej 10 osób na miesiąc. (...) Wiesz, chciałbym zdechnąć, aby dłużej nie żyć wśród tej bandy. Ale przed śmiercią chciałbym ich wszystkich usmażyć. Czy potępiasz mnie za te myśli? Mój stary powiedział, że każdy ma takie myśli. Nie wiem. Psychiatra nic na to nie powiedział. Ja uważam, że to nie jest normalne.... ==Opowieści z Krypty== * (…) odbywszy Podróż Antysentymentalną próbowałem zdjąć z nosa ciemne okulary i zacząć postrzegać monty-pythonowską rzeczywistość bardziej różowo. Ale słuchacze Trójki poczęli się niecierpliwić. Dlaczego pan jest taki wesoły? – pisano. Dlaczego w audycji nie ma już tylu wampirów, grobów, gotyku? l tak dalej. Poczułem się wtłaczany na siłę w pelerynę i zamykany w krypcie, szprycowany depresją i osaczony przez przeważające siły wyznawców widzących we mnie mizoginistycznego mesjasza z czarnym krukiem na ramieniu. Wszystko to bardzo ładnie wygląda, ale ja nie jestem Vincent Price. ** Źródło: felieton ''Solsbury Hill'', „Tylko Rock” nr 8 (84), sierpień 1998. * Nie jestem nacjonalistą i nic nie mam przeciwko różnym mniejszościom narodowym, ale w chwilach ekstremalnych przypomina mi się scena z Chińczykiem (z filmu ''Upadek''). Gdy dotknęła nas rodzinna tragedia, akt zgonu sporządzał medyk pochodzenia arabskiego. Nie dość, że był na bakier z polską ortografią (zamiast „aorta zstępująca” napisał „stepująca”), to jeszcze zaczął bezczelnie wciskać nam usługi jakiejś firmy pogrzebowej motywując to tym, że „zaoszczędzimy pieniądze”. Każde dziecko wie, że w grę nie wchodziło nasze dobro, lecz jego prywatny interes. Michael Douglas wziąłby do ręki baseballowy kij i powiedziałby: Żyjesz w moim kraju, więc naucz się łaskawie mojego języka, a z racji swojego zawodu miej przyzwoitość nie zarabiać na czyimś nieszczęściu. Następnie wskazałby mu drzwi i grzecznie zasugerował, że gdy kij wejdzie w bezpośrednie spotkanie III stopnia z nabiałem pana doktora, nie tylko zobaczy on Allaha, ale powie Ach! i sam zacznie stepować. ** Źródło: felieton ''The Michael Douglas syndrome'', „Tylko Rock” nr 1 (89), styczeń 1999. ** Zobacz też: [[Michael Douglas]] * Po namyśle doszedłem jednak do wniosku, że najbezpieczniej jest nie wychodzić z domu. A jeszcze lepiej nie czytać gazet, nie oglądać telewizji (poza filmami) i nie słuchać radia. Głupota otoczenia budzi w człowieku Michaela Douglasa. Zaś oglądając Bonda można jedynie odprężyć się psychicznie i żyć w błogiej – i bezpiecznej – nieświadomości otaczającej nas dżungli, którą kierują małpy uzbrojone w komputery. ** Źródło: felieton ''The Michael Douglas syndrome'', „Tylko Rock” nr 1 (89), styczeń 1999. * Stare mądre powiedzonko brzmi: jeśli mężczyzna po czterdziestce budzi się rano i nic go nie boli, to znaczy, że umarł. ** Źródło: felieton ''Seks dla dorastających'', „Tylko Rock” nr 2 (90), luty 1999. * Lubię horrory i wampiry, bawi mnie to wszystko, dobrze się czuję w tej scenerii – choć nie traktuję tego serio. ** Źródło: felieton ''Seks dla dorastających'', „Tylko Rock” nr 2 (90), luty 1999. * Jedna czytelniczka zarzuciła mi niedawno, że widzę w kobiecie tylko tyłek i cycki. To nie jest prawda. Przede wszystkim widzę naczynie interesownej podłości. Zawsze starałem się szukać czegoś poza wymienionymi wyżej atrybutami i nigdy nie udało mi się trafić na nic wartościowego. Prawie zawsze kończyło się to bólem serca i wieloletnią rekonwalescencją pod opieką Kruka z poematu Edgara Allana Poe, a także bólem głowy od papierosowego smrodu – dama bowiem nie wie, że z papierosem jest równie atrakcyjna jak z kapką wiszącą z nosa. ** Źródło: felieton ''Kobieta wąż'', „Tylko Rock” nr 3 (91), marzec 1999. * Podobno Heraklit stwierdził przed wiekami, że wszystko na świecie zmienne jest – panta rhei. Miał chyba jednak na myśli przemijanie czasu, a nie maniakalne przetwarzanie całego świata w ramach mody i niczym nie umotywowanego (poza chęcią zarobku) pościgu za czymś „nowym”. Bynajmniej nie neguję wynalazków! Jestem jednak zagorzałym antagonistą udziwniania urządzeń, które dawno już potwierdziły swoją skuteczność. Bowiem w efekcie otrzymujemy na przykład zegarek, który wskazuje ciśnienie atmosferyczne, podaje aktualny kurs walut, odbiera kilkanaście stacji telewizyjnych i radiowych, służy za kalkulator i wykałaczkę, pracuje nawet w wodzie o głębokości 300 m, ale nie odmierza czasu. ** Źródło: felieton ''Shit przyszłości'', „Tylko Rock” nr 5 (93), maj 1999. * Postaram się udowodnić, że kobieta jest bublem genetycznym, a dobry (?) Bóg w chwili jej stwarzania był chyba mocno pijany lub tak podniecony wizualnym efektem swoich mocy twórczych, że resztę kompletnie schrzanił. ** Źródło: felieton ''Kobieta wąż'', „Tylko Rock” nr 3 (91), marzec 1999. * Najwyższy już czas, żeby pingwin stojący na telewizorze eksplodował. ** Opis: lubiana przez Beksińskiego sentencja, nawiązująca do jednego ze skeczy grupy [[Monty Python]]a. ** Źródło: felieton ''Co by tu jeszcze spieprzyć'', „Tylko Rock” nr 6 (94), czerwiec 1999. * Jednak życie w bloku ma swoje dobre strony. Najlepszą jest to, że gdy zajmuje się lokal na X piętrze (lub na wszelkiej najwyższej kondygnacji), siadając na toalecie zawsze wali się na wszystkich pod spodem. To działa naprawdę oczyszczająco. ** Źródło: felieton ''Młotek człowiekowi sąsiadem'', „Tylko Rock” nr 7 (95), lipiec 1999. * Krótko mówiąc, kobieta = kłopoty + strata pieniędzy. A najlepszym przyjacielem człowieka jest telewizor, dzięki któremu można sobie oglądać bajki o wielkiej, wiecznej i wzajemnej miłości. W realnym świecie należy zachować ostrożność jak w dżungli. ** Źródło: felieton ''Kobieta wąż'', „Tylko Rock” nr 3 (91), marzec 1999. * Przed laty najgorsza była małpa. Tak nazwałem mieszkającego w pobliżu jednokomórkowca, który „uszczęśliwiał” mnie dyskotekowym łomotem o każdej porze. Najchętniej z rana. Stwierdziłem, że tylko małpy zdolne są zaczynać dzień od pseudomuzyki, która przenosi się przez ściany pod postacią równomiernego „łup łup łup”. Totalny brak wrażliwości, subtelności i poczucia estetyki. Małpa na szczęście chyba się wyprowadziła, albo zdechła na guza mózgu od słuchania tego gówna. W każdym razie od kilku lat dudnienia nie słychać. ** Źródło: felieton ''Młotek człowiekowi sąsiadem'', „Tylko Rock” nr 7 (95), lipiec 1999. * Zawsze intrygowała mnie w ludziach ta całkowicie niezrozumiała potrzeba nieustannego przemieszczania się z miejsca na miejsce bez wyraźnego powodu. Zamiast cieszyć się weekendem wolnym od pracy, wyjeżdżają na łono natury, gdzie gryzą ich komary, słońce przypieka na czerwono, a do spożywanego na trawie posiłku włażą mrówki i wpadają muchy. Albo jadą z ukradzioną komuś dziewczyną do Zakopanego, żeby romantycznie wdychać aromat owczych odchodów. Albo świadomie decydują się na potworne niewygody na tak zwanych działkach, gdzie żrą nadwęglone nad ogniem mięso, wdychają cuchnący dym z ogniska i śpią w iście spartańskich warunkach – podczas gdy wygodne mieszkanie z normalnym łóżkiem, łazienką z ciepłą wodą, telewizorem i lodówką stoi puste. Zboczeńcy, ani chybi! Zaś latem większość tego towarzystwa postanawia wyjechać na „wypoczynek”, z którego zawsze wraca się w stanie skrajnego wycieńczenia. ** Źródło: felieton ''Jaszczurka w bidecie'', „Tylko Rock” nr 8 (96), sierpień 1999. * Mój przyjaciel z lat licealnych, pan Waja, zacytował mi kiedyś Wielkiego Filozofa Nietzschego: Kto uważa ludzi za stado i ciągle przed nim ucieka, ten musi liczyć się z tym, że to stado dogoni go i weźmie na rogi. Następnie skonstatował: A niech mnie ch... biorą na rogi, ja ich p.... Podpisuję się pod tym. ** Źródło: felieton ''Simone Choule'', „Tylko Rock” nr 9 (97), wrzesień 1999. * Zaczynasz się czuć jak pod lupą. Dookoła czai się krwiożercze stado życzliwych osób. Poznawszy twoją wybrankę, rodzina radośnie gdacze, że „nareszcie się ustabilizujesz”. Analizujesz znaczenie tych słów i dochodzisz do wniosku, że chcą z ciebie zrobić taką jak oni kołtuńską glistę z maszynki do mięsa w The Wall. Wiedzą lepiej, czego ci potrzeba do szczęścia. Zaś najbliższa (?) osoba zaczyna ci wytykać, że twój świat to fikcja i że trzeba dołączyć do stada zachłystującego się pełnią życia przy kieliszku w zadymionym pubie. W zamian za miłość oferuje persyflaż (''Do you love me? Like I love you?''). Nie wystarczą sztuczne cycki, tytuł naukowy na uniwersytecie i koszulka z napisem „I’m not a piece of ass, I am a doctor” – trzeba naprawdę być czymś więcej. Ze zgrozą pojmujesz, z kim żyłeś przez ponad rok. Twój zamek marzeń staje w ogniu, a potem tonie w bagnie. ** Źródło: felieton ''Simone Choule'', „Tylko Rock” nr 9 (97), wrzesień 1999. * Zamykasz się w krypcie, zasłaniasz okna (żeby ciekawscy z sąsiedniego bloku nie zapuszczali sępiego spojrzenia swoich źrenic w twoje sanktuarium), nie otwierasz drzwi i nie odbierasz telefonów. Mimo to budzisz się któregoś dnia ze smakiem krwi w ustach i w panice odkrywasz, że wyrwano ci ząb (a może serce?). Ząb tkwi teraz w dziurze w ścianie, zaś twoja perła trafiła pod wieprzka. Nim się zorientujesz, już stoisz na parapecie. Is everybody in? The ceremony is about to begin. Jeszcze tylko malutki kroczek… i wpadniesz w mroczną czeluść szeroko rozwartych, wrzeszczących ust Simone Choule. ** Źródło: felieton ''Simone Choule'', „Tylko Rock” nr 9 (97), wrzesień 1999. * Spójrzmy więc wstecz i wspomnijmy to, dla czego warto było żyć. Kruk Edgara Allana Poe. Zamek Karmazynowego Króla. 17 minuta Ech Pink Floyd. James Bond. Nights In White Satin The Moody Blues. Adagio Albinioniego. Kobieta Wąż (The Reptile) w kwietniu 1970 roku – seans w sanockim kinie San, kiedy po raz pierwszy i ostatni bałem się na horrorze. Atom Heart Mother. Andante z Tria Es-dur Schuberta. Tom and Jerry. Coca-cola i ketchup. Rzygający grubas w Sensie życia wg Monthy Pythona. Czas apokalipsy. Drugi koncert Marillion w Gdańsku, gdy Fish śpiewał Lawendy „tylko” dla mnie i Anki. Clint Eastwood i scena z rondlem w westernie Joe Kidd. O fortuna – pierwsza pieśń z Carmina Burana Carla Orffa. Twin Peaks. Wizyta w Domu Kobiety Węża (Oakley Court pod Londynem). Wzruszenie, gdy przyszło mi zapowiedzieć koncert Petera Hammilla w Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy 14 października 1995. Miłość w czasach zarazy Marqueza. Lost Highway. Noc i poranek 31 maja 1998…<br />Wszystkie te chwile przepadną w czasie, jak łzy w deszczu. Pora umierać. ** Opis: felieton, który był ''de facto'' listem pożegnalnym Tomasza Beksińskiego, ostatnie zdanie pochodzi z filmu ''[[Łowca androidów]]''. ** Źródło: felieton ''Fin de siecle'', „Tylko Rock” nr 1 (101), styczeń 2000. ** Zobacz też: ''[[Joe Kidd]]'' ==O Tomaszu Beksińskim== * Ale wiem też, ile radości mógł Mu sprawić nawet jeden telefon, jeden list: odebrałem, zrozumiałem. I wiem też, ile takich otrzymywał. Dla twórcy nie ma bardziej uskrzydlających chwil. I tak na pewno było. Dlaczego nie dopisał ich do swojego przeraźliwie krótkiego zestawu powodów, dla których warto (było) żyć? Mam nadzieję, że nigdy nie będę musiał tego zrozumieć. ** Autor: [[Piotr Kaczkowski]], „Tylko Rock”, luty 2000. * Beksiński był strasznie zarozumiały – uważał, że jest najlepszy, zwłaszcza do filmów science fiction. I ja mu kiedyś, niestety, wygarnąłem, że tylko w swoim pojęciu jest takim dobrym tłumaczem, bo w moim jest wyjątkowo gównianym. ** Autor: [[Tomasz Knapik]] ** Źródło: Bartek Przybyszewski, [https://weekend.gazeta.pl/weekend/1,138262,16501674,Tomasz_Knapik___Wole_czytac_pornosy_niz_spoty_partyjne_.html ''Wolę czytać pornosy niż spoty partyjne'', weekend.gazeta.pl] * Ja jeden wiedziałem, jak jemu było ciężko, mimo iż był egoistą i egocentrykiem, tym niemniej charakteru się nie wybiera. Myślę, że chyba dobrze się stało, jak się stało. ** Autor: [[Zdzisław Beksiński]], ''[[Beksińscy. Portret podwójny]]'' * Ja sobie wyobrażałem, że przebrnę przez ten okres małego dziecka, którym się będzie zajmować moja żona, a ja będę miał kumpla, z którym będziemy mieli takie stosunki równe, będziemy się interesować tym samym, będziemy dyskutować. Tak go wychowywałem, z tą myślą. Tymczasem jakby się okazało, że z tego wcale nie to wyszło. Tego nie przewidziałem, że będzie niezadowolony z istnienia, z życia. ** Autor: [[Zdzisław Beksiński]], ''[[Beksińscy. Portret podwójny]]'' * Jeden z ostatnich czarodziejów. ** Autor: [[Marek Niedźwiecki]] ** Źródło: [https://wyborcza.pl/7,75517,32187693,myslisz-ze-to-co-tomek-beksinski-robil-w-audycjach-to-bylo.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta_Wyborcza&fbclid=IwdGRzaAMXW75jbGNrAxdbumV4dG4DYWVtAjExAAEew03iSJHXyLtElID47axMWvRnOHv48oIaXaMBM6Rf1nytiY9PKgSPLrw6O7U_aem_fngqplNg8rXYY41BJjWH-g wyborcza.pl] * Jedyne we wszechświecie co mu mogło kiedykolwiek pomóc, to gdyby nagle pojawiła się wysoka, zielonooka brunetka, zakochała się w nim, wyszła za mąż i dała dzieci. Widząc, jak wszyscy dookoła niego - którzy też długo byli samotni - jakoś sobie w końcu życie układają, wstępują w mniej lub bardziej udane związki, załamywał się. Żył w świecie swojej muzyki i filmów. ** Autorka: [[Anja Orthodox]] ** Źródło: [https://www.nosferatu.art.pl/ ''Tomasz Beksiński - Kronika zapowiedzianej śmierci - Marcin Prokop''] * Jego samobójstwo to nie był żaden spontan. On zawsze o tym mówił. Jak się z nim rozmawiało, to trudno było w to nie wierzyć. On mi kiedyś zamknął usta kompletnie, mówiąc: Anka, ty mi przestań tak truć. Jesteś moją przyjaciółką? Jestem. Szanujesz mnie? Oczywiście, że cię szanuję. No to szanuj moje decyzje i to, o czym ja mówię wielokrotnie. Wiem, czego chcę i to, że to się komuś nie podoba, to mam to w dupie. Szanuj mnie jako człowieka i szanuj moje decyzje. ** Autor: [[Anja Orthodox]] ** Źródło: [https://www.fakt.pl/plotki/tomasz-beksinski-napisal-do-przyjaciela-nie-widzialem-siebie-w-xxi-wieku/1emrt8k fakt.pl] * Jeśli ktoś już dwa razy bez skutku próbował odebrać sobie życie, jeśli w młodości spadła mu na głowę szafa, kiedy słuchał Black Sabbath, jeśli wyszedł cało z katastrofy samolotu w Rzeszowie, to naprawdę trudno uwierzyć, że rzeczywiście nie żyje. ** Autor: [[Marcin Prokop]], „Machina”, luty 2000 * Jeśli robi to 42-letni człowiek z takim bagażem doświadczeń, to można to zrozumieć. ** Autorka: [[Anja Orthodox]] ** Źródło: [https://www.nosferatu.art.pl/ ''Tomasz Beksiński - Kronika zapowiedzianej śmierci - Marcin Prokop''] * Na przykład obraz „Never more”, to mrugnięcie okiem do mojego syna, dla którego wiersz Edgara Allana Poe pod tym tytułem miał kiedyś wielkie znaczenie. ** Autor: [[Zdzisław Beksiński]] ** Źródło: [http://www.cialo-umysl-dusza.pl/strefa-dobrych-mysli/138-zdzislaw-beksinski-malowal-swoje-sny ''Zdzisław Beksiński: malował swoje sny'', „Konfrontacje”, 1989] ** Zobacz też: [[Edgar Allan Poe]] * Po 25 latach poszukiwań i ostatnim kopniaku stracił nadzieję ostatecznie. I to mi powiedział wtedy, w Wigilię, przez telefon. Chyba zastanawiał się, czy nie powiedzieć mi wszystkiego. Choć i tak, bez słów, zrozumiałam, nie odważyłam się powiedzieć „żegnaj”. Do końca miałam nadzieję. Taką beznadziejną nadzieję. ** Autor: [[Anja Orthodox]], „Tylko Rock”, luty 2000 * Ponieważ prawie od dzieciństwa myślał o samobójstwie, to pragnąc go przekonać, że końca nie ma sensu przyspieszać, bo i tak nastąpi, posłużyłem się historyjką, jak to człowiek płynie łódką w kierunku wodospadu, który ją i jego pochłonie, a w łódce jest do wyboru kaktus i fotel. Czy ma sens – mówiłem – by w oczekiwaniu na nieuchronny koniec siedzieć przez cały czas na kaktusie zamiast na fotelu? Odpowiedział mi wtedy, że on nie widzi w ogóle sensu w beznadziejnym oczekiwaniu i wyskoczy z łódki. ** Autor: [[Zdzisław Beksiński]], ''[[Beksińscy. Portret podwójny]]'' * Trzeba go podziwiać, że potrafił nagiąć rzeczywistość do siebie. Stworzyć sobie świat, w którym było mu wygodnie. Jeśli się z czymś nie zgadzał, to się nie zgadzał. Chciał jeść ostro, szedł do restauracji, w których robili mu ostro. Chciał pracować z takimi lektorami, a nie innymi, pracował tylko z tymi, których sam wybrał. Chciał nadawać muzykę taką a nie inną, tylko taka pojawiała się w jego audycjach. Do niczego nie można go było zmusić. ** Autor: [[Wojciech Szadkowski]] ** Źródło: Wiesław Weiss, ''Tomek Beksiński. Portret prawdziwy'', Vesper, Czerwonak 2016, s. 283. * To był mój najlepszy przyjaciel i takiego kogoś, jak on, to już nigdy w życiu nie miałam. Z Tomaszem ta więź była bardzo specyficzna. Żeby ktoś nie pomyślał, żadne męsko-damskie historie między nami nie miały miejsca, choć mam wrażenie, że na początku on się trochę podkochiwał we mnie. Później sam się z tego śmiał, mówiąc, jak on się bardzo cieszy, że jest obrzydliwie brodaty i dlatego ja nie będę go nawet próbowała uwodzić. Bo to, że on zgolił tę swoją brodę, to jest jak najbardziej moja zasługa. Trułam mu całe lata, aż w końcu zgolił. Byliśmy pokrewnymi duszami. Myśmy się uwielbiali. ** Autor: [[Anja Orthodox]] ** Źródło: [https://www.fakt.pl/plotki/tomasz-beksinski-napisal-do-przyjaciela-nie-widzialem-siebie-w-xxi-wieku/1emrt8k fakt.pl] * To, że ktoś kocha życie, nie znaczy, że każdy je kocha. On na pewno nie kochał. On z dużym wysiłkiem je kontynuował. ** Autor: [[Zdzisław Beksiński]] ** Źródło: [https://www.fakt.pl/plotki/tomasz-beksinski-napisal-do-przyjaciela-nie-widzialem-siebie-w-xxi-wieku/1emrt8k fakt.pl] * Tomek większość życia spędzał w czterech ścianach. Wstawał około 13, szedł na obiad, szedł do radia, wracał, oglądał filmy, siedział sam. ** Autor: Grzegorz Gajewski ** Źródło: [https://www.fakt.pl/plotki/tomasz-beksinski-napisal-do-przyjaciela-nie-widzialem-siebie-w-xxi-wieku/1emrt8k fakt.pl] * Wiele razy proponowałam Tomkowie, żeby gdzieś z nami pojechał. Nad morze, pod namiot. Ile czasu można siedzieć w tej betonowej chałupie?" Pod namiot??? Nie ma mowy, przecież nie ma tam łóżka, prysznica i kibla!!!!" Do wody nie wejdzie, bo się utopi.... (samobójca cholera!). ** Autorka: Marzanna ** Źródło: [https://boxfullofhoney.blogspot.com/2015/12/tomek-beksinski.html?m=1 blogspot.com] {{SORTUJ:Beksiński, Tomasz}} [[Kategoria:Polscy dziennikarze radiowi]] [[Kategoria:Polscy tłumacze]] [[Kategoria:Polscy prezenterzy radiowi]] [[Kategoria:Polscy dziennikarze muzyczni]] [[Kategoria:Polscy samobójcy]] evhg0hzbvkw0c274wz8rq61oc1dnv49 644159 644158 2026-06-16T20:06:31Z Nazwa1234 53893 /* O Tomaszu Beksińskim */ 644159 wikitext text/x-wiki '''[[w:Tomasz Beksiński|Tomasz Beksiński]]''' (1958–1999) – polski dziennikarz muzyczny, prezenter radiowy, tłumacz angielskojęzycznych list dialogowych (m.in. filmów [[Monty Python]]a i serii o [[James Bond|Jamesie Bondzie]]). Syn [[Zdzisław Beksiński|Zdzisława]]. [[Plik:Tomaszbeksinski.jpg|mały|{{center|Tomasz Beksiński}}]] {{wulgaryzmy}} == Wypowiedzi == * Ja się budzę po nocach i nie śpię, i tylko za każdym razem jak myślę dochodzę do jednej konkluzji: (...) zabić się. ** Źródło: ''Beksińscy. Album wideofoniczny'' * Może ja mam inną duszę, może powinienem żyć w innej epoce, może ja nie pasuję do tej epoki, może ja nie pasuję do tych ludzi. Jeżeli ja mam znowu wyjść z tej swojej skorupy, to mnie się nie chce. Ja się boję. ** Źródło: [https://www.fakt.pl/plotki/tomasz-beksinski-napisal-do-przyjaciela-nie-widzialem-siebie-w-xxi-wieku/1emrt8k fakt.pl] * Musisz zrozumieć, że moje życie jest moim życiem i tylko ja mam prawo zdecydować, czy chcę je kontynuować. [...] Ja już jestem martwy tato. To, co zrobię i do czego przygotowuję się od kilku miesięcy, będzie tylko postawieniem kropki nad i. [...] Żywię głęboką nadzieję, że się już nie obudzę. [...] Tego właśnie pragnę. ** Opis: do [[Zdzisław Beksiński|ojca]]. ** Źródło: [https://www.fakt.pl/plotki/tomasz-beksinski-napisal-do-przyjaciela-nie-widzialem-siebie-w-xxi-wieku/1emrt8k fakt.pl] * Najszczęśliwszym człowiekiem na świecie jest ten, który znajduje prawdziwą miłość. ** Źródło: ''Dziennik zapowiedzianej śmierci'' * Nie jestem wam wdzięczny za to, że żyję. Może ja właśnie jestem wkurwiony z tego powodu. I mam w związku z tym codziennie dziękować panu Bogu i wam za to, żeście mnie zrobili? A po jaką kurwę jeśli ja jestem z tego powodu nieszczęśliwy? ** Źródło: ''Beksińscy. Album wideofoniczny'' * Płyty King Crimson, Pink Floyd, Procol Harum, Black Sabbath i Genesis byty moją biblią, albo raczej, różnymi rozdziałami mojej biblii (…) Pewnie dlatego nigdy nie zacząłem pić ani palić, bo po co? Miałem muzykę! I teksty. ** Źródło: [https://kultura.onet.pl/muzyka/wywiady-i-artykuly/tomasz-beksinski-kim-byl-co-wiemy-o-jego-rodzinie-pracy-zyciu/4xbqnf4?utm_source=chatgpt.com kultura.onet.pl] * Wracam do domu i czekam na następny poniedziałek i nienawidzę każdej sekundy. ** Źródło: ''Beksińscy. Album wideofoniczny'' * Wskazówki nieubłaganie odmierzają czas. Do umownego końca stulecia i tysiąclecia pozostały niespełna trzy tygodnie. Czy zdają sobie Państwo sprawę z tego, że spotykamy się po raz ostatni w latach dziewięćdziesiątych dwudziestego stulecia? I w ogóle może to być nasze ostatnie spotkanie, nie wiadomo, co się wydarzy... ** Opis: słowa wypowiedziane podczas ostatniej audycji Tomasza Beksińskiego, przed jego [[samobójstwo|samobójczą śmiercią]]. ** Źródło: [https://muzyka.interia.pl/mocny-temat/news-tak-tomasz-beksinski-pozegnal-sie-z-fanami-ostatnia-audycja,nId,20356386 muzyka.interia.pl] * Wyobraźcie sobie dom, w którym jest wszystko to, co tu widać. Co z tego, że to wszystko kurwa tu stoi, jeżeli to jest martwe, bo nie ma prądu. I na co mi to wszystko? O dupę to rozbić, bo nie ma tego prądu, czyli nie ma tego, co ja chciałem mieć w życiu, czyli szczęśliwej miłości. ** Źródło: [https://www.fakt.pl/plotki/tomasz-beksinski-napisal-do-przyjaciela-nie-widzialem-siebie-w-xxi-wieku/1emrt8k fakt.pl] * Zasrane jest to wszystko co mnie otacza, i to co robię i moje życie. ** Źródło: ''Beksińscy. Album wideofoniczny'' * Żeby złapać humor Pythonów, trzeba mieć dystans do wielu rzeczy, a przede wszystkim do samego siebie. Znam ludzi, którzy Monty Pythona kompletnie nie rozumieją. To jest humor dla intelektualistów. ** Źródło: artykuł ''Żadnych świętości'', „Machina” nr 9, grudzień 1996 == Cytaty z książki ''[[Beksińscy. Portret podwójny]]'' == * I gdyby było czym… to chyba bym się skończył. Miałem do wyboru tylko podcięcie sobie żył albo powieszenie się. Gaz odpadał, bo było za mało czasu. Z cięcia żył zrezygnowałem: gdyby mnie, nie daj Boże, uratowali, to potem mogłem się rozstać z samobójczymi myślami, a gdybym sobie pouszkadzał ścięgna, to mógłbym mieć bezwładne ręce do końca życia. Jak się już zabijać, to na dobre. Wieszanie odpadało z powodu braku haka – wyjście na balkon było skreślone – zimno! Tak więc przeżyłem, choć tarzałem się po łóżku, jęcząc i myśląc co tu ze sobą zrobić. * Jeżeli więcej nie napiszę, to znaczy, że strzeliłem w kalendarz. Już próbowałem dwa dni temu. * To był dla mnie koszmarny dzień. Straszny. Do tego zerwania doszła jeszcze straszliwa awantura ze starym, ból głowy, zła pogoda działająca destruktywnie na układ nerwowy, no i skończyło się wszystko próbą odejścia w zaświaty. * To, że w lutym tego roku chciałem się dwa razy utrupić, to było co innego. Pierwszy raz wynikało to z jakiejś wewnętrznej kalkulacji, po prostu czułem, że chyba To mi wypada zrobić. Ale dlaczego? Nie wiem. Nie zrobiłem tego jednak do końca, bo przylazł mój stary, który chyba intuicyjnie wyczuł, że coś takiego mi przyjdzie do głowy. Drugim razem sam zakręciłem gaz w kuchni, puknąłem się w czoło i powiedziałem sobie sam: co ci to da, idioto? Czy to cokolwiek zmieni? Dla mnie skończy mękę, ale... po co się spieszyć? Co jest po drugiej stronie? Może to prawda z tym piekłem, niebem i innymi bzdurami? Poczekamy, zobaczymy. (...) Ja chyba nigdy nie przestanę nienawidzić świata. Ale dlaczego, tego nie wiem. Może psychiatra mi to wyjaśni. To jest zupełnie bez sensu. Nienawidzę ludzi i świata [jak] ci, którzy albo są ułomni, albo biedni, albo w trudnych sytuacjach. Ja nie jestem ani kaleką, ani nie narzekam na brak forsy, jestem na studiach, mam fajnych starych, mieszkanie... więc na co mam narzekać? Skąd ta nienawiść? Przecież nikt mi niczego nie zrobił. Nie wiem, do licha, nie wiem. Wiem tylko, że ten jad we mnie siedzi. * Wczoraj cmentarz wyglądał wspaniale wieczorem: dosłownie pożar! Aż mnie korciło, aby skoczyć z okna. (...) Teraz myślę tylko jak Wilk Stepowy: ech, co mi tam... brzytwa! Ale zamiast brzytwy mówię sobie »gaz«. Mam już sporo taśmy do obklejenia okien i drzwi, a także pigułki nasenne. To będzie dopiero bal. Wyliczam sobie czas – chyba doba wystarczy? Jeżeli więc zacznę ok. 16 po południu, to gdy starzy zrobią alarmu następnego dnia wieczorem, to chyba już nie będzie się czym przejmować? No nic, optymistycznie kończę tym akcentem i pozdrawiam serdecznie. Hej dr Jimmy. * Wydaje mi się, że na tym przeklętym świecie jednego tylko brakuje: aby każdy miał prawo zastrzelić przynajmniej 10 osób na miesiąc. (...) Wiesz, chciałbym zdechnąć, aby dłużej nie żyć wśród tej bandy. Ale przed śmiercią chciałbym ich wszystkich usmażyć. Czy potępiasz mnie za te myśli? Mój stary powiedział, że każdy ma takie myśli. Nie wiem. Psychiatra nic na to nie powiedział. Ja uważam, że to nie jest normalne.... ==Opowieści z Krypty== * (…) odbywszy Podróż Antysentymentalną próbowałem zdjąć z nosa ciemne okulary i zacząć postrzegać monty-pythonowską rzeczywistość bardziej różowo. Ale słuchacze Trójki poczęli się niecierpliwić. Dlaczego pan jest taki wesoły? – pisano. Dlaczego w audycji nie ma już tylu wampirów, grobów, gotyku? l tak dalej. Poczułem się wtłaczany na siłę w pelerynę i zamykany w krypcie, szprycowany depresją i osaczony przez przeważające siły wyznawców widzących we mnie mizoginistycznego mesjasza z czarnym krukiem na ramieniu. Wszystko to bardzo ładnie wygląda, ale ja nie jestem Vincent Price. ** Źródło: felieton ''Solsbury Hill'', „Tylko Rock” nr 8 (84), sierpień 1998. * Nie jestem nacjonalistą i nic nie mam przeciwko różnym mniejszościom narodowym, ale w chwilach ekstremalnych przypomina mi się scena z Chińczykiem (z filmu ''Upadek''). Gdy dotknęła nas rodzinna tragedia, akt zgonu sporządzał medyk pochodzenia arabskiego. Nie dość, że był na bakier z polską ortografią (zamiast „aorta zstępująca” napisał „stepująca”), to jeszcze zaczął bezczelnie wciskać nam usługi jakiejś firmy pogrzebowej motywując to tym, że „zaoszczędzimy pieniądze”. Każde dziecko wie, że w grę nie wchodziło nasze dobro, lecz jego prywatny interes. Michael Douglas wziąłby do ręki baseballowy kij i powiedziałby: Żyjesz w moim kraju, więc naucz się łaskawie mojego języka, a z racji swojego zawodu miej przyzwoitość nie zarabiać na czyimś nieszczęściu. Następnie wskazałby mu drzwi i grzecznie zasugerował, że gdy kij wejdzie w bezpośrednie spotkanie III stopnia z nabiałem pana doktora, nie tylko zobaczy on Allaha, ale powie Ach! i sam zacznie stepować. ** Źródło: felieton ''The Michael Douglas syndrome'', „Tylko Rock” nr 1 (89), styczeń 1999. ** Zobacz też: [[Michael Douglas]] * Po namyśle doszedłem jednak do wniosku, że najbezpieczniej jest nie wychodzić z domu. A jeszcze lepiej nie czytać gazet, nie oglądać telewizji (poza filmami) i nie słuchać radia. Głupota otoczenia budzi w człowieku Michaela Douglasa. Zaś oglądając Bonda można jedynie odprężyć się psychicznie i żyć w błogiej – i bezpiecznej – nieświadomości otaczającej nas dżungli, którą kierują małpy uzbrojone w komputery. ** Źródło: felieton ''The Michael Douglas syndrome'', „Tylko Rock” nr 1 (89), styczeń 1999. * Stare mądre powiedzonko brzmi: jeśli mężczyzna po czterdziestce budzi się rano i nic go nie boli, to znaczy, że umarł. ** Źródło: felieton ''Seks dla dorastających'', „Tylko Rock” nr 2 (90), luty 1999. * Lubię horrory i wampiry, bawi mnie to wszystko, dobrze się czuję w tej scenerii – choć nie traktuję tego serio. ** Źródło: felieton ''Seks dla dorastających'', „Tylko Rock” nr 2 (90), luty 1999. * Jedna czytelniczka zarzuciła mi niedawno, że widzę w kobiecie tylko tyłek i cycki. To nie jest prawda. Przede wszystkim widzę naczynie interesownej podłości. Zawsze starałem się szukać czegoś poza wymienionymi wyżej atrybutami i nigdy nie udało mi się trafić na nic wartościowego. Prawie zawsze kończyło się to bólem serca i wieloletnią rekonwalescencją pod opieką Kruka z poematu Edgara Allana Poe, a także bólem głowy od papierosowego smrodu – dama bowiem nie wie, że z papierosem jest równie atrakcyjna jak z kapką wiszącą z nosa. ** Źródło: felieton ''Kobieta wąż'', „Tylko Rock” nr 3 (91), marzec 1999. * Podobno Heraklit stwierdził przed wiekami, że wszystko na świecie zmienne jest – panta rhei. Miał chyba jednak na myśli przemijanie czasu, a nie maniakalne przetwarzanie całego świata w ramach mody i niczym nie umotywowanego (poza chęcią zarobku) pościgu za czymś „nowym”. Bynajmniej nie neguję wynalazków! Jestem jednak zagorzałym antagonistą udziwniania urządzeń, które dawno już potwierdziły swoją skuteczność. Bowiem w efekcie otrzymujemy na przykład zegarek, który wskazuje ciśnienie atmosferyczne, podaje aktualny kurs walut, odbiera kilkanaście stacji telewizyjnych i radiowych, służy za kalkulator i wykałaczkę, pracuje nawet w wodzie o głębokości 300 m, ale nie odmierza czasu. ** Źródło: felieton ''Shit przyszłości'', „Tylko Rock” nr 5 (93), maj 1999. * Postaram się udowodnić, że kobieta jest bublem genetycznym, a dobry (?) Bóg w chwili jej stwarzania był chyba mocno pijany lub tak podniecony wizualnym efektem swoich mocy twórczych, że resztę kompletnie schrzanił. ** Źródło: felieton ''Kobieta wąż'', „Tylko Rock” nr 3 (91), marzec 1999. * Najwyższy już czas, żeby pingwin stojący na telewizorze eksplodował. ** Opis: lubiana przez Beksińskiego sentencja, nawiązująca do jednego ze skeczy grupy [[Monty Python]]a. ** Źródło: felieton ''Co by tu jeszcze spieprzyć'', „Tylko Rock” nr 6 (94), czerwiec 1999. * Jednak życie w bloku ma swoje dobre strony. Najlepszą jest to, że gdy zajmuje się lokal na X piętrze (lub na wszelkiej najwyższej kondygnacji), siadając na toalecie zawsze wali się na wszystkich pod spodem. To działa naprawdę oczyszczająco. ** Źródło: felieton ''Młotek człowiekowi sąsiadem'', „Tylko Rock” nr 7 (95), lipiec 1999. * Krótko mówiąc, kobieta = kłopoty + strata pieniędzy. A najlepszym przyjacielem człowieka jest telewizor, dzięki któremu można sobie oglądać bajki o wielkiej, wiecznej i wzajemnej miłości. W realnym świecie należy zachować ostrożność jak w dżungli. ** Źródło: felieton ''Kobieta wąż'', „Tylko Rock” nr 3 (91), marzec 1999. * Przed laty najgorsza była małpa. Tak nazwałem mieszkającego w pobliżu jednokomórkowca, który „uszczęśliwiał” mnie dyskotekowym łomotem o każdej porze. Najchętniej z rana. Stwierdziłem, że tylko małpy zdolne są zaczynać dzień od pseudomuzyki, która przenosi się przez ściany pod postacią równomiernego „łup łup łup”. Totalny brak wrażliwości, subtelności i poczucia estetyki. Małpa na szczęście chyba się wyprowadziła, albo zdechła na guza mózgu od słuchania tego gówna. W każdym razie od kilku lat dudnienia nie słychać. ** Źródło: felieton ''Młotek człowiekowi sąsiadem'', „Tylko Rock” nr 7 (95), lipiec 1999. * Zawsze intrygowała mnie w ludziach ta całkowicie niezrozumiała potrzeba nieustannego przemieszczania się z miejsca na miejsce bez wyraźnego powodu. Zamiast cieszyć się weekendem wolnym od pracy, wyjeżdżają na łono natury, gdzie gryzą ich komary, słońce przypieka na czerwono, a do spożywanego na trawie posiłku włażą mrówki i wpadają muchy. Albo jadą z ukradzioną komuś dziewczyną do Zakopanego, żeby romantycznie wdychać aromat owczych odchodów. Albo świadomie decydują się na potworne niewygody na tak zwanych działkach, gdzie żrą nadwęglone nad ogniem mięso, wdychają cuchnący dym z ogniska i śpią w iście spartańskich warunkach – podczas gdy wygodne mieszkanie z normalnym łóżkiem, łazienką z ciepłą wodą, telewizorem i lodówką stoi puste. Zboczeńcy, ani chybi! Zaś latem większość tego towarzystwa postanawia wyjechać na „wypoczynek”, z którego zawsze wraca się w stanie skrajnego wycieńczenia. ** Źródło: felieton ''Jaszczurka w bidecie'', „Tylko Rock” nr 8 (96), sierpień 1999. * Mój przyjaciel z lat licealnych, pan Waja, zacytował mi kiedyś Wielkiego Filozofa Nietzschego: Kto uważa ludzi za stado i ciągle przed nim ucieka, ten musi liczyć się z tym, że to stado dogoni go i weźmie na rogi. Następnie skonstatował: A niech mnie ch... biorą na rogi, ja ich p.... Podpisuję się pod tym. ** Źródło: felieton ''Simone Choule'', „Tylko Rock” nr 9 (97), wrzesień 1999. * Zaczynasz się czuć jak pod lupą. Dookoła czai się krwiożercze stado życzliwych osób. Poznawszy twoją wybrankę, rodzina radośnie gdacze, że „nareszcie się ustabilizujesz”. Analizujesz znaczenie tych słów i dochodzisz do wniosku, że chcą z ciebie zrobić taką jak oni kołtuńską glistę z maszynki do mięsa w The Wall. Wiedzą lepiej, czego ci potrzeba do szczęścia. Zaś najbliższa (?) osoba zaczyna ci wytykać, że twój świat to fikcja i że trzeba dołączyć do stada zachłystującego się pełnią życia przy kieliszku w zadymionym pubie. W zamian za miłość oferuje persyflaż (''Do you love me? Like I love you?''). Nie wystarczą sztuczne cycki, tytuł naukowy na uniwersytecie i koszulka z napisem „I’m not a piece of ass, I am a doctor” – trzeba naprawdę być czymś więcej. Ze zgrozą pojmujesz, z kim żyłeś przez ponad rok. Twój zamek marzeń staje w ogniu, a potem tonie w bagnie. ** Źródło: felieton ''Simone Choule'', „Tylko Rock” nr 9 (97), wrzesień 1999. * Zamykasz się w krypcie, zasłaniasz okna (żeby ciekawscy z sąsiedniego bloku nie zapuszczali sępiego spojrzenia swoich źrenic w twoje sanktuarium), nie otwierasz drzwi i nie odbierasz telefonów. Mimo to budzisz się któregoś dnia ze smakiem krwi w ustach i w panice odkrywasz, że wyrwano ci ząb (a może serce?). Ząb tkwi teraz w dziurze w ścianie, zaś twoja perła trafiła pod wieprzka. Nim się zorientujesz, już stoisz na parapecie. Is everybody in? The ceremony is about to begin. Jeszcze tylko malutki kroczek… i wpadniesz w mroczną czeluść szeroko rozwartych, wrzeszczących ust Simone Choule. ** Źródło: felieton ''Simone Choule'', „Tylko Rock” nr 9 (97), wrzesień 1999. * Spójrzmy więc wstecz i wspomnijmy to, dla czego warto było żyć. Kruk Edgara Allana Poe. Zamek Karmazynowego Króla. 17 minuta Ech Pink Floyd. James Bond. Nights In White Satin The Moody Blues. Adagio Albinioniego. Kobieta Wąż (The Reptile) w kwietniu 1970 roku – seans w sanockim kinie San, kiedy po raz pierwszy i ostatni bałem się na horrorze. Atom Heart Mother. Andante z Tria Es-dur Schuberta. Tom and Jerry. Coca-cola i ketchup. Rzygający grubas w Sensie życia wg Monthy Pythona. Czas apokalipsy. Drugi koncert Marillion w Gdańsku, gdy Fish śpiewał Lawendy „tylko” dla mnie i Anki. Clint Eastwood i scena z rondlem w westernie Joe Kidd. O fortuna – pierwsza pieśń z Carmina Burana Carla Orffa. Twin Peaks. Wizyta w Domu Kobiety Węża (Oakley Court pod Londynem). Wzruszenie, gdy przyszło mi zapowiedzieć koncert Petera Hammilla w Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy 14 października 1995. Miłość w czasach zarazy Marqueza. Lost Highway. Noc i poranek 31 maja 1998…<br />Wszystkie te chwile przepadną w czasie, jak łzy w deszczu. Pora umierać. ** Opis: felieton, który był ''de facto'' listem pożegnalnym Tomasza Beksińskiego, ostatnie zdanie pochodzi z filmu ''[[Łowca androidów]]''. ** Źródło: felieton ''Fin de siecle'', „Tylko Rock” nr 1 (101), styczeń 2000. ** Zobacz też: ''[[Joe Kidd]]'' ==O Tomaszu Beksińskim== * Ale wiem też, ile radości mógł Mu sprawić nawet jeden telefon, jeden list: odebrałem, zrozumiałem. I wiem też, ile takich otrzymywał. Dla twórcy nie ma bardziej uskrzydlających chwil. I tak na pewno było. Dlaczego nie dopisał ich do swojego przeraźliwie krótkiego zestawu powodów, dla których warto (było) żyć? Mam nadzieję, że nigdy nie będę musiał tego zrozumieć. ** Autor: [[Piotr Kaczkowski]], „Tylko Rock”, luty 2000. * Beksiński był strasznie zarozumiały – uważał, że jest najlepszy, zwłaszcza do filmów science fiction. I ja mu kiedyś, niestety, wygarnąłem, że tylko w swoim pojęciu jest takim dobrym tłumaczem, bo w moim jest wyjątkowo gównianym. ** Autor: [[Tomasz Knapik]] ** Źródło: Bartek Przybyszewski, [https://weekend.gazeta.pl/weekend/1,138262,16501674,Tomasz_Knapik___Wole_czytac_pornosy_niz_spoty_partyjne_.html ''Wolę czytać pornosy niż spoty partyjne'', weekend.gazeta.pl] * Ja jeden wiedziałem, jak jemu było ciężko, mimo iż był egoistą i egocentrykiem, tym niemniej charakteru się nie wybiera. Myślę, że chyba dobrze się stało, jak się stało. ** Autor: [[Zdzisław Beksiński]], ''[[Beksińscy. Portret podwójny]]'' * Ja sobie wyobrażałem, że przebrnę przez ten okres małego dziecka, którym się będzie zajmować moja żona, a ja będę miał kumpla, z którym będziemy mieli takie stosunki równe, będziemy się interesować tym samym, będziemy dyskutować. Tak go wychowywałem, z tą myślą. Tymczasem jakby się okazało, że z tego wcale nie to wyszło. Tego nie przewidziałem, że będzie niezadowolony z istnienia, z życia. ** Autor: [[Zdzisław Beksiński]], ''[[Beksińscy. Portret podwójny]]'' * Jeden z ostatnich czarodziejów. ** Autor: [[Marek Niedźwiecki]] ** Źródło: [https://wyborcza.pl/7,75517,32187693,myslisz-ze-to-co-tomek-beksinski-robil-w-audycjach-to-bylo.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta_Wyborcza&fbclid=IwdGRzaAMXW75jbGNrAxdbumV4dG4DYWVtAjExAAEew03iSJHXyLtElID47axMWvRnOHv48oIaXaMBM6Rf1nytiY9PKgSPLrw6O7U_aem_fngqplNg8rXYY41BJjWH-g wyborcza.pl] * Jedyne we wszechświecie co mu mogło kiedykolwiek pomóc, to gdyby nagle pojawiła się wysoka, zielonooka brunetka, zakochała się w nim, wyszła za mąż i dała dzieci. Widząc, jak wszyscy dookoła niego - którzy też długo byli samotni - jakoś sobie w końcu życie układają, wstępują w mniej lub bardziej udane związki, załamywał się. Żył w świecie swojej muzyki i filmów. ** Autorka: [[Anja Orthodox]] ** Źródło: [https://www.nosferatu.art.pl/ ''Tomasz Beksiński - Kronika zapowiedzianej śmierci - Marcin Prokop''] * Jego samobójstwo to nie był żaden spontan. On zawsze o tym mówił. Jak się z nim rozmawiało, to trudno było w to nie wierzyć. On mi kiedyś zamknął usta kompletnie, mówiąc: Anka, ty mi przestań tak truć. Jesteś moją przyjaciółką? Jestem. Szanujesz mnie? Oczywiście, że cię szanuję. No to szanuj moje decyzje i to, o czym ja mówię wielokrotnie. Wiem, czego chcę i to, że to się komuś nie podoba, to mam to w dupie. Szanuj mnie jako człowieka i szanuj moje decyzje. ** Autor: [[Anja Orthodox]] ** Źródło: [https://www.fakt.pl/plotki/tomasz-beksinski-napisal-do-przyjaciela-nie-widzialem-siebie-w-xxi-wieku/1emrt8k fakt.pl] * Jeśli ktoś już dwa razy bez skutku próbował odebrać sobie życie, jeśli w młodości spadła mu na głowę szafa, kiedy słuchał Black Sabbath, jeśli wyszedł cało z katastrofy samolotu w Rzeszowie, to naprawdę trudno uwierzyć, że rzeczywiście nie żyje. ** Autor: [[Marcin Prokop]], „Machina”, luty 2000 * Jeśli robi to 42-letni człowiek z takim bagażem doświadczeń, to można to zrozumieć. ** Autorka: [[Anja Orthodox]] ** Źródło: [https://www.nosferatu.art.pl/ ''Tomasz Beksiński - Kronika zapowiedzianej śmierci - Marcin Prokop''] * Kiedyś, gdy wrzeszczał na matkę, ojciec nie wytrzymał, wyskoczył z pracowni i krzyczy: »Jak ci się nie podoba, gówniarzu, to wypierdalaj«. A on: »Tak? To idę się zabić«. I od razu wszyscy byli w kucki: »Tomuś się zabije, spokojnie, Tomeczku«”. ** Autor: Grzegorz Gajewski, ''[[Beksińscy. Portret podwójny]]'' * Na przykład obraz „Never more”, to mrugnięcie okiem do mojego syna, dla którego wiersz Edgara Allana Poe pod tym tytułem miał kiedyś wielkie znaczenie. ** Autor: [[Zdzisław Beksiński]] ** Źródło: [http://www.cialo-umysl-dusza.pl/strefa-dobrych-mysli/138-zdzislaw-beksinski-malowal-swoje-sny ''Zdzisław Beksiński: malował swoje sny'', „Konfrontacje”, 1989] ** Zobacz też: [[Edgar Allan Poe]] * Po 25 latach poszukiwań i ostatnim kopniaku stracił nadzieję ostatecznie. I to mi powiedział wtedy, w Wigilię, przez telefon. Chyba zastanawiał się, czy nie powiedzieć mi wszystkiego. Choć i tak, bez słów, zrozumiałam, nie odważyłam się powiedzieć „żegnaj”. Do końca miałam nadzieję. Taką beznadziejną nadzieję. ** Autor: [[Anja Orthodox]], „Tylko Rock”, luty 2000 * Ponieważ prawie od dzieciństwa myślał o samobójstwie, to pragnąc go przekonać, że końca nie ma sensu przyspieszać, bo i tak nastąpi, posłużyłem się historyjką, jak to człowiek płynie łódką w kierunku wodospadu, który ją i jego pochłonie, a w łódce jest do wyboru kaktus i fotel. Czy ma sens – mówiłem – by w oczekiwaniu na nieuchronny koniec siedzieć przez cały czas na kaktusie zamiast na fotelu? Odpowiedział mi wtedy, że on nie widzi w ogóle sensu w beznadziejnym oczekiwaniu i wyskoczy z łódki. ** Autor: [[Zdzisław Beksiński]], ''[[Beksińscy. Portret podwójny]]'' * Trzeba go podziwiać, że potrafił nagiąć rzeczywistość do siebie. Stworzyć sobie świat, w którym było mu wygodnie. Jeśli się z czymś nie zgadzał, to się nie zgadzał. Chciał jeść ostro, szedł do restauracji, w których robili mu ostro. Chciał pracować z takimi lektorami, a nie innymi, pracował tylko z tymi, których sam wybrał. Chciał nadawać muzykę taką a nie inną, tylko taka pojawiała się w jego audycjach. Do niczego nie można go było zmusić. ** Autor: [[Wojciech Szadkowski]] ** Źródło: Wiesław Weiss, ''Tomek Beksiński. Portret prawdziwy'', Vesper, Czerwonak 2016, s. 283. * To był mój najlepszy przyjaciel i takiego kogoś, jak on, to już nigdy w życiu nie miałam. Z Tomaszem ta więź była bardzo specyficzna. Żeby ktoś nie pomyślał, żadne męsko-damskie historie między nami nie miały miejsca, choć mam wrażenie, że na początku on się trochę podkochiwał we mnie. Później sam się z tego śmiał, mówiąc, jak on się bardzo cieszy, że jest obrzydliwie brodaty i dlatego ja nie będę go nawet próbowała uwodzić. Bo to, że on zgolił tę swoją brodę, to jest jak najbardziej moja zasługa. Trułam mu całe lata, aż w końcu zgolił. Byliśmy pokrewnymi duszami. Myśmy się uwielbiali. ** Autor: [[Anja Orthodox]] ** Źródło: [https://www.fakt.pl/plotki/tomasz-beksinski-napisal-do-przyjaciela-nie-widzialem-siebie-w-xxi-wieku/1emrt8k fakt.pl] * To, że ktoś kocha życie, nie znaczy, że każdy je kocha. On na pewno nie kochał. On z dużym wysiłkiem je kontynuował. ** Autor: [[Zdzisław Beksiński]] ** Źródło: [https://www.fakt.pl/plotki/tomasz-beksinski-napisal-do-przyjaciela-nie-widzialem-siebie-w-xxi-wieku/1emrt8k fakt.pl] * Tomek większość życia spędzał w czterech ścianach. Wstawał około 13, szedł na obiad, szedł do radia, wracał, oglądał filmy, siedział sam. ** Autor: Grzegorz Gajewski ** Źródło: [https://www.fakt.pl/plotki/tomasz-beksinski-napisal-do-przyjaciela-nie-widzialem-siebie-w-xxi-wieku/1emrt8k fakt.pl] * Wiele razy proponowałam Tomkowie, żeby gdzieś z nami pojechał. Nad morze, pod namiot. Ile czasu można siedzieć w tej betonowej chałupie?" Pod namiot??? Nie ma mowy, przecież nie ma tam łóżka, prysznica i kibla!!!!" Do wody nie wejdzie, bo się utopi.... (samobójca cholera!). ** Autorka: Marzanna ** Źródło: [https://boxfullofhoney.blogspot.com/2015/12/tomek-beksinski.html?m=1 blogspot.com] {{SORTUJ:Beksiński, Tomasz}} [[Kategoria:Polscy dziennikarze radiowi]] [[Kategoria:Polscy tłumacze]] [[Kategoria:Polscy prezenterzy radiowi]] [[Kategoria:Polscy dziennikarze muzyczni]] [[Kategoria:Polscy samobójcy]] c2ltjgzazd12yf81tvey2mquohx7k3h Cierpienia młodego Wertera 0 9483 644172 612592 2026-06-16T23:48:12Z Nazwa1234 53893 /* */ 644172 wikitext text/x-wiki '''[[w:Cierpienia młodego Wertera|Cierpienia młodego Wertera]]''' (niem. ''Die Leiden des jungen Werthers'') – powieść epistolarna napisana przez [[Johann Wolfgang von Goethe|Johanna Wolfganga von Goethego]], opublikowana w roku 1774. Książka ta przyniosła Goethemu wielką sławę, to właśnie dzięki niej przestał być anonimowym pisarzem. Tłumaczenie: [[Franciszek Mirandola]]. [[Plik:PL Goethe - Cierpienia młodego Wertera.djvu|mały|{{center|Strona tytułowa wydania polskiego}}]] * Będę używał teraźniejszości i niech się stanie przeszłością, co minęło. * Bóg świadkiem, że kładę się często z pragnieniem, a nawet czasem z nadzieją niezbudzenia się wcale. A rano otwieram oczy, spostrzegam słońce i czuję się nieszczęśliwym. * Czasami nie rozumiem wprost, jak może i śmie kochać ją inny, gdy to ja przecież kocham ją tak wyłącznie, szczerze i bezwzględnie, że nic innego nie znam, nie wiem i nie mam poza nią jedyną. * Czuję, że mnie kocha! Kocha mnie!... O, jakiejże przez to sam dla siebie nabrałem wartości... o jakże sam siebie ubóstwiam, od chwili, kiedy mnie ona kocha? * Czymże jest, Wilhelmie, sercom naszym świat bez miłości? Tym zapewne, czym byłaby bez światła latarnia magiczna. Ledwo wstawisz w nią lampkę, natomiast jawią się na białej ścianie barwne obrazy! A choćby były one tylko przelotnymi złudami, to jednak są nam szczęściem, stoimy jak młodziki i z zachwytem patrzymy na to cudowne zjawisko. * Czyż musiało tak być, że to, co tworzy szczęście człowieka, stało się znów źródłem jego cierpienia? * Dobrze, droga Loto, wszystko załatwię i uczynię, co tylko chcesz, dawaj mi zleceń jak najwięcej. O jedno cię tylko proszę, oto nie zasypuj piaskiem atramentu na karteczkach, jakie mi posyłasz. Dzisiaj przywarłem ustami do twego pisma i teraz zgrzyta mi piasek w zębach. * Jakże, podczas gdy mówiła, poiłem się blaskiem jej czarnych oczu! Jakże pociągały mą duszę żywe jej usta i świeże policzki, jakże wtapiałem się w cudną treść jej słów, nie słysząc nawet często wyrażeń, w jakie przybierała swe myśli! * Jakże trudno na tym świecie człowiekowi zrozumieć drugiego człowieka. * Mam tak wiele, a uczucie dla niej pochłania wszystko; mam tak wiele, a bez niej wszystko staje się niczym. * Modlę się już tylko do niej, wyobraźni mej jawi się wyłącznie tylko jej postać i dostrzegam o tyle jeno cały świat, o ile stoi w jakimś do niej stosunku. * Najszczęśliwsi są ci, którzy, podobnie dzieciom, żyją z dnia na dzień, włóczą za sobą lalkę, rozbierają ją i z wielkim szacunkiem skradają się koło szuflady, w której mama zamknęła łakocie, a gdy wreszcie dostaną, czego pragną, zjadają to z pełnymi usty i wołają: Jeszcze! – To są najszczęśliwsze istoty! * Nie jestem jednak w stanie uzmysłowić ci inaczej jej doskonałości i nie mogę wyjaśnić, dlaczego jest doskonałą. Dosyć na tym, że wzięła w niewolę cały mój umysł. * Nie mogę się modlić: — Daj mi ją! — A jednak często zdaje mi się, że jest moją. Nie mogę się modlić: — Daj mi ją, — gdyż jest własnością innego. * Nie możesz niczym bardziej przysłużyć się swym przyjaciołom, jak tym, że nie popsujesz im ich radości, owszem, powiększysz ją, biorąc w niej udział. * Nie odprowadził ciała żaden z księży. ** Opis: [[ostatnie zdania dzieł literackich|ostatnie zdanie powieści]]. * O, jakże straszna jest pustka, którą czuję w piersiach! Myślę często: — Gdybyś mógł ją bodaj raz jeden przycisnąć do serca, wypełniłaby się ta pustka niezawodnie. * Odczuwamy bardzo często swe braki, a to, czego nam brak, posiada często, jak nam się wydaje, ktoś drugi... * Ona nie widzi, nie czuje, że przygotowuje truciznę, która zniszczy mnie i ją; a ja z całą rozkoszą wysączam puchar, który podaje mi na mą zgubę. * Pojąć nie mogę, by ktoś mógł być do tego stopnia nierozsądnym, by popełniać samobójstwo! Sama myśl o tym napełnia mnie obrzydzeniem. * Posiadałem ją jednak, odczuwałem to serce, tę wielką duszę i czułem się w jej obecności czymś więcej, niż jestem, byłem bowiem wszystkim, czym zostać mogłem. O Boże! * Posiadam tyle, a wszystko pochłania uczucie dla niej. Posiadam tyle, a bez niej wszystko mi jest niczym. * Postaram się zobaczyć ją jak najprędzej, a raczej postaram się tego uniknąć. Lepiej patrzeć mi będzie na nią oczyma zakochanego, bo może oczom moim własnym ukazałaby się inną, niż ją teraz widzę, a po cóż psuć sobie piękny obraz? * Samobójstwo (...) przecież nie można go uważać za nic innego, jak tylko za słabość, bo oczywiście łatwiej jest umrzeć niż mężnie znosić życie pełne udręki. ** Opis: słowa Alberta skierowane do Wertera. ** Zobacz też: [[samobójstwo]] * Serce młodzieńca garnie się do dziewczyny, nie oddala się od niej ani na chwilę w ciągu dnia, szafuje rozrzutnie wszystkimi swymi siłami, całe bogactwo swe wkłada w to, by dać poznać, że oddane jest jej bez podziału. * Słodkie uczucie przenika mnie całego, gdy dłoń moja przypadkiem dotknie jej dłoni lub gdy stopy nasze zetkną się pod stołem. Cofam się, jak gdybym się dotknął płomienia, ale przemożna siła pociąga mnie z powrotem i czuję zamęt we wszystkich zmysłach. A ona jest tak niewinna, tak prostą ma duszę, że nie czuje, jak bardzo mnie dręczy. Gdy pośród rozmowy kładzie rękę na mojej ręce i podniecona tematem zbliża się ku mnie tak, że jej niebiański oddech dolata do ust moich, zda mi się, że ginę, jakby gromem rażony. * Sto razy chwytałem nóż, by ulżyć zbolałemu sercu. Podobno konie szlachetnej rasy, gdy są zdenerwowane biegiem i przedrażnione, instynktownie nagryzają sobie żyłę, by upuścić krwi i przyjść do siebie. I ja też często rad bym sobie otworzyć żyłę, by uzyskać wolność wieczystą. * Świadomość, że spojrzenie jej spoczęło na jego twarzy, policzkach, guzikach i kołnierzu jego surduta, uczyniło mi go tak świętym i drogim, że za tysiąc talarów nie pozbyłbym się był tego chłopaka. * Tak, jestem tylko wędrowcem, pielgrzymem na ziemi. A wy – czyż jesteście czymś więcej? * Takiej miłości każdy młodzian czeka,<br />tak być kochana chce każda dziewczyna;<br />czemuż w najświętszym z popędów człowieka<br />tkwi tak straszliwego cierpienia przyczyna? ** Opis: motto utworu, dodane przez pisarza w wydaniu z 1775 roku. * Trzeba być cierpliwym, a wszystko się zmieni na lepsze. Nie ma chyba większej istotniejszej radości, jak gdy otwiera się przed nami prawdziwie wielka dusza. * Uczyniłem ślub, że nie zezwolę pod żadnym warunkiem, choćby szło o me własne życie, by dziewczyna, którą będę kochał, do której będę miał prawo, tańczyła walca z kimś innym poza mną. * Wydaje mi się, że tylko niemożność posiadania mnie czyni mnie w twych oczach tak pożądaną! ** Opis: słowa Lotty skierowane do Wertera. * – Zobaczę ją! – wołam, budząc się rankiem i spoglądając radośnie na słońce. – Zobaczę ją! – Na cały dzień nie mam pragnień innych. Wszystko, wszystko skupia się w tej nadziei. [[Kategoria:Niemieckie powieści]] [[Kategoria:Powieści epistolarne]] [[Kategoria:Johann Wolfgang von Goethe]] ol8il2uhx4utwh0fzsm2exhju5jfdj6 Dziennik (Witold Gombrowicz) 0 12704 644165 643226 2026-06-16T20:41:11Z Nazwa1234 53893 /* */ 644165 wikitext text/x-wiki '''[[w:Dziennik (Gombrowicz)|Dziennik]]''' – [[Dziennik (literatura)|dziennik]] autorstwa [[Witold Gombrowicz|Witolda Gombrowicza]], prowadzony w latach 1953–1969. [[Plik:Witold Gombrowicz by Bohdan Paczowski - detail.jpg|mały|{{center|Witold Gombrowicz}}]] {{IndeksPL}} ==A== * A jednak mijają i mijają, wciąż wyłażą zza rogu i przechodzą i wyłażą i przechodzą i wyłażą i przechodzą i wyłażą aż zwymiotowałem. Zwymiotowałem, a ten co przede mną stał spojrzał i nic, bo i cóż! Tłok. Ja znowu zwymiotowałem i – nie wiem, czy nie przesadzam – jeszcze raz zwymiotowałem. * A kuku, a kuku, służąca Helena ma kuku na muniu! Więc hajda, hajda i cip, cip, cip! Kukuryku! * Ale ze wszystkich Polaków krytyk literacki, ten fachowy oceniasz, jest właśnie istotą najmniej znającą się na ludziach a, co za tym idzie, na literaturze – gdyż w nim balast intelektualny do reszty przytłacza bezpośrednie, intuicyjne odczucie człowieka. * Artysta nie jest od rozumowania – nie jest od szeregowania sylogizmów, ale od tworzenia obrazu świata, on nie odwołuje się do cudzego rozumu, tylko do cudzej intuicji. ==B== * Berlin robi wrażenie kogoś idącego równo, pewnie, tyle tylko, że nie wiadomo dokąd. * Boże wielki, wyciągnij nas kiedyś z bzdury. * Bożyszczem gminu jest pożytek, a bożyszczem arystokracji przyjemność. * Być artystą to przecież oznacza być śmiertelnie zakochanym, nieuleczalnie, namiętnie, ale także dziko i bez ślubu... * Bywa, iż sobą zdumiewam siebie. ==C== * Chcą być sędziami sztuki? Ale do tej sztuki musieliby najpierw dotrzeć [...]. Chcą być metodyczni, fachowi, obiektywni, sprawiedliwi? Lecz oni sami są triumfem dyletantyzmu, wypowiadając się na tematy, których nie są w stanie opanować. * Chcesz wiedzieć kim jesteś? Nie pytaj. Działaj. Działanie cię określi i ustali. Z działania swojego się dowiesz. * Chłopi są szaleńcami. Robotnicy to patologia! Słyszycie, co mówią? – to są dialogi ciemne i maniackie, tępe nie zdrową tępotą analfabety, ale bełkotem wariata, wołające o szpital, o lekarza... Czy mogą być zdrowe te nie kończące się nigdy przekleństwa i sprośności – i nic poza tym – ta pijacka, obłędna mechanika ich współżycia? * Chmury rozpuściły włosy i deszczem sięgają ziemi. * Choćby mnie siły zewnętrzne ugniatały, jak figurkę z wosku, pozostanę sobą póki będę nad tym cierpiał, przeciw temu protestował. W proteście przeciw zniekształceniu zawiera się nasz kształt autentyczny. * Cóż mogłoby mi grozić ze strony nocy i snu, gdy dobrotliwa Ilość czuwała nade mną, rozpuszczając mnie w sobie. Jak dobra wróżka! Jak anioł stróż! Dobranoc! Dobranoc! Pora już abym skończył te zwierzenia… czy nie ze wszystkim klarowne? Mętne cokolwiek? Coś niecoś rozwiązłe, rozchybotane, rozproszone, rozpustne… roz… rozpuszczone? Przyjaciele! O cóż wam chodzi? Jeśliby i była tutaj jakaś rozpusta intelektualna, Ilość ją rozpuści w sobie, jak rozpuszcza grzechy i cnoty nasze, amen. * Czasem bywa tak, że podziwiamy, bośmy przyzwyczaili się podziwiać, a także dlatego, że nie chcemy popsuć sobie parady. * Człowiek na koniu jest równie dziwaczny, jak szczur na kogucie, kura na wielbłądzie, małpa na krowie, pies na bawole. Człowiek na koniu to skandal, zakłócenie naturalnego porządku, gwałcąca sztuczność, dysonans, brzydota. * Człowiek poprzez człowieka. Człowiek względem człowieka. Człowiek stwarzany człowiekiem. Człowiek spotęgowany człowiekiem. Czy to moje złudzenie, że widzę w tym utajnioną nową rzeczywistość? * Czy można pogodzić koszary z demokracją? Z konstytucjami, gwarantującymi wolność osobistą i godność? Z deklaracjami praw człowieka? Dwudziestoletniego chłopca, który nie popełnił żadnej zbrodni, wsadza się do tego obozu koncentracyjnego, gorszego niż więzienie (bo w więzieniu nie ma sierżanta, który cię bierze do galopu; bo więzienie nie jest, jak koszary, obliczone na łamanie twojej istoty; bo więzienie jest zamknięciem, ale nie prześladowaniem od rana do wieczora). Rok lub dwa z lat najpiękniejszych muszą oddać Sierżantowi. Pół biedy jeśli wyjdą z tego bez grubszego szwanku (nie wypłaca się odszkodowania). Nieuchronność tej łaźni zatruwa im młodość już na długo przed fatalną datą. * Czy nie jest tak, że formy nie można osłabić przeciwstawiając jej inną formę, a tylko-rozluźnieniem samego stosunku do formy? * Czy uwierzyć w siłę myśli i porwać się z nią na świat? Czy też, nie ufając nadmiernie rozumowi, pozwolić światu, aby sam się stwarzał? W tym drugim wypadku rozum już nie pyta, jaki ma być świat, a tylko zawężając pole swojego zasięgu: jak ja mam postępować w świecie? * Czy jestem człowiekiem trzeźwym, nowoczesnym? Tak. Czy jestem świadomy, wykształcony, zorientowany? Tak, tak. Czy znane mi są najnowsze osiągnięcia filozofii i wszystkie prawdy teraźniejszości? Tak, tak, tak. Czy jestem pozbawiony przesądów? Tak, na pewno! Ale, do diabła, skąd ja mogę wiedzieć – gdzie pewność, gdzie gwarancja, że ręka moja gestem magicznym nie zdoła wstrzymać albo uruchomić burzy? * Czy tu, na Riwierze, zdołam jeszcze raz ożyć? Póki co jestem jak ton naciśniętego klawisza, więcej we mnie śmierci, niż życia. Za późno! ==D== * Daje mi zakreśloną stronę mojej Ferdydurki do odczytania, odmawiam odmawiam odmawiam krótkie zagmatwanie, chwilowe zahamowanie, wreszcie, na prośbę Höllerera, Klaus Völker czyta słucham i nie słucham siedzę i jestem, ale nie jestem czytanie wszystko odbywa się sprawnie jestem? Oni są? Słucham niby to a tam gdzieś w górze hak był, wbity, wbity, wbity w ścianę, ale nie w tę chyba, chyba w tamtą, i ten hak tkwił, ale może nie tutaj, tam, jakże trudno wiedzieć coś w górach, w chmurze, we mgle gdy tu, na nizinach, wszystko odbywało się tak sprawnie, z tak niesamowitą wiarą w rzeczywistość tego co się robi, iż ja umierałem koniec, oklaski, uśmiecham się, nicość uśmiechu mego mnie unicestwia. * Dlaczego śmierć ludzka jest wciąż jeszcze, jak śmierć zwierzęca? Dlaczego agonie nasze są tak samotne i tak prymitywne? Dlaczego nie zdołaliście ucywilizować śmierci? Pomyśleć, że ta rzecz przerażająca, agonia, grasuje wśród nas równie dzika, jak za pierwszych dni stworzenia. Niczego nie dokonano z tym w ciągu tysiącleci, nie tknięto tego dzikiego tabu! * Domagam się Domów Śmierci, gdzie każdy miałby do dyspozycji nowoczesne środki lekkiego zgonu. Gdzie można by umrzeć gładko, nie zaś rzucając się pod pociąg, lub wieszając na klamce. Gdzie człowiek znużony, zniszczony, skończony, mógłby oddać się przyjaznym ramionom specjalisty, aby mu zapewniona została śmierć bez tortury i hańby. Dlaczego nie — zapytuję — dlaczego nie? Kto wam broni ucywilizować śmierć? * Duch rodzi się z imitacji ducha i pisarz musi udawać pisarza, aby w końcu zostać pisarzem. * Dzieje kultury wykazują, że głupota jest siostrą bliźniaczą rozumu, ona rośnie najbujniej nie na glebie dziewiczej ignorancji, lecz na gruncie uprawnym siódmym potem doktorów i profesorów. * Dzieło artystyczne nie jest sprawą jednej tylko myśli, ani jednego odkrycia, ale tworem powstałym z tysiąca drobnych inspiracji, tworem człowieka, który w swojej kopalni zamieszkał i z niej coraz nowy wydobywa minerał. ==G== * Gdy szpetnie podglądamy piękność, coś z naszego wzroku osiada jednak na piękności. * Gdybym teraz „zakochał się” (pomijając, że ja w ogóle nie mogę kochać) byłoby to pod naciskiem tego ciężkiego, zniżającego się nade mną sklepienia. Byłby to krzyk, wyrwany torturą, nieważny. * Głos ich rozlega się potężnie nie dlatego, aby był potężny, a tylko dlatego że pozwolono im przemawiać przez megafon prasy. * Groteska to signum nieudolności, marka fabryczna tandety. ==I== * I to jest chyba najbardziej centralna myśl komunizmu, która rozpada mi się na dwa punkty, oba niezmiernie trafiające do przekonania. Primo, że człowiek jest istotą osadzoną w ludziach, to znaczy, że o całym stosunku jego do świata decyduje stosunek jego do ludzi. Secundo, że nie możemy ufać sobie, że jedyne co zdoła zapewnić nam osobowość, to najostrzejsza świadomość tych właśnie zależności, które ją kształtują. * Idę ulicą Corrientes, sam i zrozpaczony. Nie widzę przed sobą nic… żadnej nadziei. Wszystko mi się wykańcza, nic nie chce się zacząć. * Istnieją dwa porządki: ludzki i nieludzki. Świat jest absurdem i potwornością dla naszej nieziszczalnej potrzeby sensu, sprawiedliwości, miłości. Prosta myśl. Niewątpliwa. ==J== * Jak wy, i wraz z całym światem, staczam się w publicystykę. * Jakaż różnica pomiędzy sławą, za którą się płaci, a sławą, na której się zarabia! * Jedyna szczerość jaka jest mi dozwolona polega na wyznaniu, że szczerość jest mi niedozwolona. * Jestem sam. Dlatego bardziej jestem. * Jestem śmiertelnie zakochany w ciele! Ciało jest dla mnie decydujące. Żaden duch nie okupi brzydoty cielesnej i człowiek fizycznie niepociągający będzie dla mnie zawsze z rasy potworów, choćby to sam był Sokrates!... Ach, jak bardzo potrzebuję tego uświęcenia poprzez ciało! Ludzkość dzieli się dla mnie na część cieleśnie pociągającą i część odpychającą, a granica jest tak wyraźna, iż to nie przestaje mnie zdumiewać. * ... jest się homoseksualistą i nie jest; że się jest w pewnym okresie życia; lub w pewnych okolicznościach; że – to moja opinia – nie ma prawie mężczyzny, który by mógł zeznać pod przysięgą, że nigdy nie doświadczył tego pokuszenia. Trudno w tej dziedzinie domagać się spowiedzi zbyt kategorycznej. * Już samo państwo polskie nie było ani wielkie, ani małe: wystarczająco duże, aby czuć się powołanym do historycznej misji, a zbyt małe, aby ją udźwignąć. To zrodziło atmosferę nierzeczywistości, partactwa, groteski, która zaczadziła dwudziestolecie. Nierzeczywistości – gdyż my nie mieliśmy po prostu po przez co wejść w styczność z życiem. I tak rujnowaliśmy się, aby utrzymać wielką armię, ale armia okazała się chimerą. (…) A co do partactwa przecież najświetniejsze zdolności, w kleszczach owej podwójnej anemii, jednostkowej i zbiorowej, musiały się zmarnować, podobnie jak marnowały się przedsięwzięcia techniczne, finansowe i społeczne. A także było to groteskowe – albowiem groteska to signum nieudolności, marka fabryczna tandety. ** Źródło: ''Dziennik 1953–1956'', Wydawnictwo Literackie, Kraków 1986, s. 248. ** Zobacz też: [[II Rzeczpospolita]] ==K== * Kapitan tonącego statku wie, że za chwilę pochłonie go woda – jego i jego honor, odpowiedzialność, obowiązek – że już na dobrą sprawę tego nie ma, że już temu woda do łydek się dobiera... czemuż tedy do ostatniej chwili recytuje swoje kapitaństwo, zamiast, powiedzmy, zaśpiewać, zatańczyć? Ależ bo, gdy już nie ma czego się uczepić, człowiek może jeszcze uczepić się siebie, zasada tożsamości „ja jestem ja” jest nie tylko fundamentalną zasadą logiki, ale i ostatnią racją człowieczeństwa; i kiedy znika wszystko, pozostaje jednak to, że ja kimś byłem, byłem taki, nie inny; i lojalność wobec siebie samego objawia się nam jako ostatnie prawo, któremu jeszcze możemy podlegać... * Kadź. Kadź z wrzątkiem. Córeczka. Kadź z wrzątkiem wylewa się na có… * Kim jest ona? I jakże mogę wiedzieć, kim ja jestem, nie wiedząc kim jest ona? Czy jedną babą więcej w zatrzęsieniu bab na globie ziemskim, jedną z krów? O, Ewo jedyna! Wytężam tu, przy biurku, całą miłość moją i całą – jak by powiedzieć? – moją doniosłość, ja, Adam, abyś mi się stała Ewą, ale coś mi włazi w moją paradę… do miliarda diabłów! do miliarda krów! miliarda bab!… i kiedy uprzytomnię sobie ilość, popadam w wiele dziwnych stanów, wśród których stan obrzydzenia i wstrętu wcale nie jest naczelny. A obojętność olimpijska, wynikająca z wymienności jednej baby na drugą babę i jednej paranoi na inną paranoję? Do tego nuda dochodzi… * Krytyk nie powinien szperać, szukać, niech siedzi z założonymi rękami, czekając, aż książka go znajdzie. Talentów nie należy szukać przez mikroskop, talent sam powinien dać znać o sobie biciem we wszystkie dzwony. * Krzyknąłem, że nie jestem ani pisarz, ani członek czegokolwiek, ani metafizyk czy eseista, że jestem ja, wolny, swobodny, żyjący... Ach, tak, odrzekli, jesteś więc egzystencjalistą. * Kto wam broni ucywilizować śmierć? Religie? Ach, ta religia… dziś zabraniająca samobójstwa, wczoraj nie mniej gromko zakazująca środków znieczulających… przedwczoraj zezwalająca na handel niewolników, gnębiąca Kopernika i Galileusza… ==L== * Las drzew genealogicznych, a my w ich cieniu. * Literatura ciężkiego kalibru musi strzelać na daleką metę i dbać przede wszystkim o to, aby nic nie osłabiło jej zasięgu. Jeśli chcecie aby pocisk daleko zaleciał musicie lufę skierować do góry. * Literatura poważna nie jest po to, żeby ułatwiać życie, tylko po to żeby je utrudniać. * Literaturze, zmiękczanej nieustannie na przez rozmaite poczciwe ciotki, fabrykujące powieści lub felietony, przez dostarczycieli pośledniej prozy i poezji, przez mięczaków obdarzonych łatwością słowa, literaturze grozi to niebezpieczeństwo, iż stanie się jajkiem na miękko, zamiast być – co jest jej powołaniem – jajkiem na twardo. ==Ł== * Łatwiej znienawidzić kogoś za dłubanie w nosie, niż pokochać za stworzenie symfonii. Albowiem drobiazg jest charakterystyczny i określa osobę w jej codziennym wymiarze. ==M== * Mam na oczach bielmo. Argamantacja wykryca mi do najprzeróżniejsze grymma. Komizm wywicha się ku ku kumummizm. Język bestia fika się z ossi dialektycz. Dalldaltonnizmmmm phy! Dowcipp? kujący kowanie. Wont, poszoł z dow dowcipp. Nie. Nie. Nie chcę. Won. Ale po co on mnie się czepia! Sika z butelki a majtki schną. Wont Poszoł z dowcipem Po co mnie się czepia ten Dowcip wci… Po co mnie obłazi jak robactwo… psia jego… Dowcip… Won. Oto bełkot mój nocy niedzielnej! * Mecz futbolowy na stadionie River Plate. Ze 30 000 widzów. Słonko przygrzewa. Naraz nad trybunami, rozgadanymi w niecierpliwym oczekiwaniu na zaczęcie walki, jawi się balonik… Balonik? Wszyscy widzą, że nie balonik a prezerwatywa, wydęta olbrzymio czyimś nieprzyzwoitym oddechem. Prezerwatywa-balonik, wspomagana prądami bijącymi w górę z rozgrzanej publiczności, szybuje nad głowami, a gdy opadnie podbijają ją nieznacznie dłonie żartownisiów… i tłum wielotysięczny wpił się wzrokiem w ten fruwający skandal, tak straszliwie widoczny, tak rażący! Milczenie. Nikt nie śmie pisnąć. Ekstaza. Wtem jakiś padre de familia, oburzony, dziabnął ją scyzorykiem. Pękła. * Męczę się, o tyle o ile męczarnia niefizyczna jest mi dostępna – raczej beznadziejność niż ból. Pragnę zaznaczyć: jestem dumny z tego, że moje bóle nie są nadmierne. To mnie zbliża do przeciętności, czyli do normy, do najsolidniejszych pokładów życia. * Miłość jest wysiłkiem woli, ogniem, który rozpalamy w sobie, bo tak chcemy, bo chce się być zakochanym, bo nie można znieść, iżby się nie było zakochanym... * Mnie Bóg, w życiu moim, nigdy nie był potrzebny – od najwcześniejszego dzieciństwa, ani przez pięć minut – byłem zawsze samowystarczalny. * Mnie, który jestem okropnie polski i okropnie przeciw Polsce zbuntowany, zawsze drażnił polski światek dziecinny, wtórny, uładzony i pobożny. Polską nieuchronność w historii temu przypisywałem. Polską impotencję w kulturze – gdyż nas Bóg prowadził za rączkę. To grzeczne polskie dzieciństwo przeciwstawiałem dorosłej samodzielności innych kultur. Ten naród bez filozofii, bez świadomej historii, intelektualnie miękki, duchowo nieśmiały, naród, który zdobył się tylko na sztukę „poczciwą” i „zacną”, rozlazły naród lirycznych wierszopisów, folkloru, pianistów, aktorów, w którym nawet Żydzi się rozpuszczali i tracili jad. ** Zobacz też: [[Polska]] * Moja prawda i moja siła polegają na nieustannym psuciu sobie gry. Ja ją psuję sobie i innym. Nie zwalczam w sobie fałszu, ograniczam się po prostu do ujawnienia go, gdy tylko we mnie się pojawił: psuję sobie szyki, zmuszam siebie do innych taktyk, zmieniam sobie sytuację. I tego domagałbym się od moich dostojnych kolegów: nieustannego psucia sobie szyków, rujnowania sobie sytuacji, zrywania tej pajęczyny póki energie najbardziej osobiste nie wydostaną się na swobodę. * Moja elektryczna maszynka do golenia, amerykańska, jest droższa o siedemdziesiąt franków od maszynki Koski, zwykłej Phili-shawe. W eleganckim jej pokrowcu skórzanym był papierek z powinszowaniem: „Nasze gratulacje! Jest Pan wybitnie inteligentny, dzięki czemu stał się Pan właścicielem najlepszej maszynki do golenia w świecie! To polepszy Pana samopoczucie! «Rzeczywiście poczułem się lepiej, ale, niestety, jestem ostatnio nieświetnie ogolony, aparat jakoś kiepsko goli, a Phili-shawe Koski lepiej golił i… i… jakoś to tak nie tak jakoś jakby to tak… to jest tego… zawsze jakoś inaczej… i bodaj to tak jakoś jakby to nie tak… * Moja najwyższa wolność polega na tym, iż w każdej sekundzie mogę postawić sobie hamletowskie pytanie ''być, albo nie być?'' – i swobodnie na nie odpowiedzieć. * Mógłbym zanotować dzisiaj "źle się czuję» i to byłby może dowcip, którego się lękam nade wszystko. * [...] mój gatunek (sztuki) jest z tych, które nie mogą być uprawiane na kolanie [...]. * Musiałem więc zranić go dobrze, raz i drugi, aż do krwi, aby poczuł, że ważniejsze jest kim się jest od tego, co się robi. * Muszę koniecznie zatelefonować do Pla. Dlaczego jeszcze nie zatelefonowałem do Pla? Dziś znowu zapomniałem zadzwonić do Pla. Jutro przed pierwszą na pewno zadzwonię do Pla. * [...] myśl to tylko jeden z elementów sztuki [...]. * [...] myśli, która uzależnia się od materii, nie pozostaje nic innego jak przetworzyć materię [...] nie ma innej drogi, jak tylko ta, która wiedzie do reformy warunków myślenia, a zatem do reformy świata. ==N== * Na to, aby pisarz mógł ''dojść'' do rzeczywistości, musi być jednym i drugim jednocześnie: wyrazicielem ducha zbiorowego, ale i własnego indywidualnego istnienia; musi być indywidualnością kontrolowaną przez zbiorowość, ale i zbiorowością kontrolowaną przez indywidualność. * Nadmierne poszanowanie dla prawdy naukowej przysłoniło nam własną prawdę – w zbyt gorącej chęci zrozumienia rzeczywistości, zapomnieliśmy, że nie jesteśmy od rozumienia rzeczywistości, lecz tylko od jej wypowiadania – że my, sztuka, jesteśmy rzeczywistością. Sztuka to fakt, a nie komentarz doczepiony do faktu. Nie do nas należy tłumaczenie, wyjaśnianie, systematyzowanie, dowodzenie. Jesteśmy słowem, które stwierdza: to boli – to mnie zachwyca – to lubię – tego nienawidzę – tego pożądam – tego nie chcę (…). Nauka pozostanie zawsze abstrakcyjna, lecz głos nasz to głos człowieka z krwi i kości, to głos indywidualny. Nie urzeczywistniamy się w sferze pojęć, lecz w sferze osób. Jesteśmy i musimy pozostać osobami, rola nasza polega na tym, aby w świecie, coraz bardziej abstrakcyjnym, nie przestało rozlegać się żywe ludzkie słowo. Myślę więc, że literatura zanadto poddała się w tym stuleciu profesorom i że my, artyści, będziemy musieli wywołać skandal, aby zerwać te stosunki – będziemy zmuszeni zachować się wobec nauki bardzo arogancko i bezczelnie, aby odeszła nam ochota na niezdrowy flirt z formułami naukowego rozumu. Nasz własny, indywidualny rozum, nasze osobiste życie i nasze uczucia trzeba będzie przeciwstawić, w najostrzejszej formie prawdom laboratoryjnym. * Najlepsze umysły są chore na tę wstrętną, połowiczną szczerość: szczere w stosunku do cudzego świata, ale skrępowane, gotowe wykastrować się z wszelkiej rzetelności, gdy chodzi o gmach własnej chimery. * (…) najważniejszy i najbardziej nie drastyczny i nieuleczalny spór, to ten który wiodą w nas dwa podstawowe nasze dążenia: jedno, które pragnie formy, kształtu, definicji, drugie, które broni się przed kształtem, nie chce formy. Ludzkość jest tak zrobiona, że wciąż musi siebie określać i wciąż uchylać się własnym definicjom. Rzeczywistość nie jest czymś co dałoby się bez reszt zamknąć w formie. Forma nie jest zgodna z istota życia. Lecz wszelka myśl, która by pragnęła określić tę niedostateczność formy, też staje się formą i przeto potwierdza jedynie nasze dążenie do formy. A więc cała ta nasza dialektyka – filozoficzna, etyczna – toczy się na tle bezmiaru, któremu na imię niedokształt, który nie jest ani ciemnością, ani jasnością, lecz właśnie mieszaniną wszystkiego, fermentem, nieporządkiem, nieczystością i przypadkiem. * Namawiam Sztukę do kopnięcia – łup! – ale nie po to, aby profesor poczuł się kopnięty; po to jedynie, aby artysta poczuł się kopiącym. Nie pogrążenia nauki szukam, a przywrócenia sztuce jej własnego życia, w pełnej odrębności. * Nauka jest sprawą zbiorową, gdyż rozum i wiedza nie są prywatną własnością; prawdy rozumowe, abstrakcyjne, przekazywane są z pokolenia na pokolenie i uczony jest jak budowniczy, który jedną więcej cegiełkę dokłada do gmachu, wybudowanego przez swoich poprzedników. Prawdy filozoficzne, pojęciowe, bywają niemniej abstrakcyjne i niemniej komunistyczne – są przeto wspólne (póki filozof, co często się zdarza, nie stanie się artystą). * Nauka ogłupia. Nauka pomniejsza. Nauka oszpeca. Nauka paczy. * (…) nawet religia umiera z chwilą, gdy przeobraża się w obrządek. Zbyt łatwo zaiste poświęcamy na tych ołtarzach autentyczność i wagę naszego istnienia. * Nic nie kompromituje bardziej artysty, niż inny artysta. Doprawdy artysta, na widok innego artysty, powinien przechodzić na drugą stronę ulicy. * Nie dążyć do przemiany świata, jako całości – żyć w świecie, przerabiając go o tyle tylko, o ile to leży w zasięgu mojej natury. * Nie ma nic łatwiejszego niż mieć zdrowe ideały. * Nie tylko ja nadaję sobie sens. Także i inni nadają mi sens. Ze starcia tych interpretacji powstaje jakiś trzeci sens, który mnie wyznacza. * (…) nie umiemy być wielcy, głębocy, prawdziwi inaczej, jak tragicznie. * (…) nie w tym rzecz aby artysta nie maiła kompleksów, a w tym, by kompleks przetworzył na wartość kultury. * (…) nie wiem dokąd dzieło mnie zaprowadzi, ale gdziekolwiek by mnie zaprowadziło, musi wyrażać mnie i mnie zaspokajać. * Niekoniecznie trzeba być bogiem, by mieć wyznawców. * Niemiec jest niewolnikiem Niemców. Niemiec jest opanowany przez Niemców. (…) Wyobraźmy sobie, że zapytam jednego z nich, czy lubi konfitury? Odpowie twierdząco. Ale gdyby odpowiedział przecząco, byłoby to samo… Gdyż jego potrzeby, gusta, smaki, są wynikiem jego uzależnienia od innych Niemców, konsekwencją tej figury, jaką oni, wszyscy razem, w danym czasie stanowią. Między sobą zmieniają sobie smak. ==P== * Panie Kisiel, nie mogę odwzajemnić się panu inaczej, jak zawieszając na pańskiej piersi, drogi mój facecie, order facetowatej Facecji Gadu-gadu i Blablabla! * Piękności! Tam wzejdziesz, gdzie cię posieją! I będziesz, jaką cię posieją! * Polak z natury swojej jest Polakiem. Wobec czego, im bardziej Polak będzie sobą, tym bardziej będzie Polakiem. Jeśli Polska nie pozwala mu na swobodne myślenie i czucie, to znaczy, że Polska nie pozwala mu być w pełni sobą, czyli – w pełni Polakiem. * Poniedziałek – ja, wtorek – ja, środa – ja, czwartek – ja. * Porównywać Mickiewicza z Dantem lub z Szekspirem, to porównywać owoc z konfiturą, produkt naturalny z produktem przetworzonym, łąkę, pole i wioskę z katedrą lub miastem, duszę sielską z duszą miejską, osadzoną w ludziach, nie w naturze, naładowaną wiedzą o świecie rodzaju ludzkiego. * Potem wyspy zlały się tworząc zatokę mistycznego lazuru tak przeczystego iż prawie uwierzyłem w Boga. * Pozwólcie umierać tym, co śmierć wybierają. Nie zmuszajcie nikogo do życia niewygodą zgonu – to zbyt podle. * Póki co jestem jak ton naciśniętego klawisza, więcej we mnie śmierci, niż życia. Za późno! * Prawie nic mi się nie zdarza. Nieszczególny stan zdrowia stał się dla mnie czymś w rodzaju klasztoru. Żyję, jak mnich. O dziewiątej śniadanie, potem pisanie, o dwunastej poczta, spacer samochodowy w góry, połączony z przechadzką, wracamy, śniadanie, gazeta, drzemka, korespondencja, lektury… Odwiedzamy najczęściej Marię Sperling i Józefa Jaremę, którzy mają ładny domek i piękniejszy ogród na jednym ze wzgórzy nad Niceą. * Przyjąwszy, że się urodziłem (co nie jest pewne), urodziłem się, aby zdemaskować waszą grę. Książki moje nie mają wam powiedzieć: bądź, kim jesteś, ale – udajesz, że jesteś kim jesteś. * Psychoanaliza! Diagnozy! Formułki! Ja bym ugryzł rękę psychiatry, któremu by się zachciało wypatroszyć mnie z mojego życia wewnętrznego – nie w tym rzecz aby artysta nie miał kompleksów, a w tym, by kompleks przetworzył na wartość kultury. Artysta, według Freuda, to neurotyk, któy sam się leczy – a z tego wynika, że nie może leczyć go nikt inny. * Pada deszcz i jest dosyć zimno. Wobec czego przez cały dzień czytałem Braci Karamazow w znakomitym wydaniu, obejmującym także listy i komentarze Dostojewskiego. * Pojechaliśmy do Tigre. To delta Parany. Płyniemy motorówką po ciemno i cicho ścielącej się tafli w gąszczu wysp. Zielono, niebiesko, przyjemnie i zabawnie. Przystanek i wsiada dziewczę, które… Jak powiedzieć? Piękność ma swoje tajemnice. Wiele jest pięknych melodii, ale tylko niektóre są jak ręka która dławi. Ta piękność była tak «biorąca» że wszystkim zrobiło się dziwnie a może nawet wstydliwie – i nikt nie śmiał zdradzić się z tym że się jej przypatruje, choć nie było oczu, które by ukradkiem nie podglądały jej olśniewającego istnienia. Wtem dziewczę najspokojniej zaczęło dłubać w nosie. ==R== * Rewolucja, wojny, kataklizmy – cóż znaczy ta pianka w porównaniu z fundamentalną grozą istnienia. * Różnica miedzy Polakiem a Francuzem polega na tym, że jeden lubi kobietę rozebraną, a drugi nagą. ==S== * Stałem się śmiały, ponieważ nic absolutnie nie miałem do stracenia: ani honorów, ani zarobków, ani przyjaciół. Musiałem odszukać siebie i oprzeć się na sobie, ponieważ na nikim innym nie mogłem się oprzeć. Moja forma to moja samotność. * Szalenie łatwo zerwać łączność z człowiekiem, jest to przede wszystkim kwestia zmiany tonu. * Szantaż, zawarty w sztucznym utrudnieniu śmierci, jest świństwem, naruszającym najcenniejszą wolność człowieczą. * Sztuka jest arystokratyczna do szpiku kości, jak książę krwi. Jest zaprzeczeniem równości i uwielbieniem wyższości. Jest sprawą talentu, czy geniuszu, czyli nadrzędności, wybitności, jedyności. * Sztuka, która nie zdoła zapewnić swemu twórcy autentycznego istnienia w sferze duchowej, jest tylko nieustającym wstydem, upokarzającym świadectwem partactwa. ==Ś== * Świat istnieje dla nas tylko jako możliwość bólu, lub rozkoszy. * Świnia świni tyłek ślini. ==T== * Taktyka jego na tym polegała: posunąć się o krok dalej w okrucieństwie, cynizmie, kłamstwie, chytrości, odwadze, o ten jeden krok oszałamiający, wytrącający z normy, fantastyczny, niemożliwy, nie do przyjęcia… wytrzymać tam gdzie inni, przerażeni, wołają: ''pas''! Dlatego wtrącił naród niemiecki w okrucieństwo, i w okrucieństwo wtrącił Europę – on pragnął najokrutniejszego życia jako ostatecznego sprawdzianu zdolności do życia. ** Opis: o [[Adolf Hitler|Hitlerze]]. ** Źródło: ''Dziennik. 1953–1958'', Wydawnictwo Literackie, Kraków 2007, s. 430. * (...) ten, komu wiadomo, iż nie należy jeść ryby nożem, może jeść rybę nożem. * Ten dzień, w którym głos analfabety tyle znaczy, co głos profesora, głos głupca co głos mędrca, głos posługacza co głos potentata, głos rzezimieszka co głos cnotliwego, jest dla mnie najbardziej pomylonym z dni. Nie rozumiem jak ten akt fantastyczny może wyznaczać na kilka następnych lat coś tak ważnego w praktyce, jak rządy krajem. Na jakiejże bajce opiera się władza! Jakim sposobem ta pięcioprzymiotnikowa fantastyczność może stanowić podstawę bytowania społecznego? * To życie, na które zostałem skazany, może mnie zdeptać i zhańbić z okrucieństwem bestii dzikiej, ale jest we mnie jedno wspaniałe i suwerenne urządzenie – że mogę sam siebie pozbawić życia. Jeśli zechcę, mogę nie żyć. Nie prosiłem się na świat, ale przynajmniej pozostaje mi prawo odejścia... i to jest fundament mojej wolności. * Tragedia. Chodziłem po deszczu w kapeluszu nasuniętym na czoło, z kołnierzem palta podniesionym, z rękami w kieszeniach. Po czym wróciłem do domu. Wyszedłem jeszcze raz żeby kupić coś do zjedzenia. I zjadłem. ==U== * Uprawiamy telewizję i używamy kołder elektrycznych, ale umieramy dziko. * Utwory moje ani przez chwilę nie zapominają, że poza mym światkiem istnieją jeszcze inne światy. ==W== * Wiecznie to samo! Ubierać się we wspaniały płaszcz aby móc zajść do portowej knajpy! Zażywać mądrości, dojrzałości, cnoty, aby zbliżyć się do czegoś wręcz przeciwnego! * Wiedza i prawda od dawna już przestały być naczelną troską intelektualisty – zastąpiła je troska o to po prostu, żeby się nie dowiedziano, że on nie wie. Intelektualista, rozsadzamy treściami, których sobie nie przyswoił, kluczy jak może, byle nie dać się przyłapać. Jakie są jego środki ostrożności? Formułować chytrze, żeby nie złapano za słówko. Nie wychylać nosa poza to, co jako tako się opanowało. Używać pojęć skrótowo, niby że to one są już wszystkim doskonale znane, a w gruncie rzeczy, aby nie zdradzić się z ignorancją. Dawać do zrozumienia, że się wie. * Wobec czego – nie sądź. Opisuj tylko swoje reakcje. Nigdy nie pisz o autorze ani o dziele – tylko o sobie w konfrontacji z dziełem albo z autorem. O sobie wolno ci pisać. Ale pisząc o sobie, pisz tak aby osoba twoja nabrała wagi, znaczenia i życia – aby stała się decydującym twoim argumentem. * Wolność! Na to aby być wolnym potrzeba nie tylko chcieć być wolnym – potrzeba chcieć być wolnym nie za bardzo. * Wstaję około 11-ej, ale golenie odkładam na później – bo bardzo nudzące. Śniadanie, złożone z herbaty, pieczywa, masła i dwóch jaj, w parzyste dni tygodnia na miękko, w nieparzyste na twardo. Po śniadaniu zabieram się do pracy i piszę póki chęć zaprzestania roboty nie zwalczy we mnie niechęci do golenia. Gdy nastąpi to przesilenie, golę się z przyjemnością. * (…) wszelki styl, wszelka określona postawa formuje się przez eliminację i jest w gruncie rzeczy zubożeniem. Nie powinniśmy przeto nigdy pozwolić, aby jakakolwiek postawa redukowała zbytnio nasze możliwości, stając się kneblem na ustach (…). * Wyjąłem ołówek. Pośliniłem. Napisałem na ścianie, wysoko, aby trudniej było zatrzeć, napisałem po hiszpańsku coś, och, zupełnie niewybrednego, w rodzaju: «Panowie i panie miejcie tę naturę…» Schowałem ołówek. Otworzyłem drzwi. Przeszedłem przez całą kawiarnię i wmieszałem się w tłum na ulicy. A tam napis pozostał. Odtąd egzystuję ze świadomością, że tam jest mój napis. * Wylałem kompot. * (…) wysoce niemiłe jest widzieć się pozbawionym pomocy tego mechanizmu, który wypycha na wierzch, robi propagandę i organizuje sławę… ale sztuka naładowana jest pierwiastkami samotności i samowystarczalności, znajduje ona swoją rację bytu i swoje zadowolenie w sobie samej. * W brzuch! Albo w zęby! W mor… Trrrrrach! I jazda na całego! Pohamuj się, chuligańska retoryko! * W znakomitej większości my wszyscy, urzędnicy, jesteśmy już w trakcie umierania. Ludzie po czterdziestce, którzy wykańczają się powoli, co rok starsi o rok. Na pogrzebie myślałem: że to nie żywi żegnają nieboszczyka, ale umierający umarłego. Na cmentarzu, w jasnej południowej godzinie, te twarze napiętnowane pewną zasadniczą beznadziejnością wyglądały trupio, jak ów trup w trumnie, i każdy dźwigał siebie jak torbę wypełnioną zgonem. ==Z== * Zabić. Szczerze chciałem go zabić. I zabijałem go w sobie tym, że chciałem go zabić. W pewności, że bez tego zabójstwa nigdy nie będę mógł być moralny. Moralność moja stała się agresywna i mordercza. Szybko malała odległość między nami, ja naturalnie nie zamierzałem «na zewnątrz» zabijać, w sobie tylko pragnąłem dokonać morderstwa na nim i byłem pewny że, jak jego zabiję to nawet w Boga uwierzę – a w każdym razie będę po stronie Boga… * Zakazałbym tej typowo polskiej naiwności, która mniema, że tylko na szczytach jest coś do odkrycia. * Zakochać się w kimś dlatego że nie można już wytrzymać z sobą – to miłość wymuszona? * Zbyt długo już to, co żywe, miesza się z trupiarnią. Trzeba aby życie poczuło się życiem, doświadczyło swojej bezwzględności, ostrości, swojego rozmachu i jęło torować sobie drogi. * Ze mnie istoty zawsze prywatnej żaden naród nie może mieć pociechy. Jestem outsider. * Zjadłem smaczną rybę. * Zrobiliście, co trzeba, aby bez trudności przeprowadzać się z miejsca na miejsce, gdy zmieniacie mieszkanie ale, gdy idzie o przeprowadzkę na tamten świat, chcecie, aby to odbywało się po staremu, przedwieczną metodą zdychania? * Zapominacie, że o piekło ocieramy się na każdym kroku. ==Ż== * Żadne zwierzę, płaz, skorupiak, żadne monstrum imaginacyjne, żadna galaktyka nie są mi tak niedostępne i obce, jak ja (banalna myśl?) * Żegnaj więc chwilowo, dzienniczku mój, wierny psie mej duszy – ale nie wyj – pan twój wprawdzie wydala się, ale powróci. * Życzę im bólu zębów. * Żyć z godnością znaczy żyć dobrowolnie. * Żyję w świecie, który jeszcze karmi się systemami, ideami, doktrynami, ale symptomy niestrawności są coraz wyraźniejsze, pacjent już dostał czkawki. [[Kategoria:Literatura polska]] [[Kategoria:Publicystyka]] [[Kategoria:Twórczość Witolda Gombrowicza]] sl0bnkn73snckwsrrft1i2g2plxmygc Jerzy Giedroyc 0 14977 644184 629508 2026-06-17T09:40:35Z ~2026-34477-43 61404 nie ma „Kultury” paryskiej, nie ma redaktora Jerzego Giedroycia... 644184 wikitext text/x-wiki [[Plik:Z Jerzym Giedroyciem , Maisons - Laffitte 1999 (cropped).jpg|mały|{{center|Jerzy Giedroyc}}]] '''[[w:Jerzy Giedroyc|Jerzy Giedroyc]]''' (1906–2000) – [[wydawca]], [[publicysta]], [[polityk]], epistolograf, redaktor naczelny „Kultury”. Brat [[Henryk Giedroyc|Henryka]]. * Emigracja ma sens tylko wtedy, gdy potrafi wypracowywać, a przynajmniej wspierać wszelkie inicjatywy służące oporowi przeciwko dyktaturze monopartii. ** Źródło: [[Magdalena Grochowska]], ''Jerzy Giedroyc. Do Polski ze snu'', Warszawa 2009. * Największe zagrożenia dla Polski to nacjonalizm i klerykalizm. * Należy zapomnieć. ** Opis: słowa wypowiedziane na dwa tygodnie przed śmiercią do [[Wiktor Poliszczuk|Wiktora Poliszczuka]] o ludobójstwie na Kresach Wschodnich dokonanym przez ukraińskich nacjonalistów. ** Źródło: Marian Malikowski, ''Wybrane problemy stosunków polsko-ukraińskich'', Rzeszów 2010. ** Zobacz też: [[stosunki polsko-ukraińskie]] * Nic w tym dziwnego, skoro tylko armia sowiecka dawała im nadzieję na przeżycie, a komunizm obiecywał walkę z antysemityzmem. Mniej by Żydów pociągał komunizm, gdyby była ich nie odtrącała Polska przez tyle lat. ** Opis: o nadreprezentacji Żydów w aparacie bezpieczeństwa PRL. ** Źródło: Magdalena Grochowska, ''Jerzy Giedroyc. Do Polski ze snu'', Warszawa 2009. * Nie było obrony robotników, nie było obrony Żydów, nie było obrony studentów (...) Wyszyński jest tępym endekiem. ** Opis: w prywatnej korespondencji o kościele katolickim w PRL. ** Źródło: Magdalena Grochowska, ''Jerzy Giedroyc. Do Polski ze snu'', Warszawa 2009. ** Zobacz też: [[Stefan Wyszyński]] * Nie stać nas na budowę takiej ilości kościołów, kiedy mamy niedożywione dzieci i problem pielęgniarek. ** Źródło: „Polityka” nr 35, 28 sierpnia 1999. * Nie umiemy być Francją, nie chcemy być Czechami. ** Opis: o Polsce i [[Polacy|Polakach]]. ** Źródło: Marcin Giełzak, ''Wieczna lewica. Myśli i aforyzmy'', wyd. Theatrum Illuminatum, 2023, s. 152. * Nieszczęściem Polski jest to, że jej historia jest zakłamana jak nigdzie na świecie. ** Źródło: Jerzy Giedroyc, ''Autobiografia na cztery ręce'', Warszawa 2006, s. 216. ** Zobacz też: [[Polska]], [[polityka historyczna]] * Nie wierzyłem w żadne formy organizacyjne na emigracji [...] natomiast istotną rzeczą dla mnie, i rozumiałem to już wtedy, jest kwestia słowa. Słowa, słowa drukowanego. To jest jedyna rzecz, która może na dłuższą metę odegrać jakąś rolę. ** Źródło: Barbara Toruńczyk, ''Rozmowy w Maisons-Laffitte 1981'', Fundacja Zeszytów Literackich, Warszawa 2006. * Nigdy mnie nie interesowała przeszłość Józefa Mackiewicza, tylko jego talent. Tak samo nikt z nas (w ''Kulturze'') nie wyciąga literatom krajowym ich postawy w okresie bierutowym. A przecież świnili się, jak trudno lepiej. ** Źródło: Magdalena Grochowska, ''Jerzy Giedroyc. Do Polski ze snu'', Warszawa 2009. ** Zobacz też: [[Józef Mackiewicz]] * Polacy – to okropny naród. Zapewne, każdy naród jest okropny. Ale Polacy odznaczają się szczególną słabością charakteru i niewykształconą administracją. ** Źródło: Jerzy Giedroyc, ''Autobiografia na cztery ręce'', Warszawa 2006, s. 53. * Prasa rosyjska z początku XX wieku pełna była wyśmiewań się z kawiarnianych polityków. Z kawiarni genewskich wyszła rewolucja sowiecka, z kawiarni krakowskich niepodległa Polska. Są to ambitne wzory. Tych wzorów nie tracimy z oczu. ** Opis: w 1980. ** Źródło: Magdalena Grochowska, ''Jerzy Giedroyc. Do Polski ze snu'', Warszawa 2009. ** Zobacz też: [[rewolucja]] * Rewolucję robią robotnicy, nikt inny. A rewolucja zwycięża, jeśli popiera ją inteligencja. To jest abecadło. Inna sprawa, że ci robotnicy są później nabijani w butelkę (...). ** Opis: w 1975. ** Źródło: Magdalena Grochowska, ''Jerzy Giedroyc. Do Polski ze snu'', Warszawa 2009. ** Zobacz też: [[Solidarność]] * Robienie z Kościoła najważniejszej siły, która uratowała Polaków przed komunizmem, jest powielaniem legendy. ** Źródło: Jerzy Giedroyc, ''Autobiografia na cztery ręce'', Warszawa 2006, s. 204. ** Zobacz też: [[Kościół (organizacja)|Kościół]], [[komunizm]] * Rozdzielenie Kościoła od państwa to konieczność; w Polsce w tej chwili zaczynają rządzić już nie hierarchowie, ale proboszczowie, uprawiający politykę skrajną. ** Źródło: „Panorama”, 28 lipca 1991. * „Solidarność” była zrywem o ogromnym znaczeniu, nie waham się powiedzieć o znaczeniu światowym. Toteż wzbudziła niezwykłe zainteresowanie i ogromne znaczenie. Ale zryw ten został zmarnowany, ponieważ z miejsca zaczęły się kłótnie. ** Źródło: Jerzy Giedroyc, ''Autobiografia na cztery ręce'', Warszawa 2006, s. 243. ** Zobacz też: [[Solidarność]] * Wszyscy ci politycy i dziennikarze polscy, którzy potępiają w czambuł Jałtę i Poczdam, którzy wypowiadają się tak, jak gdyby chcieli retroaktywnie wyprowadzić Polskę z koalicji antyhitlerowskiej, którzy zapominają albo nie wiedzą, że udział w tej koalicji jest jedynym tytułem Polski do jej obecnych granic (…) wszyscy oni działają na szkodę Polski i oddalają perspektywę pełnej normalizacji stosunków między opinią polską a opinią sąsiadów ze wschodu i zachodu (…). ** Opis: w 1998. * Wybór Jana Pawła II poza samym, zupełnie wyjątkowym faktem, że Polak został papieżem, nie jest, moim zdaniem, datą zwrotną w historii Polski. Pielgrzymki papieża do Polski odegrały niewątpliwie wielką rolę, ale nie była to rola zasadnicza. To nie papież spowodował przełom w Polsce. ** Źródło: Jerzy Giedroyc, ''Autobiografia na cztery ręce'', Warszawa 2006, s. 243. ** Zobacz też: [[Jan Paweł II]] ==O Jerzym Giedroyciu== * Lafit to była taka Polska, jaką chciałbym, żeby była, a nią nie jest. Tolerancyjna, wyrozumiała, bardzo pluralistyczna, przy całym despotyzmie Giedroycia – ale przecież redaktor musi być despotą... Polska bez ksenofobii, martyrologii, bez roztkliwiania się nad sobą. Bez nieustannego krzyku: jacy to my jesteśmy, przekonana o swojej wartości tak głęboko, że nie czuje potrzeby, żeby naokoło wrzeszczeć na ten temat. ** Autor: [[Krzysztof Pomian]] ** Źródło: Magdalena Grochowska, ''Jerzy Giedroyc. Do Polski ze snu'', Warszawa 2009. * Ten utylitaryzm Giedroycia był bezwstydny, ale on miał poczucie, że nie ma czego się wstydzić, bo nie robi niczego dla siebie. ** Autor: [[Ewa Bieńkowska]] ** Źródło: Magdalena Grochowska, ''Jerzy Giedroyc. Do Polski ze snu'', Warszawa 2009. * Ostatnie moje (dawne już) rozmowy z Wodzem [Giedroyciem] przekonały mnie ostateczne, że to już nie megalomania, a psychopatia. On robi rewolucję w Rosji, on wbija klin między de Gaulle’em a Kennedym – zupełnie jak motyl z bajki Kiplinga, który myśli, że wywołuje grzmoty tupaniem. ** Autor: [[Konstanty Jeleński]] ** Źródło: Czesław Miłosz, Konstanty A. Jeleński ''Korespondencja'', red. Barbara Toruńczyk, Warszawa 2011, s. 34. * „Przyszło nam żyć w czasach, w których nie ma „Wiadomości Literackich” Mieczysława Gryzdewskiego, nie ma „Kultury” paryskiej, nie ma redaktora Jerzego Giedroycia, ale jest od ponad 25 lat „Znad Wilii” i Romuald Mieczkowski”. ** Autor: Leonard Drożdżewicz ** Źródło: Znad Wilii, „Nie ma paryskiej „Kultury”, ale jest „Znad Wilii””. 25-lecie wileńskiego kwartalnika, <ref>https://zw.lt/wiadomosc/kategorie/kultura-historia/nie-ma-paryskiej-kultury-ale-jest-znad-wilii-25-lecie-wilenskiego-kwartalnika/</ref> {{SORTUJ:Giedroyc, Jerzy}} [[Kategoria:Laureaci Nagrody Kisiela]] [[Kategoria:Litewscy arystokraci]] [[Kategoria:Polscy pisarze emigracyjni]] [[Kategoria:Polscy publicyści]] [[Kategoria:Polscy politycy]] [[Kategoria:Polscy dziennikarze prasowi]] [[Kategoria:Polscy pisarze współcześni]] [[Kategoria:Polscy sowietolodzy]] [[Kategoria:Polscy rosjoznawcy]] [[Kategoria:Żołnierze Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie]] lfuq39ore3bprfkc3u4c2bsrryx1qbm Maciej Słomczyński 0 15488 644169 583953 2026-06-16T23:22:18Z Nazwa1234 53893 /* */ 644169 wikitext text/x-wiki '''[[w:Maciej Słomczyński|Maciej Słomczyński]]''' (pseud. '''Joe Alex''', '''Kazimierz Kwaśniewski'''; 1920–1998) – polski [[pisarz]] i [[tłumacz]]. [[Plik:Grób Macieja Słomczyńskiego.jpg|mały|Grób Macieja Słomczyńskiego na cmentarzu Rakowickim w Krakowie]] ==''Gdzie przykazań brak dziesięciu'' (1968)== (pod pseud. Joe Alex) * Był przesądny i zawsze umieszczał w pierwszym zdaniu każdej ze swych książek własne nazwisko… ** Zobacz też: [[przesąd]] * Tytuł książki nie był zły. Pochodził z jakiegoś wiersza. Z jakiego wiersza? Joe potrząsnął głową. Był przekonany, że zna ten wiersz, ale wszystko dzisiaj zawodziło: łatwość pisania, kompozycja, nawet pamięć. Pozostał tylko ten fragment. Gdzie przykazań brak dziesięciu… ** Zobacz też: [[dekalog]] * Widocznie dobry Bóg zadbał o to, żebyś nie był wszechstronnie bezbłędny. ==''Piekło jest we mnie'' (1975)== (pod pseud. Joe Alex) * – A wie pan, że to ciekawe! Nie przyszło mi to w ogóle do głowy. Tak, rzeczywiście! Jeżeli tego człowieka zamordowano, a samolot przez cały czas od owej chwili znajduje się w powietrzu, morderca musi być tu nadal. I, oczywiście, musi być jednym z nas. Zadziwiające!<br />Pokiwał głową z wyraźną aprobatą, jak gdyby sytuacja ta wydała mu się godna podziwu, i rozejrzał się wokół, pragnąc najwyraźniej przyjrzeć się wszystkim współtowarzyszom podróży. Pudło kryjące czaszkę trzymał teraz na kolanach, obejmując je dłońmi.<br />– Och, morderca jest na pewno pośród nas… Joe także rozejrzał się. – Co do tego nie może być najmniejszych wątpliwości. Ale przecież nie możemy liczyć na to, że sam przyzna się do popełnienia tej zbrodni. A może możemy?<br />Znowu przesunął oczyma po ich twarzach i dostrzegł jedynie siedem par oczu wpatrzonych w niego i pełnych oczekiwania. * Przy najbliższym stoliku, na wprost okna, siedziała zwrócona do niego profilem młoda, czarnowłosa i bardzo ładna kobieta, ubrana w prześliczny lekki kostium podróżny, który Alexowi nie spodobał się już na pierwszy rzut oka, tak jak nie spodobał mu się modny, maleńki czerwony kapelusik nasunięty, nieco na bakier, na małą kształtną główkę. Kapelusik ten był odrobinę zbyt czerwony, a kostium nieco zbyt obcisły, jak gdyby właścicielce jego zależało przede wszystkim na niezwłocznym ukazaniu każdemu, kto zechce spojrzeć, tego, czego dokładne określenie wymaga zwykle odrobiny wyobraźni. Joe pomyślał w duchu, że nigdy jeszcze nie widział dziewczyny, która wydawałaby się niemal naga, będąc tak dokładnie zakryta. ==''Śmierć mówi w moim imieniu'' (1960)== (pod pseud. Joe Alex) * Człowiek zawsze w końcu zwycięża materię… ** Zobacz też: [[materia]] * Czytałam tę sztukę…(…) i myślę, że nie ma w niej niczego dziwacznego. Mówi ona po prostu, że życie ludzkie jest nonsensem, że do niczego nie prowadzi, niczemu nie służy, że nikt nikogo nie zapamięta i nikt niczego nigdy nikomu nie wyjaśni. ** Postać: Karolina ** Zobacz też: [[życie]] * Lubię, kiedy moi przyjaciele chodzą stadami. ** Postać: Joe Alex * (…) pieniądze nie zawsze przynoszą prawdziwą przyjaźń, raczej przeciwnie. ** Zobacz też: [[pieniądze]], [[przyjaźń]] ==Inne== * – A potem dodał na pół do siebie:<br />– To dziwne, jak łatwo kobiety zasypiają. Myślę, że jest to jedna z przyczyn, dla których odegrały tak małą rolę w rozwoju naszego gatunku.(…)<br />– Najprawdopodobniej cały postęp świata zawdzięczamy ludziom, którzy nie mogli usnąć nocą i leżeli wpatrzeni w sufit, nawet jeśli był to strop pieczary, kiedy jeszcze nie było domów. Mężczyźni potrafią rozmyślać o czymś, czego jeszcze nie ma, a co chcieliby stworzyć. Kobiety – nie. Są zdeterminowane psychicznie swoją funkcją matek – opiekunek małych. To czyni je nadal bliskimi krewnymi innych zwierząt. Kierują się instynktem. Dlatego wolałbym zawsze mieć do czynienia w sprawach myśli z najgłupszym mężczyzną niż z najprzemyślniejszą kobietą. A jeśli chodzi o sen, znane są wypadki, kiedy kobieta po dokonaniu najohydniejszej zbrodni spokojnie zasypiała natychmiast, gdy tymczasem mężczyźni w tej samej sytuacji leżą zwykle ogarnięci wyrzutami sumienia lub – jeśli ich nie mają – zajęci gorączkowym przewidywaniem najbliższej przyszłości. Jest w kobietach coś przerażającego, Cyrilu, czego nie spotkasz u samic ryb, ptaków, owadów, a nawet u wyższych szczurów. To cywilizacja oddaliła je od nas, a największe osiągnięcia myśli ludzkiej, dokonane wyłącznie przez mężczyzn, oddaliły je od nas jeszcze bardziej.<br />– Spojrzał znowu w stronę wygaszonych okien.<br />Dobre i złe, piękne i brzydkie, uczciwe i zbrodnicze, wszystkie one potrafią spać bez względu na sytuację, do jakiej spokojnie doprowadziły, bo dobro, zło, szlachetność i zbrodnia są dla nich tylko rekwizytami, jak dobrze lub źle dobrane barwy sukni, szala czy torebki. ** Źródło: Joe Alex, ''Cichym ścigałam go lotem…'', 2005, Elipsa, Warszawa, ISBN 83-921322-4-6. ==Zobacz też== * ''[[Gdzie jest trzeci król?]]'' {{SORTUJ:Słomczyński, Maciej}} [[Kategoria:Autorzy powieści kryminalnych i sensacyjnych]] [[Kategoria:Polscy pisarze współcześni]] [[Kategoria:Polscy prozaicy]] [[Kategoria:Polscy tłumacze]] [[Kategoria:Więźniowie Pawiaka]] [[Kategoria:Żołnierze Armii Krajowej]] 4zl49262mr9fnxbze4okc0d8h95pz8x Magik (raper) 0 22176 644173 642855 2026-06-16T23:52:27Z ~2026-35281-30 61438 /* O Magiku */ dodatkowy cyt. (pisownia oryginalna) 644173 wikitext text/x-wiki [[Plik:Magik mural.jpg|mały|{{center|Mural przedstawiający Magika}}]] '''[[w:Magik (raper)|Magik]]''' (właśc. '''Piotr Łuszcz'''; 1978–2000) – polski raper, kompozytor, autor tekstów i producent muzyczny związany ze śląską sceną hip-hopową. Współzałożyciel grup [[Kaliber 44]] i [[Paktofonika]]. Współtwórca stylu rapowania określanego jako psychorap. Pośmiertnie laureat Fryderków 2001 w kategorii ''Album roku – hip-hop'' za udział w albumie ''Kinematografia''. W 2023 r. laureat plebiscytu Popkillery na najważniejszego rapera trzydziestolecia na Śląsku. {{wulgaryzmy}} ==Cytaty z utworów== ===Kaliber 44=== <!-- Cytaty dodawaj w osobnym haśle! --> {{osobne|Kaliber 44}} *Ale czad, pojebany jest ten świat...<br />Z każdym pokoleniem gorsze gówno z nas wyrośnie! ** Źródło: ''Dzikie dzieciaki'' * Wiedz, że (ence-pence) w której ręce<br />Trzyma inny MC ciebie<br />Mnie to jebie – jeden jest miecz... ** Źródło: ''Bierz mój miecz i masz'' * Ile ja bym dał, byle o tym nie myśleć. ** Źródło: ''+ i -'' * Tańczy z gracją jak Fred Astaire, a ten taniec... czy to cha-cha,<br />W którym kruszy kosteczki na cząsteczki z siłą łamacza?<br />Znów rozpaczasz, gdy tłusty cię przytłacza!<br />Za 15 do roboty, trzeba użyć wybielacza. ** Źródło: ''Gruby czarny kot on przebiegł nam drogę, a chuj mu w dupę nawet 13 w piątek'' * Hi-hi, spoko, ja szczerych MC nie dzielę...<br />Prawdziwi MC to moi przyjaciele! ** Źródło: ''Dziedzina'' * To boli. Cóż, jeśli nie trzymasz kontroli<br />Musisz to pierdolić, lekarz-czas ból ukoi. ** Źródło: ''Może tak, może nie'' ===Paktofonika=== <!-- Cytaty dodawaj w osobnym haśle! --> {{osobne|Paktofonika}} * Pierwszy priorytet obrany serca bitem,<br />Chociaż inne perspektywy rozmyte,<br />To C.D.N., nie sen.<br />Wiem, że mam to we krwi jak tlen. ** Źródło: ''Priorytety'' * Przyjemne z pożytecznym to sukces odwieczny.<br />Bez obawy, ja jestem bezpieczny,<br />Ale w jakim sensie?<br />Oto jest pytanie! ** Źródło: ''Priorytety'' * Życie nasze składa się z krótkich momentów,<br />Cudownych chwil, czy przykrych incydentów. ** Źródło: ''Chwile ulotne'' * Dwadzieścia lat minęło jak jeden dzień.<br />Nie masz co wspominać? Lepiej swe życie zmień. ** Źródło: ''Chwile ulotne'' * Nawet jeśli wszyscy już w ciebie zwątpili – pokaż, że się mylili. ** Źródło: ''Nowiny'' * Od półtora roku<br />nikogo na widoku,<br />tylko dźwięki hip-hopu<br >na dziewiątym piętrze w bloku. ** Źródło: ''Nie ma mnie dla nikogo'' * Mam jedną, pierdolną schizofrenię!<br/ >Zaburzenia emocjonalne;<br/ >Proszę, puść to na antenie! ** Źródło: ''Jestem Bogiem'' * Jestem Bogiem – uświadom to sobie.<br />Ty też jesteś Bogiem, tylko wyobraź to sobie. ** Źródło: ''Jestem Bogiem'' * Pojawiam się i znikam, taka rola Magika.<br />Przy tym trwam, jestem tam, gdzie Paktofonika... ** Źródło: ''C.D. Kinematografii'' * To dopiero start squadu, który głową rozbija mury,<br />Po czym jest jeszcze w stanie prowadzić za kółkiem fury! ** Źródło: ''Na mocy paktu'' * Dzięki tym, którzy dodają mi odwagi,<br />Pozwalają wierzyć mi w to, że jestem Magik. ** Źródło: ''Wielkie dzięki'' ==O Magiku== * Zespół stanoł w miejscu, głównie z powodu muzyki do momentu gdy jako KALIBER 44 (1993-XI-30) przyjeliśmy z powrotem Maga. ** Autor [[Kaliber 44|Kaliber44]] ** Źródło: [List dołączony do kasety demo wysyłanej przez Kaliber 44 do wytwórni muzycznych, 1995, oryg.] * My swego czasu z Magikiem pisaliśmy numery dużo wcześniej; (...) mieliśmy całą kasetę „sześćdziesiątkę” nagraną naszych numerów – rzeczy, które gdzieś tam zaginęły i tego nie ma. Nie nazywało się to Kaliber, natomiast ja bym powiedział, że to były nasze początki. My w taki sposób ewoluowaliśmy i stawaliśmy się sobą. ** Autor: [[Abradab|AbradAb]] ** Źródło: [https://www.youtube.com/watch?t=244&v=3YX_1wsHez4 Historia Pewnej Płyty] * Na samym początku pisaliśmy teksty bez przekleństw, bo Piotrek mówił, że jak jego mama usłyszy przekleństwa w tekście to będzie o to wściekła. Później na przekór temu wszystkiemu zrobiliśmy się totalnie hardcorowi, a potem – w momencie, kiedy zajaraliśmy jointa – wszystko zaczęło wyglądać kompletnie inaczej. ** Autor: [[Joka]] ** Źródło: ''wywiad archiwalny dla telewizji VIVA''. * Ojciec Magika nie chciał, żeby śpiewał. Nauczycielka mówiła, że on nie umie po polsku – powiedziałem jej, że kiedyś będzie o nim uczyła. ** Autor: Sławomir Pietrzak, właściciel wytwórni SP Records. ** Źródło: [https://www.youtube.com/watch?v=O4CS2lJrL1c&t=1294s Magazyn Popkillera] * W Katowicach doszło do pewnych konfliktów między nami. Nie nagle, bo to były takie rzeczy, które trwały od jakiegoś czasu i Piotrek postanowił odejść z zespołu. ** Autor: [[Joka]] ** Źródło: ''wywiad archiwalny dla telewizji VIVA''. * Magik podejrzewał, głównie mnie, że w tekstach, gdzieś w linijkach pomiędzy wersami go obrażam, najeżdżam na niego. Dla mnie to jest rzecz po prostu absurdalna. Ja się dowiedziałem wiele, wiele lat później, o które wersy chodziło, od naszego ówczesnego wydawcy. (...) Coś chyba nie do końca dobrze działo się w jego wnętrzu. ** Autor: [[Abradab|AbradAb]] ** Źródło: [https://www.youtube.com/watch?v=Sw5SXS-ecGM&t=446s ''Cała prawda o Magiku''] * Któregoś razu zadzwonił. Powiedział, że odchodzi z zespołu. Dobrze, okej. Nie było ani awantury, ani zwykłej, męskiej rozmowy. (...) Polska muzyka na tym zyskała. To że gdzieś tam jakieś jednostki dostały trochę po łbie, w skali świata się to nie liczy. ** Autor: [[Abradab|AbradAb]] ** Źródło: [https://www.youtube.com/watch?t=1153&v=YMSM-xhDM1E Rap Kontener] * Zastanawiałem się długo, czy nagrywać w ogóle płytę jako Kaliber bez Magika. Było to duże wyzwanie, dlatego że my zawsze w trójkę tworzyliśmy pewien skład. Zanim Kaliber nagrał pierwszą płytę, zawsze działaliśmy w trójkę. (...) Magik zawsze był dla mnie natchnieniem. Zawsze był kimś ważnym i człowiekiem, który miał najwięcej pomysłów i pomysłów najczęściej bardzo dobrych, dlatego w momencie, kiedy go zabrakło w naszym składzie, to ewidentnie ja to odczułem. Trzecia płyta jest ewidentnie inna, ponieważ nie ma na niej Magika. ** Autor: [[Joka]] ** Źródło: ''wywiad archiwalny dla telewizji VIVA''. * (...) Magik zaczął dezerterować z Kalibra. Kiedy mnie o tym powiadomił, postanowiłem wykorzystać szansę i zrobić to, co było wówczas moim marzeniem, czyli zaproponować mu wspólny album. Magik bardzo szybko się zgodził i powiedział, że również chciałby ze mną nagrać. Później dołączył jeszcze Fokus i powstała Paktofonika. ** Autor: [[Rahim]] ** Źródło: [https://dustyroom.pl/2015/10/13/wywiad-rahim-2 ''Wywiad: Rahim'', dustyroom.pl] * Byłem środkowym, a obok dwa superega. O jakąś głupią zwrotkę potrafili się kłócić tygodniami. Fokus – zbuntowany gnojek z osiedla, a Magik – weteran. Demonstrował postawę: „Co mi tu będziesz podskakiwał?” Obaj byli w stanie podnieść dupy, pierdolnąć za sobą drzwiami i dziękuję. Z Fokusem szło się dogadać. Magik był uparty jak cholera. Sztuka, dzieło – to się dla niego liczyło. Honor Paktofoniki. Milion razy słuchał własnych tekstów, pokazywał je ludziom. Szukał usterek, chociaż ich nie było. Wszystko zrobione idealnie, a on: „Chciałbym jeszcze raz nagrać tę zwrotkę, daj mi, proszę! No zgódź się, niech chociaż raz spróbuję”. Próbował i pierwotna wersja zostawała. Magik się wściekał: „Kurwa, nie umiem rapować!” ** Autor: [[Rahim]] ** Źródło: [http://www.hip-hop.pl/ustawki/projektor.php?usr=11520238256808&menu=1&local=2 hip-hop.pl] ** Zobacz też: [[Fokus]] * Dla chłopaków z Kalibra 44 i dla innych ludzi, którzy się od niego odsunęli, napisał piosenkę „Nowiny”, zaczynającą się od słów: „Nawet jeśli wszyscy już w ciebie zwątpili”. ** Autor: [[Rahim]] ** Źródło: [https://muzyka.onet.pl/publikacje/wywiady/paktofonika-nikt-magika-nie-zastapi,2,4540155,wiadomosc.html ''Nikt Magika nie zastąpi'', 9 marca 2001] * Magik jako artysta? U niego nie było różnicy między człowiek jako człowiek lub człowiek jako artysta czy coś tam jeszcze. Artystą był bez przerwy, tak jak i człowiekiem, choć prawdą jest, że trudnym. Nie umiał oddzielić sztuki od rzeczywistości, zmagał się z nią, walczył tekstem i muzyką. Pisał głównie w nocy. 2.00, 4.00. Nieraz dzwonił po północy i rymował całe kawałki. Wiele takich, których nigdy nie usłyszymy. ''Jestem Bogiem'' pierwszy raz usłyszałem przez komórkę jadąc autem. Zanim dojechałem z Warszawy na Śląsk, znałem już kilka wersji. Dzwonił co jakiś czas, oczywiście w nocy, rymował i pytał, co ja na to, jak myślę, czy Rahim i Fokus będą chcieli zarymować następne zwrotki. ** Autor: Gustaw, właściciel wytwórni muzycznej Gigant Records. ** Źródło: ''Artykuł o Magiku z „Klanu” nr 17 – „Wspomnienie huraganu”'' * Magik miewał niekiedy ciężkie dni. Trudno było do niego dotrzeć i z nim rozmawiać. My nauczyliśmy się żyć z tymi jego „dołami psychicznymi” i wtedy nazywaliśmy go Psychotatą. Niedawno rozmawiałem z przyjaciółką, która na co dzień pomaga leczyć ludzi psychicznie chorych. Gdy opisałem jej, jak się zachowywał, od razu oznajmiła, że był to typowy przypadek depresji maniakalnej. Która w końcowej fazie najczęściej prowadzi do samobójstwa. ** Autor: [[Rahim]] ** Źródło: [https://muzyka.onet.pl/publikacje/wywiady/paktofonika-nikt-magika-nie-zastapi,2,4540155,wiadomosc.html ''Nikt Magika nie zastąpi'', 9 marca 2001] * Magik należał do osób, które bardzo dużo myślą o życiu. To po pierwsze. Po drugie nałożyła się na to sprawa dotycząca jego powołań przez Wojskową Komisję Uzupełnień. Miał już wtedy żonę i dziecko, a ponadto był to okres, gdy wreszcie chcieliśmy nagrać krążek. I Magik zaczął tak kombinować, że sobie zszargał psychikę. Obrał taktykę udawania osoby kompletnie niepoczytalnej. Dwa razy go odraczali, ale tylko na rok. To wmawianie sobie, że ma świra, że nic mu nie wychodzi, doprowadziło do tego, iż przemęczył organizm. Gdzieś w podświadomości zakodował sobie, że jest źle i to doprowadziło do osłabienia psychiki. Powiedział mi kiedyś: „Rahim, wiesz co? Przez tą WKU pojebało mi się. To, co sobie kiedyś wmawiałem, żeby tylko grać niepoczytalnego przed komisją, teraz mną zawładnęło. Czuję, że kompletnie świruję”. ** Autor: [[Rahim]] ** Źródło: [http://www.hip-hop.pl/ustawki/projektor.php?usr=11520238256808&menu=1&local=2 hip-hop.pl] * Rahim przyznał, że Piotrek zaczął w stosunku do niego również mieć jakieś podejrzenia. (...) Jajo też powiedział, że to, co on mówił, było bardzo wiarygodne. ** Autor: [[Abradab|AbradAb]] ** Źródło: [https://www.youtube.com/watch?t=1259&v=YMSM-xhDM1E Rap Kontener] * Rozumiem, że Magik miał rodzinę i pewnie miał więcej wydatków niż my, ale żeby aż tak? Niemożliwe. Zupełnie też sobie nie wyobrażam, że on w tamtych czasach, kiedy Kaliber był naprawdę na topie i bez przerwy puszczali nas w radiu, nie mógł kompletnie znaleźć wydawcy. Chłopaki nagrywali po kątach, ale to był raczej efekt ich braku ogarnięcia, a nie faktycznych możliwości. Jestem pewien, że SP Records, które wtedy wydawało nasze płyty, Paktofonikę wydałoby z pocałowaniem ręki. ** Autor: [[Abradab|AbradAb]] ** Źródło: [https://kultura.gazeta.pl/kultura/7,114526,12519837,abradab-o-jestes-bogiem-wazny-film-ale-rozmija-sie-z-prawda.html kultura.gazeta.pl] * Piotrek uczył się piosenek o krasnoludkach, śpiewał mi do brzucha. Jak nie wiem co, kochał Filipa. Później zrobiło się Piotrkowi tak ciężko, że nie umiałam mu pomóc. Trzeba było się rozstać, żeby kiedyś móc wrócić do siebie. Zdecydowałam się na separację, wspomniałam nawet o rozwodzie. Piotrek odmówił. Tłumaczyłam mu: „Będziesz wolny”. Odpowiedział: „Wiesz, że każdy nasz czyn ma ogromny wpływ na cały świat?” Poradziłam, żeby myślał o sobie, nie o całym świecie. Ale to on, skubany, miał rację. Dobro, uśmiech, podanie ręki – rozchodzi się jak fala. Zło tak samo. Człowiek jest częścią świata. Ma udział w tworzeniu jego przyszłości. ** Autor: żona Magika – Justyna. ** Źródło: [http://www.hip-hop.pl/ustawki/projektor.php?usr=11520238256808&menu=1&local=2 hip-hop.pl] * Ja w ogóle popełniłem taki scenariusz na bazie „Hamleta” w tłumaczeniu Barańczaka. Dziś już tego nie mam, gdzieś zgubiłem. Wymyśliłem sobie, że to młode pokolenie, które występuje w dramacie, to będą różni chłopcy i dziewczyny ze środowiska hip-hopowego. A starsi to byliby aktorzy zawodowi: Katarzyna Figura, Sławomir Orzechowski, Krzysztof Majchrzak. I jako tego Hamleta to zdecydowanie widziałem Magika. I on zaraz potem umarł. (...) Widziałem się z Magikiem ze cztery dni przed jego śmiercią, przyjechał z żoną do Sławka Pietrzaka. ** Autor: [[Kazik Staszewski]] ** Źródło: [https://glamrap.pl/kazik-przyznaje-sie-po-czesci-do-odkrycia-kalibra-44 glamrap.pl] * Kawałek z Fiszem nosi tytuł „Wielka gra” – nagraliśmy go jeszcze przed wydaniem pierwszej płyty, ale już po zamknięciu materiału. (...) Swoją zwrotkę dograła Mea z Mysłowic... tyle tylko, że nie podobały nam się nasze zwrotki, a zwrotka Magika jest mistrzostwem świata. Zaprosiliśmy więc Fisza i okazało się, że jednym z jego marzeń, czy chęcią było nagranie kawałka z Magikiem. ** Autor: [[Rahim]] ** Źródło: ''Wywiad z „Klanu” nr 26 – „PAKTOFONIKA przywraca ulotne chwile”'' ** Zobacz też: [[Fisz]] * Pamiętam ostatnie moje spotkanie z Piotrkiem w Katowickim Mega Clubie na Dworcowej. Zaprosił mnie do stolika na dole, naprzeciwko baru i osobiście przerapował mi tekst do utworu „Nowiny”. Zapytał mnie wtedy, czy wiem, dlaczego rozstał się z Dabem i Joką i odszedł z Kalibra 44. Odpowiedziałem: „Fajny tekst i właśnie o to chodzi w rapie, żeby mówić, co się czuje (...). Mówić szczerze, tak właśnie jak to tu powiedziałeś”. Więcej już nigdy nie spotkałem się z Magikiem osobiście. ** Autor: DJ Feel-X ** Źródło: [https://soundcloud.com/dj-feel-x/nowiny-x-dj-feel-x-blend-final-version soundcloud.com/dj-feel-x] * Ludzie rozkminiają, dlaczego się zabił, jak się zabił, dlaczego to zrobił, po co, w ogóle jakim był człowiekiem. Czy to jest tak naprawdę ważne? Ważne jest to, że był, był kimś i robił coś, teraz go nie ma. Temat zamknięty. Po co o tym gadać. Ludzie cały czas szukają sensacji. ** Autor: syn Magika – Filip. ** Źródło: [https://www.youtube.com/watch?v=Sw5SXS-ecGM&t=801s ''Cała prawda o Magiku''] * Czy Magik to symbol pokolenia? (...) Magik postrzegany jest przez pryzmat tego, co się wydarzyło, że jego już nie ma, że więcej już nic nie powie. Ich wzrok skupiony jest na tym, co zdążył zrobić, zanim jego rozdział został na dobre zamknięty. Zdaję sobie sprawę, że dla większości słuchaczy w Polsce nie tylko Magik, ale większość MC znaczy bardzo wiele – złote środki, które sami, na własnych błędach wykumali, to jest naturalna kolej rzeczy... Uważam jednak, że Magik miał największą siłę przekazu i ekspresji. Dla mnie był najlepszym MC w Polsce i tak już zostanie. Nie zapomnę tego nigdy. Niezależnie, kto by się pojawił i co by nie gadał, to zawsze on będzie dla mnie numerem jeden. ** Autor: [[Rahim]] ** Źródło: ''Wywiad z „Klanu” nr 26 – „PAKTOFONIKA przywraca ulotne chwile”'' * Nie wierzę, by słowa Magika, nagrywane jakiś czas temu, miały nadal tak mocny przekaz dla ludzi, którzy dopiero później zaczęli słuchać hip-hopu, jak dla żyjących tym w momencie, kiedy to wszystko wchodziło, poczynając od pierwszego Kalibra. Nie mam jednak wątpliwości, że gdyby Magik jeszcze żył, dopiero wtedy Paktofonika ruszyłaby ludźmi. To dla mnie niepodważalny pewnik. Po prostu pewnik – co wię­cej dodać. Gdyby z nami był, to dopiero byśmy w Polsce zrobili rozpierdol. Pewnie już byśmy byli przy pracy nad trzecią płytą. Gralibyśmy mnóstwo koncertów, na najwyższym poziomie. Cieszył mnie odbiór publiczności na naszych koncertach, ale gdyby był Magik, byłoby jeszcze lepiej. ** Autor: [[Rahim]] ** Źródło: ''Wywiad z „Klanu” nr 26 – „PAKTOFONIKA przywraca ulotne chwile”'' * Musiałbyś to poczuć. Gdybyś grał na moim miejscu, poczułbyś jak to wygląda, jak się czujesz, kiedy zastępujesz jeszcze kogoś, kogo nie ma. ** Autor: [[Rahim]] ** Źródło: ''Wywiad z „Klanu” nr 26 – „PAKTOFONIKA przywraca ulotne chwile”'' * Każdy z jego otoczenia chyba jakoś sobie wytłumaczył jego decyzję, lepiej lub gorzej, ale to i tak jest nie do pojęcia. Strasznie boli. Na pewno nas to zmieniło. Spoczywaj w pokoju, Mag! ** Autor: [[Fokus]] ** Źródło: [https://muzyka.onet.pl/publikacje/artykuly/paktofonika-magia-magika,2,4540156,wiadomosc.html ''Magia Magika'', 12 listopada 2002] * Sprawdź jak Mag wpływ wywiera<br />Nieraz drzwi otwieram, tam pustka dech zapiera<br />I, cholera, mi na płacz się zbiera<br /> ** Autor: [[Rahim]], ''Ja to ja 2'' *To nie tak, że był sam, bo to był brat, był jak rodzina<br />To był skład, który jak lawina pokonywał mury<br />Został ślad na kartach kultury, jest mi zioma brak ** Autor: [[Fokus]], ''Przetrwasz'' * Oddałbym wszystkie wersy za jeden Magika,<br />Dla życia, za życia, by tym mógł rap oddychać.<br />26 grudnia, był 2000 rok i dlatego nienawidzę drugiego dnia świąt... ** Autor: [[O.S.T.R.]], ''Oddałbym'' ==Zobacz też== * [[Kaliber 44]] * [[Paktofonika]] [[Kategoria:Paktofonika]] [[Kategoria:Polscy kompozytorzy muzyki rozrywkowej]] [[Kategoria:Polscy producenci muzyczni]] [[Kategoria:Polscy raperzy]] [[Kategoria:Polscy samobójcy]] [[Kategoria:Polscy tekściarze]] 4qe15elu1w4s58f6we36qj76ryz0s2w 644174 644173 2026-06-16T23:54:16Z ~2026-35281-30 61438 /* O Magiku */ drobna poprawka (zbędny nawias kwadratowy) 644174 wikitext text/x-wiki [[Plik:Magik mural.jpg|mały|{{center|Mural przedstawiający Magika}}]] '''[[w:Magik (raper)|Magik]]''' (właśc. '''Piotr Łuszcz'''; 1978–2000) – polski raper, kompozytor, autor tekstów i producent muzyczny związany ze śląską sceną hip-hopową. Współzałożyciel grup [[Kaliber 44]] i [[Paktofonika]]. Współtwórca stylu rapowania określanego jako psychorap. Pośmiertnie laureat Fryderków 2001 w kategorii ''Album roku – hip-hop'' za udział w albumie ''Kinematografia''. W 2023 r. laureat plebiscytu Popkillery na najważniejszego rapera trzydziestolecia na Śląsku. {{wulgaryzmy}} ==Cytaty z utworów== ===Kaliber 44=== <!-- Cytaty dodawaj w osobnym haśle! --> {{osobne|Kaliber 44}} *Ale czad, pojebany jest ten świat...<br />Z każdym pokoleniem gorsze gówno z nas wyrośnie! ** Źródło: ''Dzikie dzieciaki'' * Wiedz, że (ence-pence) w której ręce<br />Trzyma inny MC ciebie<br />Mnie to jebie – jeden jest miecz... ** Źródło: ''Bierz mój miecz i masz'' * Ile ja bym dał, byle o tym nie myśleć. ** Źródło: ''+ i -'' * Tańczy z gracją jak Fred Astaire, a ten taniec... czy to cha-cha,<br />W którym kruszy kosteczki na cząsteczki z siłą łamacza?<br />Znów rozpaczasz, gdy tłusty cię przytłacza!<br />Za 15 do roboty, trzeba użyć wybielacza. ** Źródło: ''Gruby czarny kot on przebiegł nam drogę, a chuj mu w dupę nawet 13 w piątek'' * Hi-hi, spoko, ja szczerych MC nie dzielę...<br />Prawdziwi MC to moi przyjaciele! ** Źródło: ''Dziedzina'' * To boli. Cóż, jeśli nie trzymasz kontroli<br />Musisz to pierdolić, lekarz-czas ból ukoi. ** Źródło: ''Może tak, może nie'' ===Paktofonika=== <!-- Cytaty dodawaj w osobnym haśle! --> {{osobne|Paktofonika}} * Pierwszy priorytet obrany serca bitem,<br />Chociaż inne perspektywy rozmyte,<br />To C.D.N., nie sen.<br />Wiem, że mam to we krwi jak tlen. ** Źródło: ''Priorytety'' * Przyjemne z pożytecznym to sukces odwieczny.<br />Bez obawy, ja jestem bezpieczny,<br />Ale w jakim sensie?<br />Oto jest pytanie! ** Źródło: ''Priorytety'' * Życie nasze składa się z krótkich momentów,<br />Cudownych chwil, czy przykrych incydentów. ** Źródło: ''Chwile ulotne'' * Dwadzieścia lat minęło jak jeden dzień.<br />Nie masz co wspominać? Lepiej swe życie zmień. ** Źródło: ''Chwile ulotne'' * Nawet jeśli wszyscy już w ciebie zwątpili – pokaż, że się mylili. ** Źródło: ''Nowiny'' * Od półtora roku<br />nikogo na widoku,<br />tylko dźwięki hip-hopu<br >na dziewiątym piętrze w bloku. ** Źródło: ''Nie ma mnie dla nikogo'' * Mam jedną, pierdolną schizofrenię!<br/ >Zaburzenia emocjonalne;<br/ >Proszę, puść to na antenie! ** Źródło: ''Jestem Bogiem'' * Jestem Bogiem – uświadom to sobie.<br />Ty też jesteś Bogiem, tylko wyobraź to sobie. ** Źródło: ''Jestem Bogiem'' * Pojawiam się i znikam, taka rola Magika.<br />Przy tym trwam, jestem tam, gdzie Paktofonika... ** Źródło: ''C.D. Kinematografii'' * To dopiero start squadu, który głową rozbija mury,<br />Po czym jest jeszcze w stanie prowadzić za kółkiem fury! ** Źródło: ''Na mocy paktu'' * Dzięki tym, którzy dodają mi odwagi,<br />Pozwalają wierzyć mi w to, że jestem Magik. ** Źródło: ''Wielkie dzięki'' ==O Magiku== * Zespół stanoł w miejscu, głównie z powodu muzyki do momentu gdy jako KALIBER 44 (1993-XI-30) przyjeliśmy z powrotem Maga. ** Autor [[Kaliber 44|Kaliber44]] ** Źródło: List dołączony do kasety demo wysyłanej przez Kaliber 44 do wytwórni muzycznych, 1995, oryg. * My swego czasu z Magikiem pisaliśmy numery dużo wcześniej; (...) mieliśmy całą kasetę „sześćdziesiątkę” nagraną naszych numerów – rzeczy, które gdzieś tam zaginęły i tego nie ma. Nie nazywało się to Kaliber, natomiast ja bym powiedział, że to były nasze początki. My w taki sposób ewoluowaliśmy i stawaliśmy się sobą. ** Autor: [[Abradab|AbradAb]] ** Źródło: [https://www.youtube.com/watch?t=244&v=3YX_1wsHez4 Historia Pewnej Płyty] * Na samym początku pisaliśmy teksty bez przekleństw, bo Piotrek mówił, że jak jego mama usłyszy przekleństwa w tekście to będzie o to wściekła. Później na przekór temu wszystkiemu zrobiliśmy się totalnie hardcorowi, a potem – w momencie, kiedy zajaraliśmy jointa – wszystko zaczęło wyglądać kompletnie inaczej. ** Autor: [[Joka]] ** Źródło: ''wywiad archiwalny dla telewizji VIVA''. * Ojciec Magika nie chciał, żeby śpiewał. Nauczycielka mówiła, że on nie umie po polsku – powiedziałem jej, że kiedyś będzie o nim uczyła. ** Autor: Sławomir Pietrzak, właściciel wytwórni SP Records. ** Źródło: [https://www.youtube.com/watch?v=O4CS2lJrL1c&t=1294s Magazyn Popkillera] * W Katowicach doszło do pewnych konfliktów między nami. Nie nagle, bo to były takie rzeczy, które trwały od jakiegoś czasu i Piotrek postanowił odejść z zespołu. ** Autor: [[Joka]] ** Źródło: ''wywiad archiwalny dla telewizji VIVA''. * Magik podejrzewał, głównie mnie, że w tekstach, gdzieś w linijkach pomiędzy wersami go obrażam, najeżdżam na niego. Dla mnie to jest rzecz po prostu absurdalna. Ja się dowiedziałem wiele, wiele lat później, o które wersy chodziło, od naszego ówczesnego wydawcy. (...) Coś chyba nie do końca dobrze działo się w jego wnętrzu. ** Autor: [[Abradab|AbradAb]] ** Źródło: [https://www.youtube.com/watch?v=Sw5SXS-ecGM&t=446s ''Cała prawda o Magiku''] * Któregoś razu zadzwonił. Powiedział, że odchodzi z zespołu. Dobrze, okej. Nie było ani awantury, ani zwykłej, męskiej rozmowy. (...) Polska muzyka na tym zyskała. To że gdzieś tam jakieś jednostki dostały trochę po łbie, w skali świata się to nie liczy. ** Autor: [[Abradab|AbradAb]] ** Źródło: [https://www.youtube.com/watch?t=1153&v=YMSM-xhDM1E Rap Kontener] * Zastanawiałem się długo, czy nagrywać w ogóle płytę jako Kaliber bez Magika. Było to duże wyzwanie, dlatego że my zawsze w trójkę tworzyliśmy pewien skład. Zanim Kaliber nagrał pierwszą płytę, zawsze działaliśmy w trójkę. (...) Magik zawsze był dla mnie natchnieniem. Zawsze był kimś ważnym i człowiekiem, który miał najwięcej pomysłów i pomysłów najczęściej bardzo dobrych, dlatego w momencie, kiedy go zabrakło w naszym składzie, to ewidentnie ja to odczułem. Trzecia płyta jest ewidentnie inna, ponieważ nie ma na niej Magika. ** Autor: [[Joka]] ** Źródło: ''wywiad archiwalny dla telewizji VIVA''. * (...) Magik zaczął dezerterować z Kalibra. Kiedy mnie o tym powiadomił, postanowiłem wykorzystać szansę i zrobić to, co było wówczas moim marzeniem, czyli zaproponować mu wspólny album. Magik bardzo szybko się zgodził i powiedział, że również chciałby ze mną nagrać. Później dołączył jeszcze Fokus i powstała Paktofonika. ** Autor: [[Rahim]] ** Źródło: [https://dustyroom.pl/2015/10/13/wywiad-rahim-2 ''Wywiad: Rahim'', dustyroom.pl] * Byłem środkowym, a obok dwa superega. O jakąś głupią zwrotkę potrafili się kłócić tygodniami. Fokus – zbuntowany gnojek z osiedla, a Magik – weteran. Demonstrował postawę: „Co mi tu będziesz podskakiwał?” Obaj byli w stanie podnieść dupy, pierdolnąć za sobą drzwiami i dziękuję. Z Fokusem szło się dogadać. Magik był uparty jak cholera. Sztuka, dzieło – to się dla niego liczyło. Honor Paktofoniki. Milion razy słuchał własnych tekstów, pokazywał je ludziom. Szukał usterek, chociaż ich nie było. Wszystko zrobione idealnie, a on: „Chciałbym jeszcze raz nagrać tę zwrotkę, daj mi, proszę! No zgódź się, niech chociaż raz spróbuję”. Próbował i pierwotna wersja zostawała. Magik się wściekał: „Kurwa, nie umiem rapować!” ** Autor: [[Rahim]] ** Źródło: [http://www.hip-hop.pl/ustawki/projektor.php?usr=11520238256808&menu=1&local=2 hip-hop.pl] ** Zobacz też: [[Fokus]] * Dla chłopaków z Kalibra 44 i dla innych ludzi, którzy się od niego odsunęli, napisał piosenkę „Nowiny”, zaczynającą się od słów: „Nawet jeśli wszyscy już w ciebie zwątpili”. ** Autor: [[Rahim]] ** Źródło: [https://muzyka.onet.pl/publikacje/wywiady/paktofonika-nikt-magika-nie-zastapi,2,4540155,wiadomosc.html ''Nikt Magika nie zastąpi'', 9 marca 2001] * Magik jako artysta? U niego nie było różnicy między człowiek jako człowiek lub człowiek jako artysta czy coś tam jeszcze. Artystą był bez przerwy, tak jak i człowiekiem, choć prawdą jest, że trudnym. Nie umiał oddzielić sztuki od rzeczywistości, zmagał się z nią, walczył tekstem i muzyką. Pisał głównie w nocy. 2.00, 4.00. Nieraz dzwonił po północy i rymował całe kawałki. Wiele takich, których nigdy nie usłyszymy. ''Jestem Bogiem'' pierwszy raz usłyszałem przez komórkę jadąc autem. Zanim dojechałem z Warszawy na Śląsk, znałem już kilka wersji. Dzwonił co jakiś czas, oczywiście w nocy, rymował i pytał, co ja na to, jak myślę, czy Rahim i Fokus będą chcieli zarymować następne zwrotki. ** Autor: Gustaw, właściciel wytwórni muzycznej Gigant Records. ** Źródło: ''Artykuł o Magiku z „Klanu” nr 17 – „Wspomnienie huraganu”'' * Magik miewał niekiedy ciężkie dni. Trudno było do niego dotrzeć i z nim rozmawiać. My nauczyliśmy się żyć z tymi jego „dołami psychicznymi” i wtedy nazywaliśmy go Psychotatą. Niedawno rozmawiałem z przyjaciółką, która na co dzień pomaga leczyć ludzi psychicznie chorych. Gdy opisałem jej, jak się zachowywał, od razu oznajmiła, że był to typowy przypadek depresji maniakalnej. Która w końcowej fazie najczęściej prowadzi do samobójstwa. ** Autor: [[Rahim]] ** Źródło: [https://muzyka.onet.pl/publikacje/wywiady/paktofonika-nikt-magika-nie-zastapi,2,4540155,wiadomosc.html ''Nikt Magika nie zastąpi'', 9 marca 2001] * Magik należał do osób, które bardzo dużo myślą o życiu. To po pierwsze. Po drugie nałożyła się na to sprawa dotycząca jego powołań przez Wojskową Komisję Uzupełnień. Miał już wtedy żonę i dziecko, a ponadto był to okres, gdy wreszcie chcieliśmy nagrać krążek. I Magik zaczął tak kombinować, że sobie zszargał psychikę. Obrał taktykę udawania osoby kompletnie niepoczytalnej. Dwa razy go odraczali, ale tylko na rok. To wmawianie sobie, że ma świra, że nic mu nie wychodzi, doprowadziło do tego, iż przemęczył organizm. Gdzieś w podświadomości zakodował sobie, że jest źle i to doprowadziło do osłabienia psychiki. Powiedział mi kiedyś: „Rahim, wiesz co? Przez tą WKU pojebało mi się. To, co sobie kiedyś wmawiałem, żeby tylko grać niepoczytalnego przed komisją, teraz mną zawładnęło. Czuję, że kompletnie świruję”. ** Autor: [[Rahim]] ** Źródło: [http://www.hip-hop.pl/ustawki/projektor.php?usr=11520238256808&menu=1&local=2 hip-hop.pl] * Rahim przyznał, że Piotrek zaczął w stosunku do niego również mieć jakieś podejrzenia. (...) Jajo też powiedział, że to, co on mówił, było bardzo wiarygodne. ** Autor: [[Abradab|AbradAb]] ** Źródło: [https://www.youtube.com/watch?t=1259&v=YMSM-xhDM1E Rap Kontener] * Rozumiem, że Magik miał rodzinę i pewnie miał więcej wydatków niż my, ale żeby aż tak? Niemożliwe. Zupełnie też sobie nie wyobrażam, że on w tamtych czasach, kiedy Kaliber był naprawdę na topie i bez przerwy puszczali nas w radiu, nie mógł kompletnie znaleźć wydawcy. Chłopaki nagrywali po kątach, ale to był raczej efekt ich braku ogarnięcia, a nie faktycznych możliwości. Jestem pewien, że SP Records, które wtedy wydawało nasze płyty, Paktofonikę wydałoby z pocałowaniem ręki. ** Autor: [[Abradab|AbradAb]] ** Źródło: [https://kultura.gazeta.pl/kultura/7,114526,12519837,abradab-o-jestes-bogiem-wazny-film-ale-rozmija-sie-z-prawda.html kultura.gazeta.pl] * Piotrek uczył się piosenek o krasnoludkach, śpiewał mi do brzucha. Jak nie wiem co, kochał Filipa. Później zrobiło się Piotrkowi tak ciężko, że nie umiałam mu pomóc. Trzeba było się rozstać, żeby kiedyś móc wrócić do siebie. Zdecydowałam się na separację, wspomniałam nawet o rozwodzie. Piotrek odmówił. Tłumaczyłam mu: „Będziesz wolny”. Odpowiedział: „Wiesz, że każdy nasz czyn ma ogromny wpływ na cały świat?” Poradziłam, żeby myślał o sobie, nie o całym świecie. Ale to on, skubany, miał rację. Dobro, uśmiech, podanie ręki – rozchodzi się jak fala. Zło tak samo. Człowiek jest częścią świata. Ma udział w tworzeniu jego przyszłości. ** Autor: żona Magika – Justyna. ** Źródło: [http://www.hip-hop.pl/ustawki/projektor.php?usr=11520238256808&menu=1&local=2 hip-hop.pl] * Ja w ogóle popełniłem taki scenariusz na bazie „Hamleta” w tłumaczeniu Barańczaka. Dziś już tego nie mam, gdzieś zgubiłem. Wymyśliłem sobie, że to młode pokolenie, które występuje w dramacie, to będą różni chłopcy i dziewczyny ze środowiska hip-hopowego. A starsi to byliby aktorzy zawodowi: Katarzyna Figura, Sławomir Orzechowski, Krzysztof Majchrzak. I jako tego Hamleta to zdecydowanie widziałem Magika. I on zaraz potem umarł. (...) Widziałem się z Magikiem ze cztery dni przed jego śmiercią, przyjechał z żoną do Sławka Pietrzaka. ** Autor: [[Kazik Staszewski]] ** Źródło: [https://glamrap.pl/kazik-przyznaje-sie-po-czesci-do-odkrycia-kalibra-44 glamrap.pl] * Kawałek z Fiszem nosi tytuł „Wielka gra” – nagraliśmy go jeszcze przed wydaniem pierwszej płyty, ale już po zamknięciu materiału. (...) Swoją zwrotkę dograła Mea z Mysłowic... tyle tylko, że nie podobały nam się nasze zwrotki, a zwrotka Magika jest mistrzostwem świata. Zaprosiliśmy więc Fisza i okazało się, że jednym z jego marzeń, czy chęcią było nagranie kawałka z Magikiem. ** Autor: [[Rahim]] ** Źródło: ''Wywiad z „Klanu” nr 26 – „PAKTOFONIKA przywraca ulotne chwile”'' ** Zobacz też: [[Fisz]] * Pamiętam ostatnie moje spotkanie z Piotrkiem w Katowickim Mega Clubie na Dworcowej. Zaprosił mnie do stolika na dole, naprzeciwko baru i osobiście przerapował mi tekst do utworu „Nowiny”. Zapytał mnie wtedy, czy wiem, dlaczego rozstał się z Dabem i Joką i odszedł z Kalibra 44. Odpowiedziałem: „Fajny tekst i właśnie o to chodzi w rapie, żeby mówić, co się czuje (...). Mówić szczerze, tak właśnie jak to tu powiedziałeś”. Więcej już nigdy nie spotkałem się z Magikiem osobiście. ** Autor: DJ Feel-X ** Źródło: [https://soundcloud.com/dj-feel-x/nowiny-x-dj-feel-x-blend-final-version soundcloud.com/dj-feel-x] * Ludzie rozkminiają, dlaczego się zabił, jak się zabił, dlaczego to zrobił, po co, w ogóle jakim był człowiekiem. Czy to jest tak naprawdę ważne? Ważne jest to, że był, był kimś i robił coś, teraz go nie ma. Temat zamknięty. Po co o tym gadać. Ludzie cały czas szukają sensacji. ** Autor: syn Magika – Filip. ** Źródło: [https://www.youtube.com/watch?v=Sw5SXS-ecGM&t=801s ''Cała prawda o Magiku''] * Czy Magik to symbol pokolenia? (...) Magik postrzegany jest przez pryzmat tego, co się wydarzyło, że jego już nie ma, że więcej już nic nie powie. Ich wzrok skupiony jest na tym, co zdążył zrobić, zanim jego rozdział został na dobre zamknięty. Zdaję sobie sprawę, że dla większości słuchaczy w Polsce nie tylko Magik, ale większość MC znaczy bardzo wiele – złote środki, które sami, na własnych błędach wykumali, to jest naturalna kolej rzeczy... Uważam jednak, że Magik miał największą siłę przekazu i ekspresji. Dla mnie był najlepszym MC w Polsce i tak już zostanie. Nie zapomnę tego nigdy. Niezależnie, kto by się pojawił i co by nie gadał, to zawsze on będzie dla mnie numerem jeden. ** Autor: [[Rahim]] ** Źródło: ''Wywiad z „Klanu” nr 26 – „PAKTOFONIKA przywraca ulotne chwile”'' * Nie wierzę, by słowa Magika, nagrywane jakiś czas temu, miały nadal tak mocny przekaz dla ludzi, którzy dopiero później zaczęli słuchać hip-hopu, jak dla żyjących tym w momencie, kiedy to wszystko wchodziło, poczynając od pierwszego Kalibra. Nie mam jednak wątpliwości, że gdyby Magik jeszcze żył, dopiero wtedy Paktofonika ruszyłaby ludźmi. To dla mnie niepodważalny pewnik. Po prostu pewnik – co wię­cej dodać. Gdyby z nami był, to dopiero byśmy w Polsce zrobili rozpierdol. Pewnie już byśmy byli przy pracy nad trzecią płytą. Gralibyśmy mnóstwo koncertów, na najwyższym poziomie. Cieszył mnie odbiór publiczności na naszych koncertach, ale gdyby był Magik, byłoby jeszcze lepiej. ** Autor: [[Rahim]] ** Źródło: ''Wywiad z „Klanu” nr 26 – „PAKTOFONIKA przywraca ulotne chwile”'' * Musiałbyś to poczuć. Gdybyś grał na moim miejscu, poczułbyś jak to wygląda, jak się czujesz, kiedy zastępujesz jeszcze kogoś, kogo nie ma. ** Autor: [[Rahim]] ** Źródło: ''Wywiad z „Klanu” nr 26 – „PAKTOFONIKA przywraca ulotne chwile”'' * Każdy z jego otoczenia chyba jakoś sobie wytłumaczył jego decyzję, lepiej lub gorzej, ale to i tak jest nie do pojęcia. Strasznie boli. Na pewno nas to zmieniło. Spoczywaj w pokoju, Mag! ** Autor: [[Fokus]] ** Źródło: [https://muzyka.onet.pl/publikacje/artykuly/paktofonika-magia-magika,2,4540156,wiadomosc.html ''Magia Magika'', 12 listopada 2002] * Sprawdź jak Mag wpływ wywiera<br />Nieraz drzwi otwieram, tam pustka dech zapiera<br />I, cholera, mi na płacz się zbiera<br /> ** Autor: [[Rahim]], ''Ja to ja 2'' *To nie tak, że był sam, bo to był brat, był jak rodzina<br />To był skład, który jak lawina pokonywał mury<br />Został ślad na kartach kultury, jest mi zioma brak ** Autor: [[Fokus]], ''Przetrwasz'' * Oddałbym wszystkie wersy za jeden Magika,<br />Dla życia, za życia, by tym mógł rap oddychać.<br />26 grudnia, był 2000 rok i dlatego nienawidzę drugiego dnia świąt... ** Autor: [[O.S.T.R.]], ''Oddałbym'' ==Zobacz też== * [[Kaliber 44]] * [[Paktofonika]] [[Kategoria:Paktofonika]] [[Kategoria:Polscy kompozytorzy muzyki rozrywkowej]] [[Kategoria:Polscy producenci muzyczni]] [[Kategoria:Polscy raperzy]] [[Kategoria:Polscy samobójcy]] [[Kategoria:Polscy tekściarze]] l04pkr2rqfgpmv2g8hf06p5vavte18i 644175 644174 2026-06-16T23:56:35Z ~2026-35281-30 61438 /* O Magiku */ literówka (brak. spacja) 644175 wikitext text/x-wiki [[Plik:Magik mural.jpg|mały|{{center|Mural przedstawiający Magika}}]] '''[[w:Magik (raper)|Magik]]''' (właśc. '''Piotr Łuszcz'''; 1978–2000) – polski raper, kompozytor, autor tekstów i producent muzyczny związany ze śląską sceną hip-hopową. Współzałożyciel grup [[Kaliber 44]] i [[Paktofonika]]. Współtwórca stylu rapowania określanego jako psychorap. Pośmiertnie laureat Fryderków 2001 w kategorii ''Album roku – hip-hop'' za udział w albumie ''Kinematografia''. W 2023 r. laureat plebiscytu Popkillery na najważniejszego rapera trzydziestolecia na Śląsku. {{wulgaryzmy}} ==Cytaty z utworów== ===Kaliber 44=== <!-- Cytaty dodawaj w osobnym haśle! --> {{osobne|Kaliber 44}} *Ale czad, pojebany jest ten świat...<br />Z każdym pokoleniem gorsze gówno z nas wyrośnie! ** Źródło: ''Dzikie dzieciaki'' * Wiedz, że (ence-pence) w której ręce<br />Trzyma inny MC ciebie<br />Mnie to jebie – jeden jest miecz... ** Źródło: ''Bierz mój miecz i masz'' * Ile ja bym dał, byle o tym nie myśleć. ** Źródło: ''+ i -'' * Tańczy z gracją jak Fred Astaire, a ten taniec... czy to cha-cha,<br />W którym kruszy kosteczki na cząsteczki z siłą łamacza?<br />Znów rozpaczasz, gdy tłusty cię przytłacza!<br />Za 15 do roboty, trzeba użyć wybielacza. ** Źródło: ''Gruby czarny kot on przebiegł nam drogę, a chuj mu w dupę nawet 13 w piątek'' * Hi-hi, spoko, ja szczerych MC nie dzielę...<br />Prawdziwi MC to moi przyjaciele! ** Źródło: ''Dziedzina'' * To boli. Cóż, jeśli nie trzymasz kontroli<br />Musisz to pierdolić, lekarz-czas ból ukoi. ** Źródło: ''Może tak, może nie'' ===Paktofonika=== <!-- Cytaty dodawaj w osobnym haśle! --> {{osobne|Paktofonika}} * Pierwszy priorytet obrany serca bitem,<br />Chociaż inne perspektywy rozmyte,<br />To C.D.N., nie sen.<br />Wiem, że mam to we krwi jak tlen. ** Źródło: ''Priorytety'' * Przyjemne z pożytecznym to sukces odwieczny.<br />Bez obawy, ja jestem bezpieczny,<br />Ale w jakim sensie?<br />Oto jest pytanie! ** Źródło: ''Priorytety'' * Życie nasze składa się z krótkich momentów,<br />Cudownych chwil, czy przykrych incydentów. ** Źródło: ''Chwile ulotne'' * Dwadzieścia lat minęło jak jeden dzień.<br />Nie masz co wspominać? Lepiej swe życie zmień. ** Źródło: ''Chwile ulotne'' * Nawet jeśli wszyscy już w ciebie zwątpili – pokaż, że się mylili. ** Źródło: ''Nowiny'' * Od półtora roku<br />nikogo na widoku,<br />tylko dźwięki hip-hopu<br >na dziewiątym piętrze w bloku. ** Źródło: ''Nie ma mnie dla nikogo'' * Mam jedną, pierdolną schizofrenię!<br/ >Zaburzenia emocjonalne;<br/ >Proszę, puść to na antenie! ** Źródło: ''Jestem Bogiem'' * Jestem Bogiem – uświadom to sobie.<br />Ty też jesteś Bogiem, tylko wyobraź to sobie. ** Źródło: ''Jestem Bogiem'' * Pojawiam się i znikam, taka rola Magika.<br />Przy tym trwam, jestem tam, gdzie Paktofonika... ** Źródło: ''C.D. Kinematografii'' * To dopiero start squadu, który głową rozbija mury,<br />Po czym jest jeszcze w stanie prowadzić za kółkiem fury! ** Źródło: ''Na mocy paktu'' * Dzięki tym, którzy dodają mi odwagi,<br />Pozwalają wierzyć mi w to, że jestem Magik. ** Źródło: ''Wielkie dzięki'' ==O Magiku== * Zespół stanoł w miejscu, głównie z powodu muzyki do momentu gdy jako KALIBER 44 (1993-XI-30) przyjeliśmy z powrotem Maga. ** Autor [[Kaliber 44|Kaliber 44]] ** Źródło: List dołączony do kasety demo wysyłanej przez Kaliber 44 do wytwórni muzycznych, 1995, oryg. * My swego czasu z Magikiem pisaliśmy numery dużo wcześniej; (...) mieliśmy całą kasetę „sześćdziesiątkę” nagraną naszych numerów – rzeczy, które gdzieś tam zaginęły i tego nie ma. Nie nazywało się to Kaliber, natomiast ja bym powiedział, że to były nasze początki. My w taki sposób ewoluowaliśmy i stawaliśmy się sobą. ** Autor: [[Abradab|AbradAb]] ** Źródło: [https://www.youtube.com/watch?t=244&v=3YX_1wsHez4 Historia Pewnej Płyty] * Na samym początku pisaliśmy teksty bez przekleństw, bo Piotrek mówił, że jak jego mama usłyszy przekleństwa w tekście to będzie o to wściekła. Później na przekór temu wszystkiemu zrobiliśmy się totalnie hardcorowi, a potem – w momencie, kiedy zajaraliśmy jointa – wszystko zaczęło wyglądać kompletnie inaczej. ** Autor: [[Joka]] ** Źródło: ''wywiad archiwalny dla telewizji VIVA''. * Ojciec Magika nie chciał, żeby śpiewał. Nauczycielka mówiła, że on nie umie po polsku – powiedziałem jej, że kiedyś będzie o nim uczyła. ** Autor: Sławomir Pietrzak, właściciel wytwórni SP Records. ** Źródło: [https://www.youtube.com/watch?v=O4CS2lJrL1c&t=1294s Magazyn Popkillera] * W Katowicach doszło do pewnych konfliktów między nami. Nie nagle, bo to były takie rzeczy, które trwały od jakiegoś czasu i Piotrek postanowił odejść z zespołu. ** Autor: [[Joka]] ** Źródło: ''wywiad archiwalny dla telewizji VIVA''. * Magik podejrzewał, głównie mnie, że w tekstach, gdzieś w linijkach pomiędzy wersami go obrażam, najeżdżam na niego. Dla mnie to jest rzecz po prostu absurdalna. Ja się dowiedziałem wiele, wiele lat później, o które wersy chodziło, od naszego ówczesnego wydawcy. (...) Coś chyba nie do końca dobrze działo się w jego wnętrzu. ** Autor: [[Abradab|AbradAb]] ** Źródło: [https://www.youtube.com/watch?v=Sw5SXS-ecGM&t=446s ''Cała prawda o Magiku''] * Któregoś razu zadzwonił. Powiedział, że odchodzi z zespołu. Dobrze, okej. Nie było ani awantury, ani zwykłej, męskiej rozmowy. (...) Polska muzyka na tym zyskała. To że gdzieś tam jakieś jednostki dostały trochę po łbie, w skali świata się to nie liczy. ** Autor: [[Abradab|AbradAb]] ** Źródło: [https://www.youtube.com/watch?t=1153&v=YMSM-xhDM1E Rap Kontener] * Zastanawiałem się długo, czy nagrywać w ogóle płytę jako Kaliber bez Magika. Było to duże wyzwanie, dlatego że my zawsze w trójkę tworzyliśmy pewien skład. Zanim Kaliber nagrał pierwszą płytę, zawsze działaliśmy w trójkę. (...) Magik zawsze był dla mnie natchnieniem. Zawsze był kimś ważnym i człowiekiem, który miał najwięcej pomysłów i pomysłów najczęściej bardzo dobrych, dlatego w momencie, kiedy go zabrakło w naszym składzie, to ewidentnie ja to odczułem. Trzecia płyta jest ewidentnie inna, ponieważ nie ma na niej Magika. ** Autor: [[Joka]] ** Źródło: ''wywiad archiwalny dla telewizji VIVA''. * (...) Magik zaczął dezerterować z Kalibra. Kiedy mnie o tym powiadomił, postanowiłem wykorzystać szansę i zrobić to, co było wówczas moim marzeniem, czyli zaproponować mu wspólny album. Magik bardzo szybko się zgodził i powiedział, że również chciałby ze mną nagrać. Później dołączył jeszcze Fokus i powstała Paktofonika. ** Autor: [[Rahim]] ** Źródło: [https://dustyroom.pl/2015/10/13/wywiad-rahim-2 ''Wywiad: Rahim'', dustyroom.pl] * Byłem środkowym, a obok dwa superega. O jakąś głupią zwrotkę potrafili się kłócić tygodniami. Fokus – zbuntowany gnojek z osiedla, a Magik – weteran. Demonstrował postawę: „Co mi tu będziesz podskakiwał?” Obaj byli w stanie podnieść dupy, pierdolnąć za sobą drzwiami i dziękuję. Z Fokusem szło się dogadać. Magik był uparty jak cholera. Sztuka, dzieło – to się dla niego liczyło. Honor Paktofoniki. Milion razy słuchał własnych tekstów, pokazywał je ludziom. Szukał usterek, chociaż ich nie było. Wszystko zrobione idealnie, a on: „Chciałbym jeszcze raz nagrać tę zwrotkę, daj mi, proszę! No zgódź się, niech chociaż raz spróbuję”. Próbował i pierwotna wersja zostawała. Magik się wściekał: „Kurwa, nie umiem rapować!” ** Autor: [[Rahim]] ** Źródło: [http://www.hip-hop.pl/ustawki/projektor.php?usr=11520238256808&menu=1&local=2 hip-hop.pl] ** Zobacz też: [[Fokus]] * Dla chłopaków z Kalibra 44 i dla innych ludzi, którzy się od niego odsunęli, napisał piosenkę „Nowiny”, zaczynającą się od słów: „Nawet jeśli wszyscy już w ciebie zwątpili”. ** Autor: [[Rahim]] ** Źródło: [https://muzyka.onet.pl/publikacje/wywiady/paktofonika-nikt-magika-nie-zastapi,2,4540155,wiadomosc.html ''Nikt Magika nie zastąpi'', 9 marca 2001] * Magik jako artysta? U niego nie było różnicy między człowiek jako człowiek lub człowiek jako artysta czy coś tam jeszcze. Artystą był bez przerwy, tak jak i człowiekiem, choć prawdą jest, że trudnym. Nie umiał oddzielić sztuki od rzeczywistości, zmagał się z nią, walczył tekstem i muzyką. Pisał głównie w nocy. 2.00, 4.00. Nieraz dzwonił po północy i rymował całe kawałki. Wiele takich, których nigdy nie usłyszymy. ''Jestem Bogiem'' pierwszy raz usłyszałem przez komórkę jadąc autem. Zanim dojechałem z Warszawy na Śląsk, znałem już kilka wersji. Dzwonił co jakiś czas, oczywiście w nocy, rymował i pytał, co ja na to, jak myślę, czy Rahim i Fokus będą chcieli zarymować następne zwrotki. ** Autor: Gustaw, właściciel wytwórni muzycznej Gigant Records. ** Źródło: ''Artykuł o Magiku z „Klanu” nr 17 – „Wspomnienie huraganu”'' * Magik miewał niekiedy ciężkie dni. Trudno było do niego dotrzeć i z nim rozmawiać. My nauczyliśmy się żyć z tymi jego „dołami psychicznymi” i wtedy nazywaliśmy go Psychotatą. Niedawno rozmawiałem z przyjaciółką, która na co dzień pomaga leczyć ludzi psychicznie chorych. Gdy opisałem jej, jak się zachowywał, od razu oznajmiła, że był to typowy przypadek depresji maniakalnej. Która w końcowej fazie najczęściej prowadzi do samobójstwa. ** Autor: [[Rahim]] ** Źródło: [https://muzyka.onet.pl/publikacje/wywiady/paktofonika-nikt-magika-nie-zastapi,2,4540155,wiadomosc.html ''Nikt Magika nie zastąpi'', 9 marca 2001] * Magik należał do osób, które bardzo dużo myślą o życiu. To po pierwsze. Po drugie nałożyła się na to sprawa dotycząca jego powołań przez Wojskową Komisję Uzupełnień. Miał już wtedy żonę i dziecko, a ponadto był to okres, gdy wreszcie chcieliśmy nagrać krążek. I Magik zaczął tak kombinować, że sobie zszargał psychikę. Obrał taktykę udawania osoby kompletnie niepoczytalnej. Dwa razy go odraczali, ale tylko na rok. To wmawianie sobie, że ma świra, że nic mu nie wychodzi, doprowadziło do tego, iż przemęczył organizm. Gdzieś w podświadomości zakodował sobie, że jest źle i to doprowadziło do osłabienia psychiki. Powiedział mi kiedyś: „Rahim, wiesz co? Przez tą WKU pojebało mi się. To, co sobie kiedyś wmawiałem, żeby tylko grać niepoczytalnego przed komisją, teraz mną zawładnęło. Czuję, że kompletnie świruję”. ** Autor: [[Rahim]] ** Źródło: [http://www.hip-hop.pl/ustawki/projektor.php?usr=11520238256808&menu=1&local=2 hip-hop.pl] * Rahim przyznał, że Piotrek zaczął w stosunku do niego również mieć jakieś podejrzenia. (...) Jajo też powiedział, że to, co on mówił, było bardzo wiarygodne. ** Autor: [[Abradab|AbradAb]] ** Źródło: [https://www.youtube.com/watch?t=1259&v=YMSM-xhDM1E Rap Kontener] * Rozumiem, że Magik miał rodzinę i pewnie miał więcej wydatków niż my, ale żeby aż tak? Niemożliwe. Zupełnie też sobie nie wyobrażam, że on w tamtych czasach, kiedy Kaliber był naprawdę na topie i bez przerwy puszczali nas w radiu, nie mógł kompletnie znaleźć wydawcy. Chłopaki nagrywali po kątach, ale to był raczej efekt ich braku ogarnięcia, a nie faktycznych możliwości. Jestem pewien, że SP Records, które wtedy wydawało nasze płyty, Paktofonikę wydałoby z pocałowaniem ręki. ** Autor: [[Abradab|AbradAb]] ** Źródło: [https://kultura.gazeta.pl/kultura/7,114526,12519837,abradab-o-jestes-bogiem-wazny-film-ale-rozmija-sie-z-prawda.html kultura.gazeta.pl] * Piotrek uczył się piosenek o krasnoludkach, śpiewał mi do brzucha. Jak nie wiem co, kochał Filipa. Później zrobiło się Piotrkowi tak ciężko, że nie umiałam mu pomóc. Trzeba było się rozstać, żeby kiedyś móc wrócić do siebie. Zdecydowałam się na separację, wspomniałam nawet o rozwodzie. Piotrek odmówił. Tłumaczyłam mu: „Będziesz wolny”. Odpowiedział: „Wiesz, że każdy nasz czyn ma ogromny wpływ na cały świat?” Poradziłam, żeby myślał o sobie, nie o całym świecie. Ale to on, skubany, miał rację. Dobro, uśmiech, podanie ręki – rozchodzi się jak fala. Zło tak samo. Człowiek jest częścią świata. Ma udział w tworzeniu jego przyszłości. ** Autor: żona Magika – Justyna. ** Źródło: [http://www.hip-hop.pl/ustawki/projektor.php?usr=11520238256808&menu=1&local=2 hip-hop.pl] * Ja w ogóle popełniłem taki scenariusz na bazie „Hamleta” w tłumaczeniu Barańczaka. Dziś już tego nie mam, gdzieś zgubiłem. Wymyśliłem sobie, że to młode pokolenie, które występuje w dramacie, to będą różni chłopcy i dziewczyny ze środowiska hip-hopowego. A starsi to byliby aktorzy zawodowi: Katarzyna Figura, Sławomir Orzechowski, Krzysztof Majchrzak. I jako tego Hamleta to zdecydowanie widziałem Magika. I on zaraz potem umarł. (...) Widziałem się z Magikiem ze cztery dni przed jego śmiercią, przyjechał z żoną do Sławka Pietrzaka. ** Autor: [[Kazik Staszewski]] ** Źródło: [https://glamrap.pl/kazik-przyznaje-sie-po-czesci-do-odkrycia-kalibra-44 glamrap.pl] * Kawałek z Fiszem nosi tytuł „Wielka gra” – nagraliśmy go jeszcze przed wydaniem pierwszej płyty, ale już po zamknięciu materiału. (...) Swoją zwrotkę dograła Mea z Mysłowic... tyle tylko, że nie podobały nam się nasze zwrotki, a zwrotka Magika jest mistrzostwem świata. Zaprosiliśmy więc Fisza i okazało się, że jednym z jego marzeń, czy chęcią było nagranie kawałka z Magikiem. ** Autor: [[Rahim]] ** Źródło: ''Wywiad z „Klanu” nr 26 – „PAKTOFONIKA przywraca ulotne chwile”'' ** Zobacz też: [[Fisz]] * Pamiętam ostatnie moje spotkanie z Piotrkiem w Katowickim Mega Clubie na Dworcowej. Zaprosił mnie do stolika na dole, naprzeciwko baru i osobiście przerapował mi tekst do utworu „Nowiny”. Zapytał mnie wtedy, czy wiem, dlaczego rozstał się z Dabem i Joką i odszedł z Kalibra 44. Odpowiedziałem: „Fajny tekst i właśnie o to chodzi w rapie, żeby mówić, co się czuje (...). Mówić szczerze, tak właśnie jak to tu powiedziałeś”. Więcej już nigdy nie spotkałem się z Magikiem osobiście. ** Autor: DJ Feel-X ** Źródło: [https://soundcloud.com/dj-feel-x/nowiny-x-dj-feel-x-blend-final-version soundcloud.com/dj-feel-x] * Ludzie rozkminiają, dlaczego się zabił, jak się zabił, dlaczego to zrobił, po co, w ogóle jakim był człowiekiem. Czy to jest tak naprawdę ważne? Ważne jest to, że był, był kimś i robił coś, teraz go nie ma. Temat zamknięty. Po co o tym gadać. Ludzie cały czas szukają sensacji. ** Autor: syn Magika – Filip. ** Źródło: [https://www.youtube.com/watch?v=Sw5SXS-ecGM&t=801s ''Cała prawda o Magiku''] * Czy Magik to symbol pokolenia? (...) Magik postrzegany jest przez pryzmat tego, co się wydarzyło, że jego już nie ma, że więcej już nic nie powie. Ich wzrok skupiony jest na tym, co zdążył zrobić, zanim jego rozdział został na dobre zamknięty. Zdaję sobie sprawę, że dla większości słuchaczy w Polsce nie tylko Magik, ale większość MC znaczy bardzo wiele – złote środki, które sami, na własnych błędach wykumali, to jest naturalna kolej rzeczy... Uważam jednak, że Magik miał największą siłę przekazu i ekspresji. Dla mnie był najlepszym MC w Polsce i tak już zostanie. Nie zapomnę tego nigdy. Niezależnie, kto by się pojawił i co by nie gadał, to zawsze on będzie dla mnie numerem jeden. ** Autor: [[Rahim]] ** Źródło: ''Wywiad z „Klanu” nr 26 – „PAKTOFONIKA przywraca ulotne chwile”'' * Nie wierzę, by słowa Magika, nagrywane jakiś czas temu, miały nadal tak mocny przekaz dla ludzi, którzy dopiero później zaczęli słuchać hip-hopu, jak dla żyjących tym w momencie, kiedy to wszystko wchodziło, poczynając od pierwszego Kalibra. Nie mam jednak wątpliwości, że gdyby Magik jeszcze żył, dopiero wtedy Paktofonika ruszyłaby ludźmi. To dla mnie niepodważalny pewnik. Po prostu pewnik – co wię­cej dodać. Gdyby z nami był, to dopiero byśmy w Polsce zrobili rozpierdol. Pewnie już byśmy byli przy pracy nad trzecią płytą. Gralibyśmy mnóstwo koncertów, na najwyższym poziomie. Cieszył mnie odbiór publiczności na naszych koncertach, ale gdyby był Magik, byłoby jeszcze lepiej. ** Autor: [[Rahim]] ** Źródło: ''Wywiad z „Klanu” nr 26 – „PAKTOFONIKA przywraca ulotne chwile”'' * Musiałbyś to poczuć. Gdybyś grał na moim miejscu, poczułbyś jak to wygląda, jak się czujesz, kiedy zastępujesz jeszcze kogoś, kogo nie ma. ** Autor: [[Rahim]] ** Źródło: ''Wywiad z „Klanu” nr 26 – „PAKTOFONIKA przywraca ulotne chwile”'' * Każdy z jego otoczenia chyba jakoś sobie wytłumaczył jego decyzję, lepiej lub gorzej, ale to i tak jest nie do pojęcia. Strasznie boli. Na pewno nas to zmieniło. Spoczywaj w pokoju, Mag! ** Autor: [[Fokus]] ** Źródło: [https://muzyka.onet.pl/publikacje/artykuly/paktofonika-magia-magika,2,4540156,wiadomosc.html ''Magia Magika'', 12 listopada 2002] * Sprawdź jak Mag wpływ wywiera<br />Nieraz drzwi otwieram, tam pustka dech zapiera<br />I, cholera, mi na płacz się zbiera<br /> ** Autor: [[Rahim]], ''Ja to ja 2'' *To nie tak, że był sam, bo to był brat, był jak rodzina<br />To był skład, który jak lawina pokonywał mury<br />Został ślad na kartach kultury, jest mi zioma brak ** Autor: [[Fokus]], ''Przetrwasz'' * Oddałbym wszystkie wersy za jeden Magika,<br />Dla życia, za życia, by tym mógł rap oddychać.<br />26 grudnia, był 2000 rok i dlatego nienawidzę drugiego dnia świąt... ** Autor: [[O.S.T.R.]], ''Oddałbym'' ==Zobacz też== * [[Kaliber 44]] * [[Paktofonika]] [[Kategoria:Paktofonika]] [[Kategoria:Polscy kompozytorzy muzyki rozrywkowej]] [[Kategoria:Polscy producenci muzyczni]] [[Kategoria:Polscy raperzy]] [[Kategoria:Polscy samobójcy]] [[Kategoria:Polscy tekściarze]] pbikkukhut0myhoal8ebtd9cf0awqz7 Ania z Zielonego Wzgórza 0 24202 644171 576150 2026-06-16T23:37:14Z Nazwa1234 53893 /* */ 644171 wikitext text/x-wiki {{dopracować|Brak tłumacza części cytatów.}} [[Plik:Montgomery Anne of Green Gables.jpg|mały|{{center|Ania z Zielonego Wzgórza}}]] '''[[w:Ania z Zielonego Wzgórza (powieść)|Ania z Zielonego Wzgórza]]''' (ang. ''Anne of Green Gables'') – [[powieść]] kanadyjskiej pisarki [[Lucy Maud Montgomery]] z 1908 roku, pierwsza część cyklu powieściowego ''Ania z Zielonego Wzgórza''. ==Cytaty w przekładzie Rozalii Bernsteinowej== <small>(wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 1990)</small> ===Wypowiedzi postaci=== ====Ania Shirley==== {{osobne|Ania Shirley}} * Całe życie składa się tylko z powitań i pożegnań, jak mówi pani Linde (…). ** Źródło: s. 167 ** Zobacz też: [[powitanie]], [[pożegnanie]], [[życie]] * Doszłam do wniosku, że nie warto być teraz romantycznym. Było to bez wątpienia bardzo piękne paręset lat temu, w otoczonym wieżami Camelot, lecz obecnie romantyczność nie znajduje na ogół uznania. ** Źródło: s. 226 ** Zobacz też: [[romantyczność]] * (…) recytować modlitwę nie jest wcale to samo, co modlić się (…). ** Źródło: s. 79 ** Zobacz też: [[modlitwa]], [[recytacja]] ====Pani Allan==== * Myśl, że odczuwamy rozkosze życia, kiedy ktoś ukochany nie jest już pośród nas i nie może dzielić ich z nami, myśl ta rani nas boleśnie i często wydaje się nam, że sprzeniewierzamy się naszemu smutkowi, jeśli na nowo zaczynamy wracać do życia. ** Źródło: s. 291 * (…) nie należy zamykać dusz przed kojącym wpływem natury. ** Źródło: s. 291 ====Maryla Cuthbert==== {{osobne|Maryla Cuthbert}} * Przypominam sobie spojrzenie, jakie mi rzucił odchodząc. Wyrażało wszystko to, co przemyślał ostatniej nocy. Wolałabym, żeby był taki jak inni mężczyźni i potrafił wygadać, co go w środku dręczy. Wtedy można by mu odpowiedzieć i wyperswadować niejedno. Ale co zrobić z mężczyzną, który tylko patrzy? ** ''(…) I wish he was like other men and would talk things out. A body could answer back then and argue him into reason. But what’s to be done with a man who just looks?'' (ang.) ** Opis: o Mateuszu. ** Źródło: L.M. Montgomery, ''Ania z Zielonego Wzgórza'', op. cit., s. 40. * Widzę coraz wyraźniej, że w domu, w którym jest Ania, nie może być smutno! ** Źródło: s. 105 ====Małgorzata Linde==== {{osobne|Małgorzata Linde}} * Charakter jej jest pewnie równie ognisty, jak jej włosy. ** Opis: o Ani. ** Źródło: s. 70 * Ci, którzy się zajmowali kiedykolwiek dziećmi, wiedzą dobrze, że nie ma stałych i niewzruszonych metod, które by się dały zastosować do wszystkich wychowanków. Ci zaś, którzy nie mieli dzieci, sądzą, że wszystko jest równie proste i łatwe jak reguła trzech. Wypisujesz trzy widome zgodnie z zasadą, a wynik będzie dobry. Jednak ciało i krew nie dadzą się podciągnąć pod zasady arytmetyki (…). ** Źródło: s. 197 ** Zobacz też: [[wychowanie]] ====Inne postacie==== * Lękam się, że wyobraźnia moja jest nieco zaśniedziała… tak dawno nie miałam z nią do czynienia. ** Postać: Józefina Barry ** Źródło: s. 157 * Nie pracuję zbyt dużo (…). Tylko zestarzałem się, a zapominam o tym. Tak, tak, zawsze pracowałem dużo i myślę, że umrę też przy robocie. ** Postać: [[Mateusz Cuthbert]] ** Źródło: s. 285 * (…) zwinni ludzie to najlepsi robotnicy. ** Postać: pani Blewett ** Źródło: s. 50 ===Inne cytaty=== * – Czyż to nie cudownie, Marylo, że jutro następuje nowy dzień, w którym nie uczyniłam jeszcze żadnego głupstwa?<br />– Jestem pewna, że popełnisz niejedno – rzekła Maryla. – Pod tym względem nikt ci nie dorówna.<br />– Wiem o tym – przyznała Ania żałośnie. – Ale czy Maryla zauważyła u mnie ten pocieszający objaw? Nigdy dwukrotnie nie popełniam tego samego błędu!<br />– Niewiele na tym zyskujesz, jeśli wymyślasz coraz to nowe.<br />– Ależ Marylo. Chyba musi być granica dla błędów, jakie jedna osoba może uczynić, więc kiedy popełnię już wszystkie, musi przecież nastąpić koniec. Jest to stanowczo myśl bardzo pocieszająca. ** Źródło: s. 176 * Gdyby Maryla oznajmiła, że Mateusz pojechał na dworzec, aby odebrać kangura przysłanego z Australii, zdumienie pani Małgorzaty pewnie nie byłoby większe. ** ''If Marilla had said that Matthew had gone to Bright River to meet a kangaroo from Australia Mrs. Rachel could not have been more astonished.'' (ang.) ** Źródło: s. 12 * – Ja się nie wtrącam, tylko mam własne zdanie o tej sprawie. A zdaniem moim, powinnaś pozwolić Ani wziąć udział w tej rozrywce.<br />– Ty byś uważał, że powinnam jej pozwolić udać się na księżyc, gdyby miała ochotę na taką wycieczkę. Ręczę za to – odpowiedziała kwaśno Maryla. ** Źródło: s. 149 * Jakże to musi być przyjemnie, Marylo, być naprawdę dorosłym, jeśli tak przyjemnie jest być traktowaną jak dorosła.<br />– Nic mi o tym nie wiadomo – rzekła Maryla z westchnieniem ** Źródło: s. 145 * Na Wyspie Księcia Edwarda bowiem panuje zwyczaj kłaniania się każdej spotkanej osobie, czy to znajomej, czy obcej. * ''(…) in Prince Edward island you are supposed to nod to all and sundry you meet on the road whether you know them or not.'' (ang.) ** Źródło: s. 15 * Nie ma nic bardziej irytującego nad mężczyznę, który nie odpowiada… z wyjątkiem kobiety, która nie odpowiada. ** Źródło: s. 40 ** Zobacz też: [[kobieta]], [[mężczyzna]] * – Nie powinnaś tyle myśleć o swojej powierzchowności, Aniu. To nieładnie, że jesteś tak bardzo próżna.<br />– Czy mogę być próżną wiedząc, że jestem strasznie brzydka? – zaprotestowała Ania. – Kocham piękno i cierpię, gdy patrząc w zwierciadło widzę swoją brzydotę. Doznaję wtedy wielkiej przykrości… zupełnie jak wówczas, kiedy patrzę na coś szkaradnego. Żal mi tego, co jest brzydkie.<br />– Pięknym jest czyniący piękno – wyrecytowała Maryla. ** Źródło: s. 78 * Nieco „uznania” od czasu do czasu oddziałuje równie dodatnio, jak najrozumniejsza „wychowawcza uwaga”. ** Źródło: s. 192 * Okupujemy bowiem pewną ceną wszystko, co zdobywamy lub otrzymujemy w życiu. Zaspokojenie cennych ambicji wymaga nakładu pracy, trzeba je czasem okupić niepokojem i samozaparciem, a nawet chwilami złamania. ** Źródło: s. 281 * – (…) słyszałaś, jak mówił: „Któż to jest to dziewczę na estradzie z takimi wspaniałymi tycjanowskimi włosami? Twarzyczkę tę pragnąłbym malować”. Oto masz, Aniu. Ale co to znaczy włosy tycjanowskie?<br />– Przetłumaczone na nasz język znaczą po prostu rude – roześmiała się Ania. ** Źródło: s. 268 ** Zobacz też: [[Tycjan]] ==Cytaty w innym przekładzie== * Nienawiść to po prostu miłość, która zbłądziła z drogi. ** Zobacz też: [[nienawiść]] * Wielkie rzeczy tego świata zawsze mają wpływ na rzeczy małe. ==Zobacz też== * [[Diana Barry]] * [[dziecko]] * [[dziewczynka]] * [[sierota]] {{SORTUJ:Zielone Wzgórze}} [[Kategoria:Ania z Zielonego Wzgórza]] a4gnsmkne3mxjc3yobygy4ghbf0enlu Wojaczek 0 59059 644154 642051 2026-06-16T15:06:00Z Nazwa1234 53893 /* */ 644154 wikitext text/x-wiki [[Plik:Rafałwojaczek.jpg|mały|{{center|Rafał Wojaczek}}]] '''[[w:Wojaczek (film)|Wojaczek]]''' – polski film biograficzny z 1999 w reżyserii Lecha J. Majewskiego; jego treścią jest życie poety [[Rafał Wojaczek|Rafała Wojaczka]]. Autorami scenariusza są Lech J. Majewski i [[Maciej Melecki]]. == Dialogi == * '''Żołnierz''': Co jest Rafał, tak wcześnie wstajesz? <br >'''Rafał Wojaczek''': Nie, tak późno chodzę spać. * '''[[Edward Stachura]]''': Pan coś studiuje?<br > '''Rafał Wojaczek''': Nie jestem aż tak małostkowy. <br > '''Edward Stachura''': Rozumiem. A na papierach warto chyba być. * '''Kelnerka''': Panie Rafałku, wystarczy już tej wódeczki, zjadłby pan coś. <br >'''Rafał Wojaczek''': Królowo, jeszcze raz to samo, żeby mi się dobrze myślało o jedzeniu. == Wypowiedzi postaci == === Rafał Wojaczek === * Niech mnie pan zakopie, ja już i tak jestem trupem. * Nie zasłużyła na takiego megalomana, egoistę, bandytę i świnię jak ja. ** Opis: Wojaczek o matce. * Świętej pamięci Kasia Wojaczek. Żyła lat sześć. Tobie Kasiu się udało... === [[Edward Stachura]] === * Pójdziesz pan drogę budować, pójdziesz pan drewno rzeką spławiać, wszędzie pan pójdziesz i nie będziesz ''Wojaczek'' tylko ''Pan Wojaczek''. ** Opis: do Wojaczka. ==O ''Wojaczku''== * Film Lecha Majewskiego powstał ze skrzyknięcia się paru poetów. ** Autor: [[Tadeusz Sobolewski]] ** Źródło: Jan F. Lewandowski, ''Wielkie kino. 150 filmów, które musisz zobaczyć'', wyd. Videograf II, Chorzów 2006, ISBN 8371833946, s. 301. * W istocie Majewski nakręcił esej filmowy o umieraniu, zanurzony w realiach peerelowskiej prowincji z przełomu Gomułki i Gierka. Ascetyczne, czarno-białe zdjęcia Adama Sikory podkreślają okropieństwo świata, w jakim przyszło żyć Wojaczkowi, osiągając godną uznania – mimo skromności inscenizacyjnej filmu – wizualną sugestię i jednolitość stylistyczną. Niezwykle sugestywna i przejmująca kreacja prowincji z czasów Peerelu, komentująca tajemniczo losy artysty w latach sześćdziesiątych. Dzieło kultowe. ** Autor: Jan F. Lewandowski, ''Wielkie kino. 150 filmów, które musisz zobaczyć'', op. cit., s. 300. [[Kategoria:Polskie filmy biograficzne]] sxenoj5hhtdym6tqhcaq6dg20dimf05 Iwona, księżniczka Burgunda 0 62156 644163 481081 2026-06-16T20:38:39Z Nazwa1234 53893 /* */ 644163 wikitext text/x-wiki '''[[w:Iwona, księżniczka Burgunda|Iwona, księżniczka Burgunda]]''' – dramat autorstwa [[Witold Gombrowicz|Witolda Gombrowicza]] publikowany w 1938 w miesięczniku „Skamander”, wydany w 1958 w Warszawie. * Brzydkie kobiety czasem bardziej uderzają do głowy niż ładne, gdy się podchodzi do nich zbyt blisko. * Czyżby księciu obrzydła, żeby tak rzecz ubrać w słowa, współczesna łatwość stosunków eroto-miłosnych? To nie do wiary. Mnie by coś podobnego nigdy nie obrzydło. * Gwiżdżę na erotyczne stosunki, gwiżdżę na wszystko, żenię się i koniec! * Istnieje gatunek zjawisk, których dżentelmen nie może znać z tej przyczyny, że gdyby je poznał, przestałby być dżentelmenem. * Jeśli ona mnie kocha, to ja… to ja jestem przez nią kochany… A jeśli jestem przez nią kochany, to jestem jej ukochanym… Jestem w niej. Ona mnie ma w sobie. Nie mogę gardzić nią… jeśli mnie kocha. Nie mogę być tutaj gardzącym, gdy tam, w niej, jestem ukochanym. Ach, ja właściwie cały czas myślałem, że ja jestem tu, sobą, w sobie a tu naraz paf! Złapała mnie i znalazłem się w niej jak w potrzasku! Jeśli jestem twoim ukochanym, to nie mogę ciebie nie kochać. Będę musiał ciebie pokochać. * Kobiety zawsze się śmieją. Chichot jest przyrodzonym stanem każdej kobiety, ponieważ w tym stanie jest im najbardziej do twarzy. * Kochamy się, bo ona tak samo mi się nie podoba jak ja jej, i nie ma nierówności. * Na Boga, udawajmy normalnych, skoro nie możemy być normalni, bo inaczej nie wydobędziemy się stąd. * Ona nie jest głupia, tylko jest w głupim położeniu. * Ona wierzy w Boga z powodu swoich defektów i wie o tym. Gdyby nie miała defektów, to by nie wierzyła. Ona wierzy w Boga, ale jednocześnie wie o tym, że Bóg to jedynie plaster na jej psychofizyczne defekty. * Żeby poznać swą lepszość, trzeba wynaleźć sobie kogoś gorszego. [[Kategoria:Polskie utwory dramatyczne]] 6zgvauopsowrfgpwrqnl7gebmuwsnh0 644166 644163 2026-06-16T20:41:35Z Nazwa1234 53893 /* */ 644166 wikitext text/x-wiki '''[[w:Iwona, księżniczka Burgunda|Iwona, księżniczka Burgunda]]''' – [[dramat]] autorstwa [[Witold Gombrowicz|Witolda Gombrowicza]] publikowany w 1938 w miesięczniku „Skamander”, wydany w 1958 w Warszawie. [[Plik:Witold Gombrowicz by Bohdan Paczowski - detail.jpg|mały|{{center|Witold Gombrowicz}}]] * Brzydkie kobiety czasem bardziej uderzają do głowy niż ładne, gdy się podchodzi do nich zbyt blisko. * Czyżby księciu obrzydła, żeby tak rzecz ubrać w słowa, współczesna łatwość stosunków eroto-miłosnych? To nie do wiary. Mnie by coś podobnego nigdy nie obrzydło. * Gwiżdżę na erotyczne stosunki, gwiżdżę na wszystko, żenię się i koniec! * Istnieje gatunek zjawisk, których dżentelmen nie może znać z tej przyczyny, że gdyby je poznał, przestałby być dżentelmenem. * Jeśli ona mnie kocha, to ja… to ja jestem przez nią kochany… A jeśli jestem przez nią kochany, to jestem jej ukochanym… Jestem w niej. Ona mnie ma w sobie. Nie mogę gardzić nią… jeśli mnie kocha. Nie mogę być tutaj gardzącym, gdy tam, w niej, jestem ukochanym. Ach, ja właściwie cały czas myślałem, że ja jestem tu, sobą, w sobie a tu naraz paf! Złapała mnie i znalazłem się w niej jak w potrzasku! Jeśli jestem twoim ukochanym, to nie mogę ciebie nie kochać. Będę musiał ciebie pokochać. * Kobiety zawsze się śmieją. Chichot jest przyrodzonym stanem każdej kobiety, ponieważ w tym stanie jest im najbardziej do twarzy. * Kochamy się, bo ona tak samo mi się nie podoba jak ja jej, i nie ma nierówności. * Na Boga, udawajmy normalnych, skoro nie możemy być normalni, bo inaczej nie wydobędziemy się stąd. * Ona nie jest głupia, tylko jest w głupim położeniu. * Ona wierzy w Boga z powodu swoich defektów i wie o tym. Gdyby nie miała defektów, to by nie wierzyła. Ona wierzy w Boga, ale jednocześnie wie o tym, że Bóg to jedynie plaster na jej psychofizyczne defekty. * Żeby poznać swą lepszość, trzeba wynaleźć sobie kogoś gorszego. [[Kategoria:Polskie utwory dramatyczne]] 210kg46021js8y02t0m8fxwqs0zoec6 Czarodziejska góra 0 63029 644151 565337 2026-06-16T14:42:43Z Nazwa1234 53893 /* */ 644151 wikitext text/x-wiki '''[[w:Czarodziejska góra|Czarodziejska góra]]''' (niem. ''Der Zauberberg'') – powieść autorstwa [[Thomas Mann|Thomasa Manna]]. Tłumaczenie – Józef Kramsztyk, Władysław Tatarkiewicz. [[Plik:Thomas Mann 1929.jpg|mały|{{center|Thomas Mann (1929)}}]] * Czas jest darem bogów, danym człowiekowi, aby z niego korzystał – korzystał służąc postępowi ludzkości. * Człowiek jest podobny bogom, jeśli doznaje uczuć. * Człowiek nie żyje wyłącznie swoim życiem osobistym, jako jednostka, ale świadomie lub nieświadomie, również życiem swojej epoki i swojego pokolenia. * Człowiek w imię dobroci i miłości nie powinien dać śmierci panować nad swymi myślami. * (…) jak bardzo kobiety w swym stosunku do mężczyzn są zależne od zachowania mężczyzny wobec nich (…) Kobiety, tak bym się wyraził, są istotami reaktywnymi bez własnej inicjatywy, są leniwe, w tym sensie że są bierne. * Miłość i wino w pieśni chwal. Lecz przede wszystkim cnotę. ** Zobacz też: [[miłość]] * Najistotniejszym i naturalnym powołaniem człowieka jest jego doskonalenie się. * Nie ma nie-polityki. Wszystko jest polityką. * Przyzwyczajam się do tego, że się nie przyzwyczajam. * Wolność to jest zasada miłości do ludzi. * Zdaje mi się, że ludzkość zaczyna się tam, gdzie ludzie niegenialni sądzą, że się kończy. * Złośliwość to duch krytyki, a krytyka rodzi postęp i uświadomienie. ** Zobacz też: [[złośliwość]] [[Kategoria:Niemieckie powieści obyczajowe]] kh6sq0un4a2kbdunlo5kd9rnm2gfrhj 644152 644151 2026-06-16T14:42:56Z Nazwa1234 53893 /* */ 644152 wikitext text/x-wiki '''[[w:Czarodziejska góra|Czarodziejska góra]]''' (niem. ''Der Zauberberg'') – [[powieść]] autorstwa [[Thomas Mann|Thomasa Manna]]. Tłumaczenie – Józef Kramsztyk, Władysław Tatarkiewicz. [[Plik:Thomas Mann 1929.jpg|mały|{{center|Thomas Mann (1929)}}]] * Czas jest darem bogów, danym człowiekowi, aby z niego korzystał – korzystał służąc postępowi ludzkości. * Człowiek jest podobny bogom, jeśli doznaje uczuć. * Człowiek nie żyje wyłącznie swoim życiem osobistym, jako jednostka, ale świadomie lub nieświadomie, również życiem swojej epoki i swojego pokolenia. * Człowiek w imię dobroci i miłości nie powinien dać śmierci panować nad swymi myślami. * (…) jak bardzo kobiety w swym stosunku do mężczyzn są zależne od zachowania mężczyzny wobec nich (…) Kobiety, tak bym się wyraził, są istotami reaktywnymi bez własnej inicjatywy, są leniwe, w tym sensie że są bierne. * Miłość i wino w pieśni chwal. Lecz przede wszystkim cnotę. ** Zobacz też: [[miłość]] * Najistotniejszym i naturalnym powołaniem człowieka jest jego doskonalenie się. * Nie ma nie-polityki. Wszystko jest polityką. * Przyzwyczajam się do tego, że się nie przyzwyczajam. * Wolność to jest zasada miłości do ludzi. * Zdaje mi się, że ludzkość zaczyna się tam, gdzie ludzie niegenialni sądzą, że się kończy. * Złośliwość to duch krytyki, a krytyka rodzi postęp i uświadomienie. ** Zobacz też: [[złośliwość]] [[Kategoria:Niemieckie powieści obyczajowe]] ndsab9vi2t1tf80dqfcse62zfwyqv3o Anna Siewierska 0 69080 644156 590638 2026-06-16T19:15:40Z VampaVampa 54702 +1 644156 wikitext text/x-wiki '''[[w:Anna Siewierska (politolożka)|Anna Siewierska]]''' – polska politolożka, w latach 2018–2021 rektorka Wyższej Szkoły Europejskiej im. ks. [[Józef Tischner|J. Tischnera]] (WSE). * Biega teraz po ulicach całe pokolenie zatrute błędnym wychowaniem patriotycznym i wrzeszczy „Czysta krew”, „Biała Europa” i „Śmierć wrogom Ojczyzny”. Wyobrażam sobie, jak Pan się musi za nich wstydzić w tej Brukseli! Pisze Pan o potrzebie „zneutralizowania agresji”. Oczywiście! I to przed 11 listopada! Zgodzi się Pan ze mną, że [[Marsz Niepodległości]] powinien w tym roku zamiast hasła „Nasza cywilizacja, nasze zasady” wybrać coś w stylu „Kochaj bliźniego swego”, albo choćby „Głosuj, płać podatki, sortuj śmieci”? ** Opis: odpowiedź [[Ryszard Legutko|Ryszardowi Legutce]], współzałożycielowi WSE, na list do rektorów uczelni wyższych krytykujący ich przychylną postawę wobec Strajku Kobiet. ** Źródło: ''[https://www.facebook.com/wse.krakow/posts/pfbid027tWjuKuehTEab9sDWneAc4repPghdfseGNiwEf1DWPugN25pRx716zZByfnUiqf8l Odpowiedź Rektor WSE na list prof. Ryszarda Legutki do rektorów uniwersytetów i szkół wyższych]'', Wyższa Szkoła Europejska im. ks. Józefa Tischnera w Krakowie, 4 listopada 2020. * Marzę, aby młodzi ludzie chodzili w koszulkach z twarzą Józefa Tischnera, a nie Che Guevary! ** Źródło: rozmowa Anety Gieroń, ''[https://biznesistyl.pl/ludzie/wywiady/6872_prawianiu-nauki-najwazniejsze-sa-watpliwosci.html W uprawianiu nauki najważniejsze są wątpliwości!]'', biznesistyl.pl, 10 maja 2018. ** Zobacz też: [[Ernesto Guevara]], [[Józef Tischner]] {{SORTUJ:Siewierska, Anna}} [[Kategoria:Polscy politolodzy]] [[Kategoria:Wykładowcy polskich uczelni wyższych]] ctjv9jd0tkhuodzoykb8obxcrkg89qa 644170 644156 2026-06-16T23:31:25Z VampaVampa 54702 +4 644170 wikitext text/x-wiki '''[[w:Anna Siewierska (politolożka)|Anna Siewierska]]''' – polska politolożka, w latach 2018–2021 rektorka Wyższej Szkoły Europejskiej im. ks. [[Józef Tischner|J. Tischnera]] (WSE). * Adrian Zandberg był kiedyś wielką nadzieją na zmianę jakości polskiej polityki, ale tak długo nie mógł się zdecydować, czy chce dorosnąć, aż w końcu popadł w syndrom Piotrusia Pana i do krainy Nibylandii pociągnął resztę partii. ** Źródło: Anna Siewierska, ''[https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/2280451,1,syndrom-piotrusia-pana.read Syndrom Piotrusia Pana]'', polityka.pl, 3 grudnia 2024. ** Zobacz też: [[Adrian Zandberg]], [[Partia Razem]] * Biega teraz po ulicach całe pokolenie zatrute błędnym wychowaniem patriotycznym i wrzeszczy „Czysta krew”, „Biała Europa” i „Śmierć wrogom Ojczyzny”. Wyobrażam sobie, jak Pan się musi za nich wstydzić w tej Brukseli! Pisze Pan o potrzebie „zneutralizowania agresji”. Oczywiście! I to przed 11 listopada! Zgodzi się Pan ze mną, że [[Marsz Niepodległości]] powinien w tym roku zamiast hasła „Nasza cywilizacja, nasze zasady” wybrać coś w stylu „Kochaj bliźniego swego”, albo choćby „Głosuj, płać podatki, sortuj śmieci”? ** Opis: odpowiedź [[Ryszard Legutko|Ryszardowi Legutce]], współzałożycielowi WSE, na list do rektorów uczelni wyższych krytykujący ich przychylną postawę wobec Strajku Kobiet. ** Źródło: ''[https://www.facebook.com/wse.krakow/posts/pfbid027tWjuKuehTEab9sDWneAc4repPghdfseGNiwEf1DWPugN25pRx716zZByfnUiqf8l Odpowiedź Rektor WSE na list prof. Ryszarda Legutki do rektorów uniwersytetów i szkół wyższych]'', Wyższa Szkoła Europejska im. ks. Józefa Tischnera w Krakowie, 4 listopada 2020. * Marzę, aby młodzi ludzie chodzili w koszulkach z twarzą Józefa Tischnera, a nie Che Guevary! ** Źródło: rozmowa Anety Gieroń, ''[https://biznesistyl.pl/ludzie/wywiady/6872_prawianiu-nauki-najwazniejsze-sa-watpliwosci.html W uprawianiu nauki najważniejsze są wątpliwości!]'', biznesistyl.pl, 10 maja 2018. ** Zobacz też: [[Ernesto Guevara]], [[Józef Tischner]] * Nie jest (…) rolą polityków kumplowanie się z wyborcami. Polityk sympatyczny niekoniecznie jest politykiem kompetentnym. ** Źródło: rozmowa Wioletty Kruk, ''[https://rzeszow.wyborcza.pl/rzeszow/7,34962,29813484,prof-siewierska-chmaj-ani-ko-ani-zadna-inna-partia-w-polsce.html Anna Siewierska-Chmaj: „Z Konfederacji, podobnie jak z trądziku młodzieńczego, się wyrasta”. Ale jak przyciągnąć młodych?]'', wyborcza.pl, 30 maja 2023. * Nie zachęcamy dzieci i młodzieży do aktywności społecznej, do brania odpowiedzialności – mają zakuwać do testów, wygrywać konkursy, zajmować wysokie miejsca w rankingach. W naszym systemie edukacji nie wychowujemy młodych obywateli, tylko hodujemy przemęczone i zestresowane zombie. Naprawdę trudno mieć później do nich pretensje, że są niezaangażowani politycznie. A dlaczego mieliby być, skoro nikt ich tego nie nauczył? ** Źródło: rozmowa Wioletty Kruk, ''[https://rzeszow.wyborcza.pl/rzeszow/7,34962,29813484,prof-siewierska-chmaj-ani-ko-ani-zadna-inna-partia-w-polsce.html Anna Siewierska-Chmaj: „Z Konfederacji, podobnie jak z trądziku młodzieńczego, się wyrasta”. Ale jak przyciągnąć młodych?]'', wyborcza.pl, 30 maja 2023. * Z Konfederacji, podobnie jak z trądziku młodzieńczego, w końcu się wyrasta. ** Źródło: rozmowa Wioletty Kruk, ''[https://rzeszow.wyborcza.pl/rzeszow/7,34962,29813484,prof-siewierska-chmaj-ani-ko-ani-zadna-inna-partia-w-polsce.html Anna Siewierska-Chmaj: „Z Konfederacji, podobnie jak z trądziku młodzieńczego, się wyrasta”. Ale jak przyciągnąć młodych?]'', wyborcza.pl, 30 maja 2023. ** Zobacz też: [[Konfederacja Wolność i Niepodległość]] {{SORTUJ:Siewierska, Anna}} [[Kategoria:Polscy politolodzy]] [[Kategoria:Wykładowcy polskich uczelni wyższych]] klzyi7u2jj7mowfhsi0kskfs9tdf5yf 644176 644170 2026-06-16T23:56:37Z VampaVampa 54702 +1 644176 wikitext text/x-wiki '''[[w:Anna Siewierska (politolożka)|Anna Siewierska]]''' – polska politolożka, w latach 2018–2021 rektorka Wyższej Szkoły Europejskiej im. ks. [[Józef Tischner|J. Tischnera]] (WSE). * Adrian Zandberg był kiedyś wielką nadzieją na zmianę jakości polskiej polityki, ale tak długo nie mógł się zdecydować, czy chce dorosnąć, aż w końcu popadł w syndrom Piotrusia Pana i do krainy Nibylandii pociągnął resztę partii. ** Źródło: Anna Siewierska, ''[https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/2280451,1,syndrom-piotrusia-pana.read Syndrom Piotrusia Pana]'', polityka.pl, 3 grudnia 2024. ** Zobacz też: [[Adrian Zandberg]], [[Partia Razem]] * Biega teraz po ulicach całe pokolenie zatrute błędnym wychowaniem patriotycznym i wrzeszczy „Czysta krew”, „Biała Europa” i „Śmierć wrogom Ojczyzny”. Wyobrażam sobie, jak Pan się musi za nich wstydzić w tej Brukseli! Pisze Pan o potrzebie „zneutralizowania agresji”. Oczywiście! I to przed 11 listopada! Zgodzi się Pan ze mną, że [[Marsz Niepodległości]] powinien w tym roku zamiast hasła „Nasza cywilizacja, nasze zasady” wybrać coś w stylu „Kochaj bliźniego swego”, albo choćby „Głosuj, płać podatki, sortuj śmieci”? ** Opis: odpowiedź [[Ryszard Legutko|Ryszardowi Legutce]], współzałożycielowi WSE, na list do rektorów uczelni wyższych krytykujący ich przychylną postawę wobec Strajku Kobiet. ** Źródło: ''[https://www.facebook.com/wse.krakow/posts/pfbid027tWjuKuehTEab9sDWneAc4repPghdfseGNiwEf1DWPugN25pRx716zZByfnUiqf8l Odpowiedź Rektor WSE na list prof. Ryszarda Legutki do rektorów uniwersytetów i szkół wyższych]'', Wyższa Szkoła Europejska im. ks. Józefa Tischnera w Krakowie, 4 listopada 2020. * Marzę, aby młodzi ludzie chodzili w koszulkach z twarzą Józefa Tischnera, a nie Che Guevary! ** Źródło: rozmowa Anety Gieroń, ''[https://biznesistyl.pl/ludzie/wywiady/6872_prawianiu-nauki-najwazniejsze-sa-watpliwosci.html W uprawianiu nauki najważniejsze są wątpliwości!]'', biznesistyl.pl, 10 maja 2018. ** Zobacz też: [[Ernesto Guevara]], [[Józef Tischner]] * Nie jest (…) rolą polityków kumplowanie się z wyborcami. Polityk sympatyczny niekoniecznie jest politykiem kompetentnym. ** Źródło: rozmowa Wioletty Kruk, ''[https://rzeszow.wyborcza.pl/rzeszow/7,34962,29813484,prof-siewierska-chmaj-ani-ko-ani-zadna-inna-partia-w-polsce.html Anna Siewierska-Chmaj: „Z Konfederacji, podobnie jak z trądziku młodzieńczego, się wyrasta”. Ale jak przyciągnąć młodych?]'', wyborcza.pl, 30 maja 2023. * Nie zachęcamy dzieci i młodzieży do aktywności społecznej, do brania odpowiedzialności – mają zakuwać do testów, wygrywać konkursy, zajmować wysokie miejsca w rankingach. W naszym systemie edukacji nie wychowujemy młodych obywateli, tylko hodujemy przemęczone i zestresowane zombie. Naprawdę trudno mieć później do nich pretensje, że są niezaangażowani politycznie. A dlaczego mieliby być, skoro nikt ich tego nie nauczył? ** Źródło: rozmowa Wioletty Kruk, ''[https://rzeszow.wyborcza.pl/rzeszow/7,34962,29813484,prof-siewierska-chmaj-ani-ko-ani-zadna-inna-partia-w-polsce.html Anna Siewierska-Chmaj: „Z Konfederacji, podobnie jak z trądziku młodzieńczego, się wyrasta”. Ale jak przyciągnąć młodych?]'', wyborcza.pl, 30 maja 2023. * Ogromna większość polskich przedsiębiorstw to małe, kilkuosobowe firmy, które nie mają możliwości przesuwania pracowników pomiędzy stanowiskami. Utrata pracownika na kilka miesięcy czy nawet rok, to dla nich poważny problem, dlatego to w takich firmach kobiety mają najtrudniej. Rozwiązaniem byłyby agencje pracy tymczasowej, które pomagałyby w wypełnieniu personalnej luki. W tej dziedzinie jest jeszcze w Polsce wiele do zrobienia. Ważne, żeby nie robić tego kosztem pracodawców, bo to tylko wzmacnia ich opór przed zatrudnianiem kobiet. ** Źródło: Katarzyna Grzebyk, Jaromir Kwiatkowski, ''[https://biznesistyl.pl/biznes/opinie-ekspertow/4549_demograficzny-alarm-za-pozno.html Demograficzny alarm. Za późno?]'', biznesistyl.pl, 19 lipca 2016. * Z Konfederacji, podobnie jak z trądziku młodzieńczego, w końcu się wyrasta. ** Źródło: rozmowa Wioletty Kruk, ''[https://rzeszow.wyborcza.pl/rzeszow/7,34962,29813484,prof-siewierska-chmaj-ani-ko-ani-zadna-inna-partia-w-polsce.html Anna Siewierska-Chmaj: „Z Konfederacji, podobnie jak z trądziku młodzieńczego, się wyrasta”. Ale jak przyciągnąć młodych?]'', wyborcza.pl, 30 maja 2023. ** Zobacz też: [[Konfederacja Wolność i Niepodległość]] {{SORTUJ:Siewierska, Anna}} [[Kategoria:Polscy politolodzy]] [[Kategoria:Wykładowcy polskich uczelni wyższych]] 3nhdlcoz79qco65l7316cldvaoehkps Szewcy 0 70971 644160 628631 2026-06-16T20:31:57Z Nazwa1234 53893 /* */ 644160 wikitext text/x-wiki '''[[w:Szewcy|Szewcy]]''' – [[dramat]] napisany przez [[Stanisław Ignacy Witkiewicz|Stanisława Ignacego Witkiewicza „Witkacego”]] w latach 1927–1934 wydany w [[Kraków|Krakowie]] w 1948 nakładem „Czytelnika”. ''Szewcy'' uznawani są za jeden z najważniejszych i najlepszych dramatów Witkacego; są także ostatnim dramatem pisarza. [[Plik:Witkacyblackandwhite.jpg|mały|{{center|Stanisław Ignacy Witkiewicz, autor dramatu (1931)}}]] {{wulgaryzmy}} * A ja to sam nie wiem, jaki jestem: pyknik czy schizoid? * A życie mogłoby być takie pikne, takie straśnie fajne: z Kaśką po całym dniu nieludzkiej pracy wyrżnęlibyśmy sobie po dużym piwie! * Chciałbym żyć krótko jak efemeryda, ale tęgo, a tu wlecze się ta gówniarska kiełbasa bez końca, aż za szary, nudny, jałowcowo-nieśmiertelnikowy horyzont beznadziejnego jałowego dnia, gdzie czeka wszawa zatęchła śmierć. Wciórności do mogilnego kubła – czy jak tam – wszystko jedno. * Czy to tylko nie złudzenie, że my naprawdę nowe życie tworzymy? Może się tak łudzimy, aby ten komfort właśnie usprawiedliwić. A może rządzą nami siły, których istoty nie znamy? I jesteśmy w ich rękach marionetkami tylko. Czemu „mario” – a nie „kaśko-netkami”? Ha? To pytanie z pewnością minie bez echa, a w nim coś z pewnością jest. * Dziwka w majonezie! Czego też taki biedak nie wymyśli! Muszę spróbować! * Hej! Hej! Gadacie, a życie ucieka. Ja bym chciał ich dziwki deflorować, dewergondować, nimi się delektować, jus primae noctis nad nimi sprawować, w ich pierzynach spać, ichnie żarcie żreć aż do twardego rzygu, a potem ichnim duchem od zaświatów się zachłysnąć – ale nie podrabiać to, co oni, tylko lepsze stworzyć: i nowe religie nawet – na pośmiewisko ino, i nowe obrazy, i symfonie, i poematy, i maszyny, i nową całkiem zaistną, śliczną jak moja Hania… * Ichnie dziwki nie śmierdziały tak jak nasze, sturba ich suka malowana, dziamdzia ich szać zaprzała! O Jezu! * Jak można tak mówić: „chłopaki cudne” — brrr... ''otrząsa się ze wstrętu i martwieje'' (...) Otrząsam się ze wstrętu i martwieję. ''Wykonywa to''. * Ma se radio, ma se stylo, ma se kino, ma se daktylo, ma se brzucho i nieśmierdzące, niecieknące ucho. * Mahatma wyrżnął małe piwko <br />I dobrze się zrobiło mu. <br />I będzie odtąd mu już dobrze. <br />Jeśli nie „tam”, to może „tu”! * Milcz, sflądrysynie, milcz, skurczyflaku. * Mnie się chce ładnych kobiet i dużo piwa. A mogę wypić tylko dwa duże i ciągle z tą Kaśką, ciągle z tą Kaśką – a niech to cholera!… * Możecie iść i zdechnąć sobie pod płotem. Wyzwolenie jest tylko przez pracę. * Nie będziemy gadać niepotrzebnych rzeczy. Hej! Hej! Kuj podeszwy! Kuj podeszwy! Skręcaj twardą skórę, łam sobie palce! A, do diabła – nie będziemy gadać niepotrzebnych rzeczy! Książęce buciki! Tylko ja, wieczny tułacz, tym się tułający, że do miejsca zawsze przykuty. Hej! Kuj podeszwy dla tych ścierw! Nie będziemy gadać niepotrzebnych rzeczy – nie! ** Opis: [[pierwsze zdania dzieł literackich|pierwsze zdania dramatu]]. * Niech śmierdzi wszystko, niech się na śmierć ten świat zaśmierdzi i niech się het do cna wyśmierdzi, to może potem zapachnie wreszcie; bo w nim takim, jakim jest, wytrzymać wprost nie można. * ''Nuda. Powoli zapada kurtyna, podnosi się i znowu spada. Nuda coraz gorsza''. * Panu prokuratorowi najwyższego sądu kwaśno w nosie się robi na myśl samą, że on, Jędrek, musi ciągle z tą jedną Kaśką. A sam to on je teozof. Bardzo piknę ma idejki. Ale dziwek ma, ile chce. Ale do tego chciałby tylko z jedną, a z tą się nie da – hi, hi – wszędzie są te same problemy, w stosuneczkach równolegle przesuniętych albo kolineacyjnie podobnych -hi, hi! * Pomyje mrożone piję przez rurkę jak mazagran. Potworne cierpienie! Flaki mam takie odparzone, jakby mi kto lewatywę ze stężonego kwasu solnego dał. * Praca, praca, praca! — Byle jaka niech se będzie, ale niech będzie. * Różnorodność przeżyć nigdy nie zaszkodzi, <br />Jeśli człek się przy tym nie bardzo zasmrodzi, <br />A gdy i to nawet, i tak nic nie szkodzi, <br />Bo właściwie mówiąc, kogo to obchodzi! * Scurviątko. ** Opis: Księżna do Scurvy'ego. * Społeczeństwo jest kobietą – musi mieć samca, który je gwałci – otchłanne myśli – nieprawda? * Takim jest i takim bede, <br />Czym jest dziwkarz, czy też pede. <br />Socjalista czy faszysta. <br />Jam w tym serze jako glista. * Ta metafizyczna książęca prostytuta – po co zdrabniać? – psiakrew, psia ją mać, tę sukę umitrzoną… * Tera bede gadał. Dobrze, żeście mnie zakatrupili, niczego się już nie boję. ** Postać: Sajetan * Tfu, do czorta! Pękła mi aorta! ** Opis: [[ostatnie słowa]] Prokuratora Scurvy’ego. * To ci sturba, psia ją cholera w suszą by ją wlan! * Trzeba mieć duży takt,<br />By skończyć trzeci akt.<br />To nie złudzenie – to fakt. ** Opis: [[ostatnie zdania dzieł literackich|ostatnie słowa dramatu]]. * Ty wandrygo, ty chałapudro, ty skierdaszony wądrołaju, ty chliporzygu odwantroniony, ty wszawy bum… * Tylko wasze przekleństwa skierowane do mnie bawią mnie, wy chlipacy, wy purwykołcie, wy kurdypiełki zafądziane… * W srebrzyste pola chciałbym z Tobą iść<br />I marzyć cicho o nieznanym bycie,<br />W którym byś była moją samotnością,<br />I w noc tę prześnić całe moje życie. * Więc czemu, powtarzam, pan tego sam nie zacznie, mając władzę, która ci na gówno w rękach gnije, skurwysynie, a mogłaby kupą piorunów twórczych być. * Zęby mi wybił – moje zęby jak perełki! [[Kategoria:Polskie utwory dramatyczne]] rwwoaapp6s4m47rnd9nuq72wq6yynit 644161 644160 2026-06-16T20:36:25Z Nazwa1234 53893 /* */ 644161 wikitext text/x-wiki '''[[w:Szewcy|Szewcy]]''' – [[dramat]] napisany przez [[Stanisław Ignacy Witkiewicz|Stanisława Ignacego Witkiewicza „Witkacego”]] w latach 1927–1934 wydany w [[Kraków|Krakowie]] w 1948 nakładem „Czytelnika”. ''Szewcy'' uznawani są za jeden z najważniejszych i najlepszych dramatów Witkacego; są także ostatnim dramatem pisarza. [[Plik:Witkacyblackandwhite.jpg|mały|{{center|Stanisław Ignacy Witkiewicz, autor dramatu (1931)}}]] {{wulgaryzmy}} * A ja to sam nie wiem, jaki jestem: pyknik czy schizoid? * A życie mogłoby być takie pikne, takie straśnie fajne: z Kaśką po całym dniu nieludzkiej pracy wyrżnęlibyśmy sobie po dużym piwie! * Chciałbym żyć krótko jak efemeryda, ale tęgo, a tu wlecze się ta gówniarska kiełbasa bez końca, aż za szary, nudny, jałowcowo-nieśmiertelnikowy horyzont beznadziejnego jałowego dnia, gdzie czeka wszawa zatęchła śmierć. Wciórności do mogilnego kubła – czy jak tam – wszystko jedno. * Czy to tylko nie złudzenie, że my naprawdę nowe życie tworzymy? Może się tak łudzimy, aby ten komfort właśnie usprawiedliwić. A może rządzą nami siły, których istoty nie znamy? I jesteśmy w ich rękach marionetkami tylko. Czemu „mario” – a nie „kaśko-netkami”? Ha? To pytanie z pewnością minie bez echa, a w nim coś z pewnością jest. * Dziwka w majonezie! Czego też taki biedak nie wymyśli! Muszę spróbować! * Hej! Hej! Gadacie, a życie ucieka. Ja bym chciał ich dziwki deflorować, dewergondować, nimi się delektować, jus primae noctis nad nimi sprawować, w ich pierzynach spać, ichnie żarcie żreć aż do twardego rzygu, a potem ichnim duchem od zaświatów się zachłysnąć – ale nie podrabiać to, co oni, tylko lepsze stworzyć: i nowe religie nawet – na pośmiewisko ino, i nowe obrazy, i symfonie, i poematy, i maszyny, i nową całkiem zaistną, śliczną jak moja Hania… * Ichnie dziwki nie śmierdziały tak jak nasze, sturba ich suka malowana, dziamdzia ich szać zaprzała! O Jezu! * Jak można tak mówić: „chłopaki cudne” — brrr... ''otrząsa się ze wstrętu i martwieje'' (...) Otrząsam się ze wstrętu i martwieję. ''Wykonywa to''. * Ma se radio, ma se stylo, ma se kino, ma se daktylo, ma se brzucho i nieśmierdzące, niecieknące ucho. * Mahatma wyrżnął małe piwko <br />I dobrze się zrobiło mu. <br />I będzie odtąd mu już dobrze. <br />Jeśli nie „tam”, to może „tu”! * Milcz, sflądrysynie, milcz, skurczyflaku. * Mnie się chce ładnych kobiet i dużo piwa. A mogę wypić tylko dwa duże i ciągle z tą Kaśką, ciągle z tą Kaśką – a niech to cholera!… * Możecie iść i zdechnąć sobie pod płotem. Wyzwolenie jest tylko przez pracę. * Nie będziemy gadać niepotrzebnych rzeczy. Hej! Hej! Kuj podeszwy! Kuj podeszwy! Skręcaj twardą skórę, łam sobie palce! A, do diabła – nie będziemy gadać niepotrzebnych rzeczy! Książęce buciki! Tylko ja, wieczny tułacz, tym się tułający, że do miejsca zawsze przykuty. Hej! Kuj podeszwy dla tych ścierw! Nie będziemy gadać niepotrzebnych rzeczy – nie! ** Opis: [[pierwsze zdania dzieł literackich|pierwsze zdania dramatu]]. * Niech śmierdzi wszystko, niech się na śmierć ten świat zaśmierdzi i niech się het do cna wyśmierdzi, to może potem zapachnie wreszcie; bo w nim takim, jakim jest, wytrzymać wprost nie można. * ''Nuda. Powoli zapada kurtyna, podnosi się i znowu spada. Nuda coraz gorsza''. * Panu prokuratorowi najwyższego sądu kwaśno w nosie się robi na myśl samą, że on, Jędrek, musi ciągle z tą jedną Kaśką. A sam to on je teozof. Bardzo piknę ma idejki. Ale dziwek ma, ile chce. Ale do tego chciałby tylko z jedną, a z tą się nie da – hi, hi – wszędzie są te same problemy, w stosuneczkach równolegle przesuniętych albo kolineacyjnie podobnych -hi, hi! * Pomyje mrożone piję przez rurkę jak mazagran. Potworne cierpienie! Flaki mam takie odparzone, jakby mi kto lewatywę ze stężonego kwasu solnego dał. * Praca, praca, praca! — Byle jaka niech se będzie, ale niech będzie. * Różnorodność przeżyć nigdy nie zaszkodzi, <br />Jeśli człek się przy tym nie bardzo zasmrodzi, <br />A gdy i to nawet, i tak nic nie szkodzi, <br />Bo właściwie mówiąc, kogo to obchodzi! * Scurviątko. ** Opis: Księżna do Scurvy'ego. * Społeczeństwo jest kobietą – musi mieć samca, który je gwałci – otchłanne myśli – nieprawda? * Takim jest i takim bede, <br />Czym jest dziwkarz, czy też pede. <br />Socjalista czy faszysta. <br />Jam w tym serze jako glista. * Ta metafizyczna książęca prostytuta – po co zdrabniać? – psiakrew, psia ją mać, tę sukę umitrzoną… * Tera bede gadał. Dobrze, żeście mnie zakatrupili, niczego się już nie boję. ** Postać: Sajetan * Tfu, do czorta! Pękła mi aorta! ** Opis: [[ostatnie słowa]] Prokuratora Scurvy’ego. * To ci sturba, psia ją cholera w suszą by ją wlan! * Trzeba mieć duży takt,<br />By skończyć trzeci akt.<br />To nie złudzenie – to fakt. ** Opis: [[ostatnie zdania dzieł literackich|ostatnie słowa dramatu]]. * Ty wandrygo, ty chałapudro, ty skierdaszony wądrołaju, ty chliporzygu odwantroniony, ty wszawy bum… * Tylko wasze przekleństwa skierowane do mnie bawią mnie, wy chlipacy, wy purwykołcie, wy kurdypiełki zafądziane… * W srebrzyste pola chciałbym z Tobą iść<br />I marzyć cicho o nieznanym bycie,<br />W którym byś była moją samotnością,<br />I w noc tę prześnić całe moje życie. * Więc czemu, powtarzam, pan tego sam nie zacznie, mając władzę, która ci na gówno w rękach gnije, skurwysynie, a mogłaby kupą piorunów twórczych być. * Zęby mi wybił – moje zęby jak perełki! == O ''Szewcach'' == * [W tym utworze] filozofia miesza się (...) z trywialnością i grubiaństwem, cynizm z rozpaczą, przenikliwość z brakiem samokontroli, tworząc osobliwe «arcydzieło złego smaku», najbardziej okrutne i prowokacyjne w całej twórczości pisarza. ** Autor: [[Jan Błoński]] ** Źródło: Szewcy. W: Literatura polska: przewodnik encyklopedyczny. T. 2, s. 428, 1991. ISBN 83-01-05369-0. [[Kategoria:Polskie utwory dramatyczne]] grgg4v9d2n63qqe2d1yxzpd6xvrm930 644162 644161 2026-06-16T20:36:51Z Nazwa1234 53893 /* */ 644162 wikitext text/x-wiki '''[[w:Szewcy|Szewcy]]''' – [[dramat]] napisany przez [[Stanisław Ignacy Witkiewicz|Stanisława Ignacego Witkiewicza „Witkacego”]] w latach 1927–1934 wydany w [[Kraków|Krakowie]] w 1948 nakładem „Czytelnika”. ''Szewcy'' uznawani są za jeden z najważniejszych i najlepszych dramatów Witkacego; są także ostatnim dramatem pisarza. [[Plik:Witkacyblackandwhite.jpg|mały|{{center|Stanisław Ignacy Witkiewicz, autor dramatu (1931)}}]] {{wulgaryzmy}} == Cytaty z dramatu == * A ja to sam nie wiem, jaki jestem: pyknik czy schizoid? * A życie mogłoby być takie pikne, takie straśnie fajne: z Kaśką po całym dniu nieludzkiej pracy wyrżnęlibyśmy sobie po dużym piwie! * Chciałbym żyć krótko jak efemeryda, ale tęgo, a tu wlecze się ta gówniarska kiełbasa bez końca, aż za szary, nudny, jałowcowo-nieśmiertelnikowy horyzont beznadziejnego jałowego dnia, gdzie czeka wszawa zatęchła śmierć. Wciórności do mogilnego kubła – czy jak tam – wszystko jedno. * Czy to tylko nie złudzenie, że my naprawdę nowe życie tworzymy? Może się tak łudzimy, aby ten komfort właśnie usprawiedliwić. A może rządzą nami siły, których istoty nie znamy? I jesteśmy w ich rękach marionetkami tylko. Czemu „mario” – a nie „kaśko-netkami”? Ha? To pytanie z pewnością minie bez echa, a w nim coś z pewnością jest. * Dziwka w majonezie! Czego też taki biedak nie wymyśli! Muszę spróbować! * Hej! Hej! Gadacie, a życie ucieka. Ja bym chciał ich dziwki deflorować, dewergondować, nimi się delektować, jus primae noctis nad nimi sprawować, w ich pierzynach spać, ichnie żarcie żreć aż do twardego rzygu, a potem ichnim duchem od zaświatów się zachłysnąć – ale nie podrabiać to, co oni, tylko lepsze stworzyć: i nowe religie nawet – na pośmiewisko ino, i nowe obrazy, i symfonie, i poematy, i maszyny, i nową całkiem zaistną, śliczną jak moja Hania… * Ichnie dziwki nie śmierdziały tak jak nasze, sturba ich suka malowana, dziamdzia ich szać zaprzała! O Jezu! * Jak można tak mówić: „chłopaki cudne” — brrr... ''otrząsa się ze wstrętu i martwieje'' (...) Otrząsam się ze wstrętu i martwieję. ''Wykonywa to''. * Ma se radio, ma se stylo, ma se kino, ma se daktylo, ma se brzucho i nieśmierdzące, niecieknące ucho. * Mahatma wyrżnął małe piwko <br />I dobrze się zrobiło mu. <br />I będzie odtąd mu już dobrze. <br />Jeśli nie „tam”, to może „tu”! * Milcz, sflądrysynie, milcz, skurczyflaku. * Mnie się chce ładnych kobiet i dużo piwa. A mogę wypić tylko dwa duże i ciągle z tą Kaśką, ciągle z tą Kaśką – a niech to cholera!… * Możecie iść i zdechnąć sobie pod płotem. Wyzwolenie jest tylko przez pracę. * Nie będziemy gadać niepotrzebnych rzeczy. Hej! Hej! Kuj podeszwy! Kuj podeszwy! Skręcaj twardą skórę, łam sobie palce! A, do diabła – nie będziemy gadać niepotrzebnych rzeczy! Książęce buciki! Tylko ja, wieczny tułacz, tym się tułający, że do miejsca zawsze przykuty. Hej! Kuj podeszwy dla tych ścierw! Nie będziemy gadać niepotrzebnych rzeczy – nie! ** Opis: [[pierwsze zdania dzieł literackich|pierwsze zdania dramatu]]. * Niech śmierdzi wszystko, niech się na śmierć ten świat zaśmierdzi i niech się het do cna wyśmierdzi, to może potem zapachnie wreszcie; bo w nim takim, jakim jest, wytrzymać wprost nie można. * ''Nuda. Powoli zapada kurtyna, podnosi się i znowu spada. Nuda coraz gorsza''. * Panu prokuratorowi najwyższego sądu kwaśno w nosie się robi na myśl samą, że on, Jędrek, musi ciągle z tą jedną Kaśką. A sam to on je teozof. Bardzo piknę ma idejki. Ale dziwek ma, ile chce. Ale do tego chciałby tylko z jedną, a z tą się nie da – hi, hi – wszędzie są te same problemy, w stosuneczkach równolegle przesuniętych albo kolineacyjnie podobnych -hi, hi! * Pomyje mrożone piję przez rurkę jak mazagran. Potworne cierpienie! Flaki mam takie odparzone, jakby mi kto lewatywę ze stężonego kwasu solnego dał. * Praca, praca, praca! — Byle jaka niech se będzie, ale niech będzie. * Różnorodność przeżyć nigdy nie zaszkodzi, <br />Jeśli człek się przy tym nie bardzo zasmrodzi, <br />A gdy i to nawet, i tak nic nie szkodzi, <br />Bo właściwie mówiąc, kogo to obchodzi! * Scurviątko. ** Opis: Księżna do Scurvy'ego. * Społeczeństwo jest kobietą – musi mieć samca, który je gwałci – otchłanne myśli – nieprawda? * Takim jest i takim bede, <br />Czym jest dziwkarz, czy też pede. <br />Socjalista czy faszysta. <br />Jam w tym serze jako glista. * Ta metafizyczna książęca prostytuta – po co zdrabniać? – psiakrew, psia ją mać, tę sukę umitrzoną… * Tera bede gadał. Dobrze, żeście mnie zakatrupili, niczego się już nie boję. ** Postać: Sajetan * Tfu, do czorta! Pękła mi aorta! ** Opis: [[ostatnie słowa]] Prokuratora Scurvy’ego. * To ci sturba, psia ją cholera w suszą by ją wlan! * Trzeba mieć duży takt,<br />By skończyć trzeci akt.<br />To nie złudzenie – to fakt. ** Opis: [[ostatnie zdania dzieł literackich|ostatnie słowa dramatu]]. * Ty wandrygo, ty chałapudro, ty skierdaszony wądrołaju, ty chliporzygu odwantroniony, ty wszawy bum… * Tylko wasze przekleństwa skierowane do mnie bawią mnie, wy chlipacy, wy purwykołcie, wy kurdypiełki zafądziane… * W srebrzyste pola chciałbym z Tobą iść<br />I marzyć cicho o nieznanym bycie,<br />W którym byś była moją samotnością,<br />I w noc tę prześnić całe moje życie. * Więc czemu, powtarzam, pan tego sam nie zacznie, mając władzę, która ci na gówno w rękach gnije, skurwysynie, a mogłaby kupą piorunów twórczych być. * Zęby mi wybił – moje zęby jak perełki! == O ''Szewcach'' == * [W tym utworze] filozofia miesza się (...) z trywialnością i grubiaństwem, cynizm z rozpaczą, przenikliwość z brakiem samokontroli, tworząc osobliwe «arcydzieło złego smaku», najbardziej okrutne i prowokacyjne w całej twórczości pisarza. ** Autor: [[Jan Błoński]] ** Źródło: Szewcy. W: Literatura polska: przewodnik encyklopedyczny. T. 2, s. 428, 1991. ISBN 83-01-05369-0. [[Kategoria:Polskie utwory dramatyczne]] cfbnfc6d1yu0mblz2r8cidct5xstjqf The Cure 0 72976 644157 643291 2026-06-16T19:20:42Z Nazwa1234 53893 /* */ 644157 wikitext text/x-wiki '''[[w:The Cure|The Cure]]''' – brytyjski zespół [[rock]]owy. [[Plik:Robert Smith - The Cure - Roskilde Festival 2012 - Orange Stage.jpg|mały|{{center|[[Robert Smith]], lider zespołu (2012)}}]] * Próbowałem się z tego śmiać<br />Ukryć to za kłamstwami<br />Próbowałem się z tego śmiać<br />Chowam łzy w oczach<br />Ponieważ chłopaki nie płaczą. ** ''I tried to laugh about it<br />Cover it all up with lies<br />I tried to laugh about it<br />Hiding the tears in my eyes<br />'Cause boys don't cry.'' (ang.) ** Źródło: utwór ''Boys Don't Cry'' [[Kategoria:Brytyjskie zespoły rockowe]] hw5ecie52c8adevuubnnhdx355exxvk